Dodaj do ulubionych

Amputacja palucha?! I tylko czekać?

06.12.22, 10:54
Ojciec ponad 2 tygodnie temu miał 3 dni trwające wymioty. Bez żadnych boleści brzucha. Kilka razy zemdlał. I dostał skurczu łydek w obu nogach. Dlatego wezwaliśmy pogotowie ratunkowe. Po przyjeździe ratowników zrobiono mu kilka podstawowych badań, EKG, ciśnienia krwi, temperatura. Nie stwierdzono, żadnych odchyleń od norm. Ojciec się nie zdecydował na zawiezienie do szpitala. Po tych 3 dniach wymioty minęły i czuł się już dobrze. Być może była to tylko grypa. I to był tylko zbieg okoliczności o czym dalej i co jest istotą.

Niespodziewanie problemem prawdziwym okazał się palec duży u prawej nogi Ojca. Zaczął go nagle silnie boleć i sinieć. Ból był tak duży, że Ojciec zgłosił się na SOR do szpitala na Szaserów. Po wielu-godzinnym oczekiwaniu wykonano Ojcu:

USG tętnic całej nogi - wyszło bardzo dobrze.

Rozszerzone badanie krwi z wynikiem bardzo dobrym

Saturacja 99%

Pnie tętnicze prawej kończyny drożne bez skrzeplin

Stwierdzono oziębienie palucha. Palec jest chłodniejszy od pozostałych o 3C.

Polecono zrobić badanie USG Dopplera aorty brzusznej w kierunku tętniaka.

W czasie pierwszej wizyty na SOR zrobiono badanie krwi, wyniki były dobre oprócz Kinazy kreatynowej CK 548 U/L norma (38-171) H.

Ojciec był u internisty, który po zobaczeniu palca kazał mu natychmiast iść na SOR. Ponownie wykonano badania, z takimi samymi pozytywnymi wynikami.

Po badaniach wysłano Ojca z powrotem do domu aby się zapisał do przychodni naczyniowej przyszpitalnej. Następnego dnia Ojciec poszedł się zapisać. Najwcześniej było to możliwe w 2024 rok!

Po ponownej wizycie u internisty, pani doktor stwierdziła, że palec jest w gorszym stanie.


Ojciec wykonał w prywatnej klinice USG Dopplera aorty brzusznej. Wynik idealny.

Poszedł do prywatnego chirurga naczyniowego, polecanego w znanylekarz.pl Ten stwierdził, że jest zator w naczyniu „dylatacyjnym” (nie jestem pewien czy użył na pewno tego słowa, ale na pewno brzmiało podobnie) i nie ma możliwości technicznych aby go usunąć bo te naczynko jest przy samym paluchu i w 21 wieku nie ma na to metody. Jedyne co można zrobić to czekać, brać środki przeciwbólowe i mieć nadzieję, że palec nie obumrze, z nastawieniem jednak, że pewnie obumrze czego widocznymi śladami będą rany i wtedy trzeba będzie zgłosić się na SOR i go amputować. I nic się nie da zrobić…

Ból jest szczypiący. Szczególnie Ojciec skarży się na ból bardziej skóry. Paluch boli po dotknięciu. Bardziej boli z przodu. Jest wrażliwy na temperaturę. Po włożeniu do ciepłej wody sinieje i bardzo boli. Ojciec w nocy wystawia go poza kołdrę, wtedy jest lepiej. Bierze na noc proszki przeciwbólowe.

Załączam zdjęcia.

Proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Amputacja palucha?! I tylko czekać? 06.12.22, 15:29
      Dobrze to nie wygląda.
      Długie wymioty mogły spowodować odwodnienie, a odwodnienie jest jednym z powodów powstania skrzepu, który zatyka naczynie krwionośne. Skutkiem jest martwica tkanek.
      Przyczyna teraz nie jest ważna.
      Nie wiem gdzie ten skrzep powstał, zakładam, że w takim miejscu, z którego nie można go usunąć/wyciąć.
      Z drugim chirurgiem naczyniowym bym to jeszcze skonsultowała.
    • snajper55 Re: Amputacja palucha?! I tylko czekać? 06.12.22, 17:07
      traxas napisał:

      > Poszedł do prywatnego chirurga naczyniowego, polecanego w znanylekarz.pl Ten s
      > twierdził, że jest zator w naczyniu „dylatacyjnym” (nie jestem pewien czy użył
      > na pewno tego słowa, ale na pewno brzmiało podobnie) i nie ma możliwości techn
      > icznych aby go usunąć bo te naczynko jest przy samym paluchu i w 21 wieku nie m
      > a na to metody. Jedyne co można zrobić to czekać, brać środki przeciwbólowe i m
      > ieć nadzieję, że palec nie obumrze, z nastawieniem jednak, że pewnie obumrze cz
      > ego widocznymi śladami będą rany i wtedy trzeba będzie zgłosić się na SOR i go
      > amputować. I nic się nie da zrobić…

      Cieszcie się, że to tylko palec. Zakrzepy to jedna z głównych przyczyn zgonów w przypadku covida. Gdy leżałem na covidowym pacjent z mojej sali miał problemy z nogą, bolała go, była spuchnięta. Lekarze postanowili ratować mu nogę (to słowa lekarza) przed amputacją. Niestety, operacja nic nie zmieniła. Kolejnego dnia pojechał znów na salę operacyjną i już z niej nie wrócił. Pielęgniarki zrobiły listę jego rzeczy i dyskutowały czy zapisać "złota obrączka" czy "obrączka złotego koloru".

      S.
      • sp9tcu Re: Amputacja palucha?! I tylko czekać? 06.12.22, 20:55
        Snajper ma racje
        to nie przelewki
        dobry odziął naczyniowy
        jak sie oderwie można umrzeć i to bez bolesnie
        zasnał i nie obudził się
        znam takie przykłady
    • zygzaczeq Re: Amputacja palucha?! I tylko czekać? 06.12.22, 22:25
      Najlepiej jak się dostać z twoim ojcem do Naczyniowca w sprawie Palca, chodź lekarze w szpitalu w takich sytuacjach decydują na amputacje tego Palca, jak mojemu tacie, możliwe że po amputacji Palca Cukier glukozy może szaleć - ale napewno na to pomaga Insulina w penach. więc powinno się tak skończyć że po amputacji twój ojciec musi brać insulinę w 8 jednostkach.
    • evee1 Re: Amputacja palucha?! I tylko czekać? 07.12.22, 00:38
      Faktycznie brzmi jak bol naczyniowy. A czy ojciec bierze jakies leki anykoagulacyjne? One zapobiegalyby w powstawaniu skrzepow.
      Ja bym konsultowala jeszcze z innym naczyniowcem.
      • snajper55 Re: Amputacja palucha?! I tylko czekać? 07.12.22, 19:16
        evee1 napisała:

        > Faktycznie brzmi jak bol naczyniowy. A czy ojciec bierze jakies leki anykoagula
        > cyjne? One zapobiegalyby w powstawaniu skrzepow.

        Zapobieganie gdy skrzep już się utworzył raczej nie pomoże.

        S.
        • sp9tcu Re: Amputacja palucha?! I tylko czekać? 08.12.22, 01:22
          snajper55 napisał:

          > evee1 napisała:
          >
          > > Faktycznie brzmi jak bol naczyniowy. A czy ojciec bierze jakies leki anyk
          > oagula
          > > cyjne? One zapobiegalyby w powstawaniu skrzepow.
          >
          > Zapobieganie gdy skrzep już się utworzył raczej nie pomoże.
          >
          > S.

          Albo paść będąc zdrowym i smierć kliniczna
          tak skończył mój wspaniały przyjaciel lekarz
          co prawda był jeszcze 3 dni w stanie agonalnym ale mózg już nie działął
          • evee1 Re: Amputacja palucha?! I tylko czekać? 08.12.22, 07:55
            To co proponujesz, uciac palec tak od razu? Ja przeciez zasugerowalam konsultacje z lekarzem!
            Poza tym wystapienie zakrzepow oznacza, ze byla jakas przyczyna (odwodnienie, uwarunkowania genetyczne, operacja czy uszkodzenie tkanek i dlugie unieruchomienie) i do czasu wyjasnienia branie lekow antyzakrzepowych jest wskazane, chyba ze sa wazne przeciwskazania. Takze po to, zeby nie robily sie kolejne.
            Ale jak narazie to nawet nie wiadomo co jest przyczyna dolegliwosci, tym bardziej ze autor(ka) napisal(a), ze "USG tętnic całej nogi - wyszło bardzo dobrze". Czyli tam zakrzepow brak.
            Tak poza operacja usuwania lub rozpuszczania zakrzepow nie jest wykonywana jako standard leczenia nawet w przypadku wystapienia zakrzepow, a raczej wtedy gdy zakrzepica jest rozlegla albo grozi martwica tkanek. NIewykluczone, ze z tego ostatniego powodu lekarz naczyniowiec bedzie chcial wlaczyc leczenie trombolityczne.
            PS. Ja akurat z doswiadczenia wiem co nieco o zakrzepach, bo trafilam do szpitala z zatorem plucnym, ktory byl rezultatem zakrzepow w nodze. Ale moje zakrzepy mialy po 12 i 10 cm dlugosci i byly dobrze widoczne na USG. Nie dawaly za to zadnych objawow :-/ i nie byly usuwane operacyjnie ani nawet poprzez rozpuszczanie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka