Dodaj do ulubionych

Zapalenie zatok i problem z górnymi powiekami.

21.03.20, 11:57
Witam.
Jestem już tak zdesperowana, że muszę napisać. Od poniedziałku zaczęło mi się choróbsko (piąte w tym roku!), gorączka do 38 stopni, okropne bóle mięśni i rozbicie. Z każdym dniem się pogarszało, doszedł ból nosa, katar a później zapchanie. Temperatury rosły już do 38,5-39. Wtedy już zaczęły mi trochę puchnąć powieki. Miałam teleporady (w związku z kwarantanną lekarze w ostateczności przyjmują do siebie) z których wynikło, że to mogą być zatoki i w razie braku poprawy iść do przychodni na nocny dyżur. Tak się stało, gdy dopadła mnie gorączka 39,6 i moje powieki były w jeszcze gorszym stanie...Leki nie działały, branie na zmianę apapu i nurofenu zupełnie nic nie dawało. Siedziałam ciągle z wysoką gorączką, drgawkami, migreną. Na nocnym dyżurze ostatecznie stwierdzono, że to zatoki, dostałam syrop, psikacz do nosa i antybiotyk trzydniowy, co mi się wydaję małą porcją, ale okej. Dodam, że to mój trzeci antybiotyk w tym roku. Wzięłam drugą tabletkę wczoraj, dzisiaj czeka mnie ostatnia. I niestety, poprawy są tylko w związku z gorączką, jest niższa, ale reszta objaw dalej jest. Moje powieki są jeszcze mocniej spuchnięte. Dodam, że muszę teraz ciągle nosić soczewki - nie mam okularów aktualnych (wszystkie za małe...) a bez soczewek widzę tylko baaardzo rozmazane plamy, a jakoś trzeba brać leki, jeść i chodzić do łazienki. Oczy nie bolą, nie szczypią, tylko są opuchnięte. Nie wiem, co robić z tym, czy to na pewno typowe od zatok czy jednak coś innego? Nigdy nie miałam problemów z oczami, nawet zaczerwienienie oczu mnie dotyczy bardzo sporadycznie.
Boję się, że gorączka wróci i znowu będę w stanie „rozjechał mnie czołg”. Przez ciągłe chorowanie tracę siłę do wszystkiego i czuję olbrzymią beznadzieję. Może ktoś był w podobnej sytuacji i zaradzi.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka