Hipohondria albo już po mnie -tylko szczerze

12.08.18, 14:42
W czwartek wieczorem siedziałem w ogrodzie z moim psem ( szczepiony )
I czarek coś wyniuchał albo to była mysz albo kret albo szczur
I to coś przeleciało obok mojej nogi ( ważne nie poczułem bólu ) poza tym bylkem w długich spodniach w skarpetach i w papciach
To wszystko trwało mniej niż sekunde ,dodam ze nie miałem z tym styczności przez rece
Załamałem się że dostane wścieklizne ,powiedziałem o tym mamie
W piątek z uwagi że nie było mojego lekarza domowego będzie poniedziałek byłem u mojego znajomego weterynarza pana Andrzeja z płaczem opowiedziałem mu tą sprawę
Andrzej powiedział że po 1 ze przebiegło coś to normalne bo się bało psa po drugie w Andrychowie nie ma wścieklizny od 6 lat i po 3 u takich małych zwierząt ( nietoperz wykluczony bo to coś biegło po ziemi nie latało ) praktycznie się nie zdarza wścieklizna
Spytał się mnie też czy mnie to coś ugryzło ,powiedziałem mu że nie poczułem bulu ,oglądnął dokładnie nogi obie brak zadraśniecia nawet
Powiedział ze bym czuł i by się lała krew ,
Stwierdził wiec ze w takich sytuacji tradycyjnie panikuje ( mam Uraz do tych rzeczy ) i panikuje
Zadzwoniłem do kliniki do Krakowa pani doktor tęz mi to samo powiedziała
To samo powiedziało mi parę lekarzy z jednym lekarzy z Bydgoszczy
Chce się zaszczepić przeciw wścieklixne lekarze odradzają i nie godzą się ponieważ po 1 nie ma wskazań i po drugie szczepienia mogąbyć niebezpieczne dla zdrowia i mogłby mi zrobić wiecej szkody
Co wy na to ?
Co mam robić ?
Czy zaszczepić się profilaktycznie tak dla spokoju ?

Czczy po prostu to olać czy to znowu moja głupia hipochondria
Szukam dobrej fachowej dorady
    • snajper55 Re: Hipohondria albo już po mnie -tylko szczerz 13.08.18, 00:22
      Dlaczego nie leczysz hipochondrii, swojej jedynej prawdziwej choroby? Pół drogi masz już za sobą - zdajesz sobie sprawę, że jesteś chory. Większość pacjentów nie uświadamia sobie że są hipochondrykami.

      S.
      • sp9tcu Re: Hipohondria albo już po mnie -tylko szczerz 13.08.18, 05:46
        snajper55 napisał:

        > Dlaczego nie leczysz hipochondrii, swojej jedynej prawdziwej choroby? Pół drogi
        > masz już za sobą - zdajesz sobie sprawę, że jesteś chory. Większość pacjentów
        > nie uświadamia sobie że są hipochondrykami.
        >
        > S.

        Ale obawa o zdrowie wygrywa
        już się widzę w trumnie

        pytam się snajper czy można dostać czy nie
    • sp9tcu śledztwo cześć 1 13.08.18, 08:23
      Był czwartek 9 sierpnia wieczór
      bardzo ciepło
      siedziałem na krześle na polu
      z psem ( czarek szczepiony ostatnio 27 czerwca )
      czarek jak zawsze niuchał w ziemi i zjadał ślimaczki ale to na marginesie
      w pewnym momencie podszedł pod drzewo iglaste
      i coś wykopał to coś zakwiczało no tabene
      i przeleciało obok moich nóg
      wszystko trwało moze pół sekundy taki rzut odrzutowca ot

      teraz bardzo ważne
      1- miałem spodnie długiez dresu i skarpety oraz papcie
      2- nie poczułem żadnego bulu ITD
      3- zaraz poszedłem do domu i opowiedziałem to rodzinie
      od razu przyglądałem się nogom
      ani deko drasniecia ,żadnej świerzej rany ,zero zadrapania

      W piatek wykonałem kolejne czyności z uwagi że na to jestem uczulony ( stres psychiczny

      1- poszedłem do mojego znajomego weterynarza który opiekuje się moim psem i doradza mi na rózne tematy związane z wscieklizną

      od razu wetek powiedział
      czarek wyczuł albo to była mysza moze kret szczur raczej nie
      nietoperz odpada bo to coś chodzilo po ziemi

      po 2
      W Andrychowie osttanio wścieklizna była 6 lat temu
      a u małym zwierząt nie pamieta ( myszy ,szczury , krety )

      po 3
      musiałby mnie ugryź to zwierze i to mocno
      wiec od razu pokazałem obie nogi
      wetek szukał czy coś takiego było
      nie znalazł
      żadnych zadraśnieć żadnych ran , ITD

      z tego stwierdził że nie ma szans by dostał wścieklizny

      z uwagi ze to nie jest moja pierwsza sprawa
      z myszami i wscieklizną

      zadzwoniłęm do pana profesora Haloty z BYdgoszczy który jest m szefem
      juz jeden raz lub dwa tłumaczył mi że nie ma szans
      szybko opisałem swoją sprawę ITD

      stwierdził że w tem sposób nie mogę dostać wścieklizny
      i ze takie małe zwierzeta jak mysz ,kret a nawet szczur nie przenoszą wścieklizny
      oraz z uwagi że z tego co mówie nie ugreyzły mnie
      a bylo by widać i czuć
      nie mogę dostać wścieklizny
      i jestem bezpieczny

      Dzwoniłęm też do kilku szpitali zakaźnych
      powiedziano ze w taki przypadku nie ma mozliwości
      jeden lekarz zaproponował mi szczepienie profilaktyczne
      ale to juz przerabiałem wiele razy miałem obawy
      i lekarze nigdy nie zgadzali się na szczepienie i odradzali
      z uwagi
      1- nie ma wskazań
      2- według ich nie mogę dostać wścieklizny
      3- szczepienie mogło by mi bardzo zaszkodzić ( jestem aklergikiem )

      mam kilka pytań
      ale na począntku zadam jedno

      czy z tego co pisałem
      istnieje prawdopodobieństwo ze mogę dostać wścieklizne
    • koziorozka Re: Hipohondria 13.08.18, 09:05
      Kilku lekarzy już ci mówiło, że masz to olać, a ty bardziej anonimowym znachorom z internetu uwierzysz?
      Nic ci nie będzie, nic cię nie ugryzło.

      Hipochondria - naucz się nazwy swojej przypadłości, bo byki ortograficzne też się leczy ;)
    • sp9tcu Re: Hipohondria albo już po mnie -tylko szczerz 13.08.18, 12:02
      Własnie byłem u lekarza domowego
      i już pierwszy bład
      powinem zacząć od niego

      LD ( mój lekarz domowy )
      częnsto śmieje się ze mnie itd
      tym razem podszedł do tematu bardzo poważnie
      zrobił wywiad
      potem oglądał moje nogi bardzo dokładnie

      potem wypisał zaświadczenie nastepującej treści

      Brak stwierdzonych otwartych ran skóry
      wykluczam stan po pogryzieniu

      podpis , itd
      miła kulturalna rozmowa

      powiedział gdyby coś nie było tak
      to od razu w trybie pilnym skierował mnie do lekarza chorób zakaźnych lub szpitala

      40 lat nie było wśieklizny w Andrychowie
      tak się wścieklizna nie przenosi

      ulga miałem jeszcze dzwonić w kilak miejsc
      ale olewam

      tylko jak to wytłumaczę mojemu rozumowi

      oczywiście pujde do psychologa

      podjąłem też kilka innych decyzji

      wypisuje się z kilku for

      zostaje jesli chodzi o fora medyczne
      tylko tutaj , oczywiscie jak mnie snajper od odszczeli

      czas się uspokoić

      wnioski wyciągniemy wkrótce
Pełna wersja