Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorantu????

27.04.05, 16:38
witam od 2 miesiecy mieszka z nami brat meza (26 lat), problem jest w tym iz
nie kozysta on za bardzo z prysznica, a o dezodorancie w ogole nie slyszal i
nie chce slyszec :(( O pranie jego ubran musze wrecz z nim walczyc. zapach
jego potu jest bardzo intensywny i nie do zniesienia. Co zrobic ? jak go
naklonic do przestrzegania podstawowych zasad higieny :((( prosze o pomoc i
rade!
    • misiania Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant 27.04.05, 16:42
      rozumiem, że głupio ci powiedzieć mu wprost? no to niech z nim porozmawia twój
      mąż. jak skłonić męża, by tę sprawę załatwił (prośba, szantażyk, groźba) to
      pewno wiesz :)) a jak to załatwią między sobą to już ich sprawa. możesz sobie w
      tym czasie leżeć na tapczanie i pachnieć.
    • Gość: Agata Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: 195.217.253.* 27.04.05, 16:43
      Kategorycznie z nim porozmawiac. Albo sie dostosuje, albo wyjazd z domu...
      • misiania Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant 27.04.05, 16:49
        właśnie usiłowałam sobie wyobrazić, że jakiś młodziak z rodziny łazi po moim
        domu i śmierdzi. uch! fuj.
    • Gość: kachna Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.server.pl / *.gd.pl 27.04.05, 18:35
      mielismy podobna sytuacje... po pewnym czasie wszystko w domu mialo zapach
      brata... :/ mezowi tez to przeszkadzalo i w konu powiedzial bardzo
      delikatnie: "wiesz Rychu*, smierdzisz cos", brat sie obrazil, ale zaczal
      stosowac antyperspirant (ktory polecil mu moj maz: "masz tu cos, umiesz to
      uzywac?") ;) a niedlugo sie wyprowadzil ;)
      mam nadzieje, ze Twoj maz wezmie sie na odwage i powie :/
      powodzenia!
      • Gość: kachna Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.server.pl / *.gd.pl 27.04.05, 18:35
        *oryginalne imie zmieniono ;)
    • Gość: czyścioszka Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: 213.199.196.* 28.04.05, 07:42
      miałam podobny problem z moim teściem. Facet w swoim domu kąpał się raz w
      tygodniu i raz w tygodniu zmieniał bieliznę. Na dodatek używał sztucznych
      ubrań, które cuchnęły tak strasznie, że wytrzymać nie było można. Zapach jego
      skarpetek "szedł" za nim przez 4 metry z tyłu. Delikatne prośby nic nie dawały,
      wówczas kazałem mężowi aby z nim porozmawiał i dał mu ultimatum, albo się myje
      albo wyjazd. Początkowo się obraził, ale później zaczął się myć! Ta higiena nie
      bardzo mu odpowiadała, gdyż mieszkał z nami tylko 2 tygodnie i wyniósł się do
      swojego domku. Tam znów może zarastać brudem. Pozdrawiam.
    • Gość: elegant Po co? IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 28.04.05, 10:48
      Czeste mycie skraca zycie! Podobno kobiety lubia meski zapach potu, a nie
      pachnacych zniewiescialych mieczakow! Prawdziwy macho, to jest to! :-))
      • dyzurna to nie takie latwe 28.04.05, 16:12
        dziekuje wszystkim za rady, ale chyba to jest wiekszy problem i widze go zle
        przedstawilam.
        mianowicie maz z nim rozmawial na temat higieny i nie dalo to rezultatu wrecz
        zlosc brata obudzil. druga sprawa to to ze brat choruje na lekka schizofrenie i
        trzeba z nim wyjatkowo postepowac. a 3 zecz to to ze problem nie dotyczy juz
        tylko kwesti mycia sie, on takze nie myje po sobie naczyn, w ogole nie sprzata
        w domu i w niczym nie nam nie pomaga. ja gotujac dla nich obu slowo dziekuje
        uslyszalam gora dwa razy :(((oczywiscie od brata meza )
        brat zamierza z nami mieszkac przez rok, naprawde zaczynam byc w rozpaczy...
        • misiania Re: to nie takie latwe 28.04.05, 16:24
          a to faktycznie trudniej... może spróbuj zapytać na forum Psychologia?
        • pia.ed Re: to nie takie latwe 29.04.05, 00:44
          A dlaczego brat z Wami mieszka???
          Pracuje w Waszym miescie, czy co?
          Niech sobie wynajmie pokoj sublokatorski i tam SMIERDZI!
        • agasik4 Re: to nie takie latwe 29.04.05, 09:11
          Nie mozesz jego choroby traktowac jako przyzwolenia na takie zachowanie. Jesli
          teraz znajduje sie w stanie remisji to sprobuj z nim zwyczajanie o tym
          porozmawiac, jelsi nie podziala walnij prosto z mostu - nic mu sie nie stanie
          bo leki chyba caly czas bierze?
          Znam ten problem bo mam identycznego brata. Jak przychodzi do mnie do domu to
          siedzimy w przeciagu a i tak czuc.
    • bratek555 Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant 28.04.05, 22:11
      wIESZ NIE WYOBRAŻAM SOBIE,ZEBY Z MOJĄ RODZINĄ KTOŚ MIESZKAŁ A CO DOPIERO
      ŚMIERDZIEL FUJ.POWINNAŚ POWIEDZIEĆ MU WPROST ŻE TO TWOJE MIESZKANIE , NIE
      ODPOWIADA CI TEN JEGO SMRÓD I ALBO SIĘ MYJE I DBA O HIGIENĘ ALBO DOWIDZENIA.
      MIAŁAM TAKI PROBLEM Z PRACOWNICĄ MOJĄ, KTÓRA W JEDYNM SWETERKU CHODZIŁA PRZEZ 2
      TYG. CODZIENNIE I JESZCZE BYŁA TROCHĘ OTYŁA(CZĘŚTO CUCHNĘŁA POTEM)POWIEDZIAŁAM
      JEJ,ZE NIEDOBRZE MI SIĘ ROBI OD ZAPACHU POTU I ZACZĘŁA SIĘ CHYBA MYĆ. POWODZENIA
    • evee1 Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant 29.04.05, 03:08
      Moze akurat Tobie latwiej bedzie z nim porozmawiac niz mezowi - najwyzej
      zostaniesz uznana za wredna szwagierke :-)). Walnij prosto z mostu, a nie
      delikatnie.
      Ja prawde mowiac nie rozumiem ludzi, ktory na sugestie, ze powinni zadbac o
      higiene, puszczaja to mimo uszu. To, ze tego sami nie czuja, to rozumiem
      (palacze tez nie czuja, ze od nich czuc na dwa metry), ale jezeli juz ktos
      takiej osobie powie, ze smierdzi (co pewnie znaczy ze srednio polowie populacji
      ona smierdzi), to trzeba nie miec za grosz wstydu, zeby nic z tym fantem nie
      zrobic.
      A co do brata meza. Nie dawac obiadu, nie prac, nie myc jego brudnych naczyn
      tylko stawiac mu na lozko. Ubrania wiazac w wezelki i wsytawiac na korytarz.
      Poza tym czy on sie na te schozofrenie leczy? Jezeli tak i jest akurat w dobrym
      okresie, to nic nie usprawiedliwiqa jego chamstwa, bo to niestety tak tylko
      mozna nazwac.
      A do zartownisia, ktory uwaza, ze kobieta lubi zapach meskiego potu, to ja mu
      gwarantuje, ze takim facetem to moga sie interesowac tylko kobiety o podobnych
      higienicznych zapatrywaniach, ale jezeli i jemu zapachowo odpowiada kobieta, bo
      dwoch tygodniach nie mycia sie, to chyba trafil swoj na swego.
      • Gość: ja Ten zartownis to ja! IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 03.05.05, 07:10
        Przypadkowo wpadlem na forum. To byl zart z mojej strony, moze prowokacja itp.
        Ucieszylem sie, ze tak na powaznie to wzielas. A teraz do tematu: nie
        wiedzielismy na poczatku o chorobie szwagra. Teraz to trudniej doradzac.
        Wykorzystac stan, kiedy jest "normalnym ja" i zaproponowac np. mozesz teraz
        smialo sie wykapac, bo ja dopiero za godzine musze isc do lazienki. Albo:
        wspolna kapiel, czego sie dla rodziny nie robi. Ostatnie zdanie z przymruzeniem
        oka.
        evee 1: wiesz jak sie caluja inuici? Gdybys mnie poznala, nie zawahalabys sie!
        :-)))

        P.S. Moze jeszcze sie gdzies spotkamy. Spogladaj na moj adres, niewiasto.
        • Gość: evee1 Re: Ten zartownis to ja! IP: *.vic01.dataco.com.au 03.05.05, 15:55
          > P.S. Moze jeszcze sie gdzies spotkamy. Spogladaj na moj adres, niewiasto.

          Eeee, watpie...
          • Gość: ja Za daleko mieszkasz mila... IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 03.05.05, 16:09
            • dyzurna problem dalej istnieje 04.05.05, 16:24
              no nic....dziekuje bardzo wszystkim ktorym zabrali glos, dalo mi to do
              myslenia. chyba nie pozostaje mi nic innego jak pod jego nieobecnosc wrzucac
              wszystkie zeczy do pralki i tak ciagnac to do przyszlego roku. brat meza
              mieszka z nami dlatego iz wyjechalismy z mezem zagranice a on przyjechal sobie
              dorobic....jak bedzie poprawa w jego zachowaniu napewno dam znac, pozdrawiam
              serdecznie wszystkich chcacych mi pomoc!
    • Gość: :( Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.chello.pl 29.04.05, 11:26
      Oj, ludzie ludzie... nie znacie realiow, nie wiecie co to znaczy mieszkac z czlowiekiem chroym, wszystko wydaje wam sie takie proste - prosba, grozba i po sprawie. To nie tak, czlowiek chory nawet w tym lepszym okresie jest nadal czlowiekiem chorym - mozna z nim normalnie porozmawiac, jego umysl funkcjonuje prawidlowo, a jednak jest jakis "dziwny". Dziwny, bo nie zauwaza np. uplywu czasu, tego, ze od ostatniej kapieli mianal tydzien, tego, ze jest juz po poludniu i chyba wreszcie wypadaloby wstac, tego, ze te ubrania smierdza, i ze sam czlowiek smierdzi... Oni maja inna wrazliwosc, bardzo latwo jest ich zranic, nei docieraja do nich ZADNE racjonalne argumenty. Nie zycze nikomu, by musial przechodzic przez cos takiego, by musial sprawic czlowiekowi ogromna przkrosc, sprawic, ze sie obrazi, by myl sie regularnie przez tydzien, a potem wrocil do starych nawykow. To jest jedna z cech tej choroby i niestety trzeba z tym jakos zyc, to jest codzienna walka z wiatrakami, bardzo uciazliwa i wlasciwie pozbawiona sensu. I debilne odpowiedzi w stylu kaz mu sie wyprowadzic, wystaw mu brudne gary na lozko swiadcza o totalnej ignorancji, niemniej jednak zycze Wam, byscie mogli ignorantami w tej kwestii pozostac do konca zycia.
      • Gość: Teresa Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.net-serwis.pl 29.04.05, 12:42
        madrze prawisz, ale co z tym zrobic? ja mam baaaardzo wrazliwy wech, kiedys
        bezdomny spal na mojej wycieraczce, a ja w mieszkaniu, za zamknietymi drzwiami,
        o malo nie zwariowalam; on tam spal tylko 3 noce, ja mialam smrod przez 2
        tygodnie, nie wyobrazam sobie mieszkac z kims takim
        • Gość: :( Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.chello.pl 29.04.05, 13:02
          Ja tez sobie nie wyobrazalam. Sama jestem czysciocha z lekkim przegieciem w strone pedantyzmu, i co? Mam sie wyprowadzic? Owszem, zamierzam, ale jeszcze troche czasu uplynie, zanim stane sie samodzielna. Ale to i tak nie sparwi, ze sie odetne. Jest cos takiego jak odpowiedzialnosc za swoich bliskich, nie mozna ich zostawiac samych tylko dlatego, ze smierdza. Mieszkajac we wlasnym mieszkaniu, z wlasna rodzina odetne sie tylko i wylacznie od skutkow problemu, ale problem wlasciwy pozostanie... Inna sprawa, ze nie dopuszczam do sytuacji a la bezdomny, w domu smierdzi, to wietrze, a czlowieka chorego roznymi podstepami zmuszam jednak do mycia sie od czasu do czasu.

          Caly czas mam nadzieje, ze inny psychiatra bedzie w stanie cos z tym zrobic, ale chyba powoli ja trace...
          • Gość: Tersa Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.net-serwis.pl 29.04.05, 13:10
            wspolczuje
            to Ty myslisz, ze ja nie wietrzylam??? to byla zima, wielkie mrozy, zal mi go
            bylo przegonic, w mieszkaniu mialam temperature jak na dworze, a i tak nie dalo
            sie wytrzymac
            wiem co to odpowiedzialnosc, ale z drugiej strony jest fizyczna niemoznosc,
            staly odruch wymiotny
            • Gość: :( Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.chello.pl 29.04.05, 13:27
              Mimo wszystko sytuacji nie ma co porownywac - czym (a raczej kim) innym bezdomny, a czym innym domownik - bliska rodzina. W pewnym sensie latwiej sie z tym pogodzic (=przyzwyczaic), jakos to tolerowac, wykownywac te nieszczesna syzyfowa prace i miec cicha nadzieje, ze wreszcie sie umyje. I zyc dalej, bo inaczej sie nie da. Ja tez sie brzydze, ale musialoby mi byc niedobrze za kazdym razem jak sie mijamy, jak wchodze do jego pomieszczenia.. po pewnym czasie organizm nawet do tego jest sie w stanie przyzwyczaic.
              • Gość: bubu Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 17:46
                A co powiecie na to? Wczoraj czekałam w mojej przychodni w poczekalni na swoją
                kolej do rodzinnego, nagle z gabinetu wytoczyło się grube babsko, od którego
                tak zalatywało starym potem, że wszyscy wstrzymali oddech. Ja wchodziłam po
                niej, a w gabinecie taki fetor, że lekarz przeprosił mnie, otworzył na oścież
                okna i tak czekaliśmy po za jego gabinetem, aż się wywietrzy. Brak słów! Jeżeli
                ta kobieta nie umyła się idąc do lekarza, to jak wygląda i śmierdzi na co dzień!
                Ja rozumiem,że nie każdego stać na markowe kosmetyki i perfumy, ale ludzie,
                mydło można kupić już za parę groszy! Ciekawe, czy chodzi też do ginekologa?
                Fuuuuj!!!
                • Gość: :( Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.chello.pl 29.04.05, 18:16
                  Swoja frustracje mozesz wyrazac gdzie indziej. To jest forum o zdrowiu i o tym, jak pomagac ludziom chorym, a nie o tym, jacy oni sa fuuuuuj, oblesni, ohydni, nie po to by ich obrazac. Oczywiscie nie kazdy smierdzacy czlowiek jest chory psychicznie, tak samo jak nie kazdy chory psychicznie smierdzi. Schizofrenia dotyczy 1% spoleczenstwa, depresja - 30%. Masz wiec spore szanse ujrzec wsrod swoich najblizszych "smierdzace, grube babsko". Moze wtedy zobaczysz, ze to moze byc dla kogos problem, a zycie zmusi Cie do szanowania ludzi - niezaleznie od tego czy sa ladni/brzydcy, grubi/chudzi, smierdzacy/pachnacy chanelem nr 5. Nie wiem, co Twoj post mial wniesc do dyskusji, ale jesli nic, to prosze Cie - nie wypowiadaj sie, albo przynajmniej rob to z szacunkiem.
                  • Gość: zyrafa46 Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.04.05, 19:38
                    ::, Czy to będzie bardzo "nie na temat", jeśli puszcze Ci buziaka, takiego
                    przyjacielskiego? Przytulam tez (wirtuajnie) Twojego chorego kuzyna. Jest
                    normalny, jak my wszyscy. Lecz chory, to wszystko. Oni są bardzo wrażliwi i
                    bardzo wymagają miłości. A kto jej nie wymaga? Wszyscy jej bardzo
                    potrzebujemy :-). Pozdrawiam Cię serdecznie, Żyrafa
                  • evee1 Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant 03.05.05, 03:47
                    Sama nie jestem ani piekna, ani chuda i na dodatek mam depresje. Ale co z tego?
                    Owszem szacunek ludziom chorym sie nalezy i mozna zrozumiec problemy, ktore
                    maja, ale to wcale nie oznacza, ze trzeba to pozostawic tak zupelnie wlasnemu
                    biegowi. I chyba o to chodzilo autorce watku. Stara sie znalezc sposob na to,
                    zeby z bratem meza dalo sie jakos mieszkac, mimo jego choroby. Jezeli jego stan
                    jesc ciezki, to moze brat powinien byc hospitalizowany, a jezeli jest w stanie
                    remisji na lekach, to wydaje mi sie, ze prosba o zachowywanie podstawowych
                    zasad higieny nie powinna przerastac jego mozliwosci. Pal szesc juz te
                    niepozmywane talerze, ale nie mozna wszystkiego tlumaczyc choroba.
    • Gość: mm Re: Jak naklonic do czestszej kapieli, dezodorant IP: *.radom.pilicka.pl 03.05.05, 09:38
      w zasadzie to nic nie mozesz zrobic, okresy remisji beda coraz krotsze, zadne
      racjonalne tlumacznie nie wchodzi w gre, zadreczysz sie, zadne przyklady, zadne
      porownania INNY SWIAT. Niezrozumialy dla nas po tej stronie ciekiej linii.
      Ratuj siebie i ewentualnie swoj zwiazek. Zadbaj o swoj swiat, bo Ty oszalejesz.
Pełna wersja