wojcieszko
11.02.05, 12:04
czytając o eksplozji zainteresowania jogą oraz teksty ja promujące
zastanawiam się kto je pisze. Znajduje się tam tak mnóstwo błędów i
nieścislości, że oto niektore z nich: 1. proponowana joga, to jedynie tzw.
hatajoga, a nie joga jako taka; hatajoga jest jedynie wstępem do rzeczywistej
praktyki; przygotowuje ona ciało do praktyki medytacyjnej; również regulacja
oddechu nie jest środkiem medytacyjnym/jej metodą, lecz warunkiem właściwej
medytacji; zatem mówienie o jodze jest tu błędem kategorialnym...;
2) proponowane ćwiczenia są często niczym więcej niż karykaturą prawdziwej
hatajogi; mówię tu np. o programie "Szkoła jogi" na kanale "Club"; można to
nazwać (hata)jogą dla Amerykanów; nie dość że ćwiczenia są złagodzoną
(niekiedy bardzo mocno) formą prawdziwych asan, to jeszcze wykonywane są
niestarannie; wystarczy spojrzeć na sylwtki osób ćwiczących, szcz. tego
instruktora; dają one wprawdzie efekt, ale nie jest to taki rezultat jaki
można osiągnąć ćwicząc poprawnie; pewnie dlatego są one proponowane aby za
bardzo nie wysilać się w trakcie ćwiczeń; wprawdzie ból jaki powodowany jest
asanami jest objawem chorobowym, i skutkiem ćwiczeń jest jego zniesienie, ale
jakoś nie słyszalem żeby ktoś o nim wspominał; zamiast tego słyszę zdania
typu: jesli nie potrafisz, to zrób taka a tak"; jest to typowa ucieczka przed
wysiłkiem; skutki tego obserwujemy nawet u instruktorów, którzy nie potrafią
nawet zająć poprawnie podstawowej pozycji siedzącej;
3) mówienie o tym że joga nie rozroznia ciała od umysłu jest
nieporozumieniem; pomijajac już wieloznacznosć takich twierdzen, zauważmy
jedynie to, że hatajoga zajmuje się ciałem po to aby nie przeszkadzalo ono w
trakcie praktyki medytacyjnej (właściwej jogi), a więc nie ćwiczy tym samym
umysłu! Zatem umysł to nie cialo wg jogi!; proponuje zapoznanie się z
filozofią sankhji stanowiacą teoretyczne wyjaśnienie praktyki jogicznej;
podsumowując: to, co nazywa się teraz jogą należy zwać raczej
europejską/amerykańska odmianą hatajogi; jeśli ktoś rzeczywiście chce ćwiczyć
poprawnie hatajogę, to zapraszam do lektury książki Iyengara "Joga"; w
polskim tytule powtarza się znamiennie ów błąd kategorialny; w rzeczywistości
to podręcznik hatajogi; ćwiczenia tam opisywane należy wykonywać dokładnie
(!) wg wskazówek i wymogów (!) tam podanych; bo inaczej - jak pisze autor -
hatajoga będzie jedynie formą gimnastyki!; dla tych ktorzy zechcieliby się
zapoznać z rzeczywistą jogą, zapraszam do lektury "Klasycznej jogi..." w
tlumaczeniu L. Cyborana (seria klasyków filozofii).
Pozdrowienia dla wszystkich praktykujących!
ps dla praktykujących inaczej...kijem po stopach!!