czy kto mi pomoże schudnąć?

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.01, 20:45
sama już nie wiem co mam robić. znowu dzisiaj się obżarłam, próbowałam już wszystkiego, ale nic nie pomaga
jak tu schudąć?
    • Gość: marta Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 157.25.69.* 02.03.01, 14:55
      Polecam klinikę leczenia otyłości "Saba" w Łodzi.
      Odchudzają kompleksowo tzn. dbają, aby organizm mimo
      diety i leczenia miał odpowiednią ilość
      mikroelementów i witamin.
      • Gość: doradca Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 212.191.70.* 03.03.01, 14:50
        Przeczytaj ksiazke dr Adamo " Odzywiaj sie zgodnie ze
        swoja grupa krwi" . A nuz pomoze?
        • Gość: deedee Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 05.03.01, 20:57
          schudnąć można tylko wtedy kiedy naprawdę się
          człowiek za siebie weżmie, pomyśl o sobie jako chudej
          kobiecie i zró wszystko żeby tego dokonać ,.Musisz
          sobie cos postanowic np: nie jesz kolacji a między
          posiłkami tylmko owoce , na śniadanie tylko dwa (lub
          1)kawałki chleba, jak najwięcej poruszaj się pieszo a
          nie autobusami(możesz też godzinami chodzić po
          sklepach byle nie spożywczych), jeżeli nie potrafisz
          nie jeść słodyczy pozwól sobie na jeden kawałek
          czekolady(nie tabliczkę) dziennie, kup sobie spodnie
          do których musisz schudnąć, nie zaszkodzi trochę
          cwiczeń jeśli lubisz, no i myśl pozytywnie. Ja
          schudłam 6 kilo i jestem zadowolona .Aha ,ja jestem
          wegetarianką więc to pewnie też ma znaczenie bo jem
          duuuużo ważyw ale i nie wyżekam się tłustych serów
          (kocham pleśniowe) głowa do gury pozdrawiam- marta
          (deedee)
          • Gość: gruba Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.01, 20:05
            Sprobuj zastosowac diete optymalna(tzw.dieta Kwasniewskiego).Mozna duzo jesc i
            sie chudnie.Ja to sprawdzilam na sobie.Kup sobie ksiazke.
    • Gość: ewaba Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.134.okr02.dialup.enitel.no 05.03.01, 21:33
      Tak na prawde to pomaga tylko trwala zmiana stylu
      zycia. Drastyczne diety daja zazwyczaj krotkotrwaly
      efekt i prowadza do psychicznych i fizycznych dolow.
      Znajdz sobie forme ruchu, ktora sprawi ci
      przyjemnosc; jedz powoli rozkoszujac sie tym co
      zjadasz. Staraj sie jesc roznorodnie i poswiecaj
      sporo czasu na przygotowanie posilku. Przede
      wszystkim zas naucz sie usmiechac do samej siebie i
      nie porownywac sie do dziewczyn z okladek pism
      kobiecych . Powodzenia!
      • Gość: zdrowie Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 192.166.100.25, 217.11.129.* 08.03.01, 15:48
        Na pewno nie polecam ksiazki Kwasniewskiego - bo to
        pewna droga ku chorobie (po dwoch latach zaczyna Ci w
        srodku wszystko gnic). Co do schudniecia, to powiem ci
        o moim sposobie. Nie jestem chuda i juz sie pogodzilam
        z tym, ze nie bede. Od pory czy sie obzeram, czy nie,
        mam stala wage - 160 cm/60 kilogramow. Weslug pewnych
        wskaznikow mam lekka nadwage, wedlug innych - doskonale
        proporcje. Mnie ten stan pasuje. Gdy chcialam byc
        chuda, wazylam 75 kilogramow.
        • Gość: Gruba Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.gazeta.pl 08.03.01, 17:45
          Nie ma jednej dobrej rady dla wszystkich. Ja na przykład najwięcej obżerałam się wieczorem, po przyjściu z
          pracy, dlatego żeby schudnąć po prostu wyczyściłam lodówkę. Teraz jak przychodzę to mogę najwyżej napić
          się mineralnej, bo nic innego nie ma a sklepy w pobliżu już zamknięte. Jeśli też napychasz się wieczorem -
          polecam ten sposób. Jeśli jest inaczej - zajrzyj na AWF. Tam od marca prowadzą specjalny program
          odchudzania - dobrany indywidualnie. Spróbuj - a nuż pomoże. Powodzenia!
          • Gość: Cypisek Najlepsza metoda. IP: *.pool.mediaWays.net 08.03.01, 20:33
            Dwa razy mniej wpierdalac.
            • Gość: malami Re: Najlepsza metoda. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.01, 22:23
              Tak....najlepsza rada to chyba jednak dwa razy mniej wpierdalac....:)
              Ale ci ja mam zrobic, kiedy to juz u mnie zaczyna byc nerwowe? Np kiedy sie ucze, zaczyna mi sie
              nudzic... no i sie zaczyna.....a pozniej mam juz nauke z glowy, bo zaczynam miec wyrzuty sumienia i
              juz kompletnie nie moge sie skupic. Czy slyszeliscie o tabletkach L-karnityna? Czy to pomaga?
              • Gość: Al Re: Najlepsza metoda. IP: 195.94.207.90, 195.94.192.* 19.03.01, 17:06
                Nie!!! Żadnych tabletek! Wydasz tylko forsę a na wszystkich jest napisane, że
                efekty są zapewnione przy stosowaniu niskokalorycznej diety i ćwiczeniach. Ja
                schudłam 5 kilo w ciągu 3 tygodni. Recepta - warzywa, woda, soki, ryba (tylko
                gotowana albo pieczona bez tłuszczu, smakuje lepiej niż wygląda), bez soli i
                cuktu, bez pieczywa, 5 posiłków dziennie (uważaj - jabłko albo jogurt to też
                posiłek) i 6-8 godzin ćwiczeń tygodniowo. Uprzedzam pytania - mam bardzo
                wymagającą pracę, często pracuję 12 godzin dziennie albo w weekendy. Kluby
                fitness są czynne do 22-23. Na basen można chodzić w niedzielę rano. Po prostu
                nie mam czasu myśleć o żarciu.

                A Saba w Łodzi??? Byłam widziałam. Dali receptę na tabletki, po których zaczęło
                skakać mi ciśnienie. Na samej diecie i proszkach się nie pociągnie. Trzeba
                trochę pofikać nogami :) I nastrój wtedy lepszy
                • Gość: TADEUSZ Re: Najlepsza metoda. IP: *.dial.wxs.nl 17.05.01, 10:49
                  NAJLEPSZA DO TEJ PORY METODA OKAZALA SIE BYC METODA ODCHUDZANIA MONTIGNAC
                  OPARTA NA TZW INDEXIE GLIKEMICZNYM TZN STOPNIU PODNIESIENA CUKRU PO SPOZYCIU
                  DANEGO POKARMU. SPOZYWAJAC POKARMY O NISKIM IG ZOBACZ WWW.MONTIGNAC.COM
                  POPRAWISZ SWOJE ZDROWIE UTRACISZ ZBEDNE KILOGRAMY POWROCI CI CHEC DO ZYCIA
                  TADEUSZ
          • Gość: Artur Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 142.165.18.* 28.03.01, 17:36
            Ten sposob wydaje mi sie najbardziej sensowny ze wszystkich bo zapewnia
            dlugotrwaly efekt. Pozostale metody dadza efekt jojo- bardzo niezdrowy.
    • Gość: m Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 213.25.153.* 19.03.01, 15:42
      ile wazysz ile masz lat i wzrostu. Na tej podstawie
      trzeba obliczyć dzienną liczbe kalorii i ich zu zycie
      w ciągu dnia. Najgorszym błedem jest nie jeść, bo
      wtedy organizm zwalnia obroty trzeba przyspieszyć
      przemianę materii. magdalene@poczta.fm
      • Gość: daggy Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 195.246.200.98, 212.106.0.* 20.03.01, 17:54
        Przypuśćmy, że zaczynasz o 6 rano.

        6.00 – Herbata, kawa albo ziółka – bez cukru

        8.00 – Jajko na twardo (bez soli !!!!)

        10.00 – Mały serek topiony

        12.00 – 10 dkg mięsa albo ryby, gotowane albo z rusztu, BEZ SOLI (mogą być inne
        przyprawy), może też być 10 dkg chudego sera białego

        14.00 – owoc, ale nie banan

        16.00 – jajko na twardo

        18.00 – dwa kieliszki czerwonego wina wytrawnego albo kubek czerwonego barszczu
        bez tłuszczu (np. z proszku) albo kubek soku z buraków.

        Pić możesz wodę i herbatę bez ograniczeń – i bez cukru. Stosujesz cztery dni,
        potem można powtórzyć, ale po tygodniowej przerwie. Tracisz 3-4 kilo, bardzo
        długo nie wraca waga. Ja stosuję po każdej zimie, kiedy własnie tyle mi
        przybywa. Stosowały też moje koleżanki w pracy - schudły wszystkie, które
        stosowały, pod warunkiem zachowania dycsypliny. Ale najlepiej poczekać, aż
        zrobi się cieplej i wyjdzie słońce, wtedy wszystkie diety znosi się łatwiej
        • Gość: Magda Re: czy kto mi pomoże schudnąć? - do Daggy IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 11.04.01, 12:05
          Chyba bym zemdlała po jednym dniu z głodu.
          • Gość: daggy Re: czy kto mi pomoże schudnąć? - do Daggy IP: *.expander.pl 11.04.01, 12:13
            To tylko cztery dni, a jesz tak często, że zanim skończysz jedno "danie",
            możesz zacząć myśleć o drugim. W dodatku nie zauważyłam u siebie efektu jojo :)
    • Gość: Krystyna Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.cs.bialystok.pl 30.03.01, 20:04
      Gość portalu: lola napisał(a):

      &#62 sama już nie wiem co mam robić. znowu dzisiaj się obżarłam, próbowałam już wszy
      &#62 stkiego, ale nic nie pomaga
      &#62 jak tu schudąć?

      Poszukaj w wyszukiwarce stron pod haslem DIETA OPTYMALNA.Jedyna zdrowa i bez
      glodzenia sie dieta odchudzajaca. Sprawdzilam, nie tylko schudlam ale i
      wyzdrowialam.Pozdrawiam. Krystyna.
      • Gość: Krystyna Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.cs.bialystok.pl 30.03.01, 20:10
        Gość portalu: Krystyna napisał(a):

        &#62 Gość portalu: lola napisał(a):
        &#62
        &#62 &#62 sama już nie wiem co mam robić. znowu dzisiaj się obżarłam, próbowałam już
        &#62 wszy
        &#62 &#62 stkiego, ale nic nie pomaga
        &#62 &#62 jak tu schudąć?
        &#62
        &#62 Poszukaj w wyszukiwarce stron pod haslem DIETA OPTYMALNA.Jedyna zdrowa i bez
        &#62 glodzenia sie dieta odchudzajaca. Sprawdzilam, nie tylko schudlam ale i
        &#62 wyzdrowialam.Pozdrawiam. Krystyna.

        APETYT ROSNIE W MIARE JEDZENIA... WEGLOWODANOW, A MALEJE W MIARE
        JEDZENIA...TLUSZCZOW.Sprawdzilam, teraz jem bardzo malo i raz, dwa razy
        dziennie.I nigdy nie jestem glodna i waze 52 kg.Krystyna.
        PS. Kiedys na chudej diecie lodowka snila mi sie po nocach.
    • Gość: Ala Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.01, 21:04
      Krystyno ,odzywiam sie optymalnie juz 3-ci miesiac i narazie waga nie "spada" w
      takim tempie jak przeczytalam w ksiazce.Czuje sie dobrze,nie narzekam,ale
      wielkich rewelacji narazie nie widze.Napewno kazdy reaguje inaczej .Pocieszam
      sie,ze u mnie bedzie to trwalo dluzej....Moze popelniam jakis blad? Stosuje
      zasade:B=50,T=100-150,W=50.Czasami mam tej diety troche dosyc....:-).Pozdrawiam
      • Gość: Krystyna Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.cs.bialystok.pl 31.03.01, 11:52
        Gość portalu: Ala napisał(a):

        &#62 Krystyno ,odzywiam sie optymalnie juz 3-ci miesiac i
        narazie waga nie "spada" w
        &#62
        &#62 takim tempie jak przeczytalam w ksiazce.Czuje sie
        dobrze,nie narzekam,ale
        &#62 wielkich rewelacji narazie nie widze.Napewno kazdy
        reaguje inaczej .Pocieszam
        &#62 sie,ze u mnie bedzie to trwalo dluzej....Moze
        popelniam jakis blad? Stosuje
        &#62 zasade:B=50,T=100-150,W=50.Czasami mam tej diety
        troche dosyc....:-).Pozdrawiam

        Dla niektorych ludzi poczatki sa trudne, im bardziej
        odmienny stosowali poprzedni model zywienia
        (wegetarianizm i jego odmiany) tym wiecej zmian w
        metabolizmie ma do przeprowadzenia we wszystkich
        tkankach i komorkach caly organizm (w skali naszego
        kraju zmiana ustroju :upadaja stare struktury, fabryki,
        linie technologiczne, a powstaja nowe, ktos na tym
        cierpi, najczesciej najslabsza grupa spoleczna), w
        organizmie takze moga na poczatku cierpiec najslabsze
        komorki ciala, bo te, dostateczne ilosci energii beda
        dostawac dopiero wtedy, kiedy wazniejsze i silniejsze
        narzady i tkanki zaspokoja swoje potrzeby. Dieta to nie
        tabletka, nie dziala natychmiast, za pomoca tej diety
        dajesz niejako organizmowi sygnal: "masz to, co ci
        potrzebne i rzadz sie sam". Kazde panstwo potrafiloby
        sie rzadzi samo, gdyby mialo dostateczne ilosci
        kapitalu.Nasz kapital - to tluste jedzenie pochodzenia
        zwierzecego.Moze pisze troche nie na temat, ale bez
        zrozumienia tych mechanizmow latwo zwatpic, gdy tak jak
        Ty , nie widzi sie spektakularnych efektow. Tkanki i
        komorki maja swoje wlasne tempo metabolicznych przemian
        i poza systematycznym dostarczaniem mu wlasciwego
        pozywienia nie mozemy go do niczego zmuszac.Im mlodszy i
        zdrowszy organizm, tym mniejsze sa widoczne efekty,
        kazdy jednak dochodzi do wniosku, ze czuje sie lepiej
        niz przed dieta, wyjatki biora sie na ogol z
        poczatkowych bledow, niezrozumienia istoty D.O., czy ze
        strachu pod wplywem otoczenia i powrotu do jedzenia tzw.
        zapychaczy zoladka (makarony,kluski, pyzy, kasze, chleb
        itd.)Ja wazylam tylko 56 kg, ale to byl krotkotrwaly
        okres przytycia w tempie 1 kg/tyg., przy czym jadlam
        namietnie wszelkie modne slodycze,deptalam stepper,
        biegalam po schodach a waga rosla. na diecie opty
        schudlam 4 kg dopiero po kilku miesiacach, obecnie 52
        kg, jest moja waga wlasciwa.Pozdrawiam i zycze
        cierpliwosci. Poczytaj o doswiadczeniach innych ludzi na
        diecie opty na stronach na ten temat.Pozdrawiam.
        Krystyna.
    • Gość: Ala Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.01, 16:04
      Dziekuje Krystyno za slowa otuchy.Czytalam o tym wszystkim w ksiazkach,ale
      inaczej sie to odbiera,gdy radzi czlowiek zyczliwy...Postaram sie dalej
      stosowac DO i czekac na jej efekty.Jestem moze troche niecierpliwa,bo myslalam
      ze od razu schudne przepisowo(jak w ksiazce) 6 kg.Przesylam pozdrowienia
    • Gość: dido Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 212.87.231.106, 212.87.231.98, 213.77.25.* 09.04.01, 15:22
      Tez mzm ten problem.Zaczelam chodzic do szkoly na nogach.Musze ci
      powiedziec ,ze to mi pomaga .Poza tym w domu tez troche cwicze !!!!!!Sprobuj
      tez ograniczyc jedzenie - wiem ,ze to kiepska rada ,ale glowa do gory.:)))))Mam
      nadzieje , ze ci sie uda !Nie rozpaczaj takich osob jak ty jest tysiace-w tym
      ja .Ja jakos sie przyzwyczailam do swego wygladu . Chociaz , wkurza mnie jak
      moje kolezanki narzekaja na swoja otylosc a waza 49 kg.Serdeczne
      pozdrowienia!!!!!!:)))))))))))))))))))))
      • Gość: xyz Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.01, 17:08
        Schudlam 12 kilo bez trucia sie tabletkami i wydawania pieniedzy na
        specjalistow. zastosowalam zasade ŻP czyli zryj polowe. Przede wszystkim zdalam
        sobie sprawe, ze dobija mnie pieczywko i slodycze, tlustych potrwa nie lubilam
        nigdy. Jedzac pieczywo chrupki, np "Was" ( ups, kryptoreklama), nakladam na
        kromke to na co mam ochote. Na jeden raz postanowilam jesc nie wiecej niz trzy
        sznytki. I zlamalam wyniesiona zasade " nie podjadaj miedzy posilkami" -
        wlasciwie wlasnie podjadam zamiast siadac do duzego posilku. Jem cztery - piec
        razy dziennie niwiele. Radzono ci juz w tym watku , jesc powoli, starannie
        gryzc, popijac. Daj szanse sygnalowi sytosci, lub najlepiej zaspokojenia glodu,
        na dotarcie do twojego mozgu, wtedy nie dojadaj na sile do konca. Nie jedz tez
        nigdy , bo inaczej sie zmarnuje, bo wypada, bo cos tam . Poczuj glod, ktory
        delikatnie zaspokoj. Poczuj go wielokrotnie w ciagu dnia, odczekaj troche i
        jedz drobnymi kesami, kilka drobnych posilkow.
        Trzeba odtawic slodycze, lecz z mojego doswiadczenia wynika, ze jesli nie jesz
        duzo i tlusto, to zoladek jakby sie wydelikaca i nie wola o slodkie, ktore
        czesto jest ciezkie.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Xena Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.pl 15.05.01, 11:35
          Możliwe, że twoje problemy wynikają tylko z braku silnej woli (na zasadzie: "a,
          zjem sobie jeszcze to ciasteczko, odchudzac zacznę się od jutra...."), ale być
          może twoja niezdolność do powstrzymania się od obżarstwa (jeśli faktycznie jest
          to obżarstwo....) jest przejawem zaburzenia psychicznego. Możesz cierpieć np.
          na atypową postać bulimii (czyli napady obżarstwa bez charakterystycznych dla
          bulimii faz przeczyszczania i wymiotowania). Twój post jest tak lakoniczny, że
          trudno cokolwiek stwierdzić, ale myślę, że na pewno nie zaszkodziłaby ci wizyta
          u specjalisty. I nie przerażaj się: zaburzenia odzywiania się, zarówno te w
          łagodnej, jak i bardziej drastycznej formie, są obecnie dość powszechne
          (czytałam, że dotyczą ok. 70% kobiet).
    • Gość: Miguell Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.gazeta.pl 15.05.01, 10:42
      Gość portalu: lola napisał(a):

      &#62 sama już nie wiem co mam robić. znowu dzisiaj się obżarłam, próbowałam już wszy
      &#62 stkiego, ale nic nie pomaga
      &#62 jak tu schudąć?

      Jak chcesz to Ci pomogę. Najlepsza recepta to dużo seksu.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Micia Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 217.67.196.* 15.05.01, 11:58
        Ja schudłam w 6 miesiący 16 kg. Trzeba być upartym i powiedzieć sobie: koniec
        ze słodyczami i obżeranie się. Nie stosowałam żadnych diet-cudów. Rano muesli z
        mlekiem, potem kromeczka ciemnego chleba z wędliną. Obiad: jak najbardziej
        normalny (2 dania!) zawsze jadłam, niezaleznie od tego, co to było. Ok. 18.00
        jogurt i jakiś owoc, do tego wszystkiego piłam duże ilości wody min. Oczywiście
        zdrowe odchudzanie trzeba połączyć ze sportem. Chodziłam 2 razy w tyg. na
        aerobic, jeździłam na rowerze. I udało się. Zrobiłam sobie nawet badania, żeby
        sprawdzić, czy nie przesadziłam, wyniki były ok.
        Najgorzej robią osoby, które cały dzień się głodzą a ok. 20.00 się najedzą.
        Biedny żołądek musi to później trawić w nocy.
        Odchudzanie najlepiej rozpocząc po jakimś straszliwym obżarstwie. Ja zaczęłam
        po Wielkanocy. W kuchni stały jeszcze ciasta, ale ja sobie powiedziałam:stop.
        Życzę wytrwałości
    • Gość: TLUSZCZ Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.01, 16:14
      jESTEM INNEGO ZDANIA NIŻ WSZYSCY, KTÓRZY TWIERDZĄ, ŻE TYJE SIĘ OD KALORII.
      lUDZIE LICZĄ SOBIE KALORIE, A GDY JUŻ NAPTRAWDĘ NIE MAJĄ SIŁY WSUWAJĄ WSZYSTKO
      CO SIĘ DA. ...I CO? ...I ZNÓW TYJĄ!!!!!!!

      Nie chodzi o kalorie. bo jak zjesz kostkę czekolady, to na zdrowy rozsądek od
      tego nie utyjesz, a przecież to tyle kalorii...

      Chodzi o to, że jeśli zjesz kostkę czekolady, potem coś normalnego typu chleb z
      czymś tam,(dajmy na to, że on ma tyle kalorii, co kostka czekolady), to
      organizm zaspokoi swój głód dzięki dawce czekolady, a cała reszta, to co zjesz
      póżniej jest mu na razie niepotrzebna, więc idzie w tłuszcz, i w rezultacie
      tyjesz od tego co zjesz po czekoladzie, a nie od samej czekolady, tj wszyscy
      uważają.
      Natomiast jeśli jesteś głodna, i zjesz najpierw coś ludzkiego, a piotem
      czekoladę, to twój organizm pochłonie kalorie z jedzenia, a nie z czekolady,
      którą póżniej zjadłaś. Tak więc jedzenie wtedy idzie z krwią do wszystkich
      komórek, a kostka czekolady (której jest ilościowo mało) w tłuszcz, więc nie
      tyjesz.

      Tak poza tym niektórzy twierdzą, że przed jedzeniem trzeba dużo czegoś wypić -
      to powoduje, że nie chce się jeść. To prawda, ja nic nigdy rano nie jem tak
      gdzieś do 16 godz, zeby trzeżwo myśleć i móc się skupić na nauce, a głód
      zaspokajam wodą, cocacolą, i małą ilością czekolady - zanim będzie 16 mój
      organizm zdąży ją przetrawić (czekoladę długo się trawi) i jak póż niej coś
      zjem, to nie mam wyrzytów sumienia, że utyję, bo wcześniej zjadłam czekoladę.

      Ale bez czekolady pijąc dużo, też nie będziesz głodna, musisz tylko zaspokoić
      swój dzienny brak witamin, bo organism oprócz mechanicznego zapotrzebowania na
      głód co można zaspokoić wodą, ma też zapotrzebowanie na witaminy, makroelementy.

      Jak trochę namąciłam to sory,
      pamiętaj o tym mechaniżmie - najpierw trzeba zjeść coś ludzkiego, a potem
      słodycze, no, jeżeli chce się je w ogóle jeść, ale bez słodyczy nie będziesz
      miała siły, i już znudzi cię odchudzanie.
    • Gość: TLUSZCZ Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.01, 16:20
      czesc to znowu ja z ta wodą
      Tylko nie pij jej za dużo, bo żołądek ci sie rozepcha, i za chwilę będziesz
      strasznie głodna. Trzeba pić w małych ilościach w regularnych odstępach czasu,
      coraz więcej (od rana do wieczora)
      • Gość: Anusia Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.dialinx.net 16.05.01, 18:17
        Czytam te wasze wypowiedzi i mnie przerazaja. Jak ktos w ogole moze wytrzymac
        do 16 bez jedzenia i funkcjonowac. W tym momencie waze 57 kilo przy 170 cm
        wzrostu i pewnie w opinii wiekszosci mlodych dziewczyn powinnam sie odchudzac.
        Doskonal rozumiem Lole. Tez mam napady obzarstwa. A potem sie glodze. I tak
        w kolko. Doprowadzilam sie do tego, ze zyje po to by liczyc kalorie i sie
        odchudzac, a potem nastepuje wilczy glod i cale moje liczenie kalorii szlag
        trafia. Jestem dosc atrakcyjan, moj swiezo poslubiony maz uwaza mnie za bostwo
        pod wzgledem urody. A ja czuje sie gruba i brzydka i chce byc szczuplejsza.
        Sama nawet nie wiem po co, bo nie zalezy mi na wzbudzaniu pozadania innych
        mezczyznach. To juz jest jaks paranoja, bo wiekszsc czasu spedzam alob myslac
        o jedzeniu, albo sie glodzac albo wpieprzajac duze ilosci. Tak, to jest chyba
        bulimia bez wymiotow. Z psychologiem rozmawiam na te tematy, ale to prowadzi
        tylko do tego, ze on mi mowi o metodach oddychania i inne pierdu pierdu. Poza
        tym zdaniem psychologow wszystkiemu winny sa rodzice. Moim zdaniem winna jest
        kultura masowa, ktora produkuje wzorce wygladu kobiety w osobach przerazliwie
        suchych modelek. I potem kobiety takie jak ja nienawidza same siebie, bo
        modelek im daleko pod wzgledem ciala. No i kobiety taki jak ja zapominaja, ze
        maja wyzsze wyksztalceni i inne przymioty i skupiaja sie na tym czego nie maja
        czyli super-szczuplej sylwetki. No bo przeciez 57 kilo to nie jest wcale
        duzo. Co, nie?
        • Gość: Mag Re: do Anusi IP: *.duke-energy.com 29.05.01, 18:59
          Przy wzroscie 170 i wadze 57 Twoj BMI (Body Mass Index - waga w kg podzielnona
          przez kwadrat wzrostu w metrach) jest idealny - 19.7 i nie powinnas wiecej o
          tym myslec. Co jest natomiast niepokojace, to Twoja obsesja wagi i wygladu, a
          co za tym idzie nieregularne jedzenie. Taka hustawka, glod i obzarstwo, oglupi
          kazdy organizm i zaczniesz przybierac na wadze, bo Twoj metabolizm bedzie
          traktowal okresy niejedzenia jako zagrozenie i zacznie odkladac to, co pozniej
          zjesz, gdy jestes glodna, w postaci tluszczu. Ktos tu wczesniej napisal na
          temat regularnych, niewielkich posilkow i ja sie pod tym podpisuje oboma
          rekami. Osobiscie mam szczescie, bo ja nie moge wytrzymac bez jedzenia wiecej
          niz 3 godziny, ale tez nie moge duzo zjesc. Jem wiec 5 - 6 malych posilkow
          dziennie i przy wzroscie 166 waze 54 kilo. Zmien tylko sposob swojego myslenia
          o wygladzie (w koncu dla meza jestes bostwem) i jedz regularnie i to Ci
          wystarczy na cale zycie.
    • Gość: pawelgur Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.01, 20:41
      Spróbuj leku o nazwie meridia naprawdę działa i ma małe działania
      uboczne.Odchudza też portfel.Miesięczna kuracja ok.400 zł.
      • Gość: laura Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.05.01, 19:13
        Gość portalu: pawelgur napisał(a):

        &#62 Spróbuj leku o nazwie meridia naprawdę działa i ma małe działania
        &#62 uboczne.Odchudza też portfel.Miesięczna kuracja ok.400 zł.

        mam ten lek, nie wiem natomiast ile kalorii dziennie powinno sie spozywac, by
        osiągnąć rezultat. czy mógłbyś mi napisac jak wygklądała twoja całodniowa dieta,
        czy uprawiałeś podaczas kuracji jakieś ćwiczenia, dzięki za odpowiedź
        • Gość: Ania Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 10.3.1.* / *.acn.pl 27.05.01, 20:46
          typowa diet - to do 1200 kalorii
          Powodzenia

          • Gość: laura Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 213.25.210.* 29.05.01, 19:40
            a jesli moge się zapytać to jakie efekty osiągnęłaś po
            miesiącu diety 1200 i leku meridia
        • Gość: hania Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: 192.168.31.* / *.nasze.pl 28.05.01, 07:55
          Tylko nie zdziw sie, jak po odstawieniu leku waga w piorunujacym tepie pójdzie
          w góre. Podczas leczenia nadwagi w SABIE w Łodzi wspomagano mnie tabletkami
          obnizjacymi łaknienie ( działaniem na przysadkę mózgową ). Po odstawieniu
          tabletek łaknienie powróciło ze zdwojoną siła. Praktycznie straciłam nad nim
          kontrolę. Znam kilka osób ( z Klubu Puszystych ) którzy mieli takie same objawy.
          Mocno się zastanów zanim podejmiesz to ryzyko.
          • Gość: Al Re: czy kto mi pomoże schudnąć? IP: *.gessel.com.pl 28.05.01, 12:22
            Dziewczyny, nie bierzcie żadnych tabletek. Na zbilansowanej niskokalorycznej
            diecie plus ćwiczenia (tak jak opisywałam wam ponad dwa miesiące temu) schudłam
            już 12 kg (od końca lutego), wyniki, łacznie z hormonalnymi, mam super (a
            wcześniej były raczej kiepskie), czuję się świetnie, a jedyne tabletki jakie
            łykam, to witaminy. Trzeba po prostu trochę się do tego przyłożyć i nie czekać
            na cudowne efekty po dwóch tygodniach. I zacząć już od dzisiaj. Powodzenia.
Pełna wersja