Dodaj do ulubionych

Uczulenie - odczulanie - alergia na kota -Warszawa

10.03.05, 14:16
Witam :))

Mam problem - kupiłam kotka rasy Cornish Rex
i okazało się, że jestem uczulona na kocią sierść,
mimo, że od dziecka miałam do czynienia ze zwierzętami
i faktycznie po kontakcie z kotami miewałam zapalenie
spojówek, jednak dopiero teraz objawy uczulenia stały
się nie do zniesienia ! Łykam Zyrtek i wybieram się
do alergologa na odczulanie.
Mam dwa pytania :
Czy ktoś z was odczulił się na kota lub zna kogoś komu
się to udało ????
Czy znacie dobrego alergologa w Warszawie ????

Pozdrawiam :))

Dudzinka :))
Obserwuj wątek
    • Gość: Andrzej Re: Uczulenie - odczulanie - alergia na kota -War IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 16:47
      Nie chciałbym przesądzać sprawy, ale obawiam się, że kota będziesz musiała
      komuś oddać. Ja w taki właśnie sposób stałem się szczęśliwym posiadaczem kota,
      bo osoba, która go dostała (zwykły ale przemiły dachowiec) okazała się
      uczulona. Długo nikt nie mógł stwierdzić jakie są przyczyny "ciągłego kataru" u
      właścicielki kota, dopiero szczegółowe badania na uczulenie wykazały, że jest
      uczulona na sierść w tym najbardziej na końską i psią ( z końmi ta osoba nigdy
      nie miała do czynienia). I tak stałem sie właścicielem kota bo właścicielka
      musiała się go jakoś pozbyć. Sama przez długi okres starała sie poddać kuracji
      odczulenia ale nie zdało to egzaminu. Ilekroć przychodzi do mojego domu i nie
      weźmie specjalnych proszków po ok godz czasu ma zaczerwienione powieki i łapie
      ją katar. A gdy pogłaszcze kota (jak nie pogłaskaś tego łasucha) to ma
      czerwienioną skurę powyżej dłoni.
    • matya Re: Uczulenie - odczulanie - alergia na kota -War 17.03.05, 09:07
      ja sie probowalam odczulac. trwalo to 3 miesiace (zastrzyki podskorne o coraz
      wiekszych stezeniach specyfiku co 10 dni) i kosztowalo ponad 500zl. niestey
      pomoglo niewiele i na bardzo krotko. koty musialam oddac:( odczulanie na pylki
      to zupelnie inna sprawa: to zazwyczaj jest skuteczne. odczulanie na koty udaje
      sie niezwykle rzadko. bede brutalna ale jesli Ci zdrowie mile lepiej sie
      pozbadz kota. inaczej alergia moze przerodzic sie w astme a tym juz nie ma
      zartow. poza tym czy naprawde kotek jest wart zebys sie szprycowac coraz
      wiekszymi dakwami lekow przeciwalergicznych? bo tak sie zapewne skonczy,
      niedlugo zyrtek nie bedzie wystarczajacy...
    • dudzinka :(( 13.07.05, 09:40
      Kotka oddałam kilka miesięcy temu :( Byłam w takim stanie psychicznym, że
      błagałam hodowcę, żeby go oddał, ale nie oddał ( ciągle też wisi mi pieniądze
      za kotka ). Niedawno dowiedziałam się, że kotuś wygrał międzynarodową wystawę
      kotów rasowych...wiedziałam, że jest wyjątkowy ! Aż się popłakałam.... tak
      strasznie za nim tęsknię, ale znikąd nie widzę ratunku, straciłam nadzieję, że
      go odzyskam... :((
      • orissa Re: :(( 13.07.05, 09:58
        Ja też jestem alergiczką i mimo to mam kota. Błędne jest rozumowanie, że jest
        alergia na kota (sierść), alergia może być na roztocza, dla któych sierść kota
        jest idealnym środowiskiem do rozwoju, to tak w skrócie. Wiele osób oddaje
        swoje zwierzaki z powodu alergii, osobiście uważam to za błąd w większości
        wypadków. Obecną kicię mam od ponad 2 lat i nie oddałabym jej za nic w świecie,
        mimo, że mam ciągły kaszel, katar i łzawienie oczu. Z alergią da się żyć, a
        wszystkich czynników alergizujących i tak nie da się wykluczyć, po co więc się
        zamęczać psychicznie oddając zwierzaka? Poza tym zwierzę to nie zabawka, którą
        po użyciu można komuś ot tak sobie oddać....ale to już inna kwestia.
        • joko5 Re: :(( 13.07.05, 10:22
          To nie sierśc uczula tylko ślina i wydzielina jakiegoś gruczołu, która
          najczęściej unosi się na sierści.
          • orissa Re: :(( 13.07.05, 10:28
            joko5 napisała:

            > To nie sierśc uczula tylko ślina i wydzielina jakiegoś gruczołu, która
            > najczęściej unosi się na sierści.

            Dodatkowo naskórek (co ma związek z roztoczem) i białka zawarte w moczu
            zwierzaka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka