okulary źle dobrane! -prosze o pomoc

24.11.04, 15:19
zrobiłam nowe okulary i bardzo słabo w nich widze. Mam duża wade około -6 i -
10 dioptrii z astygmatyzmem. Wydawało mi się że wybrałam dobrego lekarza a
tu...Recepta jest zgodna z okularami/szkłami w okularach więc nie jest to
wina optyka. Lekarz zapewne się wyprze, przez telefon powiedział mi żebym
reklamowała je u optyka jeśli są źle wykonane, ale u optyka wydruk kjest taki
sam jak na recepcie...no i teraz nie wiem co dalej robic?
Pomyślałam, że pojdę do 2 innych lekarzy i poprosze o recepty i pojde do tego
pierwszego Lekarza i zapytam co ma zamiar zrobić? I jak mógł mi aż tak źle
dobrać okulary mając moją stara receptę oraz wydruki badań komputerowych.
Prosze was o komantarze...
okulary były bardzo bardzo drogie.
    • kazia14 Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc 25.11.04, 11:13
      może pytaj w federacji konsumentów co z tym robić?
    • Gość: Teresa Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.net-serwis.pl 25.11.04, 11:24
      kazia ma racje
      czy dobrze zrozumialam, ze lekarz poprzestal na badaniu ostrosci komputerowo?
      wg mojej wiedzy to badanie traktuje sie tylko pomocniczo
      moj zawsze bada i tak i tradycyjnie
    • very_martini Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc 25.11.04, 14:05
      Wina optyka może troszkę być, jeśli na przykład źle wymierzył rozstaw, ale to
      się baaardzo rzadko zdarza. Jest też wersja taka, że zmierzył dobrze, ale nie
      wziął pod uwagę tego, że na przykład okulary obsuwają Ci się trochę na nosie i
      centum soczewki nie powinno wypadać "na środku", tylko na przykład bardziej na
      górze. Ja tak mam w swoich obecnych oprawkach, przy czym pomysł był mój, bo pan
      optyk jakoś na to nie wpadł.
      Badanie komputerowe, jak napisała Teresa, jest badaniem pomocniczymi. Można
      trafić, można nie trafić, ale komputer na przykład nie będzie umiał policzyć,
      czy jest jakieś odchylenie od osi, a czasami zamiast zmieniać moc szkieł,
      wystarczy przekręcić oś o 5%, żeby było lepiej, co miało miejsce w przypadku
      niżej podpisanej;) Ja bym miałą pretensje do lekarza.


      16%VOL
      22%VAT

      takie tam sobie forum homeopatia
      • Gość: Artur Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.ss.shawcable.net 25.11.04, 18:47
        Najczesciej wina jest po stronie optyka, ktory zle zamontowal szkla. Wystarczy niewielkie przesuniecie szkla w stosunku do zrenicy w gore lub dol w prawo lub lewo i natychmiast zaczyna sie zle widziec a czasem jest to obrot szkla.
        Przede wszystkim nalezy tam sie udac i poprosic o ich dokladne sprawdzenie oraz wymiane szkiel.
        Na przyszlosc najlepiej takich okularow nie odbierac i za nie nie placic az beda dobre.
    • Gość: mira Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 16:58
      Nie osądzałabym tak od razu lekarza.Nosze okulary od ładnych paru lat,wadę mam
      mniej więcej bez większych zmian,byłam u paru lekarzy i diagnozę mam
      identyczna.Z mojego doświadczenia parę razy żle wykonał okulary optyk.Okulary
      traktuję jako rodzaj biżuterii/o ile to wogóle mozliwe/ i zawsze przy zmianie
      oprawek /oczywiście po badaniu okulistycznym/ zamawiam dwie pary nowych
      okularów u różnych optyków.Po latach praktyki wiem juz u którego nie
      zamawiać ,bo nigdy nie zrobił mi dobrego rozstawu.Mam natomiast dwóch,co do
      których fachowości jestem pewna,że jak założę nowe okulary to mogę w nich od
      razu wyjść na dwór i widzę doskonale.Natomiast u partacza zawsze widziałam
      jakiś rozjechany świat i bolała mnie głowa.Doszłam do tego jednak po latach
      praktyki z optykami i po sporej ilości wywalonej kasy.
      • Gość: Gosiak26 Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.crowley.pl 26.11.04, 11:48
        Napisze wam pokolei co sie dzialo:
        Mam nowe oklary, przepisane przez lekarza w Warszawie, w szpitalu na Szasserów.
        Zamowilam je u optyka, przyszly po 3 tygodniach, gdyz szkla zamawiane sa z
        Japonii (mam bardzo duza wade -6 oraz -10 dioptrii oraz astygmatyzm). Czyli
        optyk i lekarz/miejsce gdzie byla sporzadzona recepta to inne zupelnie miejsca

        Zlozylam okulary i nie widzialam wyraznie w dal. U optyka przy odbiorze juz to
        zasygnalizowalam. po 1 dniu gdy nic sie nie poprawialo zadzwonilam do lekarza i
        powiedzialam ze nie widze dobrze i czy tak ma byc? czy to kwestia
        przyzwyczjenia sie do nowych okularow. Odpowiedzial ze powinnam widziec dobrze
        bo u niego w gabinecie dobrze widzialam i ze trzba je reklamowac u optyka.
        Skierowal mnie zebym sprawdzila zgodnosc receoty ze szklami w okularach.

        Okulary sprawdzilam sa zgodne z recepta przepisana przez Lekarza. Zatem to
        lekarz zle dobral mi okulary.

        Pomyslalam, ze pojde do 2 innych lekarzy i wezme od nich recepty potem pojde
        jeszcze raz do niego i zapytam co robimy z tym problemem. Dlaczego recepty się
        az tak roznia???
        Usiade i powiem mu ze prosze bardzo ale ja tych dolnych rządków na tablicy nie
        przeczytam, wiec to napewno nie sa dobrze dobrana szkla w okularach. Nie wiem
        moze on sie pomyli???
        no i co teraz....wizyty mam w przyszłym tygodniu z innymi lekarzami, a potam z
        tym co zle wypisal recepte. Zobaczymy bede pisac dalej.
        pozdrawiam
        i czekam na wasze opinie...
        • Gość: Magda Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.11.04, 15:20
          Ja mam -5,5 +1,25 astygmatyzm na jedno oko na drugie +,025. Jestem więc w
          podobnej sytuacji. Postaram więc się wypowiedzieć.
          Wadę taką mam od 1997r - ostatnie badania w maju tego roku potwierdziły, że
          wada od lat 7 się nie zmieniła. Zawdzięczam to tylko i wyłącznie pani doktor
          okuliście, która ustalała mi wadę w 1997r przez 1h. Oprócz komputerowego
          badania ( które w naszym przypadku jest do bani) pani doktor indywidualnie
          pracowała nad ustaleniem astygmatyzmu na każdym oku. Następnie zdjęła mi po 0,5
          dipotri z każdego oka, by jak powiedziała - oko pracowało.
          Optyk ( starszy pan z dużym doświadczeniem zawodowym) dobierał mi oprawki przez
          2h Wszystkie te które mnie się podobały nie mógł obsadzić, tak by odpowiadały
          paramentrom wyznaczonym w recepcie. Od 10 lat pracuję non stop przy komputerze -
          jestem zaskoczona jak trafnie dobrano mi okulary. Wada się nie pogłębiła co
          potwierdziły dwókrotne badania w tym roku. Przy pierwszej wizycie w maju pan
          doktor ( inny) też ustalał mi wadę przez 0,45h. Potwierdziły to okresowe
          badania lekarskie w sierpniu.
          Myślę, że Twój pomysł z wizytą u innego lekarza jest jak najbardziej OK. Jeżeli
          jesteś z W-wy polecam okulistę z Janek w Vision Express ( starszy pan doktor ok
          70-tki) Wizyta kosztuje 40zł. Moim zdaniem Twój okulista żle określił Ci
          astygmatyzm. Ponieważ podczas wizyty w Jankach poświęcono mi dużo czasu pan
          doktor pokazywał mi jak zmienia się ostrość mojego widzenia przy minimalnym
          odchyleniu 0,25 osi. Po za tym weź stare okulary, w których dobrze widziałaś i
          spróbuj ustalić osie w tych szkłach. Osie się nie zmieniają. Raz poprawnie
          ustalony astygmatyzm będzie się powtarzał na kolejnych badaniach - może tylko
          się minimalnie wahać. Może od tego zacznij - porównaj ( u jakiegokolwiek
          optyka) osie ze starych okularów z osiami w nowych. Jeżeli się różnią, jest to
          podstawa do stwierdzenia, że okulista popełnił błąd.
          Życzę powodzenia. Wiem ile Cię kosztowały nowe okulary.
          • Gość: Gosiak_26 Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.crowley.pl 26.11.04, 16:02
            Magda,
            Jeśli chodzi o badania komputerowe to oczywiscie nie jest jedynym do dobrego
            ustalenia szkieł w okularach.
            Moje badanie trwało 5 godzin!!! Do tego lekarza trafiłam z prywatnego gabinetu
            i wlasnie tam powiedzial ze mozemy zrobic badania do operacji laserowej a jak
            sie okaze ze nie mozna to wtedy dobierzemy okulaty. POwiedzial ze tam jest
            lepszy sprzet!!! no wiec za jego rada poszłam do szpitala na Szasserów w W-wie
            na badania.
            tym bardziej byłam zdziwiona ze nie widziałam w zrobionych okularach, poświęcił
            mi duzo czasu na badania, i dlaczego mam zle okulary???
            wogóle tego nie rozumiem...
            poprostu wydaje mi sie ze sie pomylił i źle napisał dioptrie.

            Magda mowisz ze osie w okularach nie powinny sie zmienic???
            poprzednie okulary to:
            OL: -10 dioptrii, cyl: -1,5, oś: 30'
            OP: -6,5 dioptrii; cyl: 1,5; oś: 10'

            nowe okulary różnią się diametralnie!!!
            OL: -9 dioptrii, cyl: -1,25, oś: 0'
            OP: -6,5 dioptrii; cyl: 0,5; oś: 180'

            nie jestem lekarzem....poprostu sie na tym nie znam, i w ogole nie
            podejrzewalam ze sytuacja stanie sie az tak skomplikowana.
            czekam tylko do wizyty u tego lekarza....ciekwi mnie bardzo co on powie...
            pozdrawiam i dziękuję za wsparcie:)
            • Gość: Magda Re: Ale cyrk :( IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.11.04, 17:12
              Gość portalu: Gosiak_26 napisał(a):

              > Magda mowisz ze osie w okularach nie powinny sie zmienic???
              > poprzednie okulary to:
              > OL: -10 dioptrii, cyl: -1,5, oś: 30'
              > OP: -6,5 dioptrii; cyl: 1,5; oś: 10'
              >
              > nowe okulary różnią się diametralnie!!!
              > OL: -9 dioptrii, cyl: -1,25, oś: 0'
              > OP: -6,5 dioptrii; cyl: 0,5; oś: 180'
              >
              > nie jestem lekarzem....poprostu sie na tym nie znam, i w ogole nie
              > podejrzewalam ze sytuacja stanie sie az tak skomplikowana.
              > czekam tylko do wizyty u tego lekarza....ciekwi mnie bardzo co on powie...
              > pozdrawiam i dziękuję za wsparcie:)
              Jeszcze raz podkreślam, ze nie jestem lekarzem. Natomiast całe moje życie
              miałam wybitne szczęście do okulistów. Jak już mówiłam 3/4 mojej rodziny od
              strony mamy jest obciążone krótkowzrocznością i astygmatyzmem. Przy czym ja
              jako ta mająca szczęscie do okulistów mam najmniejszą wadę. Mając 12 lat mama
              zabrała mnie do najlepszego okulisty w województwie ( był to koniec lat 70-tych
              i nie było komputerowego badania wzroku) Lekarz ten przez kilka dni z rzędu
              zakraplał mi atropinę do oka ( takie wtedy były metody) i ustalił : dioptrie,
              cylindry i oś. Powiedział wtedy mnie i mojej mamie, że o ile dioptrie mogą się
              zmienić, to nie wolno nam wyrzucać recepty, bo kolejny okulista będzie miał już
              ustalone cylindry i osie. W maju na badaniach w Jankach nie miałam tej recepty
              ale optyk "zczytał" te informacje z moich starych szkieł. Przyniósł okuliście a
              ten przesunął mi tylko jeden cylinder o 0,25; zaznaczając, że to jego sugestia.
              Międzyczas przesunięcia cylindra o 0,25 wyniósł 7 lat, przy czym recepty nie
              zrealizowałam i chodzę w starych okularach - na zalecenie okulisty, który
              stwierdził, że nie widzi potrzeby ich zmiany.
              Noszenie źle ustawionych cylidrów spowoduje pogłębienie się u Ciebie wady
              wzroku. Tak było u moich kuzynów, którzy nie mieli tyle szczęścia i wzrok badał
              im zwykły konował. To były inne czasy niestety. Dziś nie musisz się na
              partactwo zgadzać a przede wszystkim nie stać Cię na pogłębianie się wady.
              Gwarantuję Ci, że noszenie nowych okularów zaskutkuje powiększeniem się wady.
              Dopuszczam jeszcze w 20-30% możliwość wystąpienia jakiejś nieznanej mi choroby,
              która powoduje że wada się zmieniła w ciągu 21 dni - nie jesteśmy
              specjalistami, więc przyszykuj się też na taką ewentualność pozdr.
              PS w poprzednim poście trochę namieszałam z tymi cylindrami i osiami, bo nie
              miałam recepty przed nosem. Przepraszam.
              • Gość: Magda Re: PS prosty test IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.11.04, 17:22
                Znowu mi się przypomniało. Przeprowadż prosty test. Załóż nowe okulary, wyjdź
                na ulicę i stań w odległości 20-50 m od jakiejś latarni. Jeżeli na nią
                spojrzysz przez nowe okulary i zamiast regularnej kuli zobaczysz 12-to ramieną
                gwiazdę ( przypominać będzie wieloramienny płatek śniegu w powiększeniu )
                znaczyć to będzie, ze masz ustalone źle cylindry. Pozdr.
                • Gość: Magda Re: PS 2 IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.11.04, 17:32
                  Przepraszam a ile masz lat ?? Jeżeli jesteś po 40-ce ( zmniejszyła Ci się wada
                  na jednym oku - stąd moja sugestia) może już następować głupawe sprzężenie jak
                  u mojej mamy. Moja mama w wieku 50 lat zaczęła zdejmować okulary do czytania (
                  np.) bo nic nie widziała. Okazało się, że do czytania powinna mieć (ok) -3,5
                  dioptri a do chodzenia -6,5 dioptrii. Zapytaj o to koniecznie lekarza.
        • Gość: Magda Re: PS IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.11.04, 15:41
          Gość portalu: Gosiak26 napisał(a):

          > Usiade i powiem mu ze prosze bardzo ale ja tych dolnych rządków na tablicy
          nie przeczytam, wiec to napewno nie sa dobrze dobrana szkla w okularach. Nie
          wiem moze on sie pomyli???

          Ponieważ cała moja rodzina ma wadę genetyczną jeszcze coś napiszę o mojej
          mamie. Kiedyś jeden z lekarzy okulistów stwierdził, że przy takiej wadzie
          wzroku i przy takim astygmatyzmie ( mama ma większy ode mnie) potrafi zapewnić
          jej 70% widoczności w okularach. Jednocześnie ja w swoich starych
          niezmienianych okularach od 7 lat czytam ostatnią linijkę na planszy ( oprócz
          dwóch środkowych liter) Trudno mi się wypowiedzieć na ten temat, nie jestem
          lekarzem, ale pachnie mi to konowalstwem.
      • gosiak_26 Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc 26.11.04, 11:56
        Mira,
        niestety nie moge sobie pozwolic na robienie 2 par okularów, gdyż przy wadzie
        jaką mam nie stac mnie na to. Mam plastykowe, pocieniane szkła, asferyczne, nie
        robi sie ich w Polsce wiec za same szkła bez oprawek płacę około 1300 zł.
        • Gość: mira Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 14:03
          Nie chodziło mi o to ,żebys sobie kupiowała 2 pary okularów,tylko o to,że ja
          dzięki częstym zmianom oprawek znalazłam optyka,który perfekcyjnie realizuje
          zlecenia receptowe.I stąd wiem,że często włąśnie wszystko zależy od fachowości
          optyka i tego jak założy szkła do oprawek.Sprawdziłam na sobie,że nie było winą
          okulisty złe widzenie przez nowe okulary.Optyk robił mi zły rozstaw.I to jeden
          i ten sam był takim partaczem.A o kupowaniu 2 par to była taka dygresja,bo ja
          mam fioła na puncie oprawek i lubie je zmieniać.Koszty też mam niemałe przy
          wadzie -5,5 i -3,5.Trzeba cudować ze szkłami,żeby nie były grube,rózne bajery
          + oprawki kosztują sporo.Ale nie żałuje na to, bo dobrze sie czuje w czymś
          modnym i ładnym na nosie.To mi zostało po parszywych latach dzieciństwa i
          młodzieńczości,gdy za komuny oprawki to była tragedia.Wyglądał człowiek jak
          maszkara,myslałam nawet wtedy,że zostanę starą panną bo nikt takiego węża-boa
          nie zechce.Na szczęście potem był już większy wybór ładnych oprawek/więc i mąż
          się znalazł/.
          • Gość: kamila Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 16:41
            Na moje oko błąd zrobił lekarz-pytanie który , stary czy nowy - bo nie sa możliwe takie zmiany osi !
            I całkiem na marginesie - parę lat temu mijemu dziecku pół roku po udanej operacji zeza optyczka wsadziła w oprawkę szkła odwrotnie - tzn . zamiast mocy przepisanej na oko prawe umieściła szkło z parametrami oka lewego . Dzieciak nadwzroczność z dużym astygmatyzmem . Efekt do przewidzenia - zez wrócił znowu , kilka lat ćwiczeń, skierowanie na ponowną operację i .. kompletnie bezkarna optyk . ZAWSZE sprawdzajcie swoje nowe okulary U INNEGO OPTYKA !
            • Gość: Magda Re: Bardzo mądra uwaga !!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.11.04, 17:35
              Gość portalu: kamila napisał(a):

              > ZAWSZE sprawdzajcie swoje nowe okulary U INNEGO OPTYKA
              • Gość: Marynarz Re: Bardzo mądra uwaga !!! IP: *.wirba.net / 80.51.246.* 26.11.04, 18:20
                No tak, tyko jeśli szkła są źle dobrane, to chciałbym wiedzieć, kto zwróci
                gosiakowi kasę. Na pewno nie lekarz. Lekarz powie ,że w dniu kiedy były robione
                badania, parametry wzroku były takie jak napisał, a wzrok ma prawo się psuć.
                Powodzenia w walce o swoje. Napisz na forum jak coś załatwisz.
                • gosiak_26 Re: Bardzo mądra uwaga !!! 29.11.04, 14:25
                  No wlasnie....ciekawe kto mi zwroci pieniadze...
                  W tym tygodniu ide na badania u innych lekrzey. To niemozliwe zeby wzrok sie
                  pogorszylk przez 2 tygodnie. Jak od paru lat mam stabilna wade.
                  widze w nowych okularach zdecydownie gorzej i niewyraznie. Nawet w nich teraz
                  nie chodze, nieprowadze samochodu bo nie jestem w stanie.
                  pozdrawiam i dziekuje za zainteresowanie
                  • Gość: dioptryk Re: Ostrzegam,sprawdzić wcześniej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 23:17
                    Jeśli można,to sprawdzić szkła-znam przypadek,że specjalne,najcieńsze szkła były
                    dobre tylko od strony estetycznej,a nie było w nich widać prawie nic poza środkiem
    • Gość: Gosiak26 ciag dalszy sprawy z okularami IP: *.crowley.pl 30.11.04, 12:35
      Byłam dzis u innego lekarza, który to przepisał mi oczywioście inne, monciejsze
      od nowych/niedawno zrobionych okulary.
      OP: -7; OL: -10: bez cylindrow.
      Oczywiscie o całaej sprawie powiedziałam dopiero na koniec wizyty. Pani Doktor
      powiedziała, że czasem zdarzają się takie wypadki, i jak proacowała u optyka
      koszty źle dobranych okularów rozkładały się po połowie. Była bardzo życzliwa i
      radziła zebym poszła do tego lekarza i powiedziała ze źle widzę.
      Powiedziała równiez, że nie będzie podważała opinii innego lekarza bo to
      nieetyczne, ale jak njbardziejk mogę pokazać jej receptę.
      za 2 dni idę do kolejnego lekarza.
      • pia.ed Astygmatyzm a czytanie w dojrzalym wieku 30.11.04, 13:10
        Co to znaczy u optyka "koszty okularow rozkladaly sie po polowie"?

        Przy okazji uwaga do kogos kto pisal o swojej mamie.
        Jesli sie nie ma cylindrow, to mozna czytac bez okularow.
        Jesli sie je ma, to czytanie jest niemozliwe, bo oczy sa troche
        "skrecone" bez okularow i natychmiast bola.
        Poza tym jak w moim przypadku, przy niewielkiej wadzie wzroku -2,5 czytajac
        bez okularow musze gazete przyciskac prawie do nosa.
        Optyk wytlumaczyl mi, ze cylindry powoduja jakby jeszcze gorsza wade wzroku,
        bo gdybym nie miala astygmatyzmu, to powinnam dobrze widziec pismo
        po zdjeciu okularow.
        Teraz nosze okulary progresywne i takie nosilam zawsze od chwili kiedy
        zareagowalam bolami i nadwrazliwoscia oczu. To byl sygnal, ze potrzebuje
        okularow do czytania! Mialam wtedy niewiele ponad 40 lat.
        • Gość: gosiak_26 Re: koszty po połowie. IP: *.crowley.pl 30.11.04, 15:35
          Koszty rozkładały sie po połowoie na lekarza i pacjenta, tak mi powiedziała ta
          Pani Doktor. Jak pracowała w zakładzie optycznym.
          • pia.ed Re: koszty po połowie.???????????????? 02.12.04, 13:33
            To znaczy, ze jesli lekarka zle zbadala wzrok, to polowe ceny okularow
            wykonanych wg jej niewlasciwej recepty masz sama pokryc?
            Absurd!
            Ona zle wyliczyla i ona powinna zaplacic optykowi, tak mowi prosta, chlopska
            logika.
            Zreszta pragne uscislic, ze w tym wypadku chodziloby o cene szkiel, bo
            oprawka zostaje ta sama.
      • gosiak_26 FINAŁ Lekarz odda mi pieniądze ZA OKULARY !!! 09.12.04, 13:04
        Po 3 wizytach u innych lekarzy - ktorzy przepisali mi zupełnie inne, mocniejsze
        recepty poszłam do tego pierwszego lekarza powiedzmy X (który przypominam, ze
        dobrał mi złe okulary, gdzyż mam bardzo duży dyskomfort, nie widzę wyrażnie i
        nie czuje się w nich komfortowo ba nawetnie jestem w nich w stanie
        funkcjonować, gdzyż nawet nie widze dat na kalendarzu na ścianie...nie mówiąc o
        prowadzneiu samochodu!)

        Poszłam do niego i powiedziałam ze mamy problem, bo nie widze dobrze. Pan X
        najpierw poprosil mnie na fotel, wlozyl te dioptrie zaprosil do stolu i
        przeporwadzilismy poważną ale bardzo na poziomie rozmowe.
        Najpierw próbowałmnie zbić trochę z tropu - Stwierdzil, ze będąc u niego w
        szpitalu zastanawialiśmy się nad laserową korekcją wzroku i dlatego te okulary
        musża być słabsze. Na co ja mu odp. ze nie przypominam sobie rozmowy, gdzie
        stwierdz Pan, że one będą słabsze, a poza tym ja się nie zdecydowałam jeszcze
        na żadną operację! Nawet mi Pan nie powiedział jak duża będzie ta korekcja (bo
        nie mogę napewno do 0 gdzyż mam zacienką rogówkę- dowiadywałam się już w 3
        klinikach ale mialam jeszcze jakas nadzieje, którą Lekarz X mi dał...) o ile
        będzie. Okulary miały mi służyć do funkcjonowania, aż zdecyduję się na
        operację, decyzja jeszcze nie zapadła. Jeśli nie jestem w staNie w tycj
        okularach normalnie funkcjonowac to napewno nie są to dobre okulary i chiałabym
        sie zapytać jakie Pan widzi tu rozwiązanie?

        On mi na to, że dobrze że to się stało przed ewentualną operacją - taka
        niejasność i pewnie chodzi Pani o zwrot pieniędzy. Ale oczywoście tylko za
        szkła (na co ja mu odp., ze przecież nie oczejkuję od Pana zwrotu za
        oprawki!!! )on: Dobrze prosze się nie denerwować, zwrócę Pani pieniądze.
        Poszedł tylko jeszcze po flamaster i zaznaczył osie na szkłach od okularów (na
        recepcie mam 64 mm) a on stwierdził ze osie są 62 mm. I prosiła, żebym poszła
        do optyka i poprosiła o pisemną odwpoedz na jego pisemny wniosek, że jego
        zdaniem te osie.
        Powiedziałam mu tak: czy sądzi Pan że te osie spowodują az tak znaczną poprawę
        widzenia w moim przypadku? Czy jkest sens robienia kolejnych okularów? co jeśli
        zrobimy nowe i one nadal będą niedobre?
        on mi na to: Pani Małgosiu, mam do Pani tą prośbę. Czy może to jeszcze Pani
        zrobic?
        Odp: tak mogę, i tak kosztowało mnie to wszystko dużop czasu przez ostatnie 2
        tygodnie więc jeszcze to zrobię.

        Także widzicie TRZEBA WALCZYC O SWOJE. MI SIĘ UDAŁO.
        oPTYK JUZ DO MNIE DZWONIŁ I TWIERDZI ZE OKULARY SĄ ZGODNE Z RECAPTĄ W 100%,
        WIEC znow jutro rano muszę sie zwolnic z pracy i pojechać po odbiór odpowiedzi
        na pisemną prośbę od Lekarza X.
        Zadzwoniłam do lekarza X dzis i poprosiłąm o zrobiebie xera mojej karty ze
        szpitala - żebym już nie musiała tam jeździc. Za badania do operacji laserowej
        zapłaciła ....400 zł.
        umówię się z Lekarzem X na odebranie pieniędzy w przyszłym tygodniu...

        pozdrawiam
        Gosia
    • Gość: limba Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 18:48
      Proponuję spokojnie wyłożyć swoje racje lekarzowi , którego stanowczo uprzedź , że nie zamierzasz tak zostawić sprawy. Potem zostaje jeszcze kierownik poradni - do którego radzę złożyć skargę na piśmie . Jest też w NFZ na Sienkiewicza rzecznik praw pacjenta - złożyłabym tam pismo . Na odpowiedź mają miesiąc , ale trzeba ich pilnować .
      A na piśmie do kierownika poradni koniecznie adnotacja - do wiadomości rzecznika praw pacjenta . Walcz o swoje i zbieraj jak najwięcej dowodów na piśmie (potwierdzenie odbycia rozmowy ,złożenia pism itp ).
      • pia.ed DO GOSIAKA - czekam na dalszy ciag .............. 03.12.04, 13:10
        Pisalas, chyb Ty, o PIECIOGODZINNYM badaniu wzroku? Czy to mozliwe?

        Moje dokladne badania trwaja do pol godziny i to jest juz duzo
        w porownaniu z tym co widzialam u optyka w Swinoujsciu. Okulistka wzywala
        co 5 minut nowego pacjenta!!!
        • Gość: gosiak_26 Re: DO GOSIAKA - czekam na dalszy ciag ......... IP: *.crowley.pl 06.12.04, 17:21
          Tak, moje badanie trwało 5 godzin bo było połaczone z badaniem do operacji
          laserowej korekcji wzroku. pole widzenia, kropelki wpuszczane test na łzy itd
          itd.
          napisze dalej co sie dzieje oczywoiscie, Jutro konfrontacja z tym lekarzem!!!!
          trzymajcie kciuki.

          Gosia
          • Gość: ksk Re: DO GOSIAKA - czekam na dalszy ciag ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.04, 21:00
            Bądż konsekwentna, pilnuj swoich spraw.Mam podobny problem nowe szkła/też
            japońskie/i żle się czuję więc chodzę w starych.
            Zastanawiam się nad laserową korekcją wzroku.Napisz coś więcej, proszę
            • Gość: Halina Laserewa korekcja wzroku........ IP: *.ip-pluggen.com 07.12.04, 01:32
              Byly nie tak dawno 2 bardzo dlugie topiki, zostalo na nich WSZYSTKO
              powiedziane. Znajdz je na wyszukiwarce.
            • Gość: katrin Laser - nowa jakosc zycia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.12.04, 03:54
              Zrobilam sobie laserowa korekte 3 tygodnie temu, jedno oko -12 drugie -9, teraz
              mam na jednym 0 na drugim -0.5 i szczerze mowiac, jestem zachwycona. Ale nie
              jest to prosta sprawa, przyjemna tez nie i trzeba sobie to dobrze przemyslec,
              dobrze sie zbadac i zrobic w zaufanej klinice. Przyznam sie, ze sie strachu
              najadlam co niemiara, szczegolnie zaraz po. Ale bylam zdeterminowana,
              szczegolnie z powodu tego oka z -12, ono ma teraz wlasnie 0. Ale nie jest to
              dla wszystkich niestety, duzo ludzi odpada przy kwalifikacji.
              • gosiak_26 Re: Laser - nowa jakosc zycia 08.12.04, 16:38
                Supoer:))) Miałaś szczęście, ja mam zbyt cienką rogówkę na korekscję do
                0.....niestety:( ale niektorzy mowia (bo bylam juz w 3 klinikach) ze czesciowo
                sie da. Ale ja nie jestemm przekonana. Chyba jeszcze doglębiniej zajmę się ty
                tematem. Poczytam co bylo na innym forum odnosnie korekcji laserowej.
    • Gość: Dżonson Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.12.04, 04:06
      Doprawdy miałaś szczęście.Ja nigdy bym sobie nie robił operacji oka,chyba w
      ostateczności,gdyby z bliska wyglądało całkiem normalnie.
      • Gość: cytrusowa Re: okulary źle dobrane! -prosze o pomoc IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 07.12.04, 09:26
        no ja sięm uszę włączyć nie tylko po to, by Ci współczuć, ale żeby opowiedzieć
        swoją historię.
        Mam astygatyzm z krótkowzrocznością, ponad rok temu zmieniałam szkła na
        mocnejsze i było ok. Jednak od jakiegoś czasu widziałam niewyraznie prawym
        okiem, tak jakbym miała zsunięte okulaty - musiałam sobie wciaż poprawiać, a
        efektu nie było.
        Dzwonię w pazdzierniku do swojej przychodni żeby zarejstrować sie do okulisty i
        co słyszę? - że jestem zapisana na 10 grudnia!
        Ten czas oczekiwania był w moim przypadku ogromny, bo strasznie przeszkadza jak
        się nie widzi wyrażnie, po ciemku ślepota, auta nie można prowadzic, bo
        przeceiz stanowię zagrożenie;-)...A to wszystko dlatego, że chciałam iść do
        lekarza państwowo, bo 80 zł to w chwili obecnej za duży wydatek.
        No wiec znalazłam innego lekarza, też w ramach NFZ i poszłam. Oczywiscie
        okazało się, że mam mocniejsze szkła, tym razem nie cylindry tylko zwykłe
        minusy mi sie zwiększyły. Wszystko pięknie-ładnie.
        Z receptą udałam się po optykach. I tu spotkało mnie zaskoczeni-rozczarowanie.
        Jesteśmy akurat w tak trudnej syt. finansowej, że nie ammy kasy - szukaliśmy
        wiec jak najkorzystniejszych cen oprawek. A przy mojej wadzie okazało się, że
        to muszą być jakieś cieńsze plastiki. Koszt szkieł - ok.300 zł. Już nie bawie
        sie w nowe oprawki, tylko chciałam wstawić do starych.
        Te 300 zł to za dużo. Znalezlismy optyka, do którego mama chodziła, moja
        siostra robiła okulary i ogólnie wszyscy byli zadowoleni. Okazało sie, że mogę
        mieć szkła do swoich okularów za 180 zł. I nie trzeba robić tych cieńszych, bo
        te zwykłe sie mieszczą do moich oprawek.
        Okulary już są zrobione i na początku było ok. Ale od jakiegoś czasu znów słabo
        widzę - szczególnie przy wewnętrznej krawędzi - jakby sie zmieniał kąt
        nachylenia szkła.
        Mam juz dosyć tego, nie wiem co robić.
        Na szczęście nie odmówiłm tej wizyty z 10 grudnia i przejdę sie-zobaczymy co
        lekarz powie.
        Czy to wina jakosci szkieł czy zle dobranych szkieł.
        Najgrsze jest to, że kiedyś trafiłam w swojej przychodni na super lekarza-
        fachowca, który pomógł mi - jestem też alergikiem i ierpię na ciagłe zapalenia
        spojówek i jakieś grudki podpowiekami. No ale...przestał przyjmować w ramach
        NFZ, i jest dostępny za jednyne 85 zł!!!
        • gosiak_26 do Cytrusowej 08.12.04, 16:33
          Szczerze Ci wpółczuje. Ale proszę pamiętaj, że wzrok jest bardzo ważną kwestią
          i musisz jakos znależć rozwiazanie. Idz do tego lekarza 10 grudnia.
          Mam nadzieje ze Ci sie yda ta wizyta....i lekarz poradzi ci co masz zrobic.
          Przy duzej wadzie musisz o to zadbac. Wiem, że nie masz pieniedzy ale próbuj
          inaczej w takim razie, to sa TWOJE oczy!!!

          powodzenia
          • gosiak_26 FINAŁ Lekarz odda mi pieniądze za okulary!!! 09.12.04, 13:10
            ...FINAŁ:
            Po 3 wizytach u innych lekarzy - ktorzy przepisali mi zupełnie inne, mocniejsze
            recepty poszłam do tego pierwszego lekarza powiedzmy X (który przypominam, ze
            dobrał mi złe okulary, gdzyż mam bardzo duży dyskomfort, nie widzę wyrażnie i
            nie czuje się w nich komfortowo ba nawetnie jestem w nich w stanie
            funkcjonować, gdzyż nawet nie widze dat na kalendarzu na ścianie...nie mówiąc o
            prowadzneiu samochodu!)

            Poszłam do niego i powiedziałam ze mamy problem, bo nie widze dobrze. Pan X
            najpierw poprosil mnie na fotel, wlozyl te dioptrie zaprosil do stolu i
            przeporwadzilismy poważną ale bardzo na poziomie rozmowe.
            Najpierw próbowałmnie zbić trochę z tropu - Stwierdzil, ze będąc u niego w
            szpitalu zastanawialiśmy się nad laserową korekcją wzroku i dlatego te okulary
            musża być słabsze. Na co ja mu odp. ze nie przypominam sobie rozmowy, gdzie
            stwierdz Pan, że one będą słabsze, a poza tym ja się nie zdecydowałam jeszcze
            na żadną operację! Nawet mi Pan nie powiedział jak duża będzie ta korekcja (bo
            nie mogę napewno do 0 gdzyż mam zacienką rogówkę- dowiadywałam się już w 3
            klinikach ale mialam jeszcze jakas nadzieje, którą Lekarz X mi dał...) o ile
            będzie. Okulary miały mi służyć do funkcjonowania, aż zdecyduję się na
            operację, decyzja jeszcze nie zapadła. Jeśli nie jestem w staNie w tycj
            okularach normalnie funkcjonowac to napewno nie są to dobre okulary i chiałabym
            sie zapytać jakie Pan widzi tu rozwiązanie?

            On mi na to, że dobrze że to się stało przed ewentualną operacją - taka
            niejasność i pewnie chodzi Pani o zwrot pieniędzy. Ale oczywoście tylko za
            szkła (na co ja mu odp., ze przecież nie oczejkuję od Pana zwrotu za
            oprawki!!! )on: Dobrze prosze się nie denerwować, zwrócę Pani pieniądze.
            Poszedł tylko jeszcze po flamaster i zaznaczył osie na szkłach od okularów (na
            recepcie mam 64 mm) a on stwierdził ze osie są 62 mm. I prosiła, żebym poszła
            do optyka i poprosiła o pisemną odwpoedz na jego pisemny wniosek, że jego
            zdaniem te osie.
            Powiedziałam mu tak: czy sądzi Pan że te osie spowodują az tak znaczną poprawę
            widzenia w moim przypadku? Czy jkest sens robienia kolejnych okularów? co jeśli
            zrobimy nowe i one nadal będą niedobre?
            on mi na to: Pani Małgosiu, mam do Pani tą prośbę. Czy może to jeszcze Pani
            zrobic?
            Odp: tak mogę, i tak kosztowało mnie to wszystko dużop czasu przez ostatnie 2
            tygodnie więc jeszcze to zrobię.

            Także widzicie TRZEBA WALCZYC O SWOJE. MI SIĘ UDAŁO.
            oPTYK JUZ DO MNIE DZWONIŁ I TWIERDZI ZE OKULARY SĄ ZGODNE Z RECAPTĄ W 100%,
            WIEC znow jutro rano muszę sie zwolnic z pracy i pojechać po odbiór odpowiedzi
            na pisemną prośbę od Lekarza X.
            Zadzwoniłam do lekarza X dzis i poprosiłąm o zrobiebie xera mojej karty ze
            szpitala - żebym już nie musiała tam jeździc. Za badania do operacji laserowej
            zapłaciła ....400 zł.
            umówię się z Lekarzem X na odebranie pieniędzy w przyszłym tygodniu...

            pozdrawiam
            Gosia
            • Gość: mgda Re: FINAŁ Lekarz odda mi pieniądze za okulary!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 11.12.04, 16:47
              Strasznie się cieszę i gratuluję
              • Gość: Halina Do GOSIAKA IP: *.ip-pluggen.com 12.12.04, 09:32
                Mozna sie bylo spodziewac, ze za pieciogodzinne badanie zaplacisz 400 zl!
                Ja myslalam ze lekarz badal Cie 5 godzin za cene normalnej wizyty i dlatego sie
                dziwilam ze wizyta taka dluga...

                Lekarz pewnie byl roztargniony i wynik badania na laser wpisal na recepte.
                To tak jakby badal na szkla kontaktowe, a potem wpisal to na recepte na
                okulary (jak wiadomo szkla kontaktowe sa zawsze slabsze niz te w okularach).
Pełna wersja