Gość: chora
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.01.05, 17:51
Zaczęło się w środę: bóle mięśni, osłabienie, dreszcze i uczucie zimna, ból
głowy i pleców, kaszel - "suchy"?nie odrywający się, męczący, rano i na
wieczór odrywa się, w ciągu dnia czasami. W czwartek był kryzys nasilenie
tych wszystkich objawów i 37,9. Teraz chociaż gardło mnie nie boli, ale czuję
że muszę odkasływać (przy odrywaniu, czuję co jakiś czas okropny zapach jakby
ropy, dziś wydawało mi się jakby była z krwią! - nie mogę tego odpluć bo
siedzi to gdzieś głęboko). Kuruję się rutinoskorbinem, wiem, że TO co TAM
siedzi samo nie przejdzie. Do lekarza się nie wybieram. Co radzicie?