ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..?

27.04.05, 00:01
Mam 22 lata, jeszcze 2 lata studiów przede mna, wyjazdy i inne plany osobiste,
których nie może przekreślić ciążą. Dlatego musze być całkowicie pewna, że nie
zajdę w ciążę. Oczywiście, wiem, że całkowicie skuteczna jest tylko....
szklanka wody... zamiast seksu, ale całą młodośc tak się nie da. Dlatego biorę
tabletki antykoncepcyjne Diane-35, jednak to daje tylko (aż!) 99 % pewności, w
związku z tym wraz z moim narzeczonym oprócz tego, że reegularnie biorę
pigułki stosujemY zawsze prezerwatywy. CZY MYŚLICIE, ŻE PIGUŁKA + PREZERWATYWA
= 100 % PEWNOŚCI, ŻE W CIĄŻĘ NIE ZAJDĘ?
    • Gość: kalka Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.chello.pl 27.04.05, 00:07
      popytaj na forum zdrowie kobiety
      • driadea Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? 27.04.05, 00:33
        albo na emamie
    • Gość: beta Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.05, 07:54
      Nigdy nie będziesz miała 100% pewności i lepiej to zaakceptować. W przeciwnym
      razie będziesz brała tabletki, stosując jednocześnie prezerwatywy, globulki i
      może raem jeszcze stosunek przerywany a i tak co miesiąc kupować będziesz testy
      ciążowe. Nerwica gotowa. Swoją płodność trzeba zaakceptować. Ludzie, którzy za
      wszelką cenę chcą się jej wyzbyć z reguły stosują cały arsenał antykoncepcyjny,
      jakby się wybierali na wojnę a i tak wciąż się boją, można to przeczytać w
      wielu postach. 5-6 lat jedzenia prochów (pigułki) a jedna, piąta, dziesiata
      wciąż stawia obcym ludziom pytania, czy może być w ciąży. Po co faszerować się
      cholerstwem, jeśli się temu nie ufa. Tego nie zrozumiem chyba nigdy. Płodność
      jest, czy tego się chce czy nie i żadna antykoncepcja ani podwójna ani potrójna
      nie daje absolutnej gwarancji. Zaaaakceptoooować!!! Bo to jest trochę tak,
      jakby zrzymać się i złościć, że ma się krzywe nogi - i tak z tego powodu mozna
      się frustrować całe życie, a i tak sie tego nie zmieni. Owszem może jakieś
      operacje plastyczne. Płodności możesz się pozbyć tylko w jeden sposób - wyrzuć
      operacyjnie jajniki i macicę. Będziesz miała 100% pewnośc. Chore.
    • florencja29 Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? 27.04.05, 11:44
      Nie to nie ma sensu. Skuteczność pigułek jest dużo większa od prezerwatywy.
      Wynosi prawie 100%. Jeśli właściwie przyjmujesz - tzn max opóźnienie do 12
      h(najlepiej bez opóźneń), nie masz problemów żołądkowych, biegunek, nie bierzesz
      antybiotyków. a tych przypadkach, które wymieniłam stosuj antykoncepcję
      mechaniczną to wszystko powinno być ok. Ten procent nieskuteczności pigułek
      bierze się z błedów w stosowaniu.
      Ja mogę Ci powiedzieć,że brałam pigułki 2 składnikowe 7 lat i stosując się do
      tych wsz zaleceń nie zaszłam w ciążę. Obecnie biorę piguły 1 składnikowe, ich
      skuteczność jest trochę mniejsza ze względu na mozliwość max opóźnienia do 3
      godz, także z nimi jest trochę inna sytuacja, ale mam nadzieję, ze wszystkow
      będzie ok, ale ja już jezstem w takim wieku, że jak bedzie ciąża to będzie.
      Nie przejmuj się pigułki prawidłowo przymowane są na prawdę skuteczne. Poczytaj
      sobie na ten temat na wspomnianym forum Zdrowie Kobiety
      • Gość: asia Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.isi.net.pl / *.isi.net.pl 27.04.05, 12:41
        Karolna, nie wiem czy wiesz ale tabletek Diana 35 nie stosuje się jako
        antykoncepcje tylko w celach leczniczych <nawet jest na pisane na ulotce>, przy
        tych proszkach zajście w ciąże bez dodatkowych zabezpieczeń jest wielce
        prawdopodobne< słyszłam to od kilku lekarzy gin. i eddokrynologów> ale jak
        uzywasz dodatkowo prezerwatyw myslę, że nie masz się czym przejmować :)
        pozdrawiam asia
        • Gość: Karolina Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.local.pl / 62.233.187.* 27.04.05, 15:00
          Witaj Asiu.
          Oczywiscie, że wiem. Własnie leczenie zespołu policystycznych jajników był
          powodem rozpoczecia przyjmowanai tych tabletek. Ale moja pani doktor ze szpitala
          w Poznaniu przy ul. Polnej poinformowała mnie, że mają one oprócz działania
          leczniczego również działanie antykoncecyjne o takiej samej skutecznościu jak
          inne tabletki. Oprócz nie inny lekarz to potwierdził i tez jest to napisane w
          ulotce Szcheringa. W ogóle przy mojej chrobie raczej nie mam owulacji, więc są
          marne szanse na ciąże. Ale ja wolę dmuchać na zimne, bo na oddziale
          endokrynologiczno-ginekologicznym poznałam dziewczynę, ktora z PCO zaszła w
          ciążę, a nie jest to jedyny przypadek. Całe szczęście na przyszłość! Pozdrawiam
    • Gość: proboszcz Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.05, 14:00
      Pigułki + prezerwatywa. Ale musisz je najpierw poświęcić i to conajmniej u
      biskupa inaczej grzech śmiertelny. Ochrona życia poczętego - plemniki też żyją.
      • Gość: Wikary Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.04.05, 16:25
        Poświęciłaś?
        • karolina113 Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? 28.04.05, 20:53
          Przypuszczam, że "Proboszcz" i "Wikary" to ta sama osoba, a jeśli nie to są do
          siebie bardzo podobne: sarkastyczne i cyniczne.
          Liczyłam tylko na szczere rady i byłam ciekawa co myślą inni, ale widocznie na
          tym forum ludzie sobie nie pomagają i nie rozmawiają ze sobą, ale z siebie kpią.
          Trudno - Wasz wybór.
      • antosiczek Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? 28.04.05, 18:13
        Drogi proboszczu. Nie o zycie plemmników tu chodzi. Ty o tym doskonale wiesz.
        Rozumiem, ze Twoim skromnym zdaniem początek ludzkiego zycia nie zaczyna się w
        momencie poczęcia, a Swoje skromne zdanie wyraziłeś, żeby sobie zakpić z tych,
        dla których poczatek istnienia ludzkiego zycia to moment poczęcia właśnie.
        Poza tym nie rozumiem skad Twoje moralizowanie: "ale musisz je najpierw
        poświęcić...", skoro autorka postu nie napisała, że ma z powodu antykoncepcji
        wyrzuty sumienia - w ogóle nie odniosła się do kwestii moralnej tej sprawy.
        Więc skąd tyle sarkazmu. Nie rozumiem.
        • Gość: Proboszcz Re: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.04.05, 12:19
          Drogi antosiczku. Masz rację, że nie o życie plemników tutaj chodzi a nawet nie
          o fakt aborcji w jakielkolwiek formie. Ja chciałem tylko zwrócic uwagę (z goda,
          że przy pomocy kpiny) na fakt, że nauki KK w wielu kwestiach mijają się z
          życiem. Nie ma takich silnych, którzy mogli by w pełni zapanować nad ludzkim
          instyktem rozmnażania. To jest silniejsze od nas i w związku z tym, że chcemy
          rozmnażać się w sposób świadomy (może zbyt egoistyczny - najpierw cele
          zawodowe, ustawienie się w życiu a dopiero na końcu rozmnażanie) życie stawia
          nas przed problemami, które musimy rozwiązywać. Jednym z takich problemów jest
          antykoncepcja, któremu KK jest przeciwny. Jak to się ma z praktyką w naszym
          kraju nie muszę chyba nikogo uświadamiać - no może za wyjątkiem 18-latki o
          nicku k, która jest jeszcze na tyle młoda, że nie czuje "Woli Bożej". Jej
          wydaje się, że jest tak dojrzała i wszystko wie ale ona jest jeszcze młodziutka
          i nie wie co to jest pożądanie, miłość i wszystkie aspekty życia "ON i Ona". A
          problemy z wolą Bożą maja również sami księża szczególnie w zakonach. Często
          słyszy się o pedofilii w tym środowisku ( w sposób podobny w jaki istnieje
          pedofilia w naszych więzieniach).

          Późne macierzyństwa ma również swoje wady ( statystycznie dzieci są
          zdolniejsze, lepiej rozwinięte intelektualnie, lepsza opieka rodziców ale
          podstawowa wada to często gorsze zdrowie).

          Na początku postu wymieniłem, aczkolwiek nie rozwinęłem problemu aborcji.
          Jestem jej przeciwny ale ze względu przede wszystkiem na zdrowie kobiety
          zarówno to fizyczne jak i psychiczne po dokonanym zabiegu. Aby wyjaśnić sprawę
          do końca nie można zamykać oczu na fakt jej istnienia i to w bardzo dużej skali
          w naszym szczęśliwym kraju. Jest to uważam oddzielny temat na tyle, że
          zamknięcie dyskusji popieram lub nie popieram tego zabiegu było by zbyt dużym
          skrótem myślowym. Jestem przeciwny natomiast karaniu osób poddających sie temu
          zabiegowi.

          Aby wyrazić mój stosunek do tego problemu przytoczę jeden z pomysłów jaki młody
          nawiedzony "wszechpolak" ( dokładniej przewodniczący regionu warszwskiego -
          student prawa UW) chciał wprowadzić w życie. Jego pomysłem było wprowadzenie
          obowiązkowej kontroli ciążowej wszyskich Polek wyjeżdżających za granicę. Te u
          których test dałby wynik pozytywny miały być poddawane powtórnie temu testowi
          podczas powrotu czy czasem nie odbyły "turystyki aborcyjnej".
          Wywiad z tym człowiekiem był około 1/2 roku temu w Przekroju gdzie wyjawił
          swoje cudowne pomysły.

          Z głupotą ja nie walczę. Ona ma zawsze większą siłę przebicia od rzeczowych
          argumentów co widać po naszym Sejmie. Ja głupotę ośmieszam przy każdej okazji.

          Ps Proboszcz i wikary jak ktoś już zauważył to ta sama osoba.
    • Gość: kiter Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 20:52
      Tak się boisz macierzyństaw że zwaryjujesz ze strachu
      • karolina113 Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? 28.04.05, 20:57
        Nie, nie zwariuję.
        Nie boje się macierzyństwa, ale MACIERZYŃSTWA NIE W PORĘ.
        • Gość: K. Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.warszawa.tktelekom.pl 28.04.05, 21:26
          Nie wiem, ile masz lat... za to wiem, że masz problem. Ze swoją głowa,
          psychiką. Podzielam zdanie dziewczyn - możesz naraz stosować kilka metod
          antykoncepcyjnych, a i tak nie będziesz miała 100% pewności. Zaakceptuj to lub
          przestań współżyć do momentu, gdy przestaniesz się bać "macierzyństwa nie w
          porę".
          • Gość: Karolina Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.local.pl / 62.233.187.* 28.04.05, 22:39
            Gdybyś przeczytał/a mój post to byś wiedział/a : "Mam 22 lata.."
            • Gość: K. Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.warszawa.tktelekom.pl 29.04.05, 10:57
              Cóż... ja mam 18 i jak widać jestem odpowiedzialniejsza i dojrzalsza od
              Ciebie :-)
              • karolina113 Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? 29.04.05, 20:15
                Nie rozumiem Cię kobietko...
                Dlaczego uważasz, że jesteś dojrzalsza ode mnie? Kompletnie nie rozumiem.
                Dlatego, że ja obawiam się o poczęcie dziecka w nieodpowiednim dla nas czasie?
                Lepiej sprawdż w słowniku co oznaczają słowa "odpowiedzialność" i "dojrzałość" -
                może to Ci pomoże. Od tych Twoich 18 lat chyba przewróciło Ci się w głowie.
                I nie oceniaj tako pochpnie innych, bo kiedys ktoś może Cię tak ocenić....
    • Gość: lakie Re: ANTYKONCEPCJA, doradźcie czy to ma sens..? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.05, 21:34
      Ja proponuje do tego całego doozyć jeszcze wkładke wewnątrzmaciczną - jak
      psychoza to na całego, co się będziemy rozdrabniac...
Pełna wersja