0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie

IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 27.01.05, 21:27
0 300 500 110 tel dla Asi - sposób na pomoc. Koszt połączenia to jedyne 3,66.
Niestety można dzwonić jedynie z telefonów stacjonarnych TP SA.
Na stronie Asi są także do pobrania bannerki. Jeśli ktoś ma własną stronę lub
znajomych adminów można poprosić o zamieszczenie. Bieżące informacje są na
www.asia.bim.net.pl
Pozdrawiam wszystkich


    • Gość: Hanka Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie IP: *.rosvle01.mi.comcast.net 27.01.05, 23:25
      Napisz czy ten numer telefonu musi miec kierunek a jezeli tak to jaki. Mam
      problem i chce zadzwonic z USA
      Pozdrawiam Cie.
      • kafund Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie 28.01.05, 01:08
        niestety nie zadzwonisz :-(. Połączenie jest możliwe jedynie z telefonów
        stacjonarnych TP SA. Nawet w kraju, jeśli ktoś ma linię telefoniczną od innego
        operatora np. Dialog, Netia - też nie uzyska połączenia. Na stronie
        www.asia.bim.net.pl jest możliwość wpłaty dowolnej kwoty, nawet 1 złotówki za
        pomocą kart kredytowych. I to można zrobić z dowolnego miejsca na świecie :-).
        Pozdrawiam
        • bulkazbananem Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie 28.01.05, 15:43
          Bylem na stronie tej dziewczynki. Wrazenie niesamowite. Choroba straszna,
          komplikacje takie jakich sobie nawet nie bylem w stanie wyobrazic. Dziewczyna
          cierpi, ale najwieksze wrazenie robi poswiecenie rodzicow - ktorzy dokonuja
          rzeczy niemozliwych - polecam "kalendarium".

          Dzwoncie na ten numer koniecznie!!!

          A Ty ewo, ktora pisalas, ze to jest oszustwo wejdz na ta strone internetowa,
          poczytaj troche i na drugi raz sie zastanow zanim napiszesz cos tak glupiego!!!

          Pozdrawiam
          BzB
    • Gość: ewa Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie IP: *.kutno.mediaclub.pl 28.01.05, 08:09
      Ten numer telefonu to najprawdopodobniej jest do ładowania kart telefonicznych.
      Nieświadomie nabijesz sobie duży rachunek,bądź ostrożny,
      • kafund Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie 28.01.05, 09:29
        Dlaczego piszesz coś takiego? Sprawdz a nie sugeruj jakieś nieprawidłowości.
        Wystarczy wejść na www.asia.bim.net.pl lub www.uwaga.onet.pl
        Tu chodzi o życie a Ty nieodpowiedzialnym postem poddajesz dobre intencje w
        wątpliwość.
      • madzia_58 Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie 30.01.05, 11:20
        A fe ewo, - sprawdz zanim coś napiszesz. Czy str uwaga.onet.pl jest mało
        wiarygodna. Zresztą wejdz na str asi zajrzyj do kalendarium, księgi gości,
        kącika Asi. Niesamowite....
    • Gość: Kika już nie wiem, komu pomagać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 13:47
      Wszyscy czegoś pilnie potrzebują, a najlepiej to gotówki. W gazetach,
      internecie, na ulicy. Ilu ludziom mogę pomóc? Ilu ludziom moglibyśy uratować
      życie tańszym kosztem, niż u Asi? A gdybyśmy zbierali na chore dzieci, których
      cena za życie jest znacznie niższa, czyli np. gdybyśmy mogli za sumę uzbieraną
      dla Asi uratować trójkę innych, małych dzieci w sposób pewniejszy? Czy nie
      byłoby lepiej tych pieniedzy przeznaczyć dla innych, mniej prężnych i mniej
      miedialnych? Czy ktoś nad tym panuje? Sama nie wiem, komu pomagać.
      • Gość: a Re: już nie wiem, komu pomagać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:06
        No w tym momencie myslisz jak ci z NFZ. Od razu widac ze jestes zdrowa/y i
        nigdy nie zrozumiesz co człowiek czuje , gdy ma swiadomośc ze mogłby zyc(albo
        nie byc roslinka) gdyby mial kase.
        Nie moge zrozumiec ze mogą czlowieka pociągnąc do odpowiedzialności, gdy na
        ulicy nie udzieli 1 pomocy(narazając sie na rozne zakazne choroby) podczas gdy
        leki ratujace zycie sa tak kosmicznie drogie, co poniekad tez jest nie
        udzieleniem pomocy
        • Gość: Kika Re: już nie wiem, komu pomagać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 11:31
          To może dobrze, że ci z NFZ myślą tak, jak ja? Gdyby dali całą swoją kasę na
          próbę ratowania jednej osoby, to trochę byłoby to dziwne.

          Zgodzisz się ze mną?
          • Gość: a Re: już nie wiem, komu pomagać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 12:10
            Nie nie zgadzam. Sama wlasnie wyciągam kase od NFZ na leczenie. Bardzo duzą
            kase mimo iz nie mam smiertelnej choroby. I robie to bez zadnych skrupulow.Bo
            jak ja nie wyciagne albo ktos inny to ta kasa zostanie zmarnowana (skradziona,
            nieefektywnie i nieracjonalnie wydana, albo NFZ znowu da sie zrobic w trąbe i
            straci kupe kasy przez oszustów-lekarzy, albo sobie nowa siedzibe wybuduje)
          • znajomykrulika Re: już nie wiem, komu pomagać 31.01.05, 23:10
            Nie wiem po co piszesz tu te swoje pierdoły. Ciekawe czy też byś się tak
            mądrzyła gdyby chodziło o twoje dziecko? Nie chcesz nie płać, a zanim coś
            napiszesz pomyśl, to nie boli.
            • sceptyk62 Re: już nie wiem, komu pomagać 01.02.05, 19:32
              masz rację
              • Gość: :( Re: już nie wiem, komu pomagać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.05, 10:29
                nooo tak, racja
      • asias2 Re: już nie wiem, komu pomagać 31.01.05, 22:39
        żenujące jest to co napisałaś
    • Gość: gość Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 02.02.05, 21:31
      warto więc hop
    • sceptyk62 Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie 03.02.05, 13:31
      hoop
    • martuszka18 Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie 04.02.05, 15:35
      dzwoniłam :-)
    • kafund Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie 05.02.05, 02:03
      podbijam
    • sceptyk62 Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie 06.02.05, 11:30
      jeszcze działa :)
    • darnela Re: 0 300 500 110 tel dla Asi - Ratujmy życie 06.02.05, 12:11
      Nistety nie mam telefonu stacjonarnego...:(
      Mimo to chcialam Asi choc w malenki sposob pomoc....weszlam na Asienki strone i
      zrobilam przelew bankowy na jej konto.
      Namawiam wszystkich do tego samego...przeciez to tak niewiele by komus pomoc i
      uratowac zycie.....
      Pozdrawiam czytajacych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja