odklejenie siatkówki

04.01.05, 15:30
Na czym polega operacja na odklejenie siatkówki? Czy jest bolesna? Ile trwa?
Ile się jest potem na zwolnieniu? Czym skię wreszcie objawia takie odklejenie?
    • nika_k Re: odklejenie siatkówki 04.01.05, 16:06
      Zakładam, że nie jest to całkowite odwarstwienie siatkówki tylko częśćiowe.
      Jeżeli tak to moge Ci opisać ten zabieg. Miałam już go wykonywanego 3 razy i w
      czasie ostatniej wizyty okulistka znowu kazała mi się psychicznie nastawić
      na "pogrubianie i poszerzanie blizn". Zabieg łączenia (koagulacji) odklejonej
      siatkówki z naczyniówką w oku ludzkim wykonuje się laserem. A polega on na tym,
      że wiązkę laserową kieruje się przez źrenicę tak, aby soczewka skupiła ją w
      miejscu, w którym ma powstać koagulacja. Wiązka laserowa rozchodzi się bez
      dużych strat w elementach przezroczystych oka, a jest silnie pochłaniana przez
      nabłonek siatkówki. Silny, impuls świetlny wywołuje odczyn zapalny, w
      następstwie czego powstaje zrost, który "przykleja" siatkówkę do
      naczyniówki.Jest to wykonywane po zakropieniu oka kroplami znieczulającymi. W
      czasie zabiegu masz odczucie jakby ktoś strzelał w Twoje oko światłem. Jak dla
      mnie troszkę nieprzyjemne. A reakcje po są zależne od tego jak w dużym stopniu
      było odwarstwienie. Ja miałam takie, że profesorowie na klinikach cieszyli sie,
      że takiego ładnego to studenci w żadnej książce nie znajdą. Oczywiście studenci
      wykorzystali okazję do pooglądania. Po zabiegu miałam przez kilka godzin
      troszkę większą wrażliwość na światło. Przede mną koagulację miała kobieta w
      ciąży i trwało to bardzo krótko (zaledwie kilka pstryknięć lasera). Ja z powodu
      większej "ilości dziur do łatania" spędziłam w gabinecie więcej czasu. Kolejne
      zabiegi juz były krótsze. A na drugi dzień do pracy, bez żadnego zwolnienia :)
      A dodam, że pracuję przy komputerach.
      • elle666 Re: odklejenie siatkówki 19.04.05, 23:49
        z tym brakiem zwolnienia to chyba jednak przesada. tak na zdrowy rozum to
        powinno sie chyba przynajmniej przez jakis czas nie przemeczac wzroku?
        • Gość: adi Re: odklejenie siatkówki IP: *.aster.pl 21.04.05, 00:20
          o jakich ty blyskach mowisz? czy to zawsze dowod na odklejanie sie siatkówki?
          • Gość: zyrafa46 Re: odklejenie siatkówki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.05, 01:48
            Nie jestem lekarzem, zapamiętałam tylko tyle co powtarzam. Lekarz mi
            powiedział, że błyski pojawiaja się jak "coś tam"(on wyraził się dokładniej;-)
            się niebezpiecznie naciąga. Może ale nie musi za tym iść oderwanie siatkówki.
            Dlatego czuję się uzależniona od informacji specjalisty. Sama nie wiem jak jest
            z oczami. Wiem, że jeśli nie widze błysków, to raczej mogę byc spokojna. Jeśli
            są, znaczy, że może nie jest całkiem dobrze. Na samym początku były największe:
            Piękne, błyszczące tęczowymi kolorami obręcze. Wtedy pewnie proces się zaczął.
            Potem to już tylko stosunkowo małe błyski. Od kiedy jednak zjadłam w okolicach
            grudnia przez ok. 10 dni te moje kapsułki, mam spokój. To znaczy jeśli chodzi o
            oczy. Wiadomo, że każdy ma jakieś stresy, he he.
            Czyli, krótko mówiąc te błyski nie są dowodem, że jest źle. Że siatkówka się
            oderwała. Liczę, że dobrze to zapamiętałam. Jeśli o coś jestem spokojna,
            przestaję sie przejmować. Powiem Ci zresztą, że lekarze nie są zbyt wylewni z
            informacjami:-( Najchętniej obejrzałabym to sama. Oczywiście jest to
            teoretycznie możliwe. Oczywiście oni (lekarze) nie dadzą mi takiej możliwości.
            No, chyba gdybym została studentką medycyny... O, przepraszam, pozwolili mi
            zobaczyć mojego męta (mój męt - poloniści, wybierzcie właściwą wersję) w ciałku
            szklistym.
            Krótkim pytaniem naraziłaś się na moje nudy:-(. Żal mi teraz skracać i kasowac
            tyle pisania. Przepraszam, pozdrawiam, Żyrafa
            • elle666 Re: odklejenie siatkówki - do Żyrafy 21.04.05, 13:27
              Hej, male zamieszanie powstalo wtym wątku, rozumiem, ze ktos sie podszywa pod
              Ciebie, a mnie interesuje czy o tych blyskach to Ty napisalas czy nie Ty.
              sledze od jakiegos czasu Twoje posty i chyba mamy podobne problemy z oczami,
              chcialam sie spytac, co to za specyfiki, ktore Ci pomagają? ja sie nosze z
              zamiarem zastosowania akupunktury, moze chociaz na te męty cos pomoże.
              • zyrafa46 odklejenie siatkówki - Do elle666 21.04.05, 16:04
                Ten długi tekst to ja pisałam. "...nie jestem lekarzem...itd". Z siatkówkami
                jak przeczytałaś - mam "pa" problem. Z mętem niestety nie. Ktoś na forum
                napisał, że omega3 pomaga. Mam chyba (nie na pewno) dostęp do dobrej omegi.
                Sprawdzę. Innego wyjścia nie widzę. Czy Ty masz "tylko" męt? Sprawdź
                akupunkturę a ja zobaczę omegę3. Za jakis czas porównamy wyniki. Jeśli będą.
                Martwić się czy cieszyć? Gdybym nie miała cierpliwości Cię szukć lub (WYBACZ Z
                GÓRY) zapomniała, to złap mnie nowym wątkiem lub w prywatnej poczcie. Ostatnio
                byłam na ważnym koncercie (synek, nie sam, z chórem - śpiewał). Zamiast
                spokojnie - jak inni - siedziec, kręciłam głową jak niespokojny koń. Chciałam
                tak sie ustawić, by męt nie zasłaniał mi synka. Okropność. Myślę jednak, że
                ludzie mają znacznie większe problemy. (martwic się czy cieszyć?)
                Pozdrawiam, Żyrafa
                Mnie łatwo poznasz po tym, że przynudzam
                • elle666 Re: odklejenie siatkówki - Do elle666 21.04.05, 16:19
                  hej, dzieki za odpowiedz, na pewno sie skontaktuje, a mogalbys mi jeszcze
                  powiedziec co to jest ta omega?
                  • zyrafa46 Re: odklejenie siatkówki - Do elle666 21.04.05, 17:00
                    Teraz nie mogę. Może ktoś inny tymczasem to napisze. Musze lecieć. Ży
              • zyrafa46 Re: odklejenie siatkówki - do Żyrafy 21.07.14, 01:09
                Nic mnie, Elle nie powiadomiło, że napisałaś odpowiedź.
                A na dole jest wyraźny ptaszek (v), Powiadamiaj mnie mailem o odpowiedziach w wątku
                I nic.
                No, dobrze, że zajrzałam bo forum było otwarte.
                Tak, to ja pisałam o błyskach w oczach. Pisałam, że śliczne, tęczowe. Bo tak było.
                Tylko lekarzom to nie pasowało. Napisałam całą historię i wymazałam.
                Jestem nieznośną gadułą. Muszę się hamować.
                Te specyfiki nie są do kupienia w aptece. Są sprowadzane do Polski do hurtowni, gdzie się zaopatruję. Oj, napiszę Ci jutro na priva. Dziś oczy mi się kleją. O ile pamiętam, to znasz mój adres... Ale na wszelki wypadek zyrafa46@gazeta.pl
                Zamykam kompa i nie wiem, czy jutro znajdę to forum. A jak widać nie zawiadamiają (wrrr).
                • zyrafa46 Re: odklejenie siatkówki - do Żyrafy 21.07.14, 01:34
                  NIC Z TEGO NIE ROZUMIEM!!!
                  Większość tekstów zyrafy46 są moje ale chyba nie wszystkie, zwłaszcza te krótsze :).
                  Jednak... nie gwarantuję za moją pamięć. Nawet nie pamiętałam (dziś), że to w jednym a nie obu oczach odklejała mi sie siatkówka. Jedno jest pewne: Teraz oczy (oba) mam zdrowe.
                  Nie mam pojęcia, dlaczego na moją pocztę TERAZ przyszło zawiadomienie z forum od Elli.
                  Przecież dawno pisała. A wtedy nic nie przyszło. Dlatego nie odpisałam na prośbe Luki. Przepraszam.
                  A teraz mam dość. Idę spać. Przepraszam.
                  Omega 3 - ktoś pytał.. Przecież to można znaleźć w necie. Męty mam nadal. Przyzwyczaiłam się przez te lata a do brania w dłuższym czasie jakichkolwiek kapsułek nie mam cierpliwości. Od mętów się nie ślepnie. Stąd moje lenistwo do pamietania o kapsułkach.
                  Wujek Google wie wszystko.
                  Piszę nieskładnie. Śpię.
    • bramare Re: odklejenie siatkówki 19.04.05, 23:42
      Mialam operację 5 lat temu.To był szok.Najpierw jedna operacja pozniej kolejna.
      Zabieg trwał kilka godzin a pozniej bardzo bolało. Najpierw bylam na zwolnieniu
      3 mies, pozniej 6, i dalej rok na rencie rehabilitacyjnej.Pozdrawiam
    • Gość: zyrafa46 Re: odklejenie siatkówki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.05, 10:41
      Mi RAZ stosowano laser, mimo, że siatkówka JUŻ NIE BYŁA ODKLEJONA. Pani dr
      zrobiła to profilaktycznie, tak powiedziała. Siatkówka została "przyklejona"
      wcześniej, przed zabiegiem lasera, przy pomocy leków (całkowicie naturalnych),
      oczywiście nie tych, które zapisała mi okulistka. Ona dała mi (ta okulistka)
      recepty... Gdy zapytałam, czy od tych kropelek i innych leków (dużo
      tego) "przykleją mi się" siatkówki, zaprzeczyła. Wobec tego zrezygnowałam
      (sama, bez wiedzy lekarza) z tych leków. Po 7 czy 8 miesiącach - okulistki,
      specjalistki od siatkówek przypomniały sobie o moich oczach. Wobec tego, ja, ze
      strachu (uwaga, laser właściwie nie boli. Ja nie chcę mieć po prostu więcej
      blizn na siatkówce) przed laserem wznowiłam, tym razem jeszcze silniejsze,
      naturalne leczenie oczu - wg rady lekarza, normalnego lekarza medycyny
      zachodniej, współczesnej, który zajmuje się też medycyną naturalną. Pani doktór
      (okulistka, specjalistka od siatkówek) bardzo zdiwiła się dobrym stanem moich
      oczu. Jednak nie chciała (zdecydowanie) zainteresować się - jak to zrobiłam,
      mimo kilkakrotnych prób z mojej strony. I znowu, tak jak parę miesięcy temu
      chciały zrobić mi laser. "PROFILAKTYCZNIE, proszę pani..." Nie zgodziłam się
      podpisać zgody. Była draka. Trudno, poprosiłam by laser na przyszłość
      proponowano mi z potrzeby a nie profilaktycznie. Czy profilaktycznie mam sobie
      też dać usunąć żołądek, by mi się wrzody nie mogły zrobić? Moja decyzja nie
      była pochopna. Napatrzyłam się, nasłuchałam wielu chorych, w różnych "stadiach"
      zawansowania choroby siatkówki. Wielu przychodziło wiele razy a stan oczu wcale
      się nie poprawiał. A przecież w miejscu blizny się nie widzi. U mnie siatkówka
      była odklejona w jednym oku, w dwu peryferyjnych (na razie) miejscach. Okuliści
      to widzieli, mi to nie przeszkadzało. Ja widziałam tylko te błyski...(to już
      historia...) Przeszkadza mi natomiast ogromny (zrobili nawet "fotkę" dla
      studentów) męt w ciałku szklistym. Ani panie okulistki, ani ta moja
      lekarka "naturalna" nie potrafią tego "zreperować". Szkoda, to mi BARDZO
      przeszkadza i denerwuje. Prosiłas o relacje, oto one. Mam w rodzinie trochę
      lekarzy, właśnie ze strachu przed nimi, ich oceną i gadaniem o mojej głupocie
      (w końcu każdy chyba chce być w najbliższej rodzinie lubiany i szanowany)-
      zgodziłam się na ten pierwszy laser. Potem jednak, za drugim razem, cieplej i
      troskliwiej pomyślałam sobie o ...własnych oczach. Minęło (od drugiego razu) ok
      5 miesięcy. Nie żałuję swojej (drugiej!) decyzji. Nadal jednak będę chodzic do
      lekarzy kontrolowac swoje zdrowie i liczyć na DOBRE leczenie. Nie neguję
      medycyny współczesnej oraz adeptów AM. Staram sie tylko wybierać (wybierać) to,
      co najlepsze :-). Pozdrawiam serdecznie, Żyrafa
      • puszek40 Re: odklejenie siatkówki 20.11.13, 11:59
        do zyrafy, a jak to zrobiłaś naturalnymi metodami, poproszę o jakis namiar na maila-k.luka13@wp.pl
      • 2019melody Re: odklejenie siatkówki 09.06.19, 23:59
        Witam minęło sporo czasu od kiedy napisałaś o leczeniu siatkówki. Czy mogła byś podać jakimi naturalnymi metodami lekami siatkówka została przyklejona?Dziękuję za odpowiedź
    • Gość: zyrafa46 Re: odklejenie siatkówki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.05, 01:57
      Ula, nie znam anfielskiego, ale coś ci się chyba pomyliło...Masz problemy z
      oczami czy inne?
    • zyrafa46 Re: odklejenie siatkówki 21.04.05, 02:05
      Czy podszywasz się pod zyrafa46 dziwny (przepraszam) palancie aby mnie zmusić
      do logowania się? Czy nie wiesz jak to powiedziec, że masz problemy z głową? No
      masz, trudno, współczuję. Nie martw się jednak. Wszystko jest do wyleczenia:-))
      Pozdrawiam, chorutku, najserdeczniej, Żyrafa
      • Gość: von Gateknienosze Re: odklejenie siatkówki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 02:09
        jestem chory wiec dobre forum wybralem prawda ?:)
Pełna wersja