Dodaj do ulubionych

Bardzo zniszczone dłonoe

31.10.20, 14:47
Witam. Pisze w sprawie swojej mamy. Moja mama od dłuższego czasu ma problem z dłoniami i ogólnie z rękami.moja mama bardzo dużo pracuje fizycznie i ma bardzo często kontakt z detergentami. Bardzo dużo sprząta bo nie umie usiedzieć bez pracy.mama chodziła po lekarzach i dermatologach i nic jej nieumieli pomóc. Mama stara się wykonywać swoje prace w domu jak i w pracy w rękawiczkach ale jej skòra strasznie sie psuje i łuszczy,boli i piecze. Mama dba o higiene bardzo. Czy ktoś ma jakieś rady dla niej?? Dodaje zdjęcia rąk
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Bardzo zniszczone dłonoe 31.10.20, 15:58
      Nie należy używać gumowych rękawiczek do dłuższej pracy, bo najzdrowsza skóra tego nie wytrzyma.

      Jeżeli praca fizyczna nie wymaga moczenia rąk, to trzeba ją wykonywać w rękawiczkach bawełnianych (lepiej niezbyt cienkich), wkładanych na dłonie porządnie wysmarowane tłustym Dermosanem. W razie konieczności wsadzania rąk do wody trzeba zakładać na wierzch rękawiczki gumowe (muszą mieć większy rozmiar, żeby zmieścić w środku te bawełniane). Nigdy nie zakładać gumy bezpośrednio na skórę.

      Warto też przebadać się pod kątem awitaminozy. Miałam koleżankę z podobnymi problemami skórnymi, pomogło jej dopiero leczenie wewnętrzne, ale warto poradzić się lekarza, bo nie pamiętam, jakie witaminy dostała. Chyba A, ale pewnie jeszcze jakieś.

      I następna sprawa - czy mama nie ma ostatnio jakichś zmartwień, nie stresuje się czymś? Bo znam kilka przypadków podobnie zachowującej się skóry na dłoniach podczas silnego stresu. Po zmianie samopoczucia zmiany skórne ustępowały po kilku dniach, no ale nie było w tamtych przypadkach dodatkowych czynników podrażniających skórę.

      Należy też unikać przesadnego dbania o higienę, bo to pozbawia skórę tłuszczu. Detergenty do mycia rąk muszą być bardzo delikatne, np. takie dla niemowląt. I po każdorazowym myciu wetrzeć Dermosan; jeżeli po myciu już nie będzie się nakładać rękawiczek, to nie nakładać go grubo, wtedy cienka warstwa szybko się wchłonie i dłonie nie będą ślisko-lepkie.
    • brak.slow Re: Bardzo zniszczone dłonoe 05.11.20, 14:44
      troche to wygląda jak grzybica - zawilgocone dłonie w rekawiczkach, wiec nietrudno o infekcję grzybiczą.
      Kolejna sprawa, ze jest mozliwe, ze mama ma po prostu uczuelnie na lateks, albo gume...?
      Co konrektenie mowili lekarze? Nic nie pomogli? żadnych leków, witamin?
      Jesli faktycznie nie udalo im sie nic, ja
      intuicyjnie zastosowalabym terapię przeciwgrzybiczą, taką jak sie robi na stopy.
      plus maści z witaminą A+E,
      nie trzymać rąk w ciągłej wilgoci,
      suplementować A+E także doustnie.
      unikać kontaktu z lateksem
      nie myc ciągle rąk detergentami, mydłami, bo to nic nie da.

      Daj znać czy się coś poprawiło.
    • mrs.rena Re: Bardzo zniszczone dłonoe 06.11.20, 19:28
      Moja 83-letnia mama ma dokładnie ten sam problem. Kiedyś pojawił się kilkanaście lat temu i po pewnym czasie samo ustąpiło. Teraz od roku sytuacja wygląda jeszcze gorzej niż na załączonych zdjęciach. Dłonie są opuchnięte, czerwone, wyglądają jak przypieczone. Zauważyłam, że jest jakieś powiązanie ze stresem, jak tu ktoś pisze. Z uwagi na wiek osobiście chodziłam z mamą na prywatne wizyty do dermatologa aby czegoś nie pominęła i nie zapomniała. Przetestowałyśmy już stosy leków, maści i kremów. Bez skutku. Do prania kupiłam płyn dla niemowląt bo to mi jeszcze nie dawało spokoju. Kontakt z wodą w rękawiczkach, wewnątrz bawełniane. Jedyne co mi przychodzi do głowy to może reakcja organizmu na leki na nadciśnienie, bo takie stosuje. Praktycznie każdy ma w ulotce m.in. jako skutek uboczny wszelkiego rodzaju wysypki, uczulenia itp. Bo już nie widzę innego powiązania. A te leki brać musi.
      Jeśli ktoś ma jakiś pomysł to i ja chętnie skorzystam. To bardzo stresuje moją mamę i chyba nakręca problem.
      • horpyna4 Re: Bardzo zniszczone dłonoe 07.11.20, 18:59
        Jeżeli ma związek ze stresem, to należy zlikwidować źródło stresu, lub podawać leki uspokajające. Jeżeli stres pogłębia się wskutek tych zmian, to nastąpiło błędne koło, a właściwie dodatnie sprzężenie zwrotne. Trzeba je przerwać, czyli wytłumaczyć mamie, że przyczyną jest stres i jak przestanie się tym przejmować, to problem ustąpi; jeżeli ma jeszcze jakieś inne źródło, to przynajmniej osłabnie.

        Co do reakcji na leki, to tych przeciw nadciśnieniu jest bardzo dużo i warto porozmawiać z lekarzem, żeby spróbował je zmienić. Przy silnym nadciśnieniu zazwyczaj bierze się więcej niż jeden lek, więc warto zmienić jeden i obserwować działanie tego nowego. Jak nie będzie różnicy, to zmienić następny.

        Dermatolodzy rzadko potrafią sobie poradzić z tym problemem, bo nie dotyczy on samej skóry. Jednemu ze znajomych trochę pomagała maść zawierająca mocznik, ale dopiero jak usłyszał ode mnie na jakim to tle, to mógł sobie lepiej poradzić. A dermatolog zupełnie nie kojarzył tego ze stresem.

        Co do mydeł, to po prostu nie należy używać alkalicznych, chociaż obecnie takich prawie nie ma (kilkadziesiąt lat temu były i trudno było dostać inne). Można używać mydła dla dzieci, można NIVEA, albo DOVE. Nie wolno robić nawet małych ręcznych przepierek w proszkach przeznaczonych do pralek, bo one nie mają dodatków chroniących ręce; najgorszy pod tym względem jest chyba proszek OMO.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka