czerwienienie się a wstydliwość! metody leczenia!

04.01.05, 17:49
Jestem jedną z osób , które cierpią na dość nie typową fobie, tzn
erytrofobia. Definicje tej fobi znajdziecie w internecie,
np. w wątku besty10:

"Erytrofobia czyli, lęk przed czerwienieniem się w sytuacjach
interpersonalnych, miedzyludzkich, objawiające się ciągłą kontrolą osoby, by
nie znaleźć się w sytuacji, która szczególnie powoduje silny lęk i
czerwienienie się twarzy. Osoba taka unika zatem przebywania w miejscach
publicznych, gdzie spodziewa się możliwości wystąpienia objawu
zaczerwienienia - np. szkoła, restauracja, spotkanie towarzyskie itp."

Ja czerwienie się bardzo często, wystraczy:ruch, spojrzenie komuś w oczy,
zmęczenie, alkohol, przebywanie w szkole, miejscu publicznym, chęć
powiedzenia czegos i wiele wiele innych. Mogę spokojnie powiedzieć , że to
niszczy moje życie! I to nie prawda, że jestem osobą wstydliwą, wręcz
przeciwnie w szkole podstawowej zawsze rwałam się do przemówień i wystąpień,
chciałam zdawać do Szkoły Teotralnej, ale.... to było niemożliwe. Napady
czerwoności mnie ograniczają, już nie jestem taka jak kiedyś. Jestem na
pierwszym roku studiów(ekonomia) i podjełam niedawno pierwszą próbe walki z
moją fobią.

Pierwsze co zrobiłam to przeszłam się do apteki, zakupiłam krem 'rosaliac' i
korektor 'unifiance-Vert' fimry La Roche Posay. Skutki: krem ma zabarwienie
lekko zielone, ale dy się go rozsmaruje to tak jakby nalożyć zwykły krem i
dalej się czerwienie, korektor jest przeznaczony na używanie punktowe(krostki
i pryszcze) ale ja stosowałam prawie na cała twarz, wdawało mi się, że mam
problem z głowy, ale...jest to męczące, jest efekt'maski' lub'tapety'. Więc
narazie kosmetyki mi nie pomogły.

Bardzo dużo czytam o lekarstwach i leczeniu u psychologa bądź psychiatry. Co
do lekarstw to większczość są nna recepte, więc nie wiem czy mam iść do
lekarza ogólnego czy to ginekologa po jakieś tabletki hormonalne. A do
pdychologa bardzo chętnie bym sie wybrała, ale do prywatnego, a to niestety
bardzo dużo kosztuje, jak narazie mnie nie stać. Ale i tak do lekarza
ogólnego się przejde po porade co robić.

Czytałam w innych wpisach ludzi o jakiś operacjach, cieńciach i tych
sprawach, żeby być bardziej w tym zorientowanym napisałam listy do kilku
lekarzy i farmaceutów, jak dostane odpowiedź to na pewno dam wam znać!

piszcie o swoich problemach z czerwienieniem się i o sposobach walczenia z
tym problemem!

Pozdrawiam Was wszystkich! papa Madzia
    • Gość: zuza Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 20:17
      przestałam walczyć już dawno
      kiedy czuję, ze zalewają mnie rumieńce, klepię się po policzkach i mówie
      "... no tak... te moje koszmarne kolorki...już są"
      i wszyscy reagują pozytywnie

      a smarować się jakimiś mazidłami?
      po co?
      będziesz wyglądać jak klaun
      • Gość: madzia-woman Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.torun.mm.pl 04.01.05, 22:38
        to podziwiam Cie , że tak po prostu możesz.... ja kiedyś chciałam zrezygnować
        ale nie moge, nie wiem jak bardzo u Ciebie widać zaczerwienienie, bo u mnie
        zaczeło się od policzków a teraz rumieniec pokrywa prawie cała twarz, mam dość
        textów innych ludzi'ale burak' czy śmiechu w moją strone! w tym tygodniu ide do
        mojego lekarza ogólnego, ponieważ czytałam o super tabletkach, zobaczymy co
        powie specjalista, może zacznę je brać. 3mam za nas wszytskich kciuki!
        • Gość: potworek Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 01:47
          Madzia
          podaj mi swojego maila mam to samo to sobie pokorespondujemy pozdrawiam Cie
          goraco no
          • Gość: madzia-woman Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.torun.mm.pl 05.01.05, 09:52
            Potworku to podaj mi swoj, na pewno napisze, nie moge podac swojego na forum.
            albo daj jakis numer gg to tam ci napisze jaki mam adres.
        • Gość: zuza Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 20:14
          u mnie - regularny burak ;-)
          no i co z tego?
          są większe problemy
      • niezapominajka11111 Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze 23.02.15, 00:23
        Moje koleżanka poleciła mi Panią Psycholog, która jej pomogła. Podaję kontakt 793965369. Byłam raz i
        czułam się zrozumiana. Ta psycholog wie z czym się borykam, wybieram się jeszcze w czwartek to dam znać
    • Gość: forum Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.ynet.pl / 213.241.34.* 04.01.05, 22:49
      users.nethit.pl/forum/forum/czerwienienie
      users.nethit.pl/forum/forum/erytrofobia/
    • Gość: Artur Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.ss.shawcable.net 05.01.05, 01:43
      Zabieg trwa 15 minut po kazdej stronie, dostep spod pachy i jest skuteczny.
      Z tym, ze pomaga naprawde dobrze 85%-om ludzi, a reszcie albo nie pomaga, albo wrecz szkodzi. No i jak kazda operacja, cos moze nie pojsc dobrze i moze dojsc do nieodwracalnych zaburzen.
      Czyli, jest to wyjscie dla osob naprawde zdeterminowanych i gotowych na podjecie ryzyka.
      • Gość: potworek Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 01:48
        a co to za tabletki??
        • Gość: madzia-woman Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.torun.mm.pl 05.01.05, 09:56
          potworku sa to tabletki takie jak:propranolol, atenolol albo seroxat i wiele
          innych, ale to zalezy od lekarza czy mozesz brac jakiekolwiek i jak duzo, jakie
          dawki itd. ja ide w tym tygodniu do swojego lekarza choc troche mi gloopio, ale
          mam nadzieje ze dam rade!
      • Gość: madzia-woman Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.torun.mm.pl 05.01.05, 09:54
        ja raczej jak narazie daruje sobie pomysł operacji, bo po pierwsze strasznie
        bym się bała, a po drugie nawet nie mam takiej gotówki, a to kosztuje około 3
        tys Euro, wiec raczej nie!~ale dzieki za informacje!
        • Gość: @ Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 13:01
          Madzia-woman ,co ty piszesz problem tkwi w Tobie przeanalizuj dlaczego sie
          czerwienisz i w jakich okolicznosciach możesz ich unikać jak się nie da to
          luzik olej to .Wyobraż sobie że człowiek z którym rozmawiasdz ma taką malutką
          kartkę przyklejoną na czole i musisz sie przyjżeć z bliska a tam pisze np"jestem
          wróbelkiem" lub innym małym zwierzątkiem którego się nie boisz.SPRAWDZ
          KONIECZNIE CZY DZIAŁA.

          Jednak kobietki które się czerwienią są urocze.
          • Gość: madzia-woman Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.torun.mm.pl 05.01.05, 13:03
            hehe, dobre z tymi zwierzaczkami, choc wiesz... ja juz czegos pdoobnego
            uzywalam ale na prawde to jest silniejsze ode mnie, np gadam sobie zmoja
            psiapsiółą, opowiadamy sobie różne historie, a nagle czuje , ni stąd ni zowąd,
            jak się czerwienie, no i powiesz mi czemu? to przychodzi samo, i to mnie
            drazni, ze tego sie nie da powstrzymac ani przewidziec i jest to krepujace!
            wrrrr
            • Gość: + Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 13:49
              Daruj sobie pomysł z operacją/kosmetykami/lekami !!!
              Idź do psychologa - on Ci pomoże !!!

              BTW - coś widocznie twoja psiapsióła musiała TAKIEGO powiedzieć, że Ciebie to w
              jakiś sposób DOTYCZY i "nurtuje".
              Niekoniecznie muszą to być rzeczy przez Ciebie uświadamiane !
              Ot, nieświadomość.
              • Gość: madzia-woman Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.torun.mm.pl 05.01.05, 13:57
                wiem, ze psycholog moze zdzialac duzo, dlatego w najblizszym czasie chce sie do
                niego przejsc, ale nie wykluczam tego ze zaczne brac tableki jezeli praca
                psychologa mi nie pomoze, i nie uwazam tego za zle, poznalam na internecie
                mnostwo ludzi ktorzy wyleczyli sie ztego psychoterapią, i zarzywaniu co kilka
                dni tabletek, powoli odstawiaja tabletki bo ich juz nie potrzebuja,
                czerwienienie sie to źle funcjonujacy układ sympatyczny(współczulny), przez
                swoje zbyt częste pobudzenie, i trzeva to wyleczyć to nie tylko moja dobra
                wola.
                • Gość: Ludek Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.torun.mm.pl 05.01.05, 19:01
                  takich ludzi jest cała masa którzy się czerwienią, ale jedni potrafią sobie z
                  tym radzić , inni nie! dlatego każdemu kto sobie nie radzi polecam
                  psychoterapie na początek, narka
                  • Gość: kopciuszek Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 23:22
                    erytrofobia jest koszmarem.
                    cierpie na to od jakiegos czasu.
                    magda napisz do mnie kopciuszek78@poczta.fm !!!!!!!!!!
          • szpilkiiiglyiglyiszpilkimysiek Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze 14.10.14, 21:03
            To najslodsza rzecz jaka w zyciu slyszalam :)
    • Gość: Miśka Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: 217.96.96.* 06.01.05, 12:36
      Kiedy medycyna tradycyjna nie znajduje lekarstwa może warto spróbować medycyny
      niekonwencjonalnej. Polecam gorąco strone wspaniałego bioenergoterapeuty:
      www.nowak.pl
      Tam każdy znajdzie pomoc.
      Pozdrawiam
      • Gość: madzia-woman Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.torun.mm.pl 06.01.05, 17:39
        raczej w Nowaka nie uwierze! chocciaz moze mokus tam pomogl ale nie wierze
        w 'rece ktore lecza'
    • Gość: madzia-woman Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.torun.mm.pl 07.01.05, 11:04
      dziś byłam u lekarza ogólnego. hmmm ona mi tych lekarstw nie przepisała. tzn od
      poczatku, poszłam do niej, i mowie jaki mam problem, chyba dobrze mnie
      rozumiała, bo sama miała trochę zaczerwienione policzki, ale tylko trochę.
      Mówiła smutnym głosem"kotku nie ma na to lekarstwa, jeżeli nie masz stalego
      czerwienienia się na twarzy, to prawdopodobnie Twój problem ma podlorze
      nerwowe" hmmm, wkurzyłam się na początku bo byłam przygotowana, że przepisze mi
      któreś z lekarstw, tzn.propranolol, atenolol lub seroxat, ale niestety. tak
      sobie pomyslałam co mi szkodzi, zapytam o te lekim, może jednak... no i podałam
      jej karteczke z wypisanymi nazwami, a ona na mnie duże oczy i .."dziecinko
      przecież to są leki na spowolnienie pracy serca, nie można ich zapisywać młodym
      osobą, z powodu czerwienienia się" hmm, przyjełam to na lus, nawet sie nie
      zaczerwieniłam. przepisała mi dwa środki , ziołowe uspakajające, jedno z nich
      już kiedyś brałam. pani doktor poleciła mi raczej psychologa niż trucie się
      tabletkami.
      Teraz wiem ze na pewno się przejde do psychologa, moze zaczniemy jakąś terapie,
      kto wie! tak na marginesie, mam sąsiada, który leczy niekonwencjonalnymi
      sposobami, chyba się przejde do niego, choć troche mi głupio, ale...... co mi
      szkodzi.
      Muszę się przyznać, że ostatnio coraz mniej się czerwienie, nie wiem czy Bóg
      wysłuchał w końcu moich modlitw, czy praca nad samą sobą mi pomaga, nie wiem,
      ale jest mi z tym lepiej! a korektor i tak nakładam sobie na policzki pod
      podkład, bo lepiej się czuje, a już weszłam do wprawy, więc wogóle tego prawie
      nie widać! lepiej mi na sercu!
      • noether :-) 07.01.05, 12:47
        Witaj. Z tego co napisalas wnioskuje, ze Twoj problem dotyczy twarzy. Moj
        oprocz twarzy dotyczy rowniez szyji, dekoltu i plecow. czerwone plamy powstaja
        u mnie nie tylko pod wplywem stresu, ale takze pod wplywem rozgrzania,
        alkoholu, cieplych lub ostrych potraw. Koszmar. W dodatku biore udzial w
        licznych wystapieniach publicznych...Wiec zawsze jestem w golfie...jestem
        atrakcyjna kobieta i moim marzeniem jest wyjsc kiedys z domu stroju z duuuzym
        dekoltem...To tak, w ramach tematu watku...

        Rozpaczona
        • Gość: madzia-woman Re: :-) IP: *.torun.mm.pl 07.01.05, 15:50
          ja też uważam się za kobietke atrakcyjną, i problem dotyczy tylko twarzy,
          kiedyś tylko policzków. Np. moja siorka uważa, że przesadzam, bo ona nie widzi
          we mnie chorej osoby, że fakt, czerwienie się ale w sytuacjach kiedy każdy by
          się zaczerwienił, ale tak jej się tylko wydaje, bo ja kiedy czuje że 'burak'się
          zliża znikam z nili oczu choryzontu innych ludzi, bądź najlepszy jest jakiś
          wysiłek(to jest dobra wymówka) lub po prostu unikam różnych sytuacji, tzn np w
          autobusie, zawsze siadam na samym początku aby nikt centralnie się na mnie nie
          patrzył! nzmiana fryzurki(podobno na lepsze)pomaga mi w życiu codziennym,
          krótkie włoski, rozstrzepane na głowie, zakrywają troche policzki,tylko niszcze
          je, bo musze prostować, bo z natury mam kręcone! hehe
    • Gość: :) Re: czerwienienie się a wstydliwość! metody lecze IP: *.torun.mm.pl 08.01.05, 13:46
      czerwony to kolor życia!
Pełna wersja