Gość: dlaczego ty palisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 15:45 ???? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: KAMA Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.devs.futuro.pl 23.04.05, 16:20 nie wiem czy coraz wiecej...ale nie wiem tez czemu to robia, chyba poprostu przyzwyczajenie i nalog. Wczoraj bylam na noonie, naprzeciwko mnie chlopaczek, moze 17lat. Pali, nie potrafi sie nawet zaciagnac, ale jara jednego za drugim. Ciekawe co na to jego mama... szok, normalnie, bo takie osoby nawet nie wiedza jak sobie szkodza i jak szkodza innym, ktore wdychaja ten dym. ps. moj tato zmarl na raka w wieku 60lat!!! palil... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ale po co Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 11:59 w ogole ludzia pala??co im to daje?? Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI 24.04.05, 12:04 prawie równie szkodliwy jak papierosy jest cukier. Dlaczego ludzie jedzą cukierki? 16%VOL 22%VAT takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: md. Bo przemysl tytoniowy daje pracę i utrzumanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 10:02 Przestańcie wreszcie bredzić.Uprawy tytoniu dają prace ludziom i dochody właścicielom.To potężny przemysł.Kto chce palić niech pali, tak samo z narkotykami i alkoholem.Ludność biednych państw Ameryki Łacińskiej musi zajmować sie narkotykami by mieć na życie.A co po drugiej stronie?Szpanerzy nowobogaccy ćpający dla zaimponowania lub palący bo tak wypada, no i topiacy w butelce swe sumienie po kolejnym k...estwie..Do diabła z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysle Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.05, 16:16 ze to nie jest to samo, slodycze nie powoduja raka pluc, mozna je spozywac w malych ilosciach, palic w ogole, i sa pyszne...papierosy nie Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI 25.04.05, 00:00 słodycze nie powodują raka płuc, ale powodują całe stado innych dolegliwości, pewnie porównywalnie przykrych. jeśli ktoś jest uzależniony, to nie będzie ich spożywał w małej ilości, a cukier jest jedną z najbardziej uzalezniajacych substancji, tym bardziej, że daje się go już małym dzieciom. Różnica jest taka, że przeciw cukrowi nikt nie prowadzi kampanii społecznych, a ludzie nie pozywają cukrowni do sądu. 16%VOL 22%VAT -- takie tam... forum homeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr nauk med. Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.chello.pl 25.04.05, 09:11 Paląc narażasz innych na skutki tzw. biernego palenia, jedząc słodycze ewentualnie narażasz siebie. To po pierwsze. Po wtóre zaś jedzenie słodyczy w umiarkowanych ilościach nie szkodzi zdrowiu. Nie mażadnych publikacji na ten temat. Oczywiście, jeśli ktos je ogromne ilosci słodyczy, słodzi 3 łyżeczki itp. to nie jest to zdrowe, ale łyżeczka miodu na śniadanie, kostka czekolady po obiedzie nikomu ( prócz cukrzyków) nie zaszkodziła. Palenie natomiast jest przyczyną naprawdę piększej ilości chorób niż się mówi. 1. Nowotwory płuc, żołądka , przełyku i krtani - to oczywiste 2. Uaktywnienie się astmy 3. PChOP 4. Cała gama chorób serca i układu krążenia 5. Dzieci palących matek są mniej odporne, częściej zapadają na przeziębienia. 6. Paląc narażasz innych Bogu ducha winnych ludzi na konsekwencje wdychania trucizny P.S. Moja prywatna wojna z palaczami polega na tym, że z przyjemnością wypisuję im najdroższe i nierefundowane leki z adnotacją "nie zamieniać". Wolno mi to robic w świetle prawa, tym bardziej, że są to leki różnych firm farmaceutycznych. Jak wydadzą na leki będą mieli ( może) mniej na paierosy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mino Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.chello.pl 25.04.05, 09:52 żartujesz sobie chyba z tymi lekami, albo lekarzem nie jesteś! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mino Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.chello.pl 25.04.05, 09:56 jeśli Wam zależy na tym żeby ludzie nie palili, to nie krzyczcie, tylko pomagajcie. Dlaczego tak mało osób jest w stanie zrozumiec, że palenie jest naprawdęstrasznym nałogiem i osobie palącej nalezy się szczerewspółczucie i pomoc??? Dlaczego jesteśmy w stanie poużalać się nad alkoholikiem, zrozumieć narkomana, ale palacza tylko krytykujemy? To taki sam nałóg - gorszy bo truje innych od strony fizycznej (bo inne nałogi też trują innych, ale psychicznie) i chba gorszy, bo zabija wolniej. Więcej wyrozumiałości: nie dla palenia, ale dla cłowieka, który pali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr nauk med. Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.chello.pl 25.04.05, 10:16 A niby co mamy robić? Jak ktoś chce rzucić palenie to MOŻE. Mam liczne przykłady i pacjentów i.....własnej rodziny. Trzeba tylko chcieć. Palą ludzie dorosli, świadomi konsekwencji nałogu. Lekarz nie jest niańką, lekarz może informować, przestrzegać i tyle. Co mam robić z pacjentem, który zgłasza się do mnie do punktu konsultacyjnego i zaklina się, że nie pali, a ja czuję, że ma oddech, skórę i ubranie przesiąkniete tym świństwem? Mam przełozyć go przez kolano i dać klapsa? A tak na marginesie - nie użalam się ani nad narkomanami ani nad alkoholikami. Gdy są pod wpływem alkoholu czy narkotyków ( a także leków psychotropowych) nic do nich nie dociera, gdy są na głodzie - tym bardziej. Ja- dyżurując w IP udzielam im pomocy doraźnej i nie ukrywam, że nie zamartwiam się, gdy samowolnie opuszczą szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mino Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.chello.pl 25.04.05, 11:09 jestem nałogowym palaczem. Oczywiście, palenie można rzucić, tak jak każdy inny nałóg. Trzeba tylko "chcieć"? To też niby prawda. Tylko jak sam sobie zdajesz sprawę pojęcie "chcieć" w przypadku nałogu jest bardzo ulotne i złudne. Idąc do lekarza mówię prawdę. Kłamanie jest głupotą. Lekarz jeśli przyłapie pacjenta na takim kłamstwie może po prostu powiedzieć, że leczenie nie będzie miało żadnego sensu jeśli się nałogu nie pozbędziemy. Lekarz może wręczyć ulotki dot. rzucania palenia, może dać telefon do jakiejś poradni (gdzie można uzyskać również pomoc psychologiczną - bo ona często jest potrzebna w rzucaniu tak "banalnego " nałogu ja papierosy!), akcji typu "rzuć palenie z nami" itd. To chyba niewiele zachodu kosztuje? Sytuacja: idę do kardiologa. Mówię uczciwie, że palę, rozwlekam się nad swoją bezsilną i bezowocną jak na razie walką z nałogiem, opowiadam o reakcjach organizmu, o "wspomagaczach" bez recepty typu gumy czy plastry, lekarza stać jedynie na "proszę rzucić, wystarczy odrobina dobrej woli". Guzik prawda. Nałóg to coś co opanowuje umysł i człowiek czasem naprawdęstaje sie pozbawiony tej prawdziwej własnej woli. Wtedy nie wiedziałam nawet, że są środki dostępne na reeptę, które takim osobom jak ja mogą pomóc. Czy lekarz nie mógł mnie poinformować i powiedzieć: niech pani spróbuje jeszcze raz sama, jak się nie uda, proszę później przyjść zastanowimy się czy nie zastosować tabletek X, Y - może wtedy się uda. Od lekarza oczekuję pomocy - tym bardziej im bardziej krytykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr nauk med. Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.chello.pl 25.04.05, 12:23 Nie do końca mogę się z Tobą zgodzić. Dawałam ulotki, które ....lądowały w koszu na śmieci, słyszałam od pacjentów oświadczenia, że "niepalący umrą zdrowsi", albo, że na coś trzeba umrzeć. Byli i tacy, którzy twierdzili, że jakieś przyjemności w życiu muszą miec, więc skoro brakuje im np. zdrowia to pozostają....papierosy. Przykładów jest wiele. Ścigać za palenie mozna młodzież, ale nie ludzi dorosłych. Ludzie palą wszędzie - nawet w szpitalach na klatkach schodowych. W szpitalach, w których znaleźli się w dużej mierze dzięki swemu nałogowi. Kiedyś pogroziłam palącej pacjentce palcem, dodam, że pacjentce, którą z trudem wyciągnelismy po ciężkim ataku astmy. Odpowiedziała, że pali tylko 5 papierosów dziennie. Ręce opadają. Palenie mozna rzucić. Udowodnił to m.in. mój brat, który z dnia na dzień przestał palić i nie robi tego już 10 lat. Trzeba chcieć rozstać się z nałogiem - nieważne jakim. I rola psychologa, terapeuty jest tu drugorzędna. Jesli naprwdę zalezy Ci na zdrowiu swoim i rodziny wypal dziś wieczorem ostatniego papierosa i kup.........marchewkę do podgryzania. Żuj ją długo w ustach, unikaj sytuacji, w których najczęściej sięgałeś po papierosy i towarzystwa paleczy. Pieniądze zaoszczędzone ( nie kupujesz papierosów) wrzucaj do skarbonki świnki. Jedz jogurty i pij soki owocowe. Za rok o tej porze ( o ile oczywiście dotrwasz) będziesz mógł wyjechać na majowy weekend( za "darmo") zdrowszy i przystojniejszy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda1 Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI-mimo -racja IP: *.3vnet.pl 25.04.05, 10:22 Tez tak uwazam,a dr nauk jeszcze doluje ,a nie pomyslal o tym ,czy pacjenci wykupuja ,te drogie leki?, napewno czesc z nich nie robi tego. A co dr robi jak wie ,ze pacjent jest alkoholikiem? narkomanem? Czy wszyscy lekarze nie pala? ,sa bez nalogow? Oczywiscie ,moge spodziewac sie odpowiedzi ,nie wykupuja lekow ,to ich zdrowie itp Oj nie ladnie doktorku!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr nauk med. Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI-mimo -racja IP: *.chello.pl 25.04.05, 12:31 Oczywiście część kolegów pali - na własną odpowiedzialność i rachunek. Ludzie nie są bezwolni - jeden wydaje pieniądze na wycieczki zagraniczne inny na leki jeszcze inny na papierosy. Jeśli kogoś stać na papierosy stać go również na drogie leki, a jeżeli nie - sam dokonuje wyboru. Co robię z alkoholikiem czy narkomanem? Nie lituję się.Postępuję z nim w zalezności od tego co się z nim dzieje. Jesli np. trafia do mnie do IP narkoman czy alkoholik w stanie upojenia/naćpania, to badam go, zlecam to co uważam za stosowne i kładę na obserwację na tzw. niskie nosze ( są w oddziałach ratunkowych i IP). I tu są różne możliwości- najczęściej jednak, gdy nieco dojdzie do siebie oddala się z Izby Przyjęć. Nikt go nie goni, bo szpital nie jest więzieniem a my straznikami. Najchętniej bierzemy od niego wpis , że nie wyraża zgody na hospitalizację. Jeśli się jednak zdarzy , że wymaga leczenia i nie ucieknie - leczymy go zgodnie z zasadami sztuki wpełni świadomi, że w 80% nasze wysiłki na niewiele się zdają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moi Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.206.112.204.telsat.wroc.pl 25.04.05, 00:00 ja zauwazam wrecz odwrotnie-uwazam ze coraz mniej (na cale szczescie) jest osob palacych. 90% moich palacych znajomych w ostatnich 5 latach samoistnie rzucilo palenie. ja i moja dziewczyna po 10 nalogowych latach palenia co najmniej paczki petow dziennie na osobe-takze, i to rzucilismy z dnia na dzien,zadnych okresow przejsciowych, tylko terapia szokowa dla organizmu. i nigdy nie uwierze ze trzeba rzucac na raty, z plastrami etc. nieprawda. ja rzucilem z dnia na dzien.naprawde.dziewczyna moja tez. nie potrzeba plastrow, liczy sie wola. trzeba przygotowac sie na wzmozone wydatki na jedzenie. to tyle. trzymam kciuki za tych co rzucaja. uwierzcie. i rzuccie. to wystarczy. w 100%! :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iskax precz z palaczami!! 25.04.05, 09:14 do szału mnie doprowadzają :( Nie liczą się wogóle z niepalącymi, staną śmierdziele przy wejsciach i smolą i wejść/wyjśc nie można by się nie dusić :( <b>ZERO TOLERANCJI</b> Ja nie palę, nie przeszkadzam nikomu, WY też powinniście w swoich wyodrebnionych miejscach palić, trujcie się dalej, ale nie mnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: precz z palaczami!! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 25.04.05, 12:49 ale jakie to są te wyodrębnione miejsca -np,korytarz w biurze po którym idę i muszę przejść pomiędzy palącymi -i co dziwne oni już od 8 rano jak tylko zrzucą płaszcze azraz się gromadza przy tym oknie i tam stoją 15 min ,pala gadają wa wswoich biurkach siedzą około 8:30 ,potem dziesiąta sniadanie i papieros ,potem koło południa następny i jeszcze ze dwa trzy do 16: a ja pracuję w tym czsie bo nie chadzam na korytarz ,oczywiście szef palący więc wszyscy czują się swobodnie ,no i jak idą na przystanek lub do auta to tez z papierosem . Ludzie przede wszystkim czuję do was niechęc i obrzydzenie szczególnie do kobiet od których czuć ten smród ,facet też budzi moją niechęć , Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzeźwy Coraz mniej ludzi pali IP: *.h.pppool.de 25.04.05, 14:46 Byłem nałogowym palaczem. Gdy zaczynałem nałogowo palić wydawało mi się, że papieros pomaga mi w nauce i później w pracy. W mojej rodzinie nikt nie palił i były naciski żebym przestał. Musiałem przestać gdy przyplątało mi się jakieś dziwne nawracające zapalenie krtani. Zrobiłem to z dnia na dzień i nie paliłem kilka lat, ale w chwilach słabości wracałem do nałogu i znów rzucałem. Po pierwszym zawale serca przestałem na dobre i już 13 lat nie miałem papierosa w ustach. Z moich obserwacji wynika, że coraz mniej ludzi pali. Widzę to wyraźnie w swoim otoczeniu. W Niemczech paczka papierosów kosztuje 3 E. Z tego wynika, że palacz paląc nałogowo codziennie przepala swój samochód osobowy. Można to łatwo wyliczyć. Papierosy powinny być drogie choćby dlatego aby z akcyzy dopłacać do ochrony zdrowia. Palacze bowiem narażając swoje zdrowie powodują choroby i podwyższają społeczne koszty ochrony zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda1 Re: precz z palaczami!! IP: *.3vnet.pl 25.04.05, 17:51 Adam,czy Ty nie masz zadnych nalogow? Jestes idealny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda1 Re: precz z palaczami!! IP: *.3vnet.pl 25.04.05, 17:51 Adam,czy Ty nie masz zadnych nalogow? Jestes idealny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PR Re: precz z palaczami!! IP: *.wroclaw.czk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 00:00 Wszyscy mamy rózne nałogi ale to mówimy o paleniu -palenie papierosów jest niemodne ,niezdrowe i nic za nim nie przemawia ,najgorzej kiedy pacjenci leczą się i chcą nagle być zdrowi a niestety na chorobę "zapracowali " pielęgnując nałóg i wymadrzają się póki zdrowi ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rakomir PALĘ BO LUBIĘ IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.04.05, 19:24 to tak jak z depresją nie wiesz jak jest dopóki cie nie dosięgnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie palacz Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.netcontrol.pl 25.04.05, 19:48 najlepsza jest kuracja wstrząsowa. Mój wujek, namiętny palacz, nie działały żadne argumrnty, nagle przestał gdy u jego teścia wykryto papierosowego raka płuc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trzeźwy Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.h.pppool.de 25.04.05, 22:32 Paliłem, palę i będę palił - mówiła bliska mi osoba. Przestał palić gdy stwierdono u niego raka płuc. Na świadectwie zgonu figurowała choroba wieńcowa. Podejrzewam jednak, że to rak płuc był pierwotną przyczyną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI IP: *.crowley.pl 06.05.05, 22:48 2 ostatnie przyklady sa dobra nauczka, nie zawsze dzialaja. u mnie w rodzinie kuzyna ojciec zmarl na raka krtani. kuzyn wciaz pali.. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI 06.05.05, 23:06 W mojej rodzinie również papierosy narobiły wiele złego. Rak płuc, ciężka chorba serca, następny rak płuc, Srednia wieku = 60 lat. Najbliższa rodzina. Jednak moi wspaniali rodzice, choć sami nie potrafili wyjść z nałogu, to skutecznie spowodowali całkowitą niechęć nas, dzieci do palenia. Nasze, juz dorosłe dzieci równiez nie pala papierosów. A jak Wam sie podoba lekarz, nałogowy palacz? Internista, czy kardiolog, który mówi choremu..... A jak wAM SIE PODOBA NAŁOGOWY PALACZ, NAUCZYCIEK (-LKA), który mówi dzieciom...., Czy te dzieci nie maja nosów, oczu? Smród z pokoju nauczycielskiego niesie sie daleko... Pozdrawiam serdecznie, równiez palaczy, Żyrafa Odpowiedz Link Zgłoś
dead_of_winter Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI 06.05.05, 23:08 Bo nie chce miec choroby Lesniowskiego-Crohna. Poza tym mam dobre geny i znikoma rodzinna zapadalnosc na roznego rodzaju nowotwory. Btw. w kazdym badz razie jestem calkowicie swiadomy tego co robie. Odpowiedz Link Zgłoś
zyrafa46 Re: DLACZEGO CORAZ WIECEJ LUDZI PALI 06.05.05, 23:24 Czy dobrze zrozumiałam: PALISZ, bo nie chcesz wspomianej choroby? (L.-C.)? Ejze, cos Ty... A co to za choroba, pewnie jakis wygłup. No więc? Odpowiedz Link Zgłoś