MOJA MAMA CIERPI

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:50
Moja mama cierpi coraz bardziej.Bolą ja wszystkie stawy i mięśnie.Nie może
sie poruszać.Czy naprawdę nie mozna temu zaradzić.Lekarze nawet nie nazwali
tej choroby,a zapisywane leki nie pomagają,jedynie szkodzą na inne
narządy.Proszę mi poradzić co robić.Mama jest pod opieką reumatologa.Robiła
tak wiele badan,że nawet już pogubiłam się w nich.Wykluczono chorobę
reumatyczną.
    • Gość: Jaga Re: MOJA MAMA CIERPI IP: *.chello.pl 27.01.05, 21:37
      Skoro Mama jest pod opieką reumatologa może to choroba tkanki łąćznej????Jakie
      ma dokładnie objawy ,wyniki,może to fibromialgia ,napisz więcej a najlepiej
      zmieńcie lekarzy jak mogą leczyć Mame nie mówiąc co jej jest??
    • Gość: Artur Re: MOJA MAMA CIERPI IP: *.ss.shawcable.net 27.01.05, 21:48
      Robie sie juz nudny, ale napisze jeszcze raz: dlugie nieskuteczne leczenie, niespecyficzne objawy bolowe z miesni i stawow, brak diagnozy sugeruja mozliwosc boreliozy. Kiedys lapalo sie ja chodzac po lasach a dzis mozna ja zlapac nawet w parku na lawce. Takie czasy. Globalne ocieplenie zaktywizowalo kleszcze i jest obecnie znacznie wiecej przypadkow tej choroby niz kiedys. A lekarze ciagle zyja w przeszlosci i mysla o tej chorobie tylko w kategorii lesniczego.
      W zaawansowanym stadium choroby proby serologiczne na borelioze prawie na pewno wyjda ujemnie i diagnoza w przypadku mamy moze okazac sie trudna nawet jezeli ma te chorobe.


      Pisalem wczesniej w watkach o boreliozie o diagnostycznym leczeniu cholestyramina. Nie sadze by byly przeciwskazania wobec tego leczenia a moze cos wyjasnic.

      Przeczytaj watek 'Borelioza' i jego dodatkowe linki.
      Wiem, ze nie pisalem tam o stawach, ale te tez bywaja czesto atakowane i calosc czasem udaje chorobe reumatyczna, ktorej jednak nie daje sie potwierdzic badaniami.

      • Gość: Artur Diagnoza domowa - gdyby nie udalo sie inaczej IP: *.ss.shawcable.net 27.01.05, 23:02
        Gdyby proby diagnozy laboratoryjnej zawiodly mozna sprobowac leczyc Amoxycyllina 4 g dziennie (co 6 godzin).
        Gdyby po 70-80 godzinach od pierwszej dawki leku wystapilo bardzo wyrazne pogorszenie trwajace kilka dni lub nawet 2 tygodnie to stanowiloby to znaczace potwierdzenie boreliozy. Leczenia nie nalezy wtedy przerywac choc mozna zredukowac dawke gdyby objawy byly zbyt silne.
        Pogorszenie powstaje w wyniku smierci duzej liczby komorek bakteryjnych i raptownego uwolnienia z nich toksyny. Toksyna moze powodowac rozne reakcje: goraczke, bol glowy, nasilenie bolow i wiele innych. Ludzie roznie szybko sa w stanie rozprawic sie z nadmiarem toksyny - dla jednych to kilka dni dla innych kilka tygodni. Pisze by zrobic probne leczenie z Amoxycylina dopiero gdyby zawiodly badania diagnostyczne, dlatego, ze po antybiotyku chorobe jest wykryc jeszcze trudniej.
        W oparciu o odpowiedz na cholestyramine (po ktorej w tej chorobie nastepuje poprawa u czesci chorych zwykle po kilku tygodniach) lub na antybiotyk (pogorszenie na 3 dzien) mozna rozpoznac klinicznie.

        Po rozpoznaniu klinicznym nalezy dalej leczyc antybiotykami przez wiele miesiecy albo i lat. Leczyc powinien lekarz od chorob zakaznych z osrodka zajmujacego sie borelioza (lub przynajmniej powinien byc od czasu do czasu konsultowany).
        • Gość: mirka Re: Diagnoza domowa - gdyby nie udalo sie inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 20:22
          Jestem wdzięczna za te sugestie,zwłaszcza że wiele wczesniejszych dolegliwości
          mamy pasuje.Czy do takiego lekarza od chorób zakaźnych trzeba mieć jakieś
          skierowanie?Może to głupio zabrzmi,ale w jaki sposób mozna lekarzowi obecnie
          leczącemu mamę zasugerować boreliozę bez narażenia się na zbagatelizowanie
          sprawy.Bo muszę zaznaczyć,że lekarz nawet nie chciała pierwotnie dać
          skierowanie na badanie w kierunku choroby reumatycznej,mimo że moja mama z
          trudem się porusza na skutek bólu.
          • Gość: Artur Re: Diagnoza domowa - gdyby nie udalo sie inaczej IP: *.ss.shawcable.net 28.01.05, 22:16
            Tak, trzeba i w dodatku jest kolejka.
            Ale moze pierwsze badania zamowi lekarz rodzinny lub reumatolog.

            A jak powiedziec?

            Zwyczajnie, powiedz, ze przeczytalas o objawach i pasuje i koniecznie musisz to sprawdzic. Z jednym lekarzem nie wyjdzie to idz do drugiego i tak dalej az do skutku. Nie wiem jak tam teraz w Polsce jest. Moze trzeba dac kure?

            Byc moze sa tez wskazania do pobrania plynu mozgowo rdzeniowego ale nie mnie tu decydowac. U 50% chorych na borelioze cisnienie plynu jest podwyzszone co tez troche moze pomoc w diagnozie oraz mozna zrobic badania serologiczne na borelioze z tego plynu, ktore czasem wychodza dodatnio choc te z krwi sa ujemne.

            Po pobraniu krwi i plynu juz mozna leczyc antybiotykami.
            Przeczytaj tez o diecie zapopiegajacej grzybom, o ktorej pisalem w watku Borelioza. Inaczej drozdze nie pozwola na kontynuacje leczenia.



            Jezeli chodzi o leczenie cholestyramina to musisz jakos przekazac lekarzom to co napisalem. Nie ma podobnego opisu w literaturze medycznej i wasz lekarz na pewno nie bedzie wczesniej wiedzial i moze sie buntowac.
            W szpitalu zakaznym w Warszawie juz wiedza o tym leczeniu bo im powiedzialem choc tak jeszcze nie maja przekonania.
            • Gość: mirka do Artura Re: Diagnoza domowa - gdyby nie udalo sie inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:21
              Dzięki wielkie za wszystko.Wydrukowałam odpowiednie linki i postaram sie z
              lekarzem porozmawiać.Dzisiaj moja mama była kolejny raz u reumatologa i dostala
              kolejne leki.Tym razem jest to ketonal w zastrzykach i w tabletkach
              100mg.Poprzednie leki nie pomogły,a ketonal znam osobiście,bo brałam go w
              atakach migreny.Dla mnie był nieskuteczny,ale może pomoze trochę mamie.Boję się
              tylko skutków ubocznych,bo mama źle toleruje wiekszość leków.Pozdrawiam
              serdecznie i jeszcze raz Arturze dziekuję za zainteresowanie.Jestem teraz o
              wiele mądrzejsza.
              • Gość: Artur Re: Diagnoza domowa - gdyby nie udalo sie inaczej IP: *.ss.shawcable.net 29.01.05, 14:36
                Musze cie ostrzec, ze borelioza jest paskudna choroba do leczenia. W Kanadzie i USA leczenie tej choroby potrafi tez byc niekiedy bardzo drogie z uwagi na ceny niektorych antybiotykow oraz kroplowki.

                Z ta nietolerancja lekow to jest troche zle, bo borelioze wlasnie sie leczy intensywnie antybiotykami.
                Tzn w Kanadzie mamy programy dzieki ktorym chorzy moga sobie sami robic kropolowki w domu po zalozeniu odpowiedniego stalego wejscia do zyly przez lekarza lub wyszkolona pielegniarke. Takie wejscie dziala przez 30 dni a potem trzeba usunac i zalozyc inne na innej zyle.
                Ale o ile wiem to w Polsce czegos takiego sie nie robi, czyli albo sie przyjmuje chorych do szpitala, albo leczy w domu lekami doustnymi.


                Ale jest niekiedy dosc dramatyczna poprawa po relatywnie taniej Amoxycillinie 4.5-6 g/dziennie w trzech dawkach po 8 godzin - przez 6 tygodni. Potem mozna przejsc na wibramycyne 100, 200 albo najlepiej 600 mg dziennie (zalezy ile chory wytrzyma). Tez jest niedroga.
                Tetracyklina 1600 mg dziennie tez jest dobra w dwoch dawkach, ale niekiedy chorzy tego nie toleruja. Podobno dozylnie podawana jest lepiej tolerowana.
                Penicylina domiesniowo 2.4 mln przez 4 dni w tygodniu przez kilka miesiecy tez chwalona. Dodatek Tinidazolu dwa razy dziennie po 500 mg do kazdego innego antybiotyku tez jest chwalony (zabija forme przetrwalnikowa bakterii ktorej inne antybiotyki nie zabijaja).

                Ale sam nie mam doswiadczenia w leczeniu tej choroby.

                W Kanadzie chorzy czesto uzywaja z powodzeniem diety Atkinsa w celu zapobiegania powiklaniom w formie zakazen grzybiczych w toku antybiotykoterapii bo ta dieta rowniez nie zawiera owocow, cukru zadnej postaci, slodkich warzyw, bialej maki i chleba. Niektorzy musza nawet usunac z diety produkty mleczne: zolte sery, mleko, twarog choc czesc chorych nie musi. Wielu nie moze jesc takze ziemniakow, marchwi i burakow - tez zawieraja zbyt wiele cukru sprzyjajacego drozdzom.
                Chorzy sie wiec zywia ryba, orzechami, pelnymi kaszami, brazowym ryzem,nieslodkimi warzywami np: zielona papryka, pieczarkami, selerem; zupami warzywnymi z wybranych warzyw; tluszcze sa bez ograniczen.
                • Gość: Artur Re: Diagnoza domowa - gdyby nie udalo sie inaczej IP: *.ss.shawcable.net 29.01.05, 14:41
                  oczywiscie tez miesem, zapomnialem dodac.
    • Gość: siedem [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 10:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • iga1304 Re: MOJA MAMA CIERPI 02.02.05, 21:03
      Mirka!Dziś udało mi się wypróbować specyfik na okropny ból mięśni i stawów.Moja
      Mama kupiła mi w aptece PETROLEUM D-5(jest to nafta oczyszczona).100ml kosztuje
      5.93.Od razu mnie nasmarowano i po pół godzinie ból prawie ustąpił.Ale będę się
      smarować parę razy dziennie.Już mogę się odwrócić i normalnie ruszać ręką co
      było niemożliwe.Poza tym poszłam do apteki i kupiłam ArthroStop-drogi ale teraz
      w promosji kosztuje ok.50zł i do tego maść gratis.A kupiłam dlatego,że w
      listopadzie miałam ten specyfik w proszku tzw.coctail(najlepszy jest
      pomarańczowy) ok.40zł i bóle ustąpiły na jakiś czas.Myślę, że dla Twojej Mamy
      też to jest wskazane-bo chyba też chodzi o odbudowanie chrząstki stawowej.Życzę
      Mamie dużo zdrówka.Mam nadzieję że wkrótce odpiszesz że Mama dobrze się
      czuje.Pozdrawiam
      • Gość: Aga Re: MOJA MAMA CIERPI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 22:04
        Czy możesz napisać ile twoja mama ma lat?
        • Gość: mirka Re: MOJA MAMA CIERPI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 23:14
          Moja mama ma 70 lat.
          • Gość: Aga Re: MOJA MAMA CIERPI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 10:59
            Czy twoja mama nie cierpi z powodu osteoporozy.Czy kiedykolwiek miała robione
            badania w tym kierunku.Bo objawy te moga wskazywac na te chorobę.
            • Gość: mirka Re: MOJA MAMA CIERPI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 17:32
              Moja mama była wszpitalu we wrześniu z powodu utrzymującego się stanu
              podgorączkowego.Tam miała robione badania w różnych kierunkach,miedzy innymi na
              osteoporozę.Wyniki były dobre.Bóle stawów i mięśni w takim nasileniu zaczęły
              się później.Ostatnio dostała zastrzyk diprophos,po którym czuje się dość
              dobrze.Pozdrawiam serdecznie
              • ewax100 Re: MOJA MAMA CIERPI 05.06.05, 19:52
                Tez cierpie na tę okropna chorobę fibromialgie-nietypową odmiane reumatyzmu.Nie
                wiem skąd skojarzenie tej choroby z boreliozą-myślę że to zupełnie coś
                innego.Mnie w życiu nie ukąsił kleszcz.Pomaga mi chwilowo jedynie tramal i
                zastrzyk diprophosu/działał wcześniej na pół roku teraz juz co 2 miesiace/Po
                zastrzyku mam chwilową przerwę w bólu i jest super tylko coraz krócej.Wiem że
                działa on niekorzystnie na co innego ale zjadłabym nawet truciznę żeby sobie
                pomóc w bólu i tak żyje w ciagłym bólu rano,w dzien w nocy z różnym nasileniem
                ale najcześciej nie do wytrzymania.Boli wszystko mieśnie,stawy niezaleznie od
                ruchu nawet jak leżę nieruchomo-łzy same mi leca,brak
                tchu,słabość,pzryspieszony oddech,dreszcze jak przy wysokiej gorączce/choc jej
                nie mam/ciągłe zmęczenie,depresja z niemocy.Bóle te wzmagaja sie od stresu i
                zmian pogody.Czuje sie bezradna.Bóle mam od dawna od dzieciństwa jak siegam
                pamiecia tylko z coraz większym nasileniem-żyć mi sie już nie chce.Chorobę tę
                zdiagnozowano mi szpitalnie,wyniki mam dobre.Często czuje sie jak symulantka
                gdy lekarz mi mówi niech pani popatrzy w lustro albo ktoś z rodziny jakbys tak
                cierpiała to bys tak ładnie nie wygladała.Jest to dla mnie bardzo przykre.A ja
                zwykle nikomu sie nie pokazuję jak żle wygładam tylko leżę i wyję dosłownie z
                bólu.Dopiero wychodzę po tramalu lub zastrzyku kiedy jest troszkę
                lepiej.Cierpie potwornie i nie wiem jak sobie pomóc.O tej chorobie można
                przeczytać w książce/kupiłam ją przez internet FIBROMIALGIA -nietypowa odmiana
                reumatyzmu/można znależć w wyszukiwarce.Może ktos ma podobne dolegliwości to
                chetnie porozmawiam.Tabletki Myalgan nic mi nie pomogły.Krioterapii nie moge
                stosować bo mam uczulenie na zimno.I tak nie wiem naprawdę jak dłużej
                wytrzymam.Pozdrawiam
                • celina11 Re: MOJA MAMA CIERPI 05.06.05, 20:25
                  poczytaj o chorobach autoimunologicznych.
    • ewax100 Re: MOJA MAMA CIERPI 07.06.05, 17:30
      Czy osoby chore na fibromialgie bóle odczuwają ciagle i niezależnie od tego czy
      sie ruszają,chodzą czy np.jak lezą nieruchomo też boli?-bo u mnie tak to
      własnie jest,żyję w ciagłym bólu.Trzy dni temu wzięłam diprophos /1 zastrzyk/ i
      jest troszkę lepiej ale nie wiem jak długo ale dla mnie kazda chwila bez bólu
      jest wielkim darem.Pozdrawiam
    • ewax100 Re: MOJA MAMA CIERPI 03.10.05, 15:10
      Dla mnie diprophos jest najbardziej skuteczny choć z doświadczenia wiem że to
      potrwa nie za długo-ale dla mnie kazdy dzien bez bólu to dużo.
Pełna wersja