Dodaj do ulubionych

Zwyrodnienie kręgosłupa- jaka metoda najlepsza?

IP: *.lub.net.pl / *.net.pl 20.12.04, 19:32
Mam 33l. Od 13 lat cierpię na bóle kręgosłupa. W wieku 23 lat na rtg
kręgosłupa były juz widoczne pierwsze subtelne objawy zwyrodnienia, ale
lekarka je zlekceważyła. Po ciązy (bez dolegliwości)ok. pół roku po porodzie
ból sie nasilił, było leczenie niesteroidowymi lekami p/zapalnymi, jakieś
zastrzyki, do tego diadynamic, laser i inne , elektroforeza. Zalecono stałą
rehabilitacje ruchową: basen, gimnastyka, czasami masaż. Tak tez się
męczyłam. 2 lata temu zrobiono ponownie rtg (!) : zaawansowane zmiany
zwyrodnieniowe w odcinku lędżwiowym i piersiowym. Zintensyfikowano
rehabilitację (właściwie wszystko wokół niej sie kręciło), leki niemal
wypaliły mi żołądek i jelita, na wiosnę pojechałam na turnus rehabilitacyjny
(3 tyg. intensywnej rehabilitacji to co wyżej+ zawijania borowinowe, kapiele
solankowe)- po tyg. wyłam z bólu, bo dolegliwości się nasilały. Ale potem
miało byc juz lepiej. Wróciłam dokładnie połamana. W ogóle miałam wrażenie że
jest coraz gorzej. Dlatego własnie zmieniłam lekarza, bo zrobione rtg
kręgosłupa pokazało... dyskopatie wielopoziomową w odcinku lędźwiowym i
piersiowym! A tego jeszcze wiosna nie było!!!! Dodam, że po pojawieniu sie
silnego bólu ponad 2 lata temu przestałam spacerować, zmniejszyłam aktywność
fizyczna, bo po niej było gorzej. W ciągu 8 miesięcy przytyłam 12 kg... Wiem,
że powinnam je zrzucic, tylko bez ruchu żadna dieta nie zdziała cudu. Poza
tym- skoro przed przytyciem juz cierpiałam na bóle, więc to nie waga
spowodowała problem. Po dzisiejszej wizycie u nowego lekarza: całkowity brak
rehabilitacji, bo ona szkodzi i pogarsza sprawę, więcej odpoczynku i
odciążenia kręgosłupa , bo nawet codzienne czynności powodowały ból (tarcie
kości o kość, bo przecież chrząstka jest zniszczona). Tylko magnez, wit.E i
Rantudil forte. Po miesiącu mam się zgłosić na wizytę kntrolną.Według mnie
jest to postepowanie logiczne, ale czy w ten sposob zapobiegnę dalszemu
zwyrodnieniu? I jak mam żyć, zupełnie zalezna od innych? Ja mam dopiero 33
lata!
Czy macie podobne problemy? Co sądzicie o postepowaniu w moim przypadku?
Jakie macie doświadczenia? Bardzo proszę- piszcie. Jestem zupełnie ogłupiała.
A chciałabym jeszcze zostac z raz matka (no, a ja przeciez nie młodnieję...)
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Zieliński Re: Zwyrodnienie kręgosłupa- jaka metoda najlepsz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 21:41
      Ta choroba daje się we znaki około 80% ludziom. Nieczęsto jest aż tak nasilona
      i raczej pojawia się w wieku poźniejszym. Stanowi olbrzymi problem społeczny,
      obniża jakość życia wielu ludziom i niesie ze sobą olbrzymie koszty.

      Powyższe fakty są żadnym pocieszeniem dla ciebie. Jedynie upewnią cię, że nie
      ma jednego i niezawodnego sposobu na leczenie choroby zwyrodnieniowej
      kręgosłupa. Gdyby był, rozpowszechniłby się po świecie z szybkością światła.


      Proponuję następujące zasady postępowania:
      1. Trzeba próbować wszelkich metod leczenia dostępnych i przerywać te, po
      których czujesz się gorzej, a kontynuować te, po których czujesz się lepiej.
      2. Jeśli choroba osiągnęła taki poziom, że na razie nic nie pomaga, warto
      zapewne dorobić badanie MRI kręgosłupa lędźwiowego celem oceny przyczyn bólu
      lub ewentualnie tzw. badanie RTG czynnościowe (na stojąco w zgięciu i
      wyproście), żeby ocenić, czy nie ma gdzieś niestabilności. Ta porada jest może
      zbyt dokładna i może być błędna, bo za mało wiem o tym konkretnym przypadku.
      3. Mimo wszystko chyba warto jak najbardziej zmniejszyć masę ciała.

      Pozdrawiam

      Piotr Zieliński
      Klinika Neurochirurgii AM Gdańsk
      www.neurochirugia.2p.pl
      www.filiface.com
      • majkabis Re: Zwyrodnienie kręgosłupa- jaka metoda najlepsz 20.12.04, 21:56
        Bardzo dziekuję za odpowiedź. Praktycznie nieco leiej jest tylko po masażach.I
        niestety- wiem, że nie ma na to lekarstwa, bo nas jest tak wiele, czyli nic nie
        pomaga.Nie miałam MRI. A rtg było w różnych pozycjach- ponoć nie ma
        niestabilności.Masę ciała zmniejszyc? Jak? Sama dietą sie nie da. Mam 175 cm
        wzrostu i obecnie ważę 69 kg. Przed "przytyciem" było 57kg.Bóle były zanim
        przytyłam, a przytyłam, bo musiałam zrezygnować ze zwiekszonej aktywności
        (bolało!).
        Jeszce raz dziekuję.
        Pozdrawiam.
    • agusia75 prośba do dra Piotra Zielińskiego - interpretacja 21.12.04, 12:22
      Zdjęcie boczne i przednie
      "Esowate skrzywienie kręgosłupa, w odcinku piersiowym skierowane wypukłością ku
      stronie prawej, w odcinku lędźwiowym ku stronie lewej z rotacją trzonów kręgów
      lędźwiowych. Szczyt prawego talerza biodrowego położony ok. 10 mm wyżej od
      lewego.
      Kyfoza lędźwiowa pogłębiona. Trzony kręgów piersiowych w środkowodolnej części
      nieco klinowato spłaszczone o nierównych blaszkach granicznych.
      Krążki międzykręgowe na tej wysokości węższe. Obraz Rtg odpowiada przebytej
      Chorobie Scheuermanna."
      Tyle opisu - kto powie mi coś więcej? Moje dolegliwości to bóle kręgosłupa
      piersiowego gdy siedzę, nie mogę podnosić praktycznie niczego, a kręgosłupa
      lędźwiowego głównie jak stoję. Ból jest zlokalizowany głównie po stronie prawej
      (boli mnie też prawa noga i przy prawej łopatce).
      Proszę o wyjaśnienie wyniku rtg i ewentualne porady - dziękuję !!!
      Agata
      • Gość: Piotr Zieliński Re: prośba do dra Piotra Zielińskiego - interpret IP: *.spsk1.pl / *.amg.gda.pl 21.12.04, 18:39
        Mogę zaryzykować stwierdzenie, że sytuacja jest nieco podobna do sytuacji
        autorki pierwszego listu w tym wątku.
        W opisie wyniku widać skrzywienie kręgosłupa, które jest już zapewne od bardzo
        dawna, wręcz od dzieciństwa, zapewne od przebytej tzw. choroby Scheuermanna.
        Dodatkowo opisano rotację kręgów. Kręgi w kręgosłupie są ze sobą stawami w taki
        sposób, że wygięcie kręgosłupa powoduje niewielkie obrócenie kręgów. Stąd ta
        rotacja przy skrzywieniu. Z kolei do kręgosłupa są "przymocowane" talerze
        biodrowe i przy skoliozie jedne moze być wyżej od drugiego. Dodatkowo jest
        stwierdzana "pogłębiona kyfoza lędźwiowa". Jest to też jeden z elementów
        skrzywienia kręgosłupa. Kyfoza to jest wygięcie kręgosłupa do przodu - w
        prawidłowym kręgosłupie takie kyfozy mamy w odcinku szyjnym i lędźwiowym. Tutaj
        jest to wygięcie większe, niż zazwyczaj.

        Podsumowując - kręgosłup ze względu na swoje skrzywienia pracuje inaczej, niż
        powinien i niż do czego jest "zaprojektowany przez naturę". Nawet prawidłowo
        ustawiony kręgosłup z czasem prawie zawsze ulega "zużyciu" i chorobie
        degeneracyjnej. Kręgosłup skrzywiony ulega temu zużyciu szybciej, stąd w
        młodszym niż zazwyczaj wieku mogą się pojawiać bóle.

        Co do postepowania - odpowiedzi są powyżej.

        Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowia

        Piotr Zieliński
        Klinika Neurochirurgii AM Gdańsk
        • Gość: Iwana Re: prośba do dra Piotra Zielińskiego - interpret IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 19:30
          To nie jest reklama ale dzielenie się czymś co mnie zafascynowało. Nikogo nie
          zmuszam do korzystania z ich usług. Mam od 20 lat skoliozę i bardzo podobne
          dolegliwości do opisanych na forum. Wszystkie te metody rehabilitacji
          przerabiałam stukrotnie m.in gimnastykę/troche pomagała/, prądy, masaże/mam
          nawet osobistą masażystkę/, wyciągi lędźwiowe, maści ,farmaceutyki,blokady do
          kręgosłupa, laseroterapię i nic rewelacyjnego!. Jeżeli ma się wadę kręgosłupa i
          nie wie!!! jak postepować ,jak chodzić, siedzieć, oddychać to nic ci nie
          pomoże. A tego uczy, oprócz terapii manualnej, dr Rakowski. Więcej wam napiszę
          po powrocie z Lusówka ale dopiero za miesiąc. TO NIE JEST SANATORIUM!!! w
          SANATORIACH TYLKO GŁASZCZą DOLEGLIWOŚCI, KTÓRE I TAK WRACAJĄ.TRZEBA NIWELOWAĆ
          PRZYCZYNĘ DOLEGLIWOŚCI A NIE TYLKO ŁAGODZIĆ SKUTKI. PO 20 LATACH DOLEGLIWOŚCI
          TERAZ DOPIERO DOJRZAŁAM.
            • Gość: Iwana Re: prośba do dra Piotra Zielińskiego - interpret IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 21:33
              Ja również mam zwyrodnienie tylko na tle skoliozy. Sama skolioza nie boli! Nie
              mówiłam o cudownej ale skutecznej metodzie a to duża różnica. Aby była
              skuteczna MUSISZ sama sobie pomóc /ale ty chyba rzeczywiści czekasz na cud a
              ten-wybacz- na pewno się nie pojawi/. Jeśli chcesz napisz to mogę Ci
              opowiedzieć jak było na turnusie jak wrócę. Póki co warto dla własnej
              samoświadomości przeczytać książkę "Kręgosłup w stresie"
              • Gość: Magdallena Re: prośba do dra Piotra Zielińskiego - interpret IP: *.lub.net.pl / *.net.pl 23.12.04, 11:50
                Z doświadczenia zawodowego wiem, że jesli obarcza się głównie pacjenta za
                postępy leczenia to dlatego, że nie wiadomo, jak ma wyglądać efekt i czy obrane
                postepowanie przyniesie oczekiwane zyski. Jesli nie ma cudownej metody to
                jasne, że najlepiej powiedziec, że od pacjenta zależy najwięcej- wtedy każde
                niepowodzenie bedzie miało swoje uzasadnienie (sam sobie winny pacjent).Jeśli
                by tak było, jak piszesz, to metoda nie mogłaby być potwierdzona naukowo- bo
                skąd wiadomo, że własnie ten pacjent na pewno przestrzegał wszystkich zaleceń i
                mu wyszło, a ten to "markował" i dlatego nic nie osiągnął? Nie ma mozliwości
                zobiektywizowania wyników, bo pacjenci musieliby być w tych samych warunkach, a
                to oznacza, że dla wielu byłyby to warunki sztuczne, w których nie przebywają
                na codzień.
                Kiedyś, lata całe temu, wielu wrzodowców nie uzyskiwało zadowalających efektów,
                mimo, że się zaklinali, iż przesterzegali diety. Dopiero po latach się
                okazywało, że wielu z nich miało Helicobacter Pylori.Ale wtedy wina była po ich
                stronie- nie przestrzegali zaleceń.
                Pacjent musi miec wpływ na swoje zdrowie, musi za nie odpowiadać, ale tylko w
                zakresie swojego stylu życia. Nie ma wpływu ani na środowisko społeczne, ani na
                dziedziczenie, ani na dostępne metody leczenia. Czyli NIE WSZYSTKO ZALEŻY OD
                PACJENTA.
                Co do książki, którą polecasz- przeglądałam, nie zainteresowała mnie , bo
                powodem moich problemów z kręgosłupem nie jest stres, tylko zmiany
                zwyrodnieniowe.Stres powoduje nadmierne napięcie mięsśni, a ja mam raczej słabe
                mięśnie. I żeby je wzmocnic, najpierw zaczne od likwidacji bólu- nawet jesli
                będę musiała dalej brać NLP. Wiem, co powoduje u mnie złagodzenie bólu-
                odpoczynek w ciepłym łóżku, lekki masaż Viprosalem. Ból występuje po spacerze,
                codziennych czynnościach (mycie naczyń, gotowanie). Z tego względu mąż odkurza,
                robi zakupy itp. Czyli teoretycznie mogłabym zyc bez bólu- w łóżku, zalezna od
                innych. Tylko ja mam 33 lata i nie mam zamiaru umierać, ba, mam nadzieję, że
                poza mną nawet nie jest jeszce 1/3 życia. I gdyby była metoda operacyjnego
                pozbycia się tych zmian zwyrodnieniowych- nie wahałabym sie ani chwili.
                A na cud nie czekam- bo w tej chorobie się nie zdarzaja, inaczej lekarze byliby
                dawno bezrobotni.
    • Gość: Iwana Re: Zwyrodnienie kręgosłupa- jaka metoda najlepsz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 21:42
      Jeszcz raz wnikliwie przeczytałam Twój post i muszę przyznać, że niczego nowego
      nie odkryłam. Potwierdza się nawet to, co pisze dr Rakowski, że nie zawsze
      intensywna rehabilitacja jest wskazana najpierw trzeba doprowadzić do
      stabilizacji kręgosłupa i zlikwidować ból /różnymi sposobami nie tylko NLPZ/.Ty
      nigdy nie leczyłaś przyczyny tylko skutki i chyba stąd te problemy. Ze mną też
      tak było ale mam nadzieję,że jeszcze nie jest za późno.
    • Gość: Iwana Re: Zwyrodnienie kręgosłupa- jaka metoda najlepsz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.04, 22:46
      Miło się z Tobą gawędziło ale nadajemy na zupełnie innych falach. Ja mam
      przeogromne dolegliwości ale nie rezygnuję.Gybym nie widziała sensu w
      poszukiwaniach skutecznej metody to dawno bym popadła w depresję / praktycznie
      to cały czas żyję z bólem/. Ty zaś do wszystkiego podchodzisz sceptyczni ale
      wierz mi dużo już przeszłam, mam doświadczenie /42 lata/ i zapewniam Cie,że w
      przypadku schorzeń kręgosłupa o jakich mówimy 70% skuteczności terapii zależy
      od podejścia pacjenta. Tak nawet twierdzą WSZYSCY!!! terapeuci i lekarze z
      którymi się zetknęłam i zgadzam się z tym w 100% procentach gdyż kręgosłup i
      jego dolegliwości nie ma już praktycznie dla mnie tajemnic.To co Ci
      proponowałam to zupełnie inny sposób leczenia od twego jak piszesz
      nieskutecznego.Przeczytałaś tytuł ksiązki a ma ona niewele wspólnego ze stresem
      jako takimi. Zycze powodzenia w dalszej walce chociaż twoje nastawieni nie
      rokuje wyleczenia .....
    • Gość: Iwana Re: Jeszcze raz do Magdalleny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.04, 23:06
      Przesyłam Ci fragment książki dr Rakowskiego dotyczący zwyrodnienia.

      (...) Osobno należy poświęcić uwagę temu, co w diagnostyce rutynowej nazywa się
      z w y r o d n i e n i e m, zużyciem stawu, artrozą. Proces zwyrodnieniowy
      zawsze doprowadza do zmian anatomicznych i strukturalnych w stawach. Owe
      zmiany, początkowo niewielkie, rosną w miarę upływu czasu, a w dodatku są
      dobrze widoczne na zdjęciach rentgenowskich. Proces zwyrodnieniowy stawów ma
      różne przyczyny: urazy, mikrourazy, choroby organiczne (w tym procesy zapalne i
      rozpadowe), wady anatomiczne wrodzone, wady rozwojowe, nierównowaga statyczna i
      w konsekwencji przeciążenie pochodzenia wewnętrznego, przeciążenie zewnętrzne i
      inne. Najczęściej występującą przyczyną zwyrodnienia jest mechaniczne
      przeciążenie stawów. Proces zwyrodnieniowy wywołuje swoisty stan tkanek
      otaczających staw. Torebka stawowa, więzadła, ścięgna i mięśnie ulegają
      stężeniu wytwarzając wokół stawu nadmierne napięcie. Każdy proces
      zwyrodnieniowy ogranicza, a potem znosi grę ślizgu stawowego. Nadmierne
      napięcie tkanek okołostawowych proces ten zdecydowanie przyspiesza. Ale, co
      najważniejsze, przez zmniejszenie napięcia można go także opóźnić lub zatrzymać
      (!), jeśli po odpowiedniej terapii ręcznej oraz autoterapii napięcie powróci do
      normy, a gra ślizgu stawowego wraz z równowagą statyczną zostanie przywrócona.
      Bóle nie są zazwyczaj proporcjonalne do zmian anatomicznych widocznych na
      obrazie rentgenowskim. Niekiedy u pacjentów odczuwających bardzo silne bóle
      stawów nie stwierdza się radiologicznie artrozy, czyli zmian anatomicznych
      stawu. W obrazie rentgenowskim innych spostrzegamy znaczne zmiany
      zwyrodnieniowe, natomiast nie odczuwają oni bólów. Można więc powiedzieć, że
      przyczyną bólów są zmiany czynnościowe w tkankach miękkich otaczających staw.
      Tkanki te dobrze poddają się terapii ręcznej.
      Zmiany anatomiczne, jakie zaszły w stawie w procesie zwyrodnieniowym (artroza),
      są nieodwracalne. Pozostaną nawet po ustaniu dolegliwości. Będą dalej
      oddziaływać na narządy ruchu jako miejsca o zmniejszonej odporności na
      przeciążenia. Natomiast możliwe jest częściowe lub całkowite odtworzenie gry
      ślizgu stawowego i przywrócenie równowagi statycznej: odblokowanie stawu.
      Dlatego w terapii ręcznej nie dąży się do wyleczenia artrozy, lecz do
      opanowania skutków zaburzeń czynności ruchowych stawu - artralgii. Zwyrodnienie
      stawów jest chorobą, z którą można walczyć stosując terapię ręczną. Mimo to
      cierpiącym pacjentom nadal stawia się diagnozę: ma pani (pan) zwyrodnienie
      kręgosłupa, trzeba się więc z tym na zawsze pogodzić (...)
      I właśnie tym zajmuje się m.in. na swoich turnusach dr Rakowski. A propos
      skoliozy i jej dolegliwości: ona też jest nieodwracalna i nie do wyleczenia,
      ale można nie odczuwać jej skutków. I u Ciebie dokładnie o to samo chodzi.
      Dlatego tak sie uparłam . Pozdrawiam


      • Gość: Magdallena Re: Jeszcze raz do Magdalleny IP: *.net.pl 28.12.04, 14:37
        Dzieki za fragment, ale ja o tym wiem od dawna. Jeśli nawet mam napiete tkanki
        wokół stawów, to masaż je rozluźnia.Zwróc tylko uwagę na to, że kręgosłup
        opiera się nie tylko sam na sobie, ale musi byc też odtrzymywany przez mięśnie-
        silne, rozwinięte. A po masażu mięśnie są rozluźnione... Masaż mi pomaga- ulga
        prawie natychmiastowa. Tylko potem wszystko powraca ze zdwojoną siłą. Póki co-
        Rantudil pomaga, brak przeciążeń w święta nieco ulżyły mojemu bólowi. Za parę
        dni wybieram się znowu do lekarza- zobaczę, co teraz zaleci... Wiosną i tak
        pewnie znowu wybiorę się na turnus rehabilitacyjny, ale tym razem zrezygnuje ze
        wszystkiego, po czym będzie mi gorzej.
        U mnie są juz potworzone mostki kostne (czyli zmiany na kręgach juz się
        połączyły ze sobą), więc jeśli w takim mostku utkwił nerw, to ratunku dla mnie
        nie ma i stawu nic juz nie odblokuje.
        Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka