Gość: Iwona
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.01.05, 08:42
Codziennie rano mam zły humor. To mało powiedziane. Jestem potwornie
wściekła. Nie wiem na co. Tak ogólnie. Nie pamietam dnia, w którym byłoby
inaczej. Wystrczy głupstwo i wybucham. Domownicy już wiedzą, że przez
pierwszą godzinę dnia lepiej schodzić mi z drogi. Później mi przechodzi.
Najgorsze jest to, że najczęściej obrywa mój syn (mąż szybko zmywa się do
pracy :-). Szkoda mi dziecka, wrzeszczę na niego o pierdoły. Dziś na przykład
zrobiłam mu awanturę o zeszyt włożony w złą przegrodę w tornistrze. Jezu,
teraz mi głupio ale jeszcze godzinę temu widok tego zeszytu doprowadził mnie
do pasji...
Nie umiem sobie z tym poradzić. Co może byc przyczyną? Ktoś też tak ma?
Pomóżcie proszę.