Dodaj do ulubionych

Czynniki ryzyka miażdżycy

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.11.04, 12:50
Bardzo słabe wyjaśnienie,gdyż podwyzszony poziom cholesterolu jeszcze o
niczym nie swiadczy a dopiero jego frakcje i ich stosunek do siebie.
Obserwuj wątek
      • Gość: ula Re: Czynniki ryzyka miażdżycy IP: *.chello.pl 18.12.04, 19:17
        A czy próbowałaś jakiejś diety obniżającej cholesterol? Nie masz zbyt dużej
        nadwagi? Nie palisz?
        Leki obniżające cholesterol powinno się brać jeśli już nic innego nie pomaga,
        wiem coś o tym bo mój mąż bierze je od kilku lat, oczywiście najpierw lekarz
        kazał schudnąc i przejść na dietę ale mąż czuł się dobrze i różnie z tą dietą
        bywało, po kilku latach kiedy zasłabł i wylądował w szpitalu okazało sie ze
        cholesterol ma już bliski 300 i b. niski HDL więc zaczął brać leki na
        obniżenie. Jednak ja tym razem już zdecydowanie zmusiłam go do zmiany diety,
        nie tylko jego, wszyscy w domu już ponad 2 lata odżywiamy się inaczj niż
        dawniej i teraz - mąż ma za niski cholesterol!A leku nie można ot tak sobie
        odstawić, lekarz początkowo zmniejszył dawkę a potem zalecił brać co drugi
        dzień, teraz robimy nawet dłuższe przerwy. Od roku poziom cholesterolu mąż ma
        ok.118, HDL-52, schudł, więcej się rusza, czuje się dobrze, cisnienie ma w
        normie bez leków a wczesniej też brał na obniżenie ciśnienia!
        Dlatego Basiu namawiam żebyś najpierw wypróbowała wszystkie inne sposoby zanim
        zaczniesz obniżac cholesterol lekami, jest tylko jeden warunek - ta dieta ma
        być "uczciwa"! i nie tylko na chwilę, trzeba naprawdę zmienić przyzwyczajenia
        raz na zawsze, tylko wtedy mozna oczekiwać efektów. Twój lipidogram nie jest
        wcale taki zły i myślę że dieta i więcej ruchu mogłyby Ci pomóc, chyba że takie
        wyniki masz mimo dobrej diety i własciwego trybu życia i dlatego lekarz
        zdecydował o braniu leków.
        Pozdrawiam
      • Gość: Esmeralda Re: wysoki choresterol,nadcisnienie i udar mozgu IP: *.onlink.net 08.01.05, 21:31
        w Kanadzie jakos inaczej okresla sie poziom cholesterolu. U mnie wynosi 9.37
        wiec juz na progu gabinetu lekarskiego lekarz chcial mnie zabic wzrokiem
        (przekroczony o prawie 75%). Nie pale , waga przyzwota a cholesterol skacze jak
        wariat. Moja mama i babcia nigdy nie palily, wage mialy tez w normie a zawsze
        mialy ten sam problem wiec zganianie na papierosy albo nadwage jest nie fer. Co
        robic? Lykam crestor 200 mg ale wcale nie jestem przekonana o slusznosci tej
        decyzji.
    • dradam1 Re: Czynniki ryzyka miażdżycy 16.02.05, 06:27
      no, medycyna przeszla juz przez to stadium liczenia frakcji (LDL/HDL) chyba z 3
      lata temu.
      Obecnie standartem jest oznaczanie LDL-C oraz trojglicerydow i ustawianie
      leczenia pod katem tych poziomow.

      Radze przyspieszyc swoj rozwoj naukowy wlasnie o wspomniane 3 lata.Radze
      zagladnac na przyklad do : International Task Force for the Prevention of
      Coronary Heart Disease. Cholesterol-lowering with statins: are they all the
      same? - Summary of the Expert Symposium at the 53rd Annual Scientific Sessions
      of the American College of Cardiology. Timely Top Med Cardiovasc Dis. 2004 Sep
      01;8:E8.


      Pozdrawiam


      dradam1

      • Gość: xxzz Re: Czynniki ryzyka miażdżycy IP: *.wrzesnia.ksw-net.pl 16.02.05, 09:33
        Śmiem twierdzić ,że zależności pomiędzy chorobami serca
        a poziomem cholesterolu nie ma ,lub jest mało znaczący.
        Wszystko zależy od tego czy LDL jest utleniony czy też nie.
        Być może znaczenie ma poziom TG lub homocysteiny.
        Dlaczego tak twierdzę?
        Znam osobiście osobę w wieku 70-kilku lat u której poziom
        cholesterolu jest rzędu 400 i osoba ta (mężczyzna) nigdy
        nie miała problemów z sercem i miażdzycą.
        Znam też mężczyznę w wieku ok.50 lat który jest już 3- lata
        po by-pasach ,a jego cholesterol jest rzędu 180.
        A więc.....jak na wstępie.
    • jacek1956 Re: Czynniki ryzyka miażdżycy 16.02.05, 12:10
      Cholesterol - miażdżyca. To zestawienie narzuca się samo.
      Miażdżyca jest podobno chorobą tętnic spowodowaną zbyt wysokim poziomem tego
      tłustego cholesterolu. Przynajmniej na to kładzie nacisk medycyna oficjalna.
      Czytając w encyklopedii zdrowia o mechanizmach powstawania miażdżycy dowiesz
      się, że te mechanizmy są ZŁOŻONE. Czytając dalej dowiesz się, że pierwotnym
      czynnikiem zapoczątkowującym miażdżycę jest uszkodzenie śródbłonka tętnic,
      czyli komórek wewnętrznej warstwy tętnicy przez następujące czynniki:
      *mechaniczne (np. nadciśnienie)i z tętnic "robią się balony". Na marginesie
      prawdziwą przyczyną jest brak elementów z pożywienia uniemożliwiających
      regenerację ścianek tętnic.
      *chemiczne: zwiększona ilość cholesterolu i NIEDOTLENIENIE
      *bakterie, wirusy i osłabienie systemu immunologicznego ułatwiające wtargnięcie
      mikrobów do organizmu.
      UWAGA! Medycyna znalazła cholesterol, bo farmacja opatentowała syntetyczne
      leki, które nieznacznie i sztucznie obniżają cholesterol oczywiście nie
      usuwając PRZYCZYNY. Te "leki" mają dodatkowo wiele ubocznych działań i zmuszają
      do stosowania kolejnych "leków"
      Podstawowymi przyczynami miażdżycy są: NIEDOTLENIENIE i NIEDOŻYWIENIE komórek
      oraz TOKSYNY w nich odkładane!!!
      Czyli: dokonanie zmian w sposobie życia i odżywiania oraz zastosowanie
      naturalnych terapii, które usuną przyczyny choroby ustrzegą cię od zawału.
      Twój organizm potrzebuje tłuszczów (podstawowy składnik w komórkach mózgu), ale
      nie takich, jakie obecnie spożywasz i nie w takich ilościach.
      Wskazane jest niepalenie, codzienne spacery lub trucht,głębokie oddychanie,
      wyeliminowanie mleka i przetworów mlecznych, cukru i słodyczy, margaryny
      (b.szkodliwa). Należy spożywać dużo warzyw, oliwę z oliwek stosować do potraw i
      niewielkiej ilości tranu.

        • jacek1956 Re: Czynniki ryzyka miażdżycy- do Jacka 16.02.05, 19:27
          Magdo, sprawy genetyczne i owszem, Tabletki, gdy juz ujawniła się choroba,
          także. W takim wypadku właściwa dieta plus lekarstwa znacznie większą dają
          szansę choremu na przeżycie aniżeli same prochy.
          Przykro mi, że masz tak dramatyczne doświadczenia dotyczące męża. Po
          przeczytaniu Twojego postu rodzą się pytania.
          Czy dieta męża była właściwa i od kiedy zaczął ją stosować? Czy po pierwszym
          zawale? Po zawale pozostaje zdeformowany mięsień serca. Ta deformacja to
          otwarta droga do kolejnego, cięższego zawału mimo przyjmowanych lekarstw.
          Będąc zaproszonym na pewne spotkanie usłyszałem taką oto historię.
          Znany na świecie kardiolog (nie jestem uprawniony do ujawniania nazwiska)
          przeprowadził doświadczenie na pacjentach,którzy przeszli pierwszy zawał.
          Podzielił ich na dwie grupy. Jednej zaordynowano typowe lekarstwa stosowane w
          takich przypadkach + placebo, drugiej takie same lekarstwa + preparat ziołowy.
          Następnie przebadano szczegółowo obie grupy. Okazało się, że u pacjentów
          przyjmujących lekarstwa z ziołami zaleczyły się blizny pozawałowe na sercu
          ograniczając w ten sposób możliwość wystąpienia kolejnego zawału. U pacjentów z
          drugiej grupy (placebo) nie stwierdzono poprawy zdrowia.
          Magdo potraktuj ten post jako dodatek do mojego poprzedniego i wyciągnij
          wnioski. Jeżeli będziesz chciała jeszcze pogadać na ten temat to pisz na moją
          skrzynkę: jacek1956@gazeta.pl
          powodzenia.
          • Gość: Magda Re: Czynniki ryzyka miażdżycy- do Jacka IP: *.3vnet.pl 17.02.05, 09:10
            Jacku jezeli chodzi o blizny [pekniecie dolnej sciany serca], zawsze beda, nie
            wierze w takie specyfiki.TAk ma zawansowana miazdzyce tetnic[ 3 stenty w tej
            samej tetnicy tylko w roznych miejscach] ,ze nie ingeruje w zalecenia lekarzy.
            Dieta ,spokojny tryb zycia ,polocard do konca zycia ,zakaz ciezkiej pracy,
            spacery i oczywiscie tabl. na miazdzyce.U meza przyczynami zawalow byla
            miazdzyca tetnic, a nie serce.Dziekuje , Jacku ,bez urazy.
        • snajper55 Re: Czynniki ryzyka miażdżycy- do Jacka 16.02.05, 23:15
          Gość portalu: Magda napisał(a):

          > A co powiesz na obciazenia genetyczne? ,zaklocona gospodarke lipidowa, i
          > niektore osoby ,pomimo tej diety ,bez brania tabletekmaja zawaly.Wiem cos o
          > tym,bo moj maz mial juz 3zawaly ,jeden stan przed zawalowy. I tez myslal ,ze
          > nie musi brac tabletek bo przeszczega diety.

          Jacek na wszystkie problemy zaoferuje Ci ziółka Alvero, którymi, całkiem
          przypadkiem oczywiście, handluje. Oferował je na tym forum już na wszelkie
          możliwe choroby. ;))

          S.
          • jacek1956 Do snajpera55 17.02.05, 09:45
            Nie zawiodłem się na tobie, twojej "błyskotliwej" reakcji i zamiłowania do
            popełniania błędów. No cóż, chyba musisz zmienić swoje szkła korekcyjne i
            okiełznać wybujałą wyobraźnię bo dostrzegasz coś, co nie istnieje.
            Jest w tym tylko jeden feler: do ciebie żadne argumenty nie docierają. To dosyć
            wymowne i smutne zarazem, prawda?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka