Hydrocortisonum krem na początku ciąży

IP: 217.153.88.* 04.04.05, 10:02
Krem i raczej niewiele, dwa zaczerwienienia na twarzy jednorazowo ale jakoś w
drugim -trzecim tygodniu od zapłodnienia. Jakie jest ryzyko spowodowania wad
u dziecka?
Może to bez sensu ale zaczynają krażyć mi po głowie te pierwsze tygodnie
kiedy jeszcze nie wiedziałam. I dochodzi do mnie ilu dziwnych rzeczy
używałam: parę razy zovirax, kilkakrotnie na trudno gojące się skaleczenie
oxycort, aspiryna, strepsils, nerwendragees w dużych ilościach, zaaplikowałam
sobie dietę kopenhaską... Mały koszmar. A teraz po kolei przeżywam. I ten
hydrocortison mnie dobił kompletnie.
    • Gość: l79 Re: Hydrocortisonum krem na początku ciąży IP: *.crowley.pl 04.04.05, 11:16
      Ryzyko wystapienia wad rozwojowych jest podobne jak w przypadku zapatrzenia sie
      na pozar, zakonnice itp.
      W drugim dniu po stosunku zaplodnione jajo nie jest prawdopodobnie jeszcze
      zaimplantowane w macicy. Tak wiec nie musisz sie matrwic.
      A przy okazji - o ile to nie jest konieczne hormonow steroidowych nie powinno
      stosowac sie na twarz. To tak na przyszlosc
    • Gość: akna Re: Hydrocortisonum krem na początku ciąży IP: 217.153.88.* 04.04.05, 11:46
      Tak, ale to drugi-trzeci tydzień a nie dzień po stosunku :( Dzięki. Wiem, żeby
      nie stosować, ale podziałało od razu, w przeciwieństwie do innych.
      • Gość: l79 Re: Hydrocortisonum krem na początku ciąży IP: *.crowley.pl 04.04.05, 11:59
        Nie wiem czemu przeczytalam dzien:)
        Hydrokortyzon dobrze sie wchlania ale nie nie bylo go az tak znowu duzo, wiec i
        tak sie nie martw. Tylko minimalna ilosc sie wchlonela, a i tak hydrokortyzon
        jest sterydem slabo dzialajacym.
        Zamartwianie sie moze bardziej zaszkodzic.
        • Gość: akna Re: Hydrocortisonum krem na początku ciąży IP: 217.153.88.* 04.04.05, 12:36
          Dzięki. Ja wiem, że to wariactwo takie przypominanie i dręczenie się, ale
          ciągle coś mi "wyskakuje". I tak nie będę w stanie wszystkiego przewidzieć i
          uniknąć, ale dręczący niepokój siedzi w środku. Chyba jestem takim
          zamartwiającym się typem. W ogóle źle mi też robią ciążowe poradniki,
          momentalnie czuję się ubezwłasnowolnona. Jeszcze raz dzięki za uspokojenie.
          Serdecznie pozdrawiam
Pełna wersja