Dodaj do ulubionych

Proszę o radę - czy to depresja?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 10:22
Dzieje sie ze mną coś niedobrego. Często jestem pobudzona nerwowo, mimo ze
staram się panować nad sobą. Potem boli mnie głowa i jestem zmęczona. Na ogół
nie mam teraz zbyt dużego poczucia humoru. Poza tym mam czasem problemy ze
spaniem. Wystarczy drobne podenerwowanie i już nie mogą zasnąć. Czasem dzieje
się tak bez zauważalnej dla mnie przyczyny lub ogladam tv i program np. o
przeżyciach ludzi. Nurzą mnie rozmowy stale o tym samym albo tłumaczenie
czegos po kilka razy komuś, chociaz jest to oczywiste. Czy to depresja??
Co ze soba zrobić? Czuję sie winna wobec otoczenia ze wzgledu na wybuchy
złości.
Obserwuj wątek
    • Gość: ex-pacjent Re: Proszę o radę - czy to depresja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 16:03
      Z tego co widzę, to raczej chodzi o nerwicę. Nie zaszkodzi jednak zażywać przez
      do konca zimy jakiś preparat (tabletki) z dziurawca. To powinno polepszyć
      nastrój.

      Pamietaj, że jeśli Twój stan pogorszy się jeszcze bardziej i zaczniej tracić
      ochotę na życie , zgloś jak najszybciej do psychologa. Z tym NAPRAWDE nie ma
      zartów. Czasami leki psychotropowe są KONIECZNE.
    • Gość: Aga Re: Proszę o radę - czy to depresja? IP: *.236.105.18.Dial1.NewYork1.Level3.net 03.02.05, 16:43
      Nie jestes jedynyna osoba ,ktora tego typu zaburzenia przechodzi....podobnie
      jak Ty ,ja mam to samo...ciagle jestem zdenerwowana,blachostka potrafi
      wyprowadzic mnie z rownowagi....a noc w wiekszosci jest nie przespana .To
      typowe oznaki nerwicy.....nie myl tego z depresja...depresja to czarne
      mysli..brak chceci do czegokolwiek...
      A w naszym przypadku jest to nadpobudliwosc...,ktora konczy sie okropnym bolem
      glowy i ogolnym zmeczeniem...W wiekszosci duzy wplyw na nasze samopoczucie ma
      otoczenie...,cos nie idzie w pracy i juz ....nic innego sie nie liczy....czesto
      nie jestesmy w stanie oddzielisc spraw...kiedy dom to dom kiedy praca to
      praca ...kazde niepowodzenie przynosimy do domu....lub na odwrot...tak
      wiec ...ciagly dylemat...i te mysli chodzace nam po glowie....
      Ale na wszytsko jest sposob...powinas udac sie do psychologa....po paru
      rozmowach ,psycholog powinnien dojsc tego ...co jest przyczyna twojej
      nerwowosci...kazdy jednak z dystansem podchodzi do tego typu wizyt a to
      naprawde moze ci pomoc.....
      W moim przypadku...duzy wplyw na samopoczucie mialy kontakty ze
      znajomymi ,ktorych tylko tolerowalam (ze wzgledu na meza)a kiedy bylam zmuszona
      wiecej czasu z nimi spedzic....nie moglam dojsc do siebie przez caly
      tydzien.....ciagle tylko krytyka i krytyka...nikt im nie dorownuje ...tak wiec
      swoja negatywne nastawienie oni przelewali na mnie.....zabierajac mi caly
      entuzjazm...za to mam pare przyjaciol ,ktorzy zawsze wprowadzaja mnie w dobry
      nastroj......tak wiec otaczaj ludzmi ,ktorzy cie kochaja....nieszczere
      znajomosci odstaw na bok....
      Ziolowe srodki uspokajace moge ci pomoc....takie ja stosuje przed pojsciem
      spac..po przepisanych srodkach na sen od lekarza...mialam straszny problem ze
      wstaniem rano a pozniej dlugo do siebie dochodzilam....jesli ktos mnie
      denerwuje ...unikam spotkania z taka osoba....probuje nie przynoscic pracy ze
      soba do domu.....lub na odwrot domowe problemy do pracy...czesto wyciszam sie
      sluchajac nastrojowej muzyki przed pojsciem spac...nie ma nic gorszego jak
      proba pojscia spac kiedy jest sie zlym......
      Pozdrawiam goraco....
    • Gość: ka-la Re: Proszę o radę - czy to depresja? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 10:14
      W swoim zyciu rzeczywiście już trochę przeszłam. Nie będę tu wyliczać, ale
      nazbierało sie trochę. Mam dodatkowo nerwową pracę. Trudno mi sie w domu
      wyciszyć przy dzieciakach, którymi w wiekszości sama musze się zajmować (mąż
      długo pracuje). Na moje barki spada bardzo duzo. Duże też mam stawiane
      wymagania przeż życie. Dużo, dużo, dużo to dużo sie denerwuję...
      Z tymi wpędzającymi w dołek znajomymi to sama zauważyłam, ze nie ma co sie
      zadawać. Zauważyłam to najpierw na swoim stosunku do dzieci. Przenosiłam
      zachowanie znajomej dokładnie. Gdy znajomość wygasła, od razu atmosfera sie
      polepszyła. Zrażam sie do ludzi, którzy mnie pouczają.
      Myślałam, ze mi te wybuchy złości przejdą, bo w między czasie zaczełam chorowac
      na sprawy kobiece. Zaburzenia hormonalne powodowały huśtawke nastrojów. Brałam
      leki. Troche to wszystko tłumiły. Teraz już ze zdrowiem jest wg lekarzy nieźle.
      Mimo to mam kłopoty. Pojawiaja sie niespodziewanie.
      Jakie tabletki ziołowe na uspokojenie mozna zażywać i do jakie go lekarza sie
      zgłosić? Czy psycholog pomoże radzić sobie ze stresem, nerwicą? Ile to leczenie
      trwa? Jak jest kosztowne?
      Jeśli ktoś zechciałby przekazać mi informacje byłabym wdzięczna.

    • Gość: Jovanka Re: Proszę o radę - czy to depresja? IP: 195.136.92.* 04.02.05, 11:22
      Ja mialam podobne objawy przy depresji, tylko bardziej zaostrzone. Następowało
      to stopniowo, az doszłam do takiego stanu, ze niezbędna byla wizyta u lekarza
      psychiatry (dobrego).Mialam tzw. depresje maskowaną,na plan pierwszy wyszly
      dolegliwosci somatyczne, a nie "czarne mysli", latwo mozna pomylić z nerwicą.
      Czesto nawet lekarze maja problemy z postawieniem trafnej diagnozy. Leki
      antydepresyjne pomogly mi wyść z choroby, ale musialam tez "popracować nad
      sobą", zmienic podejscie do wielu spraw. Pozdrawiam serdecznie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka