Zapalenie wyrostka robaczkowego...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.05, 17:23
Mam pytanie..ponieważ w miarę regularnie uczęszczam na solarium,postanowiłam
upewnić się,czy przestrogi jakie dało mi kilka osób są uzasadnione.A zatem-
czy to prawda,że tym samym mogę przyspieszyć zapalenie wyrostka?Bo mi ni jak
się nie chce w to wierzyć,ale czekam na Wasze opinie..Dzięki z góry.
    • Gość: studentka Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.05, 09:11
      Nikt z Was nie wie?!
      • Gość: Doki Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.01.05, 10:48
        Nie slyszalem o zwiazku solarium z zapaleniem wyrostka, ale i tak solarium
        odradzam. Solarium uszkadza i postarza skore, w wieku 35 lat bedziesz wygladac
        jak stara pomarszczona raszpla.
        • Gość: studentka Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.05, 12:58
          Naprawdę wielkie dzięki za troskę,ale Twoja impertynencja na nic się tu zda.Nie
          znasz sprawy,nie wiesz od kiedy i jak często na nie chodzę,więc bardzo Cię
          proszę..nie masz pojęcia,co odpowiedzieć-nie odzywaj się,bo to
          śmieszne.Oczekiwałam mądrych,rzeczowych odpowiedzi..
          • zaz_zula Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... 16.01.05, 13:14
            Wypowiedź Dokiego to żadna impertynencja. Solarka naprawdę uszkadza skórę i
            przyspeisza starzeinie. Ale jak nie wierzysz... Poczekamy, zobaczymy. Ale cóż,
            dopytywanie się o to, czy solarium szkodzi na wyrostek, a niewiara w to, że
            wysusza i niszczy skórę - to mówi samo za siebie.
            • Gość: studentka Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.05, 14:32
              Drogi(a) zaz_zula:po pierwsze..gdzie napisałam,że nie wierzę,że solarium
              wysusza skórę?Po drugie..tak-poczekamy,zobaczymy ..tylko nie wiem,na co..chcesz
              tryumfalnie ogłosić za naście lat-tak!miałam/-em rację:Rodacy!solarium jest
              be.Wiem,że jest,ale nie myślę się tłumaczyć,czemu,kiedy i jak długo na nie
              chodzę.Zadałam jedno proste pytanie..ludzie,czy tak trudno Wam się wypowiedzieć
              konkretnie?Od razu musicie się wtrącać,drążyć i dawać dobre rady?Mało tego..tak
              naprawdę tylko raz pojawiła się konkretna odpowiedź,za którą
              dziękuję..Ps.Czytajcie uważnie,naprawdę temat posta nie brzmiał:Czy solarium
              jest szkodliwe..?
              • Gość: Doki Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.01.05, 16:34
                Myslec, studentka, myslec. Lepsze jest wrogiem dobrego. Skoro dreczy cie obawa,
                ze solarium zaatakuje ci wyrostek, to zauwaz, ze jesli rzucisz w diably
                solarium, zyskasz dwa razy- obawa zniknie, a skora odetchnie.
          • Gość: Doki Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 16.01.05, 13:57
            > Nie znasz sprawy,nie wiesz od kiedy i jak często na nie chodzę

            Nie musze. Myslisz, ze jak chodzisz od tygodnia i tylko raz w tygodniu, to Ci
            nie zaszkodzi w przyszlosci? To prawda, ze efekty solarium sie kumuluja, ale nie
            zmienia to w niczym faktu, ze solarium szkodzi i ze korzystanie z niego jest- by
            to ujac calkiem bez impertynencji- nierozsadne.

            Ale wyrostka od solarium obawiac sie nie musisz.

            Juz predzej Candidy! <LOL> :-)
        • Gość: doki 2 Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... IP: 193.111.144.* 16.01.05, 22:38
          Doki masz rację, panienki są głupie . Powinny pomyśleć o tym dlaczego pracujące
          w zawodzie kosmetyczki do solarium nie chodzą ??? Dbają o siebie jeśli już to
          stosują " samoopalacze" - pytałam.
          Poza tym jestem pewna,że większość sprzętu do opalania stosowanego w Polsce, to
          złom z Zachodu - wyrzucić szkoda, A NORM U NICH NIE SPEŁNIA.
          Jeśli panienka nie wierzy, że opalanie szkodzi to niech obejrzy " dojrzałe"
          zdjęcia Bardotki. Polecam.
          • Gość: studentka Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.01.05, 04:36
            Żenada,chamstwo i brak jakiejkolwiek ogłady..Chyba mają rację Ci,którzy
            twierdzą,że Polacy nie potrafią się zachować nigdy i nigdzie..To naprawdę
            świadczy o Waszym poziomie..Przecież to nonsens.Pytałam o zupełnie co innego,a
            Wy nie macie żadnej wiedzy,a jednak z uporem maniaka usiłujecie dorzucić coś od
            siebie..no właśnie..coś,cokolwiek..byle kogoś obrazić..bo nie wiem,jaki macie w
            tym cel,choć szczerze usiłuję go odnaleźć-w tych ,miejscami ,głupawych
            wypowiedziach.Nie jestem,doki 2, "panienką" jak byłeś,-aś uprzejmy to
            określić.Podejrzewam,że nasz status społeczny,włącznie ze świadomością
            społeczną istotnie się różni,nie roztrząsając już-dlaczego...Mało jeszcze
            wiecie, moi Drodzy, o życiu,które ,uwierzcie mi,czasem nie polega na siedzeniu
            przy biurku 8h..i do domciu-gotować obiad,ale spotkania z klientami,ludźmi
            wysokiego szczebla, prócz ogromnej wiedzy ,wymagają też-wyglądu..i już-takie są
            realia.Ale rozumiem,że to jakaś chorobliwa zazdrość,kompleksiki?He?Bo nie
            wiem,jak to nazwać..Żenada,moi mili,żenada..No..ale prócz tego,że walczycie
            pewnie też z pudrami do twarzy i wszelką formą wyglądu zewnętrznego,to jeszcze
            nie umiecie odpowiedzieć na tak proste,jak się okazuję pytanie..na szczęście są
            inne fora i bardziej kompetentni ludzie.Żegnam i podkreślam,że nie zamierzam
            więcej kontynuować tego wątku.Żegnam.
            • Gość: Doki Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.01.05, 07:53
              > Pytałam o zupełnie co innego,a Wy nie macie żadnej wiedzy

              Nie raczylas w swoim swietym oburzeniu, ze odpowiedzialem na Twoje pytanie, i to
              dwukrotnie.

              > prócz ogromnej wiedzy ,wymagają też-wyglądu..i już-takie są
              > realia

              No to jesli Twoja powierzchownosc jest czescia Twojego warsztatu pracy, to tym
              bardziej niszczenie jej solarium jest dziwne. Bo jesli uwazasz, ze
              atrakcyjna=opalona, to nie doroslas do swojej "pracy o wysokim statusie" (usmiac
              sie mozna).
            • byt2 Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... 17.01.05, 08:33
              Gość portalu: studentka napisało :

              > spotkania z klientami,ludźmi
              > wysokiego szczebla, prócz ogromnej wiedzy ,wymagają też-wyglądu..i już-takie
              > są realia.

              -----------------------------
            • Gość: doki 2 Re: Zapalenie wyrostka robaczkowego... IP: 193.111.144.* 17.01.05, 19:14
              Bardzo się cieszę " studentko", że zauważyłaś między nami różnice. To już
              dobrze. I to zarówno w "statusie społecznym, jak i świadomości społecznej".
              Chciałabym napisać Ci, że wiedza, to podstawa, ale....zauważam u Ciebie spore
              braki w wykształceniu ( i kulturze ).
              Chciałabym zwrocić Ci uwagę,że:
              - powinnać napisać chodzę " do solarium ", a nie "na solarium"
              - nie ma takiego zwiazku frazeologicznego " ludzie wysokiego szczebla "
              - twoja definicja życia, rozumianego jako " spotkania z klientami" jest co
              najmniej dziwna. Definicja życia, moim skromnym zdaniem, jest odmienna.
              - przepraszam, że twojego pytania ( wyjściowego )nie
              potraktowałam "śmiertelnie" poważnie, bo jest ono tak mądre, jak np.
              pytanie: "czy chodzenie do solarium może przyspieszyć nadejście zimy?"
              - powinnać się zdecydować, czy chcesz uchodzić za studentkę, czy negocjatorkę.
              Według mnie poziom twojej wiedzy ogólnej nie sugeruje ani pierwszej, ani tej
              drugiej roli. Chyba, że wykonujesz jakiś inny zawód, który polega na
              spotkaniach z klientami. Ale na spotkaniach raczej powinnaś milczeć, biorąc pod
              uwagę niedoskonałości twoich wypowiedzi.
              - Określenie "panienka", nie było obraźliwe, biorąc pod uwagę poziom tego co
              napisałaś, miało być po prostu - żeńskim odpowiednikiem
              określenia "młodzianek". Czytaj "osoba młoda, raczej życiowo niedoświadczona".

              A teraz droga "studentko" spotykająca się z "ludźmi wysokiego szczebla"
              spróbuję ci się przedstawić. Jestem czterdziestoletnią lekarką, mam drugi
              stopień specjalizacji, od szesnastu lat pracuję w szpitalu. Moje życie nie
              polega na gotowaniu obiadów, nie mam ośmiogodzinnego dnia pracy, a nie
              przypuszczam, żeby w twoim życiu znalazł się chociaż jeden szczegół, którego
              mogłabym ci pozazdrościć.
              Zdania na temat solarium nie zmieniam - jest szkodliwe, piszę to jako osoba
              kompetentna. Przesyłam pozdrowienia dla innych zbesztanych przez "studentkę".
Pełna wersja