bioenergoterapia za czy przeciw

IP: *.aster.pl 18.02.05, 13:12
co sądzicie na temat bioenergoterapeutów, czy ktoś korzystał z ich usług?
Czy mogą pomóc podczas wyczerpania, osłabienia sił, wypalenia,jak myślicie
czy mogą oni pomóc nam "doładować" nasze akumulatory ich energią.
    • tulika Re: bioenergoterapia za czy przeciw 18.02.05, 13:25
      Poszukaj dokładniej wśród tematów postów... ten temat był już kilka razy w
      poruszany ostatnio.
      Pozdrawiam
    • Gość: ww Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 18.02.05, 13:25
      Jesli cierpisz na nadmiar gotowki, ktorej chcesz sie pozbyc w tak glupi sposob,
      wplac na jakas fundacje na rcecz chorych dzieci, zamiast dawac zarabiac
      oszustom i szarlatanom.
      • 0bywatel Re: bioenergoterapia za czy przeciw 21.02.05, 11:27
        A może jak się jest chorym i lekarze nie potrafią pomóc to od razu spisać
        testament, przykryć się prześcieradłem i czołgać w kierunku cmentarza?

        A jeśli mowa o oszustach to wśród lekarzy jest też wielu takich, co nie
        przykładali się do nauki w czasie studiów, wiedzę mają mizerną, fachowości
        żadnej, i w wielu wypadkach zamiast pomagać szkodzą. Sam mogę podać taki
        przypadek, kiedy poszedłem do lekarza "na rejon" dałem mu kartę ze szpitala,
        przepisał wszystko do mojej karty(byłem w szpitalu z powodu choroby wrzodowej)
        i wypisał mi lekarstwo bo miałem anginę (podobno) za ponad 100 zł.
        Gdy przzecytałem ulotkę załączoną do tego leku w domu okazało się , że
        pierwszym przeciwskazaniem do zażywania tego leku jest: choroba wrzodowa!!!
        REWELACJA! Nieprawdaż?
        • Gość: ww Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 21.02.05, 17:56
          Masz racje, ze sa lekarze i ci, ktorzy nie powinni wykonywac tego zawodu, albo
          przynajmniej rzetelnie sie douczyc. Ale ja nie widze tu zwiazku z
          bioenergoterapeutami?Twoj argument nijak nie uwiarygodnil praktyk
          szarlatanskich.
    • Gość: nin Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.chello.pl 18.02.05, 15:51
      radzę unikać tych, którzy się najbardziej reklamują
    • borys22 Re: bioenergoterapia za czy przeciw 18.02.05, 15:57
      Ja uważam ze wszystkiego warto spróbowac, bioenergoterapełta napewno Ci nie
      zaszkodzi,może pomoże , a może nie,a znane są przypadki ze bioenergoterapełta
      pomógł.Poza tym jesli bedziesz w to wierzyć ze taki gosć Ci pomoze , to wiele
      może zdziałać podświadomosć.
    • Gość: ali Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 13:51
      najbardziej pomóc możesz sobie sama i najtaniej
      radzę opanować techniki relaksacyjne, a nie uzależniać się od
      bioenergoterapeutów
    • f.r.a.n.c Bioenergoterapia 21.02.05, 14:40
      Ja oczywiście jestem "za". Znam mnóstwo przypadków wyleczeń za pomocą
      bioenergii a stwierdzam to na podstawie niemal 10 lat obserwacji. Co
      najwazniejsze, do lekarza trafiają ludzie w ogóle leczący się, we wszystkich
      stadiach choroby lecz do bioterapeuty przeważnie chorzy z przeszłością medyczną
      czyli tacy dla których medycyna się wyczerpała a lekarz rozłożył ręce. Niemal
      każdy chory w pierwszej kolejności idzie skorzystać z wiedzy oferowanej przez
      lekarzy i jest to fakt niezaprzeczalny. Porównując pacjentów lekarza i
      bioterapeuty można bez trudu dostrzec iż bioterapeuta pracuje przeważnie z
      cięższymi przypadkami (grupa dużego ryzyka) i tu wyleczenie jest ogromnym
      sukcesem. Nie przekreślam tym samym pomocy medycznej ale z dużą rezerwą
      podchodzę do farmakologii która nijak się ma do motta "przede wszystkim nie
      szkodzić". Pozdrawiam, Franc.
      • aniacech Re: Bioenergoterapia 13.07.18, 16:42
        Czy jest możliwość kontaktu z Panem
    • Gość: bera Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 19:23
      Jestem sceptyczką i ogółnie niedowiarkiem, jeśli chodzi o tego typu nowinki
      lecznicze. Pomimo to udałam się kiedyś z potrzeby, a także ciekawości do
      bioenergoterapeuty. I muszę powiedzieć, że byłam zaskoczona. Pozytywnie
      zaskoczona efektami terapii. Wiem,że to głównie wiara czyni cuda, ale i
      niedowiarek po seansie potrafi odczuć niezłego energetycznego kopa. Coś w tym jest.
    • Gość: Darq Jak najbardziej ZA ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 22:06
      Ja sie leczyłem na nerwicę i depresję (od 6 lat ciągle), schodziłem róznych
      psychiatrów, psychologów, pseudomedyków, a i bioterapeutów. Straciłem kupę kasy
      i nic
      Ostatnio (pół roku temu) trafiłem bioenergoterapeutę który mi naprawde pomógł.
      Człowiek nigdzie nie reklamowany, skromny, dodatkowo leczy ziołami
      Naprawdę polecam ale trzeba trafić do właściwej osoby.
      pozdr.Darq
      • Gość: potrzebujaca Re: Jak najbardziej ZA ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 01:51
        a z jakiego miasta???ja szukam super bioenergoterapeuty z Krakowa..
        • Gość: Darq Re: Jak najbardziej ZA ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 08:41
          Witaj
          Ten bienergoterapeuta od nerwic to jest z Lubinia (tam gdzie są giełdy
          samochodowe) miasto pomiędzy Wrocławiem a Zieloną Górą
          Wizyta 40zł ale naprawdę skuteczność po jednym spotkaniu oszałamiająca.
          Ja jestem z lubuskiego przyjezdza do nas raz na 2 miesiace i przyjmuje ludzi
          Wiem że jeśli byli by zainteresowani (grupy 15-20 osób ) i jakiś kąt aby mogł
          ich przyjąć (pojedyńczo przyjmuje) człowiek ten może tyle osób przyjąć dziennie
          to dojezdza i naprawdę pomaga
          pozdr.Darq
      • minuszka Re: Jak najbardziej ZA ale... 22.02.05, 13:49
        Gość portalu: Darq napisał(a):

        > Ja sie leczyłem na nerwicę i depresję (od 6 lat ciągle), schodziłem róznych
        > psychiatrów, psychologów, pseudomedyków, a i bioterapeutów. Straciłem kupę
        kasy
        >
        > i nic
        > Ostatnio (pół roku temu) trafiłem bioenergoterapeutę który mi naprawde
        pomógł.
        > Człowiek nigdzie nie reklamowany, skromny, dodatkowo leczy ziołami
        > Naprawdę polecam ale trzeba trafić do właściwej osoby.
        > pozdr.Darq
        Darq prosze podaj mi namiar na tego bioenergoterapeutę, tez mam nerwicę od
        kilku lat. Lekarze rozkładają ręce, albo faszeruja mnie prochami. A najlepsze
        jest to, ze jeden przepisuje, a drugi wyklucza te leki. Będe wdzięczna za
        namiar na e-maila: minuszka13@tlen.pl
        • Gość: wcyrku77A Re: Jak najbardziej ZA ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 22:30
          Na ok. 10 z jakimi mialem kontakt - trzech było skutecznych. Za najbardziej
          własciwe uważam korzystanie z tego typu stymulacji w celu zachowania dobrego
          zdrowia /2-4x na rok/ i takie pytanie zadał autor tematu. Jednocześnie
          chciałbym wyjasnić, że nie jest to "doladowanie energią akumulatorów" lecz
          spowodowanie - przywrócenie pełnej sprawności w funkcjonowaniu organów które z
          różnych powodów uległy osłabieniu lub zakłóceniu. Prowadzi to do poprawy
          przemiany materi, likwidacji ognisk stanów zapalnych itd. Franc w swojej
          wypowiedzi skupił się na stosowaniu bioenergioterapi w leczeniu stanów
          chorobowych. I tutaj tak med. konwencjonalna jak i med. niekonwencjonalna ma
          swoje sukcesy i porażki. Dlatego ja uważam że tam gdzie nie sprawdza się med.
          konwencjonalna - bo na stany jak w pytaniu autora tematu - aplikuje chemię, to
          bioenergoterapeuta poprzez stymulowanie przywraca pełna sprawność organizmu.
    • camaoca Re: bioenergoterapia za czy przeciw 22.02.05, 20:29
      Miałam okazję spotkać kilku bioenergoterapeutów i jestem przekonana co do
      skuteczności ich metod leczenia więc jestem za.
      • Gość: Hans Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.fornfyndet.se 22.02.05, 20:31
        Za i to bez zadnej dyskusji.Pzdr.Hans
    • Gość: ann Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.chello.pl 22.02.05, 20:50
      jestem za, ale w odpowiednim wykonaniu. sama miałam szczęście trafić do dobrego
      fachowca. służę namiarami, jeśli ktos sobie życzy
      • f.r.a.n.c Re: bioenergoterapia za czy przeciw 22.02.05, 21:07
        Mogę wiedzieć kim jest ów bioenergoterapeuta i gdzie przyjmuje?
        f.r.a.n.c@gazeta.pl
        Serdecznie pozdrawiam.
      • mariolkax Re: bioenergoterapia za czy przeciw 23.02.05, 09:31
        Byłam,leczyłam się,efekty były -przynajmniej tak myślałam.
        Zaznaczm że byłam w różnych miejscach.
        Nie pomogli - zrezygnowałam.
        Lecze się tylko u lekarzy.Bioenergoterapeuta sugerował że pomoze,lekarz
        namawiał na zabieg ja odmawiałam bo myślałam że mam czas ,że może coś się
        zmieni po seansach.
        Później okazało się ciut za poźno.
        • Gość: yakuza Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.kom / *.kom-net.pl 23.02.05, 14:46
          Bo to tak jest, żeby w całym tłumie wyłowić tych wartościowych trzeba mieć
          szczęście lub dużą wiedzę z tej dziedziny. Trafiłaś niestety na oszusta. Ja w
          swoich poszukiwaniach trafiłam i na oszustów (w większości) i na garstkę tych
          prawdziwych. Nie poprzez badania lecz przez ilość wyleczeń i stan chorych jacy
          się zgłaszają stwierdzam że jestem ZA! Dobrze napisał wcyrku lecz myślę że 3
          prawdziwych na 10 to i tak za wiele i chyba masz do nich szczęście. Zgadzam się
          z nin która stwierdziła że ci co są na ogłoszeniach są nic niewarci. Równiez
          popieram zdanie franza który dobrze zauwazył że stan chorych korzystających z
          bioenergoterapii jest często krytyczny ze względu na marne efekty leczenia
          konwencjonalnego.
          • Gość: mariola Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 15:21
            Ale ja byłam u kilku i jak pisałam wyżej mieli oni wyniki w różnych chorobach.
            Wcale się nie reklamowali ,dowiadywałam się od ludzi że tu był ktoś u kogo się
            leczą nawet autorytety medyczne.
            Jeden z raka drugi stwardnienie rozsiane inny jeszcze coś gorszego,efekty były
            rewelacyjne.A ja zgłosiłam się tylko z kamieniami co było chlebem powszednim
            tego pana.Leczył rok ,kasa leciała i co operacja była nieunikniona.I nie byłam
            tam w stanie tragicznym,jak poszłam kamienie były 2, a usunięto 28.A po dwóch
            latach zachorowałam na raka.Pozdrawiam
            • Gość: adzienia Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 16:20
              Dobrze byłoby gdybście podawali namiary na tych złych, żeby inni nie powtarzali
              błędów. Mariola, z jakiego miasta pochodzi ten Twój bioenergoter...? Warszawy?
              Czy jest w Polsce może tylko kilka miesiecy w roku?
              • Gość: mariola Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.tivnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 16:26
                Pochodzi z Jawiszowic koło Oświęcimia.
      • aniacech Re: bioenergoterapia za czy przeciw 13.07.18, 16:44
        Można prosić o. Namiary
    • minuszka Re: bioenergoterapia za czy przeciw 14.03.05, 15:34
      Jestem za. Trzeba trafić tylko na prawdziwego Bioterapeutę, a nie "wysysacza
      kasy".A umówmy się, takich jest naprawdę b.mało, a jak są to można się o nich
      dowiedzieć od znajomych znajomych, bo tak naprawdę Ci dobrzy, nie reklamują
      się,bo tego nie potrzebują!!A i pomagają ludziom bezinteresownie i za
      tzw. "ofiarę", a nie wyznaczenie cen za wizytę.
    • Gość: dziadek Re: bioenergoterapia za czy przeciw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:00
      Sa na tym swiece ludzie ktorzy potrafia zadzialac na organizm bioenergia.
      Niestety wiekszosc to oszusci i psuja opinie tym co to maja predyspozycje do
      bioenergoterapii.
    • kociaczek456 Re: bioenergoterapia za czy przeciw 31.07.18, 11:02
      Myślę, że to nie najlepszy pomysł, lepiej chyba terapeuta i klasyczna medycyna.
      • snajper55 Re: bioenergoterapia za czy przeciw 31.07.18, 16:22
        kociaczek456 napisała:

        > Myślę, że to nie najlepszy pomysł, lepiej chyba terapeuta i klasyczna medycyna.

        Nie ma czegoś takiego jak medycyna klasyczna. Tak jak nie ma matematyki klasycznej czy geografii klasycznej. Jest za to medycyna , matematyka i geografia.

        S.
Pełna wersja