Gość: nieprzytomna
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.02.05, 21:04
moze to jest glupie co napisze,ale ja nie umiem funkcjonowac w ciagu dnia.w
nocy nie moge spac,jesli juz zasne to rano sie czuje jakbym w ogole nie
spala,jakby mnie czolg przejechal.chodze przez caly dzien nieprzytomna az
musze sie polozyc i wtedy zasypiam glebokim snem na 2 godz. po czym czuje sie
jak nowo narodzona,a potem znow w nocy nie moge spac.probowalam sie nie klasc
w ciagu dnia ale nie daje rady jesli sie nie poloze to do wieczora juz w
ogole nie jestm w stanie funkcjonowac.zauwazylam jeszcze ze jesli spie (choc
rzeadko sie to zdarza) w nocy 7,8 godzin jestem ledwo zywa, jesli sie klade o
3 w nocy (bo np. musialam sie uczyc) i wstaje o 6.30 jestem rzezka az do
wieczora, no ale przeciez na dluzsza mete nie jest to zdrowe?!co mam robic w
takiej sytuacji????moze mi cos poradzicie?!dziekuje z gory za wszystkie
sugestie.