glamorous2
02.07.18, 09:33
Witajcie, jest tu mnostwo madrych ludzi wiec i tu popytam. Otoz dwa miesiace temu przydarzylo mi sie czestsze siusianie. Ale to sie czasem zdarza, wiec olalam. Pech chcial, ze pojechalam wtedy na baseny, w sumie bardziej sluzbowo. Pare dni pozniej sie zaczelo. Szczypanie bol przy siusianiu, bol w dole brzucha ciagnacy jak na okres/to bol jajnikow. Ginekolog stwierdzil zapalenie pecherza, kazal brac furagine a jak ona nie pomoze cipronex. Pomoglo, na kilka dni. Bole brzucha byly najbardziej dokuczliwe po porannym siusianiu, wtedy z dwie godziny mnie tez pobolewalo. Badanie moczu nie wykazalo leukocytow ani nic. Pod odstawieniu lekow zrobilam posiew. Wyszedl watpliwy, 3 rodzaje bakterii, 40 tysiecy. Usg brzucha w normie. Robione dwa a nawet trzy razy, bo pierwszy raz przezpochwowo. Zdesperowana bralam furagine dalej, ktora nawet pomagala. Na dzien dzisiejszy dalej nie wiem co jest. Bol wlazl w lewy jajnik jakby, boli na wylot. Bol podobny do tego owulacyjnego, ale tak mnie boli tylko przy ruszaniu sie intensywniej i przy siadaniu, a to rwie non stop prawie. Moja lekarka POZ twierdzi, ze to nie pecherz, moze chlamydia a moze jelita? Wypisala skierowanie do urologa i na kolonoskopie. Tylko jak jelita, jak wszystko zaczelo sie od pecherza;///?? CO robic:((