Dodaj do ulubionych

Małe,ciemne brodawki na szyi. Pomóżcie!

IP: *.sm-rozstaje.pl 06.01.05, 16:40
U nasady szyi pojawiły mi się małe, ciemne brodawki. Przeszłam pół roku temu
ciężką chorobę wirusową (leczenie szpitalne 2 mies.) i odporność miałam b.
obniżoną. Jakiś czas temu zauważyłam te skórne zmiany, podobnież są
pochodzenia wirusowego. Bardzo proszę o radę czym to leczyć. Z góry dziękuję
i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Mateusz 33 Re: Małe,ciemne brodawki na szyi. Pomóżcie! IP: *.datalink.cn 06.01.05, 17:11
      W ksiązkach rozmaitych naturapełtów ( Małachow, Paul Bregg, Amstrong ) pisze że
      brodawki na szyi ( czyli takie odstające skórki) są znakiem pojawiających sie
      polipów w okręznicy ( jelicie grubym).

      Czym sie to leczy ? Jak opisuja powyzsi autorzy, jest na to BARDZO SKUTECZNY
      sposób. Ale mi aż niechce sie teraz cytować całych fragmentów ksiązek, bo za
      chwile jacyś ,, tolerancyjni,, zakrzyczą mnie na tym forum ,że mi odbiło.

      Przyczym chcę Ci powiedzieć,odpowiadając na Twoje pytanie, że ja nie jestem
      lekarzem,więc nie traktuj tej wypowiedzi jak wyroczni.

      Pozdrawiam Cię. Mateusz 33
    • myszka04 Re: Małe,ciemne brodawki na szyi. Pomóżcie! 29.01.05, 10:21
      Aniu mam dokładnie to samo tylko to mi się pojawiło jak byłam w ciąży .Myslałam
      że jak urodze to zniknie a tu nic takiego nie nastopiło mam je daleji o ZGROZO
      pojawia się ich więcej.Byłam u dermatologa przepisał maść na brodawki(jest to
      również maść na kurzajki) i wczoraj spróbowałam ale chyba nic z tego bede
      jeszcze smarowac pare dni a jak nie znikną to już nie wiem co mam robić.
      • Gość: feline Re: Małe,ciemne brodawki na szyi. Pomóżcie! IP: *.dial.proxad.net 29.01.05, 10:57
        Jesli dermatolog okreslil te zmiany jako "dobrotliwe" brodawki a nie chcecie
        ryzykowac blizn po jakiejkolwiek juz cytowanej metodzie (skalpel, "wypalanie"
        zimnem/krioterapia) to sprobujcie metody lapisowania - jesli jeszcze
        znajdziecie lapis gdzies w aptece. Taki lapisowy "olowek" przyklada sie do
        brodawki, troche ugniatajac przez kilka dni, az sie ja "przypali, ona zaczyna
        schnac i wreszcie odpada. Tylko to wymaga duzej zrecznosci, bo inaczej nie ma
        sie co oszukiwac - BEDA BLIZENKI i ostroznosci, by lapisowanego miejsca nie
        zamoczyc, bo powstana czarne zacieki, ktore wprawdzie sie z czasem zmywaja, ale
        zanim to nastapi wygladaja paskudnie.
        Czasaaaaaaami jeszcze "normalna" medycyna tez jeszcze sie ucieka do tej metody.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka