Gość: Stella
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.11.04, 12:25
Niektórym ten problem może się wydać dziwny, ale mi on na prawdę bardzo
przeszkadza i już nie raz miałam przez to problemy. Chodzi o to że często
zdarza mi się zasnąć w niekontrolowany sposób w różnych miejscach - na
uczelni na zajęciach (nawet ciekawych i nawet gdy siedzę w pierwszej ławce),
w autobusach, w poczekalni u lekarza, zdarza się też na imprezach, przez co
mam często problemy. Nie jest to napewno narkolepsja, bo wiem dużo o tej
chorobie. To zdarza się oczywiście częściej gdy jestem niewyspana, lub po
nawet niewielkiej ilości alkoholu. Ogarnia mnie najpierw taki stan
wyłączenia, potem ogromna senność i wiem już wtedy że zaraz zasnę, ale nic
nie mogę zrobić. Gdybym wstała i zaczęła sie ruszać pewnie udałoby mi się to
zwalczyć, ale często nie mam takiej możliwości. Budzę się po paru sekundach -
zszokowana że przeoczyłam moment zaśnięcia. Po paru sekundach znowu zasypiam.
I znowu się budzę. Nie umiem sobie z tym poradzić. Kawa nie działa na to w
żaden sposób. Niepokoi mnie to dlatego że nie znam nikogo innego kto miałby
podobnie i nie wiem czy nie jest to przypadkiem spowodowane czymś głębiej -
może z układem nerwowym - nie mam pojęcia. Poza tym, tak jak już mówiłam,
sprawia mi to dużo problemów. Mój chłopak się na mnie obraził - chyba łatwo
sobie wyobrazić dlaczego - raz zasnęłam nawet podczas... Czy ktoś wie o co
chodzi? Da się to leczyć? Zrobić coś z tym?