Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce?

IP: *.dip.t-dialin.net 22.04.05, 15:41
mysle,ze gdyby dla dzieci zostal wyznaczony fundusz(np.100zl.)do ukonczenia
15lat wtedy kobiety wiedzialy by ze ich dziecko choc na pampersy bedzie mialo
czy np. przybory szkolne to wiecej byloby dzieci w polsce
    • mameja2 Wątpię w to niestety 23.04.05, 08:02
      100 zł nie załatwia sprawy. Urodziłam swoje dziecko w wieku 19 lat. Dzięki
      rodzicom podjęłam pracę i uzupełniałam wykształcenie. Niestety, moje zbyt
      wczesne małżeństwo rozpadło się. Teraz utrzymuję się sama, dobrze, że nie
      cierpię biedy. Jedno dziecko to za mało, niestety, nie mogę zdecydować się na
      drugie, bo nie stać mnie. Syn jest dorosły, ale chyba nie zdąży się
      usamodzielnić zanim stracę możliwość urodzenia dziecka. Jedne pobory - ok.2000
      zł.nie wystarczą na wychowanie i wykształcenie 2 dzieci. Moj syn ma ubrania,
      pomoce dydaktyczne, internet, (odbywa się to moim kosztem ale tak już na
      świecie jest), zaraz wyjedzie na studia.A co, jeśli małżeństwo dysponuje
      podobną kwotą?
      • Gość: Ewa Re: Wątpię w to niestety IP: *.chello.pl 28.04.05, 13:38
        A ja urodziłam dziecko w wieku 20 lat ( byłam na pierwszym roku bardzo trudnych
        studiów). Ślubu nie wzięłam od razu, natomiast urlop dziekański owszem. Przez
        rok bylam na utrzymaniu rodziców, mój obecny mąż, a ojciec dziecka kończył
        studia ( niestety, a może na szczęście nasz kierunek mozna studiować tylko w
        systemie dziennym).
        Gdy syn ukończył rok, mąż pomaszerował do pracy, ja na uczelnię, a dzieckiem
        zajęła się moja babcia ( rodzice pracują).Dziś syn ma 15 lat, my dzięki pomocy
        rodziców jakoś stanęlismy na nogi, oboje pracujemy i jesli na kogoś
        kiedykolwiek moglismy liczyć to na rodzinę.
        Moim zdaniem państwo nie powinno byc instytucja charytatywną.
        • Gość: Mriola Re: Wątpię w to niestety IP: *.dhcp.mant.nc.charter.com 25.05.05, 12:44
          Skoro syn ma 15 lat to znaczy ze bylo to dos dawno-mialas szczescie ze bylo to
          w takim czasie bo dzis mogloby byc nie tak wesolo-jak wiesz nie wszyscy maja
          rodziny ktore stac na utrzymanie dzieci z dziecmi!!!!
          Dlatego panstwo powinno pomagac takim matkom bo jest im naprawde ciezko
          • 80662270a państwo nie powinno pomagać 27.04.07, 18:36
            powinni pomagać mężowie

            bo jeśli pomaga się matkom to powinno się wcześniej pomóc bezdomnym i
            bezrobotnym

            powstała kobiecy lobbing prowadzący do dyskryminacji mężczyzn
        • camel_3d Re: Wątpię w to niestety 25.05.05, 12:47
          no i wlasnie od tego sa BABCIE!!!!

          wszytkim BABCIOM HIP HIP HURRRAAA!!!!!
          • malaczarownica Re: Wątpię w to niestety 14.04.06, 11:21
            gdzieś czytałam o pomyśle, nie pamiętam w którym kraju, żeby babcie lub
            dziadkowie mogli wziąć urlop wychowawczy. Moim zdaniem to by było super. Moja
            mama pracuje i nie może nam pomóc w razie czego. Wiele moich koleżanek ma
            pracujące mamy, które nie zarabiaja dużo i to wyjdzie taniej niż zatrudnienie
            opiekunki nie mówiąc już o tym, że komu można bardziejzaufac niż babci i
            dziadkowi w kwestii wychowania wnuka.
    • Gość: jeanette1 Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: 81.210.121.* 25.04.05, 08:40
      Bardzo ladnie ale niestety takich firm w Polsce jest niewiele Jest to bajkowa
      wersja tego jak mogloby byc Sama nie mam dzieci i zbyt przykrych doswiadczen
      ale wiem ze moje kolezanki, ktore jej szukaly musialy przynosic zaswiadczenia
      od ginekologa, ze nie sa w ciazy albo podpisywac oswiadczenie, iz przez jakis
      czas nie beda mialy dzieci Spotkalam sie tez z czyms takim, ze skoro nie masz
      rodziny mozesz w pracy siedziec jak dlugo szef od ciebie wymaga a na urlop to
      najlepiej wcale Zatem jak zwykle mamy do czynienia z wersja na zyczenie a nie z
      szara rzeczywstoscia Pozdrawiam
    • Gość: łucja Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: 217.153.6.* 25.04.05, 20:52
      powiem w prost za 100 zł nie chciałabym na porodowce lezec ! moje dzieci maja
      dosc dobrze nie pragna prawie nic ale to kosztem rodzicow i ojca widza od
      swieta maz zarabia pieniadze na wydatki nasze za 500 zł miesiecznie (rodzinne)
      no to mozna by sie zastanawiac????? dzieci chca tez zyc jakos godnie a nie
      wegetowac i biedowac .
    • Gość: pysia Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: 80.51.247.* 25.04.05, 21:32
      rzeczywistość jest niestety o wiele bardziej smutna i przygnębiająca. Mnóstwo
      kobiet decydując się na dziecko jednocześnie świadomie rezygnuje z pracy, bo
      wie, że szef - facet nie bedzie na nią czekał nie wiadomo jak długo ... a potem
      to może nawet dziecko zachorować, albo i nastepne się przytrafić - nie na takie
      niewygody i straty niestety wiekszość firm nie moze sobie pozwolić... Koszty
      drogie Panie, koszty i nie pomogą tutaj amerykańskie badania, które pokazuja, ze
      młode mamy to najbardziej wartościowe pracownice... niestety.
      Pozdrawiam wszystkie mamy;)
      • Gość: DOTTAM Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.4pr.pl / *.4pr.pl 25.04.05, 22:32
        OJ, ŚWIĘTA PRAWDA!! NIE JEST ŁATWO BYĆ MAMĄ W POLSCE! NIEPEWNOŚC ZATRUDNIENIA,
        ZAROBKU, GODZIWEGO ŻYCIA, A NAWET DOSTĘPNOŚCI LECZENIA! ANI DARMOWE PIELUCHY,
        ANI JEDNORAZOWE AKCJE NIC NIE DADZĄ- TO PODRYGIWANIA NA SKRAJU PRZEPAŚCI! W
        NASZYM KRAJU POTRZEBA: 1) POLITYKI PRORODZINNEJ-NP. ULG PODATKOWYCH NA DZIECKO,
        WSPOLNEGO ROZLICZANIA SIĘ Z NIM, ITP., 2) PRZYCHYLNOŚCI SPOŁECZEŃSTWA DLA
        RODZIN Z DZIEĆMI..
        TAK, TAK.. W SKLEPIE- ŻADNYCH UPRZEJMOŚCI, A W AUTOBUSIE- RZADKO KTO USTĄPI
        MIEJSCA MALUCHOWI, ŻEBY SIĘ NIE TELEPAŁ, TRAWNIK?-SZYBCIEJ DLA PSA, NIŻ DLA
        DZIECKA!!!! ALE JA WBREW ŚWIATU USIŁUJĘ WYCHOWAĆ DOBRYCH LUDZI I SZCZĘŚLIWE
        DZIECI.. PZDR,
        • Gość: art Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: 62.29.253.* 26.04.05, 10:50
          a
    • Gość: aga Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.acn.waw.pl 25.04.05, 21:39
      Ha ha! Citibank????????????
      To dlaczego zostałam zwolniona w dniu porodu?
      Bzdury i tyle!
      • Gość: maga785 Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 16:16
        A moja kloeżanka właśnie wczoraj została dyrektorem jednego z działów w
        Citibanku,bardzo nas to zdziwiło bo jest w 6 miesiącu ciązy.Wyjątki się jednak
        zdarzają!
    • Gość: Ada Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 21:56
      Ja tez mam dylemat czy mamdrugiego brzdaca. Generalnie bym chciala, ale za co
      sie utrzymamy jak co jakis czas slysze, ze w firmie beda znowu zwolnienia:-(
      Mala ma 17 m-cy wiec na rodzenstwo najwyzszy czas, ale czy jakurodze bede
      mialagdzie wrocic.Jesli nie to czy znajde szybko inne zatrudnienie? U nas
      tylko, zona szefa mogla przychodzic w ciazy do pray co 2 dzien i na 4 godz. Coz
      szkoda, ze nie jestem zon szefa ;-)
    • Gość: e Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.icpnet.pl 25.04.05, 22:09
      skąd to pranie mózgów internautów GW na posiadanie dzieci? Już kolejny artykuł z
      tej serii, od czasu do czasu jeszcze wzruszająca fotka jak z katalogu zdjęć
      reklamowych. Az chce się zapytać: komu to wszystko służy? :/
      • Gość: m Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: 217.199.83.* 25.04.05, 22:24
        1. te artykuly to w ramach akcji "Mieć dziecko w Polsce?". Latwo sie w sumie
        domyslec ze bedzie o dzieciach :-)
        2. komu to ma sluzyc? no chyba nam wszystkim...Nie mamy imigrantow, jak inne
        kraje zachodnie, a dzieci rodzi sie coraz mniej. Kto bedzie pracowal jak
        bedziemy na emeryturze?

        • Gość: apolejka4 Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.morena.csc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 22:34
          mam 4 dzieci z różnych czasów, komunistycznych też. Nie dostaję na nie od
          państwa nawet 1 zł, bo dochody minimalnie przekraczają wymagania. Co miesiac
          borykamy się z ogromnymi problemami finansowymi, ostatnio coraz gorzej(Unia?).
          Gdy słyszę, że komuś zależy na tym by rodziło się więcej dzieci, gdy planuje
          się jakieś becikowe w stolicy zżyma mnie ze wściekłości.Oboje z mężem pracujemy
          i nie stać nas na żadne dodatkowe zajęcia dla naszych dzieci. Kto oblicza te
          wszystkie średnie, kto decyduje, że właśnie tyle pieniędzy ma mi wystarczyć,
          skoro nie wystarcza? Mam ogromny żal. Anna
      • Gość: osa Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 07:14
        Zgadzam się to zdjęcie jest irytujące.
        Mam studia, pracuję na dwa etaty, mój mąż też. Mamy jedno dziecko. Jak
        chcieliśmy wynająć opiekunkę to okazało się, że musimy ściągnąć babcię bo nas
        nie stać.
        Stosunki w pracy dobre jeżeli jest się czasowo niezależnym i chętnie zostaje
        się po godzinach.
        Następne dziecko??? Musimy zapytać babci czy będzie przyjeżdżać do opieki :/
      • adomas Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? 26.04.05, 11:02
        Jak to komu służy? Więcej Polaków to więcej czytelników Gazety Wyborczej! hihihi

        A tak na serio to starzenie się społeczeństwa wywołane niskim przyrostem
        naturalnym (teraz jest u nas nawet ujemny zdaje się) jest niedobre z przyczyn
        ekonomicznych - kto zarobi na nasze emerytury? Oprócz pragmatycznych względów są
        jeszcze inne o których długo by pisać.
    • Gość: matka Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 26.04.05, 07:03
      Niestety w wielu przedsiębiorstwach macierzyństwo jest traktowane jako
      przeszkoda w kolejnych awansach. Argument "długotrwały urlop wychowawczy" jest
      przeszkodą w karierze jeszce wiele lat po jego zakończeniu!(czy to przypadkiem
      nie ma znamion dyskryminacji... i braku zgodności z ustawą o równouprawnieniu
      kobiet i mężczyzn?. Fakt ukonczenia w czasie tegoż urlopu studiów, uzyskania
      certyfikatów językowych niczego nie zmienia. TAk więc trudno się dziwić, że
      młode kobiety chcące sie rozwijać zawodowo długo myślą nad podjęciem decyzji o
      urodzeniu dziecka.
      Tylko przychylność firm - byc może wymuszona przez prawo - może być powodem
      zmiany tego trendu.
      Drugim problemem są potwornie wysokie koszty wychowania i wykształcenia
      dziecka. Świadome macierzyństwo polega między innymi na zastanowieniu się nad
      możliwościami późniejszego rozwoju dziecka i daniu szans na wykształcenie.



















    • Gość: mesjasz Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.poczta.poznan.pl 26.04.05, 07:25
      Zróbcie ulgi podatkowe dla osób które mają mieć dzieci i już ja mam 1 dziecko
      ale na drugie mnie nie stać skąd wezme na opiekunkę nie stac nas na 4 osobową
      rodzinę i wynajęcie opiekunki do pilnowania dzici bo przecież my musimy
      pracować. A za co mam zmienić mieszkanie na większe potem wykształcić 2 dzieci
      dać im na wycieczkę kino itd każde kolejne dziecko to PIENIĄDZE a nie jakieś
      dyrdymały o karierze itp ilu jest tych karierowiczów szczgólnie wsród kopaczy
      rowód sprzedawczyń w sklepie czy fryzjerek. Ludzie nie mają pieniędzy czeny są
      unijne a zarobki chińskie
      • Gość: Lucyna Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 26.04.05, 07:55
        Utrzymanie dziecka w Polsce to wydatki, wydatki i jeszcze raz wydatki. Chyba,
        że ktoś wychodzi z założenia, że "jakoś to będzie". Mam jedno dziecko i koszty
        jego wychowania można porównać z wybudowaniem nowego domu. A co z pracą dla
        młodych ludzi, którzy ukończyli studia? Niestety nie mamy w rodzinie
        dyrektorów, prezesów itp. żeby "ustawili" mi dziecko, tzn. załatwili pracę
        pozwalającą na godne życie. Za 849,00 zł brutto trudno wyżyć samemu, a co
        dopiero myśleć o zaspokojeniu potrzeb dziecka. W Polsce mówi się tylko o
        dzieciach poczętych - tymi urodzonymi nikt się nie interesuje. Zero opieki
        lekarskiej (chyba, że rodziców stać na opłacenie lekarza), makabryczne ceny
        lekarstw (wiem coś o tym, bo córka jest alergiczką). "Becikowe" to mydlenie
        oczu kobietom - na ile wystarczy tych pieniędzy? Dlaczego nikt wyraźnie nie
        powie, że dopóki ludzie w Polsce nie będą mieli szans na stałą pracę i
        wynagrodzenie pozwalające na utrzymanie rodziny żadne jednorazowe akcje nic nie
        dadzą. Odpowiedzialne osoby nie będą decydować się na dzieci, skoro nie będą
        miały za co ich utrzymać. A w przyjazne kobietom firmy wcale nie wierzę.
