Dodaj do ulubionych

Alveo - wyciąg z 26 ziół - czy ktoś z Was go pije?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 19:15
Jestem alergikiem z astmą, mam częste zapalenia zatok i niską odporność.
Kilka innych rzeczy też mi czasem dokucza (np. wątroba czy kolana). Biorę
trochę leków, niektóre z nich mają uboczne działania. Ostatnio mam też kło-
poty z zasypianiem. Namówiono mnie na branie Alveo - 28 ml dziennie na czczo,
pół godziny przed jedzeniem. Czy ktoś z Was brał Alveo i czy polepszyło się
Wasze zdrowie? Wiem, że należy brać minimum 3 miesiące, by zauważyć jakieś
zmiany. Ci, którzy uwierzyli w jego dobroczynne działanie zarzekają się, że
będą brali przez całe życie. Dla mnie Alveo ma jednak jedną wadę - cenę. Poza
tym nie mam zastrzeżeń. Wierzę w zioła, chociaż niektóre nie są smaczne. Ten
wyciąg z ziół jest podobno smaczny (winogronowy lub miętowy). Proszę o Wasze
opinie na temat Alveo.
Obserwuj wątek
      • Gość: alveo Alveo - wyciąg z 26 ziół - czy ktoś z Was go pije IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 19:40
        Rozumiem, że sceptycznie patrzysz na te "niekonwencjonalne" metody leczenia.
        Ja mam naprawdę dosyć brania "normalnych" - czyli przepisanych przez lekarza
        leków. Niektórych z nich moja wątroba bardzo nie lubi, niektóre też są drogie.
        Dlatego od czasu do czasu uciekam w stronę innego leczenia. Wiem z doświadcze-
        nia, że systematyczna akupunktura pomaga przy astmie. Ale też kosztuje. Chcia-
        łabym podnieść swoją odporność, aby nie uciekać od ludzi (w sezonie jesienno-
        zimowo-wiosennym, gdy chorują) i móc pracować. Może jednak podniesiesz chorego
        na duchu? :)
        • snajper55 Re: Alveo - wyciąg z 26 ziół - czy ktoś z Was go 30.04.05, 21:05
          Gość portalu: alveo napisał(a):

          > Rozumiem, że sceptycznie patrzysz na te "niekonwencjonalne" metody leczenia.

          Bardzo sceptycznie, łagodnie rzecz nazywając.

          > Ja mam naprawdę dosyć brania "normalnych" - czyli przepisanych przez lekarza
          > leków. Niektórych z nich moja wątroba bardzo nie lubi, niektóre też są drogie.
          > Dlatego od czasu do czasu uciekam w stronę innego leczenia.

          Ba, każdy pewnie od czasu do czasu ma tych rzeczy dość. Jednak leki normalne są
          przebadane i sprawdzone, wiesz co bierzesz i w jakiej dawce. Jesli takie
          wyselekcjonowane specyfiki źle działają na Twoją wątrobę, to możesz sobie
          wyobrazić jak działaja na Twój organizm losowe mieszanki jakichś substancji
          czynnych. Zakładając oczywiście, że preparat, którego zdecydowałaś się używać
          wogóle działa w jakikolwiek sposób. Najczęściej za wyśrubowaną cenę dostajesz
          specyfik, którego jedynym aktywnym składnikiem są najzwyklejsze witaminy
          dostępne za grosze w każdej aptece lub na każdym warzywniaku.

          > Wiem z doświadcze-
          > nia, że systematyczna akupunktura pomaga przy astmie. Ale też kosztuje. Chcia-
          > łabym podnieść swoją odporność, aby nie uciekać od ludzi (w sezonie jesienno-
          > zimowo-wiosennym, gdy chorują) i móc pracować. Może jednak podniesiesz chorego
          > na duchu? :)

          Oczywiście, że można odporność podnieść. Tylko niestety, nie zrobisz tego w
          sposób łatwy, za pomocą czarodziejskiego specyfiku. Receptą jest ruch, zdrowe i
          regularne odżywianie, unikanie stresów, niepalenie, radość (a może nawet
          miłość). Ale o tym wszak wszyscy wiedzą... :)

          S.
          • Gość: are Re: Alveo - wyciąg z 26 ziół - czy ktoś z Was go IP: *.clubnet.pl 30.04.05, 21:31
            > Bardzo sceptycznie, łagodnie rzecz nazywając.

            No wlasnie. Problem w tym ze sa osoby ktore uwazaja sie za zdroworozsadkowych
            sceptykow i wydaje im sie ze wyganiaja zabobony i inne takie. Tymczasem nawet
            nie zadadza sobie trudu zeby poznac troche to co zwalczaja.

            wolyniec.republika.pl/aborcja.html

            Przeczytaj sobie tutejszy tekst o aborcji. Jemu sie wyraznie wydaje ze obala
            mity i klamstwa.
            • snajper55 Re: Alveo - wyciąg z 26 ziół - czy ktoś z Was go 30.04.05, 21:38
              Gość portalu: are napisał(a):

              > No wlasnie. Problem w tym ze sa osoby ktore uwazaja sie za zdroworozsadkowych
              > sceptykow

              Nie uważam się za zdroworozsądkowego sceptyka, tylko nim jestem. Tu akurat
              wątpliwości mieć nie można. Jestem sceptyczny wobec rzeczy pdawanych na wiarę,
              rzeczy nie do udowodnienia. A do oceny posługuję się nie emocjami, tylko tak
              zwanym zdrowym rozsądkiem.

              > i wydaje im sie ze wyganiaja zabobony i inne takie.

              Nie. Zabobonu nie wyganiam, bo zabobonu nie da się wygonić. Był, jest i będzie
              zawsze. Ja go jedynie ośmieszam.

              > Tymczasem nawet nie zadadza sobie trudu zeby poznac troche to co zwalczaja.

              A tu się myilisz.

              > Przeczytaj sobie tutejszy tekst o aborcji. Jemu sie wyraznie wydaje ze obala
              > mity i klamstwa.

              Nie. On zadaje niewygodne dla niektórych pytania.

              S.
                • snajper55 Re: Alveo - wyciąg z 26 ziół - czy ktoś z Was go 30.04.05, 23:21
                  Gość portalu: are napisał(a):

                  > Tzn nie uwazasz ze on bredzi o aborcji?? Bo mi sie ten tekst wydaje
                  > nawiedzony. I on nie jest zadnym sceptykiem bo po prostu "wie" swoje i znajdu
                  > je takie "argumenty" jakie mu sa potrzebne.

                  Jakoś nie mogę się zgodzić z taką oceną. Bo cóż takiego "wie" autor strony ? Do
                  czego nas chce przekonać ? Jest za, czy przeciw aborcji ? Jedyne czego można
                  sie domyślić, to to, że nie zgadza się z poglądem, iż człowiekiem jesteśmy od
                  poczęcia. A to jest pogląd dość rozpowszechniony.

                  S.
      • Gość: Artur Re: JA NIC O TYM NIE WIEDZIALEM IP: *.ss.shawcable.net 01.05.05, 03:42
        Tak jak ja. Tez nigdy mi to nie wpadlo w ucho od tutejszych - tylko z polskich serwerow. Zreszta w Kanadzie ludzie duzo mniej wierza w medycyne alternatywna z wyjatkiem moze paru rzeczy takich nastawianie kregoslupa i pare innych. Wiara w medycyne konwencjonalna jest znacznie wieksza.

        A z tym Alveo to jakas firemka uznala, ze w Polsce ludzie kupia cokolwiek jak im powiedziec, ze z Kanady (czy Ameryki). I chyba mieli racje.
        • snajper55 To tylko MLM. 01.05.05, 12:39
          Gość portalu: Artur napisał(a):

          > A z tym Alveo to jakas firemka uznala, ze w Polsce ludzie kupia cokolwiek jak
          > im powiedziec, ze z Kanady (czy Ameryki). I chyba mieli racje.

          To trochę inaczej działa. Ziółka rozprowadza firma Akuna, która jest firmą
          Multi Level Marketing. Jest to znany system dystrybucji polegający na tym, że
          każdy dystrybutor jest zainteresowany wciągnięciem do sieci sprzedaży innych
          dystrybutorów, bo ma procent z tego, co oni sprzedają. Co się sprzedaje nie
          jest istotne, znałem MLM, które nic nie sprzedawały, a pieniądze były jedynie z
          wpisowego nowych dystrybutorów. Podobnie działają takie firmy jak Amway.

          S.
          • Gość: Artur Re: To tylko MLM. IP: *.ss.shawcable.net 01.05.05, 16:56
            Wszystko jedno jak. Zarabia i tak najczesciej producent (chyba, ze chodzi wylacznie o wpisowe)

            Firma decyduje jak chce sprzedawac swoj produkt. Jezeli chce isc na multilevel marketing (MM) to kontaktuje sie z waciem,ktory sie na tym zna. Wacio organizuje system, robi broszury itp.

            Najwiekszy jednak zysk (jezeli to w ogole idzie, wiele tych MM dosc szybko umiera) ma producent.
            • snajper55 Re: To tylko MLM. 01.05.05, 20:51
              Gość portalu: Artur napisał(a):

              > Wszystko jedno jak. Zarabia i tak najczesciej producent (chyba, ze chodzi
              > wylacznie o wpisowe)

              No właśnie niekoniecznie. W sieć MLM wpuszczasz produkt, któy kupujesz u
              producenta za 1 USD. U dystrybutora sieciowego kosztuje on 200 USD, a cały zydk
              zatrzymywany jest w sieci MLM.

              S.
          • ania970 Re: To tylko MLM. 03.05.05, 19:46
            Widac, że niewiele wiesz o MLM. Mylisz Multi level marketing z piramidą finansową. Warto się zainteresowac tematem, zanim się zacznie wypowiadac.
            • snajper55 Re: To tylko MLM. 04.05.05, 01:57
              ania970 napisała:

              > Widac, że niewiele wiesz o MLM. Mylisz Multi level marketing z piramidą finan
              > sową. Warto się zainteresowac tematem, zanim się zacznie wypowiadac.

              Piramidy finansowe są szczególnym przypadkiem MLM.

              S.
            • snajper55 Re: To tylko MLM. 04.05.05, 01:56
              Gość portalu: amwayowiec napisał(a):

              > Amway inaczej działa ale pewnie wiesz lepiej bo sie wypowiadasz na forum.

              Wiem, bo kiedyś należałem.

              > Pierwsze słysze aby ktos w Amway zarabiał na wejściu drugiego człowieka...

              Wprowadzający do Amwaya nie, ale Amway tak, bo wchodzący do sieci płaci
              wpisowe, a dokładniej kupuje zestaw startowy, potem co roku płaci za odnowienie
              licencji.

              S.
              • Gość: eeee tam Re: To tylko MLM. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 11:25
                "zarabia?" prowadzenie księgowosci i utrzymanie witryny internetowej oraz
                darmowe dostawy produktów kurierem do domu za 50 zł na rok, to jest zarabianie?
                pakiet startowy, w którym jest wliczone to roczne funkcjonowanie i masa
                materialow niezbednych do startu biznesowego to dużo? taka inwestycja w biznes
                to jest NIC! jak ktoś potrafi, to mu sie to zwróci w 1 miesiacu. Trzeba tylko
                mysleć, a po zakupie pakiet odstawiać w kat i czekać... czekać na amwayoski
                cud. cudów nie ma! jest tylko cieżka uczciwa, rzetelna praca.

                ludzie! chyba za dlugo żyliście w PRLu! kiedy wreszcie zrozumiecie, ze zloty
                interes Amway zawdzięcza najlepszym (okok - wiodącym) produktom na świecie?
                teorie spisku to do LPRu, a krytyka merketingu i kapitalizmu to do Samoobrony
                proszę.
                ludzie najczęściej nie zwracają uwagi na koszty prowadzenia biznesu. sam mam
                pracowników i wiem co oni sądzą - np: "eee tam - jak ktoś ukradnie towar, to to
                i tak jest wliczone w moje zyski" - no szlag trafia, gdy sie slucha
                bezrozumnego gadania. wiadomo - swiat etatowych pracowników (stala, pewna praca
                to pojecie wlaściwe dla PRLu) dzieli przepaść od świata przedsiebiorców.
                  • snajper55 Re: To tylko MLM. 05.05.05, 12:54
                    Gość portalu: eee tam napisał(a):

                    > errata: po zakupie NIE czeka się na cud z zalożonymi rękoma, tylko DZIALA,
                    > PRACUJE, KONTAKTUJE SIE Z LUDŹMI.... wszystko dlatego, ze to jest Biznes, a
                    > nie lańcuszek św. Antoniego.

                    Biznes ? I to z dużej litery ? Toż to prymitywna akwizycja, nic więcej.

                    S.
                • snajper55 Re: To tylko MLM. 05.05.05, 12:50
                  Gość portalu: eeee tam napisał(a):

                  > "zarabia?" prowadzenie księgowosci i utrzymanie witryny internetowej oraz
                  > darmowe dostawy produktów kurierem do domu za 50 zł na rok, to jest
                  > zarabianie?

                  Księgowość zajmuje się księgowaniem efektów ze sprzedaży z której zysku jest
                  finansowana. Podobnie witryna reklamowa jest normalnądziałalnością reklamową
                  finansowaną będącą zwykłym kosztem. O dostawach kurierem zestawu startowego
                  słyszę po raz pierwszy. Zestaw ten kupuje się u wprowadzającego. Żadnych
                  darmowych produktów nigdy nie dostałem. Nawet druki reklamowe dla moich
                  klientów musiałem kupować.

                  > pakiet startowy, w którym jest wliczone to roczne funkcjonowanie i masa
                  > materialow niezbednych do startu biznesowego to dużo? taka inwestycja w biznes
                  > to jest NIC!

                  Jak na jego cenę, to jest wielkie NIC. Już mówiłem, księgowośc i reklama jest
                  opłacana z zysku sprzedażowego, a nie z pakietów startowych. Ta >masa
                  materiałów< to kilka broszurek wartych parę groszy, tania, plastikowa teczka i
                  kilka próbek towarów.

                  > jak ktoś potrafi, to mu sie to zwróci w 1 miesiacu. Trzeba tylko
                  > mysleć, a po zakupie pakiet odstawiać w kat i czekać... czekać na amwayoski
                  > cud. cudów nie ma! jest tylko cieżka uczciwa, rzetelna praca.

                  Praca, czyli wciskanie ludziom niesamowicie drogich produktów oraz namawianie
                  innych do tego samego.

                  > ludzie! chyba za dlugo żyliście w PRLu! kiedy wreszcie zrozumiecie, ze zloty
                  > interes Amway zawdzięcza najlepszym (okok - wiodącym) produktom na świecie?

                  Złoty interes Amway ? Dla kogo on jest taki złoty ?

                  > teorie spisku to do LPRu, a krytyka merketingu i kapitalizmu to do Samoobrony
                  > proszę.

                  Gdzie Ty tu spisek widzisz ? Zwykła piramida. Amway to nie kapitalizm i
                  marketing, to wynaturzenie handlu bezośredniego.

                  S.
                  • Gość: eee tam Re: To tylko MLM. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 14:52
                    "Biznes Amway" - Biznes polegajacy na obsludze nowoczesnej struktury
                    kunsumenckiej z wykorzystaniem zjawiska prosumpcji w ramach holdingu opartego
                    na gwarancie jakim jest Amway Corporation.

                    Swoje teorie i bajki mozesz glosic u ciotki na imieninach jako pzryklad
                    klasycznego "szwagra wszystkowiedza".
                    Powiedz mi prosze drogi "znawco", wylicz mi - jesli mam obrot miesieczny w
                    wysokości 10 000 zl, to ile LOC musialbym sprzedac, zeby tego dokonac i ile
                    domow musialbym odwiedzic (liczac, ze sprzedalbym w co 5 domostwie 1 butelke,
                    ktora kosztuje 30 zl)?
                    od razu odpowiem: 1 700 domow! w miesiacy (wyszloby po ok. 90 domow dziennie,
                    liczac wolne weekendy). licząc po 10 minut na każdy dom to wychodzi 15 godzin
                    pracy na dobe. i do tego jaki wstyd i Biznesu się nie da zrobić.
                    Dzięki Bogu tzw.Biznes Amway nie na tym polega. (a na czym? - patrz 1 akapit)

