Dodaj do ulubionych

lekarze nie wiedzą co mi jest

20.03.21, 10:03
Cześć. Na przestrzeni 10 lat byłem u kilkunastu (może 15 lekarzy) lekarzy. Stosowałem się do skierowań zalecanych. Na krzyż kilkukrotnie odwiedziłem zalecanych specjalistów. Wydałem sporo pieniędzy. Przy okazji wykryłem kilka chorób (choć taki plus z tego)

Lekarze nie wiedzą co mi jest. Od żadnego nie dostałem diagnozy na papierze. Jeśli naprawdę mam zaburzenia nerwicowe to nikt mi ich nie zdiagnozował nie mówiąc o tym, że przyniósł poprawę. Mam objawy obiektywne namacalne i zmierzalne.

Mój pomysł to nadal drążyć badania żeby wykluczyć i nie przegapić faktycznej choroby. A na nerwice (jeśli ją mam) chyba się nie umiera. Co robicie w takiej sytuacji? Chodzicie po lekarzach do bólu?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: lekarze nie wiedzą co mi jest 20.03.21, 10:55
      Wręcz przeciwnie; unikam lekarzy, jak mogę. Inna rzecz, że jako stara wiedźma umiem sobie sama radzić z wieloma dolegliwościami. Z lekarzem mam do czynienia tylko w przypadku konieczności wystawienia recept na leki, których bez recepty nie da się kupić.

      Na nerwicę można umrzeć, a raczej na nadciśnienie, które czasem ona wywołuje - można dostać udaru. Poza tym nerwica może wywoływać ból w dowolnym miejscu. Spróbuj na początek jakichś łagodnych środków uspokajających.

      To, na co cierpisz, to chyba hipochondria.
      • silvertown Re: lekarze nie wiedzą co mi jest 20.03.21, 11:11
        Tu nie ma żadnego "na początek łagodnych środków uspokajających" bo już brałem różne silne środki uspokajające od psychiatrów i nie pomogły. A hipochondria to jest za encyklopedią "nieustające przekonanie, że choruje na jakąś poważną, źle zdiagnozowaną chorobę" a ja żeby zobrazowac wam przychodze i mówię konkretnie panie doktorze boli mnie kolano a doktor tak widzę ale nie wiemy dlaczego. i tyle
        • snajper55 Re: lekarze nie wiedzą co mi jest 20.03.21, 12:05
          silvertown napisał(a):

          > Tu nie ma żadnego "na początek łagodnych środków uspokajających" bo już brałem
          > różne silne środki uspokajające od psychiatrów i nie pomogły. A hipochondria to
          > jest za encyklopedią "nieustające przekonanie, że choruje na jakąś poważną, źl
          > e zdiagnozowaną chorobę" a ja żeby zobrazowac wam przychodze i mówię konkretnie
          > panie doktorze boli mnie kolano a doktor tak widzę ale nie wiemy dlaczego. i t
          > yle

          Jak doktor widzi Twój ból? Chyba lekarze mówią co innego.

          S.
          • silvertown Re: lekarze nie wiedzą co mi jest 20.03.21, 12:56
            Nie chce wam powiedziec dokładnie co mi jest bo nie chcę zeby wątek gdzieś zdryfował. Mam ogromne skoki ciśnienia TYLKO w jednych okolicznościach dajmy na to np po zjedzeniu czekolady. Po za tym mam normalne ciśnienie tygodniami i miesiacami. Lekarze na SOR widzą na ekranie odczyt cisnienia jest to dowód materialny ze tego sobie nie wymysliłem. A ja mam zdjęcie ekranu i na papierze czarno na białym. Nikt nie wie dlaczego tak się dzieje. Więc ja rad nie rad nie jem czekolady choć bardzo lubię i czekam na lepszy czas ze znajde co mi jest.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka