zdołowana woła o pomoc!

IP: *.com.pl 01.04.05, 20:22
Witajcie kochani !
Mam na imię Agnieszka i pochodze ze Śląska . Piszę do Was bo szukam wsparcie
wszędzie - już po prostu brak mi sił !
Ale zacznę od początku. Jestem mamą prawie dwuletniego chłopczyka, którego
kocham nad życie. Moje problemy pojawiły się w ciąży - otóż w 2 miesiącu
ciąży z powodu komplikacji musiałam zażywać leki na podtrzymanie 5 zastrzyków
GRAVIBIGNON A POTEM DUPHASTON stwierdziłam że musze przecież zrobić wszystko
aby dzidzia urodziła się cała i zdrowa. Gdzieś w 20 tygodniu ciąży wystąpiły
u mnie następujące objawy :
- kilkusekundowe błyski "iskierki " przed oczami przy gwałtownej zmianie
pozycji , zdarzyło się to może z 10 razy do rozwiązania
- widzenie takich oparów jakgdyby benzyny na jasnych tłach
Oczywiście panika, strach przed stratą wzroku i w ogóle! Okuliści zbadali
mnie i z oczami okazało się być wszystko w porządku - ale mi niepokój został
Poród skomplikowany zakończony cesarką :( Michaś 3,5,6 punktów w skali Apgar -
szok i kolejne zmartwienie czy on będzie zdrów:(
Całe szczęście Michu jest zdrów i nic mu nie dolega ale pozostałam ja , moje
problemy i internet:( jeśłi chodzi o moje oczy to mam wadę wzroku od
urodzeniua astygmatyz i nadwzroczność obecne moje objawy to :
męty w ciele szklistm, chmurki, powidoki i bardzo duży dyskomfort jak patrzę
na odbijające się światło od aut szyb światło jest jakgdyby jaśniejsze i
pozostaje mi taki powidok:( jaskrawy zieleń zostawia różowy powidok a
jaskrawy żółty fioletowy
Byłam u okulistki bardzo dobrej raz jeszcze - oczy w porządku
Neurologiczne badanie w porządku - poszłam po raz pierwszy do neurologa jak
zaczęłam czytać o stwardnieniu i zapaleniu nerwu wzrokowego:(
Zbadala mnie i powiedziała że wszystko jest ok ponieważ pracuję W Ślam to
załatwiła mi MR dla mojego świętego spokoju z którego nie wynika żebym miała
sm ale pisze coś o poszerzonych nieco przestrzeniach Robina Virchova. Pani
neurolog poweidział że nie ma zmia demielinizacyjnych i nic mi nie jest - ale
ja dalej mam lęk:(
Zaczęłam czytać coraz więcej o chorobach i pogubiłam się w tym wszystkim co
objaw to go mam - w nocy zaczęły mi drętwić ręce i ataki paniki gotowe!Z
objawów które mam to :
nocne drętwienia przechodzą po poruszaniu ręką
w dzień skaczące mięśnie od czasu do czasu
i różne tam inne wibrowania i tp itd
Lekarka badała mnie już chyba z 4 razy a ja nie wiem co ze mną :(
Jestem po 4 miesięcznej kuracji effectinem i w trakcie tego było ok ale
odatawiłam ze względów finansowych
I TO COŚ powraca i już nie mam sił kocham Dziecko i chcę się nim cieszyć a
nie mogę
POMÓŻCIE PROSZĘ
CZY NERWICA MOŻE DAWAĆ AŻ TAKIE OBJAWY CO JA MAM ROBIĆ BO ZATRUWAM ŻYCIE NIE
TYLKO SWOJE ALE I INNYCH:(

ZDOŁOWANA aGA
    • Gość: xxxxx Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:52
      Proponuję wizytę u psychiatry lub psychologa.
      Choć ja preferuję psychiatrów.
      Nikt Ci nie podpowiedział, że są bóle somatyczne.
      U Ciebie mogą być właśnie takie.
      Nasuwa mi się również pytanie - czy napewno chciałaś mieć dziecko.
      Wybacz, że o tym piszę, ale sama chciałaś pomocy.
      Takie jest moje zdanie i tak poprowadziłabym swoją kurację.
    • Gość: anna Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.05, 23:44
      tak bardzo boisz sie o siebie, bo masz dla kogo teraz żyć, że popadasz w
      obsesję. nie czytaj o chorobach, bo zawsze wszystko można do siebie dopasowac.
      ciesz się macierzyństwem, nie wsłuchuj się tak w siebie. robiłaś badania,
      jestes zdrowa i tego się trzymaj. a nerwica potrafi wykończyć, może dawać takie
      objawy o jakich piszesz. więc, znajdź pogodną koleżankę, spaceruj, nie oglądaj
      dołujących filmów, nie czytaj o chorobach. ciesz się życiem i swoim dzieckiem,
      napewno chce mieć pogodną mamę. a jeśli sama sobie nie poradzisz, to faktycznie
      wybierz sie do psychploga. powodzenia!
    • Gość: Artur Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.communitynet.ca 01.04.05, 23:52
      Niestety twoje objawy sugeruja borelioze (chorobe odkleszczowa).
      Bardzo charakterystyczny jest zwlaszcza objaw dretwienia rak w nocy, ktory
      opisals, ale zaburzenia wzrokowe przy prawidlowym wyniku badania okulistycznego
      jest rowniez bardzo czeste. Oczy sa czescia ciala gdzie bakteria boreliozy
      szczegolnie lubi przebywac.

      Z uwagi, ze istnieja powazne problemy diagnostyczne i terapeutyczne w tej
      chorobie zalozylismy dla niej oddzielne forum, ktore po prostu radze
      przeczytac.

      Zreszta moze nawet przepostuj swoja wypowiedz tam wlasnie.


      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140
      • Gość: anna Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.05, 23:56
        artur ma bzika na punkcie boreliozy. boże, jeszcze dołożył ci następne
        zmartwienie. nie słuchaj, dużo przeszłaś, teraz organizm odreagowuje, masz
        nerwice.
        • viiking Re: zdołowana woła o pomoc! 02.04.05, 00:01
          Gość portalu: anna napisał(a):

          > artur ma bzika na punkcie boreliozy. boże, jeszcze dołożył ci następne
          > zmartwienie. nie słuchaj, dużo przeszłaś, teraz organizm odreagowuje, masz
          > nerwice.

          To jest po prostu chamska wypowiedz, panienko.

          Prosze mi nie przeszkadzac pomagac ludziom.


          • Gość: spanikowana Agusia, życie jest piekne,uwierz w swoje zdrowie:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.05, 02:20
            co to będzie, co to będzie?:(((((wiosnę mamy...ciepło....to
            sttttrrraszsznnnnnnne. Kllllllleszszszszczczczcze czyhajjją... SSSStttrachch.
            RRRece mmmmi sięęęęę ttttttrzęęęęęsssą. Może mnie juz kkkktóryś dopppadłłł?
            BBBBardzo jestem pszszestraszonnna. SSSpanikowana, BUUUUUU:((((
            Przyszła baba do lekarza. A tu kleszcz z wielkim strachem w oczach siedzi na
            trzykrotce. Dalej jest strasznie>>> Teraz kleszcz ssie. Strach mu jakoś
            przeszedł. Brzuszek mu rośnie. Lekarz budzi babę. Zresztą lekarz też baba.
            Śmieja się ze strasznego snu.
    • Gość: anna Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.05, 00:13
      nie jestem panienką, trochę juz przeżyłam na tym świecie. ty widzisz wszędzie
      borelioze, epidemia jakaś?
      • gaia111 Re: zdołowana woła o pomoc! 02.04.05, 01:36
        Witaj Aga,....rozumiem dobrze co czujesz,bo przechodze przez to samo.Mam te same objawy,tyle,ze na odwrot.2 lata temu zaczelo sie od dretwienia reki w nocy,po tym jak rozchorowala sie moja mama;na poczatku nie zwracalam na to uwagi,ale jak zaczela tez dretwiec(rzadziej coprawda)druga reka,wpadlam w internet w poszukiwaniu choroby.Dretwienia byly i sa prawie co noc,mialam rowniez oslabione nogi. Nie potrafilam o niczym myslec tylko to ze mam sm.Odwiedzilam kilku neurologow,jedna diagnoza -nerwica.Nie robilam zadnych badan typu rezonans magnetyczny itd,tylko podstawowe neurologiczne.Pozniej trafilam do neuropsychiatry,ktory przepisal mi psychotrop (seroxat)i....wszystkie objawy minely na drugi dzien.Lek ten bralam przez 1,5 roku i czulam sie swietnie.Ale postanowilam odstawic bo balam sie uzaleznienia i automatycznie wszystko wrocilo,dretwienia, klucia,pieczenia rak,oslabienie nog.A ze mam obsesje na punkcie sm i mysle o tym czesto,zauwazylam,ze zaczal mi sie psuc wzrok,tak jakby chwilami pojawiala sie mgla,chmurki,widze tez malenka,przesuwajaca sie czarna kropke,ale tylko na jasnych powierzchniach,np gdy patrze na niebo.Czasem mam tez wrazenie jakbym miala "gesia skorke",ktora sie pojawia raz na nogach,raz na rekach,na calym ciele,tak jakbym miala dreszcze.
        Mysle jednak,ze gdybym miala jakas powazna chorobe,to seroxat by nie pomogl,uwierzylam,ze to nerwica,tymbardziej,ze mialam wiele stresowych sytuacji w zyciu.Bywaja jeszcze niekiedy momenty,ze nachodza mnie watpliwosci.
        Wiem jednak,ze nerwica jest bardzo podstepna i potrafi sie podszyc pod rozne choroby....Pozdrawiam i zycze zdrowka i spokoju.
        • Gość: AGA Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.com.pl 02.04.05, 09:15
          Dziekuję ci za odpowiedź! A może będziemy się wspierać nawzajem co?
          Masz gg???
          Aga
          • gaia111 Re: zdołowana woła o pomoc! 02.04.05, 18:56
            Aga,mam gg,jednak wolalabym go tu nie podawac.Jak masz ochote napisz do mnie na adres gaia111@gazeta.pl i chetnie wymienie sie numerem gg;...czasem zwykla rozmowa z kims jest bardzo pomocna.Pozdrawiam
        • wawan1 Re: zdołowana woła o pomoc! 26.04.05, 23:05
          Czesc. Przeczytalam Twój post. Ja tez mialam dretwienia, drzenia, no i ta
          czarna plamka na jasnym tle. Tylko, że ja niestety mam zdiagnozowana borelioze:
          ( Wiem, ze Artur moze jest nadwarazliwy na puncie tej choroby, ale to dlatego
          ze chce nam pomóc. Jesli macie jakies watpliwosci, to przeczytajcie forum o
          boreliozie.
    • Gość: aga Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.com.pl 02.04.05, 09:14
      Dziękuje z całego serca za tak szybki odzew i rady! uDAM SIĘ DO DOBREGO
      PSYCHIATRY!
      Dziękuję też za całuski dla synka
      PA PA
    • Gość: intro Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 10:44
      Moja droga, "objawy" które opisujesz nie są niczym szczególnym, aż dziw bierze,
      że lekarze Ci tego nie zasugerowali. Historia leków z okresu Twojej ciąży, (...)
      > kilkusekundowe błyski "iskierki " przed oczami przy gwałtownej zmianie
      > pozycji , zdarzyło się to może z 10 razy do rozwiązania
      > - widzenie takich oparów jakgdyby benzyny na jasnych tłach(...)
      traumatyczne narodziny zdrowego jednak syna, zakończenie opowieści > Micho jest
      zdrów i nic mu nie dolega ale pozostałam ja (...), resztę szkoda cytować.
      Coś Cię przerasta w tym macierzyństwie, może nawet w dorosłości,
      odpowiedzialności, jaka się wiąże z posiadaniem dziecka, może uwaga otoczenia
      została skierowana na dziecko zamiast na Ciebie... No słuchaj moja droga, bez
      urazy, bardzo Cię o to proszę ale skoro opinie lekarzy oraz wyniki badań Cię
      nie przekonują, to pozostało Ci zastanowienie się nad sobą, a nie szukanie u
      obcych ludzi pomysłów na kolejne ciężkie schorzenia bo widzę że to Cię
      zadowoliło. Nawet jesteś skłonna dzilić się swoim nieszczęściem z podobną
      osobą.
      Jest jedna choroba, o którą ja Cię podejrzewam, nazywa się hipochondria. I nie
      obruszaj się, to jest choroba i tą akurat można leczyć. Przeczytaj załączony
      linkiem artykuł, opis idealnie pasuje do Twojej przypadłości. Zastanów się nad
      tym i rozłóż na czynniki pierwsze swoje stosunki z mężem/partnerem jeśli nie
      jesteś sama, rodzicami, rodzeństwem, może przyjaciółmi. Może straciłaś kogoś
      bliskiego jakiś czas temu i załamał się Twój świat?
      www.resmedica.pl/zdart8993.html
      Znajdziesz wskazówki w podanym artykule. Życzę Ci powrotu do normalności i
      pozdrawiam!
      • Gość: AGA Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.com.pl 02.04.05, 12:47
        nawet nie wiesz jak mi ulżyło
        DZIĘKUJĘ
        AGA
        • Gość: xxxxx Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 15:47
          Dlatego jest Ci potrzebna fachowa pomoc.
    • Gość: gocha Re: zdołowana woła o pomoc! IP: 80.51.255.* 02.04.05, 13:57
      polecam właśnie w takich stanach naturalny

      suplementwww.vitasklep.pl/product_info.php/cPath/36/products_id/188?
      osCsid=8018da0c73fc1c09142fa01d453222c0

      Pozdrawiam

      • Gość: Jola Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.tomaszow.mm.pl 02.04.05, 17:58
        U mnie niedawno stwierdzono nerwice- nie spodziewalam sie, ze mnie to moze
        spotkac- a jednak. Ty masz podobne objawy, wiec moze rzeczywiscie wizyta u
        psychiatry by sie przydala?
        Pozdrawiam i zycze zdrowia!
        • Gość: beata Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.sggw.waw.pl 02.04.05, 18:12
          Ja też przeszłam podobną drogę - zaczęło się tak,jak u ciebie, błyskami i
          podobnymi zaburzeniami wzroku. Oczywiście też panika, z tego wszystkiego
          jeszcze większy lęk i dołączyły się inne objawy somatyczne - drżenia,
          mrowienia, poty nocne. Zanim zrozumiałam, że to nerwica, bo wyniki różnych
          badań były idealne, dużo się nacierpiałam. Do dziś mam zaburzenia wzroku, takie
          drobne iskierki - to efekt zaburzeń naczynioskurczowych, pod wpływem stresu
          nadmiernie kurczą się naczynia krwionośne. Chodzę teraz do psychologa. Trzeba
          nerwicę leczyć, bo objawy somatyczne mogą się utrwalić i doprowadzić do realnej
          choroby. Pozdrawiam!
          • Gość: AGA Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.com.pl 02.04.05, 19:39
            BARDZO DZIĘKUJĘ BARDZO BARDZO BARDZO....
            AGA
            • myszka243 Re: zdołowana woła o pomoc! 26.04.05, 20:20
              Hej Agusiu! Nie wiem czy sprawdzasz jeszcze ten post,ale ja mam podobne objawy
              i stwierdzono u mnie nerwice. Jeśli masz tylko ochote to odezwij się do
              mnie,chętnie się dowiem jak sobie radzisz.Moje gg wyslałam ci na
              poczte.pozdrawiam.
              • venus22 Re: zdołowana woła o pomoc! 26.04.05, 21:13
                Ja bym jednak dla spokoju sprawdzila te Borelioze, Artur jest lekarzem a oprocz
                niego kto w tym watku?

                Venus
                • artur737 Re: zdołowana woła o pomoc! 26.04.05, 21:20
                  Dziekuje Venus. Te objawy naprawde powaznie sugeruja borelioze.

                  Nalezy koniecznie wykonac badanie Western Blot na IgG i IgM. Autorka watku byla u jakis naprawde slabych lekarzy skoro tak wyraznych symptomow nie wylapali.


                  Z drugiej strony, jak ktos sie uprze na nerwice i nie chce sprawdzic innych mozliwosci to jego prawo. Ostatecznie mamy demokracje.

                  • artur737 Re: zdołowana woła o pomoc! 26.04.05, 21:44
                    I w ogole co to jest za rozpoznanie ta nerwica?

                    Nerwica (ta prawdziwa rozpatrywana jako diagnoza psychologiczna) wynika z ambiwalentnego stosunku do innych ludzi. Ludzie z nerwica nie moga sie zdecydowac czy kochaja swoich bliznich czy ich nienawidza. Jednoczesnie maja problemy z czytaniem niewerbalnego jezyka co zwieksza ich zagubienie. Wynikiem tej sytuacji jest m.in stres, ktory moze ujawnic sie na rozne sposoby lub ukrywanie uczuc.

                    Natomiast w Polsce utarlo sie dawac taka diagnoze wszystkim, ktorzy z jakis przyczyn umykaja rzetelnej diagnostyce.
                    Czyli jest do diagnoza na odczep sie, co jest z gruntu nieprawidlowe.

                    Wrotek (uczestnik forum borelioza), ktory swojego czasu odwiedzal forum towarzystwa Logos, ktore skupialo mnostwo ludzi z tzw nerwica, znalazl tam calkiem duza grupe ludzi wlasnie z niezdiagnozowana borelioza i funkcjonujacych pod szyldem 'nerwica' lub 'hipochondria'.

                    To nie moja wina, ze borelioza jest w dzisiejszych czasach niedodiagnozowana a jednoczesnie jest obserwowany jej wzrost ilosci spowodowany globalnym ociepleniem.

                    Byc moze za kilka lat bedzie to szeroko uznanym faktem i nie bede musial byc narazany na gesie wypowiedzi typu bodajze Anna jak wyzej.
                    • Gość: aga Re: zdołowana woła o pomoc! IP: 213.227.106.* 27.04.05, 08:10
                      Arturze powiedz jeszcze gdzie można zrobić te badania na boreliozę? I ile to
                      kosztuje?
                      PZDR
                      aga
                      Miałam kleszcza 2 razy w życiu ale usunęłam go jak jeszcze był bardzo maciupki
                      i nie miałam nigdy zaczerwienienia
                      czy mimo to może być to borelioza????
                      Dzięki za uwagę
                      • rezurekcja Gwoli wyjasnienia 27.04.05, 11:18
                        Artur jest w Kanadzie, zatem ceny u niego maja sie nijak do cen u nas.
                      • wawan1 Re: zdołowana woła o pomoc! 27.04.05, 13:17
                        Napisz do mnie na poczte gazety wawan1@gazeta.pl, lub wawan@interia.pl. Wczoraj
                        Ci odpisalam na Twoj post, rowniez w sprawie boreliozy. Podaj mi, jesl masz
                        swoj nr gg, moze bede ci mogla w czyms pomóc, rowniez mieszkam w woj. slaskim.
                        • venus22 Re: zdołowana woła o pomoc! 27.04.05, 19:03
                          najwiecej informacji jest na nowopowstalym prywatnym forum Borelioza.


                          wy z waszymi nerwicami. Ci u ktorych sa podobne objawy a "stwierdzono" nerwice
                          powinni tez sie przebadac na Borelioze.
                          zaszkodzic nie zaszkodzi, zawsze mozna podtrzymywac ze to nerwica.

                          Venus
                          • venus22 Re: zdołowana woła o pomoc! 27.04.05, 20:18
                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140
                            V.
                            • Gość: kaja Re: zdołowana woła o pomoc! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.05, 23:59
                              mam pytanie, czy boreliozę mozna dostac tylko od kleszcza czy też sa jakieś
                              inne drogi zakażenia. pytam dlatego, że moja koleżanka ma podobne dretwienia
                              rąk w nocy, kłopoty z widzeniem, a nigdy nie miała kleszcza. proszę o odpowiedź.
                              • artur737 Re: zdołowana woła o pomoc! 28.04.05, 00:27
                                Tylko 25% chorych pamieta ugryzienie i charkterystyczna wysypke. Inni nigdy nie zauwali kleszcza, lub zostali pogryzieni przez mikroskopijne nimfy, ktorych nie widac golym okiem. O ile sie zorientowalem to w Polsce rozpoznaje sie borelioze tylko i wylacznie kiedy pacjent ma manifestacje skorna oraz jest na tyle uswiadomiony, ze wie co ona oznacza. Troche zle, nawet powiedzialbym mocno zle.

                                Byc moze sa tez inne drogi zakazenia, ale te sa slabo poznane i watpliwe, niemniej zdarzaja sie.
                                Jest dosc duza szansa, ze borelioza mozna takze nabyc przez seks, ale nie jest to bardzo duza zakaznosc - zdarza sie wsrod malzonkow zwykle po wielu latach pozycia.
                                Wreszcie borelioza moze byc wrodzona lub nabyta przez transfuzje krwi lub osocza oraz przez mleko karmiacej matki.

                                Malo tez kto z lekarzy wie jak wyglada kliniczna borelioza.

                                Tu jest relatywnie dobry opis choroby (po angielsku)
                                www.emedicine.com/emerg/topic588.htm
Pełna wersja