Górale rzadziej chorują na serce

IP: *.pl / 193.24.200.* 17.03.05, 20:48
Niedługo to uczeni będą robić sensację
jak odkryją że królowa Bona umarła.

Dr Jan Kwaśniewski już 30 lat temu znał
fakt, że ludy pasterskie odżywiające się
głównie serami, śmietaną i masłem są
długowieczne i nie imają ich się choroby
ani cywilizacyjne, ani zakaźne i to zainspirowało
go do ułożenia "diety optymalnej", która
wzmacnia organizm i usuwa z niego choroby.

Od wielu lat też wiadomo że nie liczy
się ogólna ilość cholesterolu ale ilość
procentowa tzw. dobrego cholesterolu HDL
i poziom triglicerydów.
Jeśli frakcja HDL przekracza 20% całkowitego
cholesterolu a triglicerydy są mniejsze
niż 100 to można mieć tego całkowitego
cholesterolu 500 a miażdżyca się będzie cofać.

Górale najczęściej zajmują się pasterstwem,
ale np. Masajowie są pasterzami a nie są
góralami a żyją długo i nie chorują, co pokazuje
że zdrowie i długowieczność raczej wynikają
ze sposobu odżywiania a nie od wysokości
zamieszkania nad poziomem morza.

Jedyne co ci uczeni trafili to, że wysiłek
fizyczny jest zdrowy - no ale to jest
akurat zależnośc powszechnie znana.

    • Gość: jtsp Re: Górale rzadziej chorują na serce IP: *.ibch.poznan.pl 17.03.05, 22:45
      pomiales - pdobnie jak i autor nadan mawianych w artytkule - wazny czynni -
      oprocz wysokosci nad poziomem morza, szerokosci geog., odzywinai sie serami,
      wplywem mikroklimaty i ... td - bardzo wazne jest picie i to ostre = alkohol
      wysokoprocentowy - ilosc jakosc i duzo + czesto. Tylko zdrowi tak moga.
    • Gość: are Re: Górale rzadziej chorują na serce IP: *.clubnet.pl 18.03.05, 10:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=18434370&a=18434370
      • Gość: are Re: Górale rzadziej chorują na serce IP: *.clubnet.pl 18.03.05, 10:08
        Aha, "polemika" Ansi wzieta jest z opty.intertnetu i nie nalezy jej traktowac
        powanie.
    • Gość: r39 Częstość umierania IP: *.ifpan.edu.pl 18.03.05, 14:00
      Jakoś ten zwrot "częściej umierają" mnie drażni.
      Sam umierałem setki razy to wiem, co mówię.
      Dobre, nie? Bo jeszcze ani razu nie umarłem,
      co widać.
      "Częstość" w znaczeniu takim, jakiego używa statystyka,
      czyli z grubsza "ułamek wszystkich możliwości", przeniesiona
      bezkrytycznie do tekstu bliskiego beletrystycznemu, wywołuje
      groteskowe skojarzenia. Przynajmniej jak dla mnie.
    • kazuto Re: Górale rzadziej chorują na serce 18.03.05, 18:28
      no prosze. amerykanscy 'naukowcy' znowu blysneli intelektem, czyli odkryli, ze
      dziura jest dziurawa.
    • Gość: Paweł Ciupak Re: Górale rzadziej chorują na serce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 20:22
      > Dr Jan Kwaśniewski [...] zainspirowało
      > go do ułożenia "diety optymalnej", która
      > wzmacnia organizm i usuwa z niego choroby.

