CHCESZ SCHUDNAC ? JEDZ WSZYSTKO......

IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 19.05.02, 18:21
...tylko codziennie biegaj ! I bedziesz miec sylwetke i smacznie zjesz .
Dieta to glupota,dziala tylko na nerwy,a bieganie naprawde daje fenomanalne
efekty bez porzucania przyzwyczajen zywieniowych.
    • balbinka Re: CHCESZ SCHUDNAC ? JEDZ WSZYSTKO...... 20.05.02, 09:39
      A jak ustrzec się kontuzji? Słyszałam, że bieganie może negatywnie wpływać na
      stawy kolanowe. Trochę się tego boję, bo właśnie ze stawem kolanowym mam
      problemy. Czy w takim wypadku mogę uprawiać biegi, czy lepiej sobie odpuścić?
      • gabi21 Re: CHCESZ SCHUDNAC ? JEDZ WSZYSTKO...... 20.05.02, 11:45
        tak to prawda z ta kontuzja...wiec polecam bardziej bezpieczniejszy i zalecany
        marsz...przed marszem porozciagaj stawy ...a i po rowniez...daje znakomite
        efekty ..zacznij od 15 min codziennie i zwiekszaj dawke...mozesz w czasie
        marszu np co jakis czas biegnac 1 min zeby dac "pompe"dla serca.
        a wiec maszerujemy :-))
        • balbinka Re: CHCESZ SCHUDNAC ? JEDZ WSZYSTKO...... 20.05.02, 14:20
          Dziękuję za rady :-)) Pogoda ładna, więc chyba rzeczywiście warto trochę
          pomaszerować. Pozdrawiam!
          • Gość: Zulu Re: CHCESZ SCHUDNAC ? JEDZ WSZYSTKO...... IP: *.telia.com 20.05.02, 15:14
            I jescze pij duzo wody mineralnej nie gazowanej ,pracuj solidnie,zazywaj meza
            uczcziwie , a Ty mezu zazywaj dokladnie zony,jak niemacie to
            kochankow.Zobaczycie apetyt wzrosnie ,ale figurka wypieknieje.Cera sie poprawi
            umysl stanie sie klarowniejszy,no i spojrzenie na swiat bedzie w innych
            barwach.Pzdr.Zulu
        • roseanne buty 20.05.02, 17:07
          znajdz sobie buty do biegania - z odpowiednio profilowana podeszwa. Np. te
          popularne kortowe - biale, maja bardzo elastyczni i cienka podeszwe. Latwo
          sobie "odbic" piety.
    • Gość: grogreg Bzdura! IP: *.univ.szczecin.pl 20.05.02, 18:08
      6 razy w tygodniu robie po 5 km. Cztery razy do roku przebiegam pelen maraton.
      dwa - trzy razy w tygodniu katuje sie na basenie. Na laweczce wyciskam dwa razy
      tyle co waze i co?
      Od czasu matury nie schudlem ani kilograma!
      • spector1 Re: Bzdura! 20.05.02, 21:37
        Gość portalu: grogreg napisał(a):
        > 6 razy w tygodniu robie po 5 km. Cztery razy do roku przebiegam pelen maraton.
        > dwa - trzy razy w tygodniu katuje sie na basenie. Na laweczce wyciskam dwa razy
        > tyle co waze i co? Od czasu matury nie schudlem ani kilograma!

        Widocznie masz idealna wage lub nabierasz tutaj ludzi. Jesli przebiegasz maraton to 5 km powinienes
        pokonac ponizej 18 min, a 18 min to za malo na dzienna dawke treningu. Nawiasem mowiac 4x w roku
        maraton to za czesto. Cos tutaj nie gra - wyciskanie ciezarow i maraton.
        Nie spotkalem jeszcze nigdy maratonczyka, ktory ukonczyl maraton ponizej 4 godzin aby mial nadwage.
        Chociaz maraton nie jest moja specjalnoscia pokonuje go w czasie ponizej 3 godzin. Jem bez zadnych
        ograniczen. Nie mam zadnej nadwagi od lat. Nie pije piwa bo obniza ono wydolnosc organizmu i czuje, ze
        zatruwa ono moj organizm. Lampka wina nawet przed treningiem nie przeszkadza. U osob nie trenujacych
        piwo przyspiesza nadwage. Kawy nie pije, herbate bez cukru m.in.zielona japonska (chinska zielona jest
        gorsza niz tansze zwykle herbaty). Oczywiscie musze jesc odpowiednia ilosc miesa, owocow, warzyw,
        weglowodanow. Bieganie jest skutecznym sposobem na zrzucenie wagi. Ma jednak wade : rzeczywiscie
        obciaza stopy. Firma, ktora produkuje tylko buty do biegania to SAUCONY.
        www.saucony.com/
        Buty nie sa tanie ale zapewniaja b.dobre podparcie srodstopia i piety.W butach tej firmy biegaja
        maratonczycy i inni wyczynowcy.
        Dla osob, ktore nigdy nie biegaly polecalbym przez pierwsze 3 m-ce szybki marsz. Zaczac od 30 min
        a pozniej min 60min codziennie. Mozna zrobic dzien odpoczynku gdy czujemy sie zbyt zmeczeni.
        Aby spalac tluszcz b.wazne jest poziom wysilku. Nie powinnismy miec zadyszki, jednak powinnismy lekko sie
        pocic. Rezultatow nie nalezy oczekiwac natychmiast. Poczatkowo bedzie przyrost masy miesniowej
        i mimo, ze tluszcz bedzie spalany, na wadze nie bedzie wielkich zmian. Po ok 3 mcach zmiany beda
        wyrazne. Jesli czujemy sie na silach zaczynamy biegac z podobnym wysilkiem.
        Przed i po biegu rozciagamy miesnie nog.

        Lepsza, nie obciazajaca stawow, forma cwiczen jest jazda na rowerze.
        Moze to byc rower stacjonarny lub zwykly. Jazda przy minimalnym wysilku jest strata czasu.
        Zasada dozowania wysilku jest podobna jak opisalem przy chodzeniu. Czas tez 30 min a pozniej min 60 min.
        Rozciaganie tez obowiazujePozdrowienia




        • Gość: grogreg Re: Bzdura! IP: 212.160.165.* 21.05.02, 11:58

          >
          > Widocznie masz idealna wage lub nabierasz tutaj ludzi. Jesli przebiegasz marato
          > n to 5 km powinienes
          > pokonac ponizej 18 min, a 18 min to za malo na dzienna dawke treningu.

          Aha, i tak wstaje o piatej rano, aby wygospodarowac te pol godziny. 18 minut?
          Trza bedzie popracowac.

          >Nawiasem
          > mowiac 4x w roku
          > maraton to za czesto.

          Zartujesz. Moja znajoma maratonik robi sobie co miesiac.

          > Cos tutaj nie gra - wyciskanie ciezarow i maraton.

          Nie jednoczesnie. Mialem okres fascynacji kulturystyka. Ale mi przeszlo.

          > Nie spotkalem jeszcze nigdy maratonczyka, ktory ukonczyl maraton ponizej 4 godz
          > in aby mial nadwage.

          A czy ja pisalem, ze w cztery godziny? Prawde powiedziawszy nawet nie mierze
          czasu. Chodzi mi tylko o przebiegniecie dydtansu.

          > Chociaz maraton nie jest moja specjalnoscia pokonuje go w czasie ponizej 3 godz
          > in. Jem bez zadnych
          > ograniczen.

          Gratulacje.

          > Nie mam zadnej nadwagi od lat. Nie pije piwa bo obniza ono wydolnos
          > c organizmu i czuje, ze
          > zatruwa ono moj organizm.

          O nie! Do takiego poswiecenia zdolny nie jestem. Nie pale, nie cpam, nie pije wody
          (o z kreska) . Ale piwa sie nie wyrzekne.


          A co do mojej wagi.
          Mam 164 cm wzrostu i waze 57-58 kg i chyba nie bardzo mam z czego chudnac :)
      • Gość: elle Re: Bzdura! IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 16:48
        ja laze codziennie do pracy 30 min i z powrotem, dwa razy tygodniu gimnastyka i
        silownia + raz basen. nie dziala. musialam zastosowac diete, zeby zrzucic -
        przy tamtym tylko stala w miejscu ( no to tez plus)
        • Gość: spector1 Re: Cierpliwosci to tylko 3 lata IP: *.aei.ca 24.05.02, 18:39
          Gość portalu: elle napisał(a):

          > ja laze codziennie do pracy 30 min i z powrotem, dwa razy tygodniu gimnastyka i silownia + raz basen.
          >nie dziala. musialam zastosowac diete, zeby zrzucic - przy tamtym tylko stala w miejscu ( no to tez plus)

          To nie byl trening, to byla rozgrzewka.
          Aby chudnac wysilek musi byc na odpowiednim poziomie non stop. Najlepiej min 60 min.
          Spacer do pracy nie spelnia tego warunku. Spacer powinien byc b. szybki ( 7 - 8 km/h,) podczas ktorego
          lekko sie pocimy. Poza tym szybki spacer powinnismy uprawiac 6 dni w tygodniu. Gimnastyka (rozciaganie)
          powinna byc stosowana 2x dziennie. Przed cwiczeniami i po cwiczeniach.
          Po ok 3 miesiacach przejsc na bieg. Najpierw truchtem, pozniej w szybszym tempie tez min 60 min.
          Oczywiscie stosujac diete efekty sa szybsze (sama dieta to zwykla pomylka.) Organizm zaczyna chodzic jak
          zegarek dopiero po ok 3 latach solidnego treningu. Kto taki rezym wytrzyma gdy 90% rzuca cwiczenia
          przed uplywem 6 mcy. Gdy ktos przebrnie przez 3 lata cwiczen nie bedzie liczyl kalorii. Uprawia sie
          wowczas sport nie dlatego aby utrzymac sylwetke ale dlatego, ze sie go lubi. Wszystko to zwykla
          psychologia.
          Jest paradoksem, ale solidnie cwicza jedynie osoby ktore w zasadzie nie musza cwiczyc z uwagi na wage.
          Maja idealna sylwetke, zadnej nadwagi. Sa to osoby wyczynowo uprawiajace sport.
          Kazdy jest niecierpliwy, po 2 tygodniach chce zrzucic kilogramy, ktore gromadzil latami.
          Nikomu nie zalecalbym swojego treningu podczas, ktorego czasami spalam 9000 kal.
          Plywajac musialbym plywac non stop przez 36 godzin aby spalic 9000 kal lub chodzic przez 20 godzin.
          Gdy jest sie na takim poziomie zlego jedzenia organizm po prostu nie przyjmuje a czegos takiego
          jak nadmiar kalorii nie istnieje. Na treningu spalam dziennie ok 2000 kal. Codziennie musze wiec dostarczyc
          organizmowi ok 4000 kal.Trenuje 6 dni w tygodniu od lat. Forma b. dobra. Nawet moj pies (owczarek
          turecki) jest szybszy jedynie na 300 m, po 600 m musze go zachecac do biegu bo wlecze sie za mna z tylu
          mimo, ze potrafi przebiec 30 km non stop. Oczywiscie pies ma tez same miesnie choc trenuje on od roku.
          Silownia jest dobra do rozwiniecia poszczegolnych partii miesni. Nie jest to jednak sport wytrzymalosciowy.
          Spalanie tluszczu jest powolne.




      • Gość: she Re: Bzdura! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 24.05.02, 23:29
        Schudlas!!! tylko ze stracilas tluszcz, a przybralas miesni! w obwodzie na
        pewno sie zmnijszylas, tylko kg mozesz miec podobna ilosc! miesnie sa ciezsze
        niz tluszcz, a nie rozpychaja tak! po prostu transfrmacja!
        zeby ogolnie sie "zminiejszyc" powinnas dobrac odpowiedni trening i nie
        wyciskac ciezszych ciezarow, tylko lzejsze w seriach po 20 :) wiem bo sama
        cwicze! tylko ze ja akurat chce te miesnie zdobyc! bo jestem za chuda :)
        • Gość: grogreg Re: Bzdura! IP: 212.160.165.* 31.05.02, 09:37
          Eee, tego tam. Ja jestem facet.
      • Gość: Tom Re: Bzdura! IP: 213.77.14.* 28.05.02, 13:56
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > 6 razy w tygodniu robie po 5 km. Cztery razy do roku przebiegam pelen maraton.
        > dwa - trzy razy w tygodniu katuje sie na basenie. Na laweczce wyciskam dwa razy
        >
        > tyle co waze i co?
        > Od czasu matury nie schudlem ani kilograma!
        Może masz optymalną wagę....
        Najlepsza jest jazda na rowerze ok 50-60km jak jeździłem to zrzucałem po 2kg,
        niestety zapomniałem jaki jest szyfr od zamknięcia i rower stoi 2lata w
        składziku... :)) poza tym nie chce mi się już jeździć

        • Gość: grogreg Re: Bzdura! IP: 212.160.165.* 31.05.02, 09:38
          A moze thriatlonik?
    • Gość: f Re: CHCESZ SCHUDNAC ? JEDZ WSZYSTKO...... IP: *.ustka.sdi.tpnet.pl 21.05.02, 09:09
    • Gość: red Re: CHCESZ SCHUDNAC ? JEDZ WSZYSTKO...... IP: *.pl 12.06.02, 23:02
      A ja nie mogę biegać, bo mam za duży biust i jeszcze sobie zęby wybiję. Aerobic
      też odpada. Pływać nie umiem i nie mam w pobliżu porządnego basenu. Co zrobić,
      żeby poprawić sylwetkę i zgubić trochę kilogramów?
      • Gość: Byly tlu Re: CHCESZ SCHUDNAC ? Jedz nie wszystko...... IP: *.telia.com 23.06.02, 16:13
        Red!
        Wywal z swojego jadlospisu tluszcze zwierzece i pij bardzo duzo wody mineralnej
        nie gazowanej.Zobaczysz juz po trzech dniach zaczniesz wysiusiwac swoj tluszcz.
        Musisz sie ruszac.przynajmniej dlugie spacery lub rower.Pamietaj pomiedzy
        posilkami czujesz glod to zaspokajasz go woda mineralna.
Pełna wersja