        • Gość: Miś Jak Polska moze mieć wiecej dzieci? IP: 67.187.121.* 26.04.05, 08:34
          Polska powinna zaprosic wiecej misjonarzy mormonskich. W Stanch przecietna
          rodzina ma 1.7 dziecka, a w Utah gdzie jest 50% mormonow przecietna rodzina ma
          3.7 dziecka. Wiecej dzieci zapewnia mormonom lepsze miejsce w niebie.

          Pieniedzy zawsze ludziom jest za malo. Wiara w nagrode po smierci i lepsze
          wieczne zycie jest skuteczniejszym motywatorem. Kosciol katolicki jest
          przyjazniej nastawiony do innych religii niz prawoslawny w Rosji gdzie panstwo
          zwalcza misje konkurencyjnych kosciolow. Mormoni moga Polsce pomoc!
          • adomas Mormons czy morons? 26.04.05, 11:03
            A czy wiesz, że mormoni płacą obowiązkową dziesięcinę która płynie do Salt Lake
            City?
    • matuszek1 Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? 26.04.05, 08:27
      Ja też pamiętam okres ciąży i powrót do pracy po urlopie macierzyńskim.
      Zanim poszłam na urlop miałam wspaniałe perspektywy , kierownicze stanowisko i
      wydawać by się mogło wspaniałą wizję powrotu do pracy.Okazało się jednak ze
      miesiąc po urodzeniu dziecka wraz z kwiatkami dostałam umowę zmieniającą
      warunki pracy i płacy, tłumaczenia ...ze teraz dzieci chorują , częste
      niebecności w pracy ...przedstawiono mi prognozy na cały rok, ze się nie nadaję.
      Byłam zmuszona aby szukać pracy gdzie indziej...znalazłam i jestem z niej
      zadowlona , ale kiedy słysze o rodzeństwie dla mojego syna przeraza mnie
      perspektywa - co będzie po 4 miesiącach...i co dalej ???
    • fuzja11 Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? 26.04.05, 08:28
      Ten kto to napisał niech między bajki włoży, ja jak żyję, a mam dwoje dzieci(7
      i 13 lat)ostatnią rzeczą jaka była to wygadanie się o dzieciach przed
      pracodawcą, a jeszcze w czasie rekrutacji!? Samobójstwo.Znam to z doświadczenia
      nie tylko swojego,są to ,,rodzynki" o wyrozumiałym traktowaniu matek w pracy,
      całe ciacho to zakalec i nikt się tym nie naje.
    • Gość: Słonko Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: 213.77.29.* 26.04.05, 08:46
      Aż trudno uwierzyć, że są takie firmy w Polsce.Faktycznie brzmi jak bajka. Rok
      temu urodziłam drugie dziecko.Gdy wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim,
      przeniesiono mnie do innego działu i zmieniono (zdegradowano) stanowisko.Co z
      tego że wynagrodzenie zostało takie samo.Dostałam zupełnie nowe obowiązki i
      wszystkiego uczę się od podstaw.10 lat pracy w poprzednim dziale poszło w
      zapomnienie. Na szczęście trafiłam na życzliwe koleżanki i wyrozumiałych
      kolegów i mogę zawsze liczyć na ich pomoc. Bycie matką w obecnych czasach jest
      trudne, kosztowne i nie dziwię się, że młode kobiety późno podejmują decyzję o
      macierzyństwie.Pozdrawiam wszystkie mamy Polki:)
    • Gość: Ita Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: 217.11.143.* 26.04.05, 08:48
      Mam 31 lat i raczej nie bede miala dzieci bo po prostu nie stac mnie na to. Moj maz od 3 lat nie moze
      znalezc pracy bo jest za stary (43 l). Zyje my tylko z jednej pensji. po oplaceniu rachunkow nie wiele juz
      nam zostaje na zycie.
      Urodzic dziecko to jedno, a wychowac, wykarmic i wyksztalcic to drugie. Pozostaje jeszcze kwestia
      pracy. Boje sie ze po powrocie z macierzynskiego nie byloby dlamnie juz pracy, i co wtedy?
      Jest jeszcze kolejna kwestia. Macierzynski trwa ok. 3 mies. Co dalej z dzieckiem? Moi rodzice jeszcze
      pracuja, rodzice meza sa zbyt starzy i schorowani aby opiekowac sie takim maluchem. Pozostaje
      zlobek?, ale to tez kosztuje.
      I dlatego niestac mnie na taki luksus jakim jest dziecko.
    • Gość: agiq Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: 149.156.60.* 26.04.05, 08:54
      och, gdybym mogła mieć taki dylemat: dziecko czy kariera!! Niestety od 1,5 r
      nie moge zajsc w ciaze choc bardzo tego chce. Wiec najwyzej pozostanie mi
      kariera z przymusu nie z wyboru.
    • Gość: niedoszla matka Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.paiz.gov.pl 26.04.05, 09:01
      nie moge czytac tych bzdur!!! autor urwal sie z choinki!!! dopoki mentalnosc i
      poziom gospodarczy sie nie zmieni to mozecie zapomniec o wzroscie
      demografiznym.
    • Gość: McGoo Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.stacje.agora.pl 26.04.05, 09:09
      Miec dziecko w Polsce oznacza dla kobiety bezrobocie. Stek bzdur o bezpiecznym
      powrocie do pracodawcy, o ludzkim traktowaniu matek mozna sobie wlozyc miedzy
      bajki. W Polsce (jak juz ktos slusznie zauwazyl) mowi sie tylko o dzieciach
      poczetych. Zapomina sie o matkach, o dzieciach narodzonych - a ojcom pozostaje
      praca od rana do nocy i kawalek weekendu na zycie w rodzinie. Te kretynizmy
      typu "becikowe" czy "100 zl/mc" proponuje autorom sobie wetknac - wiadomo gdzie.
    • marianna_m Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? 26.04.05, 09:10
      Wystarczyloby w zeznaniu podatkowym, prócz małżonka, uwzględnić również swoją
      dziatwę. To prostsze rozwiązanie, a jakże korzystne nie tylko dla samej
      rodziny.
    • Gość: Ola Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 09:26
      Mieć dziecko w Polsce to herozim - wbrew społeczeństwu ("gdzie się pcha z
      dzieciakiem,niech stoi w kolejce!"), lekarzom ("po co znieczulenie? niech rodzi
      wyjąc z bólu"), politykom ("trzeba było nie rozkładać nóg"), pracodawcom
      ("przecież lepiej będzie dla Pani, jeżeli będzie Pani pracować "na firmę"),no i
      budżetowi państwa (brak jakiegokolwiek wsparcia finansowego dla rodziców). I
      tylko tyle. A raczej - aż tyle.
    • very_martini Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? 26.04.05, 09:27
      Sory, ale pomysł trąci mi zatęchłym komunizmem. Moja główna wątpliwość - a jak
      kobieta nie urodzi dziecka, to po stwierdzeniu zaniku miesiączki w okolicach
      pięćdziesiątki ma oddawać grube tysiące?
      I pokaż mi 15latkę, która otrzymanej stówy natychmiast nie wyda na ciuchy i
      kosmetyki.


      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • Gość: dracia Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 09:50
        Urodziłam syna na ostatnim roku studiów, pracę mag. pisałam z niemowlakiem przy
        boku, spiesząc się, żeby złapać pracę bez poślizgu. I nic z tego nie wyszło, bo
        okazało się, że po studiach, bez doświadczenia zawodowego i z małym dzieckiem
        (co dawało gwarancję, że na urlop macieżyński nie pójdę, bo deklarowałam, że
        kolejnego nie planuję)nie mam szans na żaden etat, nawet na stanowisku "poniżej
        kwalifikacji", typu recepcja, czy obsługa klienta w banku.Nie liczyło się dla
        pracodawców, że znam języki, mam ukończoną najlepszą uczelnię w kraju; ważne
        było tylko to, że jestem matką małego dziecka, co wypominano mi na każdej
        rozmowie kwalifikacyjnej.Dopiero po roku beznadziejnych poszukiwań złapałam
        etat w budżetówce, gdzie nikomu nie przeszkadza, że muszę się czasem zwolnić,
        żeby pójść z synkiem do lekarza, no ale za 1500 zł trudno się dziwić, że nikt
        się nie czepia. A opieka socjalna w tym kraju i tzw. polityka prorodzinna jest
        do bani- jako studentka, czyli osoba niepracująca nie dostałam od państwa nic.
        Banałem jest wspominać kraje, takie jak Szwecja np., gdzie z posiadania dzieci
        można nieźle żyć, bo są takie świadczenia. Nasze zasiłki to jałmużna nędzna w
        porównaniu z Europą, gdzie panuje panika z powodu niskiego przyrostu
        naturalnego.
    • von-koza Wszystko cacy, tylko... 26.04.05, 10:00
      polityka tzw. "firm przyjaznych mamom" dotyczy głównie stanowisk wymagających
      wykształcenia i określonych, relatywnie wysokich kwalifikacji. Powód prosty -
      lepiej trochę poczekać niż ryzykować kogos nowego, a przy okazji budować
      wizerunek firmy (każdy po tym artykule od razu łaskawiej patrzy na taką np.
      Motorolę). Gorzej jednak gdy mamy do czynienia z całą masą miejsc pracy gdzie
      nie trzeba specjalnych kwalifikacji np. taka kasjerka w supermarkecie. Prawda?
      Więc niestety Drodzy optymiści z Gazety, nie jest to żaden nowy supertrend
      tylko po prostu stare zasady gospodarowania zasobami ludzkimi. Jednych łatwo
      zastąpić, innych trudniej.

      A tak naprawdę to jedynym rozsądnym rozwiązaniem, które mogłoby prowadzić w
      dłuższej perspektywie do poprawy sytuacji demograficznej to regulacje podatkowe
      lub np. na wzór Danii (od paru lat najlepsza chyba sytuacja demograficzna w
      Europie) przesunięcia emerytalne. Rozwiązania długofalowe, a nie jakieś tam
      kretyńskie becikowe, które raz, że w wielu przypadkach nie będzie spożytkowane
      tak jak powinno (zaraz się kupi nowy akumulator bo "taka potrzeba", albo parę
      flaszek żeby opić narodziny), a dwa - jakie jest realne wsparcie takiej kwoty
      na dziecko? To nie może być doraźna pomoc (poza ty wszytskim ma ona swój koszt
      dla budżetu miasta) tylko wsparcie, które rodzice czują przez wiele lat -
      inaczej to po prostu zmarnowane pieniądze podatnika, w postaci
      kolejnej "kiełbasy" przed wyborami. I to ma być program poprawy sytuacji
      demograficznej ???

      Pozdrawiam,
      von Koza
    • Gość: Ito A co z badaniami psychologów? IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 26.04.05, 10:01
      Może młodzi nie czują się dojrzali do posiadania dzieci, ale mają lepszą
      znajomość antykoncepcji?
    • Gość: CITIBANK??? Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.04.05, 10:26
      artykuł mówi o CITIBANKU, pracowałam tam 5 lat, miałam osobne stanowisko,
      zaszłam w ciążę i skończyła mi się umowa w ciąży. zgodnie z prawem polskim,
      umowa została przedłużona do dnia porodu. po porodzie, w połowie
      macierzyńskiego zadzwoniłam do firmy i okazało się, że moje stanowisko zostało
      zlikwidowane... przy czym od kolegów z działu dowiedziałam się, że soatały
      przyjęte dwie osoby na moje miesjce:( robią dokładnie to, co ja robiłam sama i
      pewnie tez dostają do podziału moją pensję... i co mi tu mówicie, że CITIBANK
      jest przyjazny młodym matkom! BZDURY!!!
    • Gość: JM Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: 195.20.110.* 26.04.05, 10:28
      Jest proste rozwiązanie, tylko nie znają go nasi skretyniali posłowie:
      uwzględnianie w rozliczeniu podatkowym dzieci. Tak robią np. nasi zachodni
      sąsiedzi. Oczywiście nie mówię o uldze rzędu 100 zł bo to zbyt mało.

      A zwolnienia z powodu macierzyństwa? Odzwierciedla to po prostu stan naszego
      rynku pracy, który nie wymaga komentarza. Przy ponad 20-procentowym bezrobociu
      nawet najlepsze chęci pracodawcy nie pomogą, bo konkurencja nie ma sentymentów.

      • dorota.alex Re: Nasza akcja - Miec´ dziecko w Polsce? 26.04.05, 11:05
        Gdy bylam w ciazy moja firma zostala zlikwidowana. Synek mial 4 miesiace jak do domu
        zaczela przychodzic opiekunka, a ja pracowalam w domu na umowy o dzielo. Po roku takiej
        pracy postanowilam zarejestrowac firme. W trakcie zalatwiania zwiazanych z tym formalnosci
        okazalo sie, ze znowu jestem w ciazy. Pracowalam na najwyzszych obrotach do dnia porodu.
        Biegalam po urzedach z wielkim brzuchem i uwieszonym za reke dwulatkiem. Po porodzie
        wrucilam do pracy po dwoch tygodniach - jak tylko moglam siasc na "pupie". Bylo bardzo
        ciezko, ale firma rozkreca sie w takim tempie, ze gdy coreczka miala 4 miesiace, maz mogl
        rzucic swoja prace i od tej chwili pracujemy razem. Caly czas karmie piersia i nie widze zadnego
        dylematu miedzy maciezynstwem a praca. Chociaz byly oczywiscie momenty, gdy padalam na
        nos i myslalam, ze to chamstwo, ze bedac matka dwojki malutkich dzieci musze pracowac, bo
        przeciaz trzeba splacac kredyt mieszkaniowy i zarobic na zycie.
        • autumn_mist Re: Nasza akcja - Miec´ dziecko w Polsce? 18.12.05, 14:50
          To dobrze, że masz zdolności biznesowe i założyłaś firmę. Nie każdy jednak je
          ma. Znam wybitnych specjalistów, którzy z biznesie by polegli na pierwszej
          bitwie, bo nie mają za grosz wyrachowania/sprytu/cwaniactwa/nieuczciwości
          (cechy KONIECZNE w prowadzeniu biznesu w Polsce). Pseudoliberalna propaganda
          wspierania "przedsiębiorczości" uznaje jednak takich ludzi za idiotów,
          pasożytów społecznych i leni, którymi bezkarnie można pomiatać. Twoim postem
          nieschący lub chcący znów wzmocniłaś ich argument, że każdy powinien zakładać
          firmę, a gdy tego nie robi (choćby miał superwiedzę, zdolności, umiejętności,
          pracowitość) jest sam sobie winien i basta.
    • Gość: Art Re: Nasza akcja - Mieć dziecko w Polsce? IP: 62.29.253.* 26.04.05, 10:53
      Wybaczcie, ale jestem szczęśliwym ojcem dwulatka i bardzo chcielibyśmy z żoną
      mieć jeszcze jedno dziecko. Niestety tylko pracując oboje mamy szansę utrzymać
      się w wynajmowanym mieszkaniu. Nie stać nas na przerwę w pracy mojej żony,
      która jest nieunikniona. Niestety cała rodzina znajduje sie daleko od Warszawy
      a kontakt z nią nie jest najlepszy. Czy ktoś doradzi jak mieć drugie dziecko w
      takich warunkach.
Pełna wersja