      Podaj mi przykład kogoś, komu ta dieta usunęła choroby. Najlepiej znanego.
      • Gość: J Re: Górale rzadziej chorują na serce IP: *.aster.pl 18.03.05, 20:31
        Po tej diecie jeden z moich znajomych wyladował w szpitalu na bajpasach, a drugi
        miał problem z naczyniami w oczach, chyba operowali mu zaćmę.
      • janbacz Wałęsa wyleczył się z cukrzycy 19.03.05, 09:41
        Postawiłem na Kwaśniewskiego!
        Rozmowa z byłym prezydentem Lechem Wałęsą

        zywienie.host.sk/articles.php?id=18
        Wałęsa: Teraz wierzę Kwaśniewskiemu

        64.233.183.104/search?q=cache:XluTzkyPx_EJ:www.mlodziez.optymalni.one.pl/%3Fstrona%3Dartykuly%26action%3Dpokaz_artykul%26nr%3D126+VIVA+%2BWa%C5%82%C4%99sa+%2Boptymalna&hl=pl
        • Gość: are Re: Wałęsa wyleczył się z cukrzycy IP: *.clubnet.pl 19.03.05, 10:09
          Lekarze maja niestety inne zdanie na ten temat.
      • Gość: jangr Re: Górale rzadziej chorują na serce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 15:09
        Proszę: Lech Wałęsa.
    • neptyk-sceptyk Jaćwingowie też rzadko mają zawały i miażdżycę /nt 18.03.05, 20:30

    • toja3003 Jak ja lubie takie pseudonaukowe wnioski! 21.03.05, 10:14
      Statystyka to wazne narzedzie poznawania swiata
      i prawde mowiac jestem troche jej fanem. Tzn.
      bardziej wierze w statystyki dotyczace awaryjnaosci
      samochodow, oparte na milionach "prob"
      niz na pojedynczych "zeznaniach" wynikajacych
      z indywidualnych doswiadczen jakiegos znajomego.

      Z drugiej strony trzeba byc ostroznym w jej
      interpretacjach. Co zrobili cytowani
      w artykule naukowcy? Zestawili 2 wybrane elementy:
      "zachorowalnosc na serce" i "goralskosc".
      Znalezli korelacje na okreslonym poziomie i zadowoleni
      publikuja wyniki.

      Tak sie sklada, ze mialem dostep do danych medycznych pewnego
      duzego szpitala w miescie X. Zabawilem sie
      w znalezienie korelacji miedzy pacjentami
      chorymi na serce a pierwsza litera ich nazwiska.
      Okazalo sie, ze tych na "S" jest 2 razy wiecej niz na "K".
      Czyzby Stefanski byl wiekszym zawalowcem niz Kowalski?
      Bzdura, kazdy odpowie. Tak ale statystycznie jest
      to naukowa prawda (bez interpretacji). Byc moze
      rozwiazeniem jest fakt podobnego rozkladu
      nazwisk w jezyku polskim (tego juz nie badalem)
      ale chodzi mi jedynie o przyklad zjawiska.

      Kiedy wreszcie skonczy sie mechaniczne epatowanie
      tzw. szarego czlowieka statystycznym zestawianiem
      2 elementow i wyciaganie za daleko idacych wnioskow
      tudziez pieniedzy na kolejne, podobne pseudobadania?

      Byc moze ci gorale zyja krocej niz cepry i po prostu
      nie maja czasu zachorowac? Albo mnije chodza
      do lekarza i umieraja nie wiedzac, ze sa chorzy. Itp.itd.

      Przeciez te dwie skorelowane zmienne moga byc
      zalezne od trzeciej wplywajacej na obie
      czy jedna z nich i to w bardzo roznym stopniu.

      Nie mowiac o tym, ze dla kazdego badacza
      roznica pomiedzy zjawiskami skorelowanymi
      a powiazanymi przyczynowo-skutkowo
      powinna byc dostrzegalna.
    • Gość: Marian Re: Górale rzadziej chorują na serce IP: *.arcor-ip.net 22.03.05, 23:42
      Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na jakość wody pitnej osiągalnej w górach. Jest to
      praktycznie woda deszczowa, bardzo miękka i pozbawiona zanieczyszczeń, podobna w
      swojej strukturze do wody destylowanej lub bardziej do wody oczyszczonej w
      procesie odwróconej osmozy. Brak w niej substancji powodujących zwapnienie żył,
      co jest główną przyczyną zawałów i wylewów krwi do mózgu. Sprawdźcie długość
      życia Jakutów i Tybetańczyków, przekraczająca 100 lat!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja