łupież różowy Gilberta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 23:02
Mam wirusa Gilberta, czy ktoś z was to miała i w jaki sposób i pojakim
czasie go udało się wyleczyć?? Mam przepisane leki i stosuję je już 2
tygodnie i nic sie nie zmienia. Problem nawet jeszcze większy niż przed
braniem tabl:(
Prosze poradzcie coś...

    • rezurekcja Re: łupież różowy Gilberta 20.10.04, 09:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=16708561
      a jak poszukasz troche dalej, znajdziesz jesszcze jedna strone

      schorzenia dermatologiczne z reguly leczy sie dlugo.
      • Gość: dusia Re: łupież różowy Gilberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 09:00
        dziękuję, weszłam i poczytałam sobie. widze ze powoli krostki zaczynaja w
        niektórych miejscach znikać. pozdrawiam:)
    • inecita Re: łupież różowy Gilberta 21.10.04, 19:57
      to sie nazywa Giberta... mam to od dwóch tygodni... koszmar nie? znajdziesz
      moje posty na forum sprzed około tygodnia... . NICZYM !!! nie smaruj to schodzi
      samo po max 8 tygodniach. nie ma lekarstw.
      łaczę się w bólu
      • Gość: dusia Re: łupież różowy Gilberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 08:58
        mam przepisane vratizolin, puder w plynie do smarowania i tabletki virvix do
        łykania. W niektórych miejscach na brzuchu mi juz troche zeszlo. Ale za to w
        innych miejscach wyskakują jakieś nowe. Poszłam tydzień temu na aerobik i
        okazuje sie że wysiłek fizyczny przyczynil sie do powstania następnych.
        Dermatolog powiedziała że jak mi sie tamte lki skończą to mam przyjsc po
        następne no a Ty mowisz że to i tak samo przejdzie...I tak w sumie nie smaruje
        tego bardzo czesto, zdaza sie ze jednego dnia to nawet zapomne, wiec chyba masz
        racje ze to po prostu musi samo przejsc, podobnie jak opryszczka(samo
        powstanie, samo sie wyleczy, jedynie mozesz troszeczke to przyspieszyc, noi
        samo sie wygoi)....MAM NADZIEJE ŻE JUZ za niedlugo nam to zniknie jak sie
        bedziemy tak razem wspierały moja inecito:)
        • inecita Re: łupież różowy Gilberta 27.10.04, 22:39
          qrva, jest juz tez na twarzy... cierpie juz równo miesiac!!!!!
    • karambus Re: łupież różowy Gilberta 28.10.04, 07:28
      Hej
      Ja też dostałem tego paskudztwa.
      Już jakieś 2 tygodnie i cały czas ilość plam się zwiększa, zwłaszcza po wysiłku.
      Dermatolog zaleciła różne maści i kąpiel w krochmalu - jeszcze nie próbowałem,
      być może złagodzi objawy.
      Z powodu Giberta musiałem zrezygnowac z basenu.
      Dlaczego to musi trwać aż tak długo, czy naprawdę nie ma jakiegoś specyfiku,
      który może zlikwidować to błyskawicznie?
      pozdrawiam
    • Gość: Kora Re: łupież różowy Gilberta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 11:59
      nie ma powodu do zmartwienia - miałam zatrzęsienie różowych plamek ,ordynator oddziłu dermatologicznego zaleciła wyłącznie obserwację -jest to choroba wirusowa- po pełnym "wysypie"-stąd plamek coraz więcej-po około pięciu tygodniach zaczęły blednąć aż do zniknięcia-zaznaczam bez trucia się chemią-swoją drogą ciekawe co lekarz przepisał przecież i tak to nie pomoże. Pozdrawiam
      • monka_25 Re: łupież różowy Gilberta 28.10.04, 13:30
        hehehe też to złapałam za młodu na basenie wszystko zaczęło się od 1 mAŁEJ
        KROSTKI NA BRZUCHU, która się powiększyla i rozniosła wszedzie!!! Smarowalam
        sie wtedy jakimś mazidlem przepisanym przez dermatologa na samo wspomnienie
        fujjjjjjjjjjjjjjjjj łącze sie w bólu ;)))
    • Gość: aga (inecita) Re: łupież różowy Gilberta IP: *.chello.pl 28.10.04, 21:52
      nieeeeee mam już tego dośc, to ku*****stwo trwa już 3 tygodnie a krosty nadal
      się pojawiają w zatrwazającym tempie, stare natomiast znikaja wolno. Od kilku
      dni rozrosły się na twarzy. Jestem załamana i prawie nie wychodzę z domu. Mam
      już wszystkiego dosyc, naprawdę, tylko usiąść i płakać.
    • Gość: mooncake Re: łupież różowy Giberta (pityriasis rosea) IP: *.netvigator.com 29.10.04, 07:28
      W tym linku ponizej jest napisane, zeby sie NIE KAPAC tylko stosowac nawilzajacy
      krem na zaatakowane miejsca, gdyz nawet czysta woda podraznia skore. Jesli
      swedzi to mozna zastosowac masc kortizonowa. Zadne lekarstwa nie przyspieszaja
      wyleczenia, jedynie lagodza swedzenie. Jesli stan jest ciezki to stosuje sie
      steroidy (ale jest to dosc niebezpieczne, bo moga wystapic powazne skutki
      uboczne) albo naswietlania ultrafioletem.

      Pocieszajace jest to, ze rzadko wystepuje po raz drugi.

      Strasznie Wam wspolczuje...

      http//dermnetnz.org/viral/pityriasis-rosea.html
Pełna wersja