                    Jestes jednym z tych, co mowia: "to jest wliczone w koszty".
                    a powiedz ile kosztuje 1 miesiac stragan na targu? a do tego moja osobista
                    witryna handlowa, ktora dostaje od amwaya jest czynna 24/dobe 7 dni w tygodniu.
                    i mam to razem ze sluzbowym emailem, upustem 30% na każdy produkt niezbędny w
                    domu i codziennym życiu, który i tak bym kupił, dostawą za darmo przez
                    Masterlink z doniesieniem do drzwi, a jeszcze mogę na tym kupe zarobić
                    partycypując w dochodach moich dostawców i producentów.
                    WITRYNA REKLAMOWA NIE ISTNIEJE - REKLAMĄ ZAJMUJĄ SIE TAKIE FIRMY, LUB OSOBY
                    FIZYCZNE, JAK MOJA I ZA TO MAMY PARTYCYPACJE W DOCHODACH ZORGANIZOWANYCH W
                    OKREŚLONY SPOSÓB.
                    Paket startowy to jest NIC???? A ile sie placi za atesty nizebędne do
                    wprowadzenia produktu na rynek i możliwosci jego dystrybucji??? No ile? Ile się
                    placi za mozliwosć obserwacji moich filii za granicą i koordynowanie oraz
                    planowanie podaży pzrzez kadre menegerów? To jest nic? 2 prywatne satelity do
                    dyspozycji, dzieki ktorym to sie odbywa to jest NIC? Aha! No racja...

                    Moja firma jest prowadzona jako spółka z o.o. powiedz jaki akwizytor taką
                    spółkę zaklada? No dalej! A wiesz jaki musi być wartość aportu w takiej
                    spółce?? Mianowicie nie mniej niz 50 000 zł - tyle jestem wart ja - jedyny
                    udzialowiec tej spółki :) wg ciebie akwizytorek. To podaj prosze moje imie i
                    nazwisko i gdzie mnie widzialeś latajacego z plecakiem produktów na plecach!
                    To co wykrzykujesz to zwykle świństwo!

                    teraz: NIESAMOWICIE DROGI PRODUKT AMWAYA ... tatararą...LOC!
                    Porownajmy z Mr.Propper:
                    Loc = 30 zl = 1 litr = 400 umyc podlogi (jest to koncentrat plynu uniwersalnego)
                    MrPropper = 6 zl = 1 litr = 20 umyć podlogi (płyn czyszczący)
                    Trzeba kupic zatem 20 Properow za 20x6zł = 120 zł, zeby zrownalo sie
                    wydajnoscia z 1 LOC za 30zł. (dla mnie nawet za 24 zł)
                    i co? taktak - niesamowicie drogi produkt to LOC. mhm...

                    NAJPIERW ZBADAJ JAKIE SĄ REALIA PROWADZENIA JAKIEGOKOLWIEK BIZNESU, POTEM
                    GADAJ.

                    Poza tym jeżli piszesz "należalem do amwaya", to od razu widać u ciebie brak
                    erudycji i obycia, bo ja chcialbym "należeć do amwaya", ale nie mogę, bo firma
                    nie jest spółką akcyjną, jest nie na sprzedaż - zostaje tylko współpraca mojej
                    skromnej firmy z tym gigantem.

                    CO TU DUZO PISAĆ, SZWAGRZE?
                    MASZ RACJE! :) JA MAM BIZNES
    • ania970 Re: Alveo - wyciąg z 26 ziół - czy ktoś z Was go 03.05.05, 17:42
      Nie wiem, skąd tyle negatywnych opinii o Alveo. Pewnie nikt z tych krytykujących nigdy nie miał w ręku tej butelki, o zażywaniu nie wspomnę. Jestem zwolenniczką picia Alveo zapobiegawczo, jak i w stanach chorobowych. Pijemy całą rodziną, tzn. mąż, ja i nasze trzy córki w wieku 3, 8, 10 lat. Nie chorujemy, a w przypadku dzieci mogę powiedziec, że przestały chorowac. A jeśli coś złapią, są to niewielkie infekcje o łagodnym przebiegu. Obywamy się bez lekarzy i apteki, co najwyżej czasami stosujemy leki homeopatyczne. Jestem przekonana, że dzieci mają zwiększoną odpornośc właśnie dzięki Alveo. Polecamy go znajomym, którzy bardzo szybko przekonują się o dobroczynnych efektach jego działania.
      Dlatego proponuję spróbowac, a później dyskutowac o rzekomym niedziałaniu.
      Pozdrawiam i życzę poprawy zdrowia.
    • Gość: Z.P.Z Re: Alveo - wyciąg z 26 ziół - czy ktoś z Was go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:02
      Proszę Pamietaj te punkty z Dekalogu Alergika:
      3. Stosowanie niekonwencjonalnych metod terapii może nasilić Twoje
      objawy.
      4. Alergia to choroba o podłożu genetycznym.
      7. Wprawdzie jest to choroba nieuleczalna, ale odpowiednia} terapia
      gwarantuje Ci pełnię zdrowia.
      Alergia i astma to choroby wymagające leczenia przez całe życie.
      Polecam strony edukacyjne np. astma.edu.pl
      Pozdrawiam i zyczę długich okresów remisji.
    • Gość: elam Re: Alveo - wyciąg z 26 ziół - czy ktoś z Was go IP: *.lex.pl 04.05.05, 08:55
      Jakiś czas temu też pytałam na forum o ten specyfik, odpowiedzi były różne,
      jedni czuli dobroczynne działanie inni nie, więc zaryzykowałam sama i
      przeprowadziłam kurację. Wypiłam chyba 5 butelek i niestety muszę stwierdzić,
      że w moim przypadku był to wyrzucony pieniądz. Liczyłam na obniżenie poziomu
      cholesterolu (niektórzy pisali że własnie na to im pomógł), ja niestety miałam
      jeszcze wyzszy niz przed kuracją.Jedyne objawy jakie czułam to bolące nogi, być
      może miało to jakiś związek z kuracją. Osoba która mi to sprzedawała
      twierdziła, że po operacji te zioła postawiły ją na nogi, nie wiem byc może
      każdy inaczej reaguje i może niektórym pomaga, ja chyba więcej nie zaryzykuję.
      • Gość: alveo Zdrowe odżywianie + alveo + zdrowe powietrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:35
        Stres zabija (mnie najbardziej, bo nie dość, że jestem chora, to w dodatku
        bez pracy), zanieczyszczone powietrze (lekarz kazał mi się wyprowadzić z War-
        szawy, ale nie mam swojego mieszkania, które mogłabym zamienić), kichające
        społeczeństwo (chodzą do pracy np. sklepu czy apteki chorzy, bo nie wypada
        leżeć w domu), jedzenie trzeba zmienić (ale to wymaga dłuższej zmiany nawy-
        ków żywieniowych). Myślałam, że buteleczka Alveo podniesie mnie na duchu,
        ale teraz jest wprost odwrotnie :(
      • Gość: Kadzidło Re: Marcinku szukasz naiwnych? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.05.05, 21:40
        Twoja opinia jest ordynarną reklamą tego szajsu. Pieniądz nie śmierdzi więc
        starasz się naciągnąć na to gó.. rodem z Kanady ludzi chorych, którzy często
        wysupłają ostatnie grosze na lek, który wg opinii podobnych do ciebie
        naciągaczy jest rewelacyjny.

        Nie będę ciebie uświadamiał jaki błąd popełniłeś w tej kryptoreklamie. Błąd,
        który pozwolił mi zdemaskować ciebie jako zwykłego naciągacza.
        • ania970 Re: Kadzidło co z tobą? 09.05.05, 10:03
          Gość portalu: Kadzidło napisał(a):

          > Twoja opinia jest ordynarną reklamą tego szajsu. Pieniądz nie śmierdzi więc
          > starasz się naciągnąć na to gó.. rodem z Kanady ludzi chorych, którzy często
          > wysupłają ostatnie grosze na lek, który wg opinii podobnych do ciebie
          > naciągaczy jest rewelacyjny.
          >
          > Nie będę ciebie uświadamiał jaki błąd popełniłeś w tej kryptoreklamie. Błąd,
          > który pozwolił mi zdemaskować ciebie jako zwykłego naciągacza.

          Dlaczego temat banalnych "ziółek" wywołuje u ciebie taką agresję? Może powinieneś pić Alveo na uspokojenie?
          • snajper55 Re: Kadzidło co z tobą? 09.05.05, 10:38
            ania970 napisała:

            > Dlaczego temat banalnych "ziółek" wywołuje u ciebie taką agresję? Może powi
            > nieneś pić Alveo na uspokojenie?

            To może ja za niego odpowiem.

            To nie jest temat ziółek. To jest sprawa oszukiwania i nabierania naiwnych
            ludzi szukających pomocy i ratunku, będących często w tragicznych sytuacjach.
            Trzeba nie mieć sumienia, że o sercu już nie wspomnę, aby na takich ludziach
            żerować.

            S.
            • ania970 Re: Kadzidło co z tobą? 09.05.05, 10:55
              snajper55 napisał:

              > To może ja za niego odpowiem.
              >
              > To nie jest temat ziółek. To jest sprawa oszukiwania i nabierania naiwnych
              > ludzi szukających pomocy i ratunku, będących często w tragicznych sytuacjach.
              > Trzeba nie mieć sumienia, że o sercu już nie wspomnę, aby na takich ludziach
              > żerować.
              >
              Alveo nie jest w czopkach i nikt go nikomu nie wciska. To nie jest cudowna pigułka działająca błyskawicznie na wszelkie dolegliwości. Jeśli ktoś tak myśli, to znaczy, że niewiele wie o tym preparacie. Poza tym ludzie chorzy też mają rozum i wiedzą dlaczego coś kupują, a kupują, bo chcą, bo im pomaga. Jeśli komuś nie pomaga, nie musi kupować. A co z profilaktyką? Ludzie zdrowi też piją Alveo.
              Ale twoja odpowiedź i tak nie tłumaczy agresji słownej w niektórych postach.
              • Gość: Kadzidło Re: Kadzidło co z tobą? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.05.05, 11:48
                Aniu. Twoja wypowiedź nie usprawiedliwia naciągania na te zioła. Coś mi tak
                śmierdzi, że działasz do spółki z autorem tego wątku.
                Przestańcie naciągać ludzi na "cudowny lek", który leczy wszystko.
                I przyjmij do wiadomości - te zioła to zykłe ordynarne naciąganie. Mnie też
                kiedyś naciągneli na te zioła i teraz przestrzegam innych. A jak mnie pytają o
                opinię to odpowiadam: "pomaga tak samo jak umarłemu kadzidło".
                • ania970 Re: Kadzidło co z tobą? 09.05.05, 12:47
                  Po pierwsze nie działam z nikim w spółce. Zainteresował mnie ten wątek, bo Alveo znam, piję i sporo o nim wiem. Jeśli już, to najwyżej polecam, ale na pewno nikogo nie naciągam. Jeśli kupują kolejne butelki, to dlatego, że to działa.
                  Z Alveo jest tak samo, jak z ziołami w ogóle, sceptycyzm na każdym kroku i bezgraniczna wiara w leki chemiczne.
                  Zainteresowanym, tobie również, polecam książkę Sławomira Nowakowskiego "Uroda i zdrowie". Duuużo ciekawych informacji. Warto przeczytać. Potem podyskutujmy.
                    • snajper55 Re: Kadzidło co z tobą? 09.05.05, 13:07
                      Gość portalu: zyrafa46 napisał(a):

                      > a ja słyszałam, że Alveo "na Polskę" ma dodawanych aż 5 ziółek - afrodyzjaków.
                      > Może dletego są tak mile widziane przez konsumentów? Ja tylko pytam. Sama nie
                      > piłam. Pozdro. Żyrafa

                      To nie są ziółka. Sproszkowane prącie knura to nie jest ziółko.

                      S.
                      • zyrafa46 snajper55, co z tobą? 09.05.05, 13:15
                        Myślałam , snajper, że sobie pogadamy. (Popatrz na wątek samoleczenie BSM).
                        Powalona jednak siłą Twojej argumentacji w dyskusji z fanką Alveo - rezygnuję z
                        kontaktów (wirtualnych) z Toba. Bo jak gadaś z kimś, kogo posty nadają sie do
                        wywalenia? Ja się odcinam. Żyrafa46
                        • snajper55 Re: snajper55, co z tobą? 09.05.05, 13:29
                          zyrafa46 napisała:

                          > Myślałam , snajper, że sobie pogadamy.

                          Pogadać oczywiście możemy, choć chyba sie nie dogadany. Ty wierzysz w takie
                          rzeczy, które mnie podnosza włosy na głowie. Już prędzej uwierzę w działanie
                          ziółek, bo one rzeczywiście często działają, tylko my nie mamy kontroli nad ich
                          działaniem, nad składem substancji czynnych i wielkością dawki. Takie metody
                          jak BSM czy uzdrawianie na odległość nie mają żadnego uzasadnienia. Chcesz
                          wierzyć w magię, to sobie wierz, ale mnie nie przekonasz. Jednorożec nie
                          istnieje.

                          S.
                          • zyrafa46 Re: snajper55, co z tobą? 09.05.05, 13:39
                            Ja już nie chce z Toba dyskutować. Do tej pory myślałam, że mamy tylko inne
                            spojrzenie na ten sam temat. Teraz (Twój poprzedni post), Twoje ..hmm,
                            argumenty... .Ja tak nie umiem. I nie chcę. I nie chcę (!!!). Żyrafa46
                          • ania970 Re: snajper55, co z tobą? 09.05.05, 16:37
                            snajper55 napisał:

                            >
                            > Już prędzej uwierzę w działanie ziółek, bo one rzeczywiście często działają, tylko >my nie mamy kontroli nad ich działaniem, nad składem substancji czynnych i >wielkością dawki.
                            >

                            To teraz już nagle ziółka działają? A mówią, że kobieta zmienną jest.
                            A swoją drogą argumenty jak z encyklopedii zdrowia.

                            • snajper55 Re: snajper55, co z tobą? 10.05.05, 00:50
                              ania970 napisała:

                              > To teraz już nagle ziółka działają? A mówią, że kobieta zmienną jest.
                              > A swoją drogą argumenty jak z encyklopedii zdrowia.

                              Niektóre działają. Przecież wiekszość lekarstw to substancje czynne produkowane
                              na wzór tych występujących w naturze. Jednak działanie to jest nieprzewidywalne
                              z powodu różnej zawartości substancji czynnych w każdej porcji ziół. Różnej co
                              do składu oraz stężenia.

                              S.
                  • snajper55 Re: Kadzidło co z tobą? 09.05.05, 13:08
                    ania970 napisała:

                    > Z Alveo jest tak samo, jak z ziołami w ogóle, sceptycyzm na każdym kroku i
                    > bezgraniczna wiara w leki chemiczne.

                    Przyczyna jest jasna. Działanie lekarstw zostało doświadczalnie, naukowo
                    udowodnione. Działanie specyfików takich jak te ziółka - nie.

                    S.
                      • snajper55 Re: do snajpera 55 10.05.05, 00:41
                        Gość portalu: ann napisał(a):

                        > jeśli chodzi o naukowo udowodnione działanie leków chemicznych, to trzeba brać
                        > pod uwaggę zwłaszcza to, co umieszczono na ulotce pod hasłem "skutki
                        > uboczne"...

                        A co sądzisz o ziółkach, na których NIE umieszcza się informacji "skutki
                        uboczne" ?

                        S.
                        • Gość: ann Re: do snajpera 55 IP: *.chello.pl 10.05.05, 00:50
                          od ziółek nie dostaje się jednakowoz wrzodów żołądka, zapaści, nie traci się
                          wapnia z kości, nie rozwala sie nerek i wątroby...

                          no, ale na te fatalne objawy mamy przeciez inne, cudowne farmakologiczne
                          środki... no i wszyscy zadowoleni
                          • snajper55 Re: do snajpera 55 10.05.05, 00:58
                            Gość portalu: ann napisał(a):

                            > od ziółek nie dostaje się jednakowoz wrzodów żołądka, zapaści, nie traci się
                            > wapnia z kości, nie rozwala sie nerek i wątroby...

                            A to na jakiej podstawie tak twierdzisz ????? Znasz jakies badania
                            stwierdzające brak szkodliwego działania ziółek ?

                            Polecam lekturę:

                            >Na szczęście większość ziół dostępnych w Polsce ma stosunkowo słabe działanie
                            i nie grozi przedawkowaniem czy poważniejszymi efektami ubocznymi. Większość
                            nie oznacza jednak wszystkie. Jak każdy lek, zioła można porównać z trucizną...
                            użytą w małej ilości. Pomogą tylko wtedy, kiedy ilość ta będzie właściwa. Zioła
                            nie są dla organizmu obojętne - są wśród nich takie, które mogą nawet
                            doprowadzić do zgonu.<

                            oraz

                            >Ziół dostępnych w sprzedaży wysyłkowej nigdy nie należy kupować, bo skutki
                            tego mogą być wręcz tragiczne. W Kanadzie w kilku preparatach ziołowych
                            produkcji chińskiej stwierdzono domieszki takich metali ciężkich, jak arsen,
                            rtęć, kadm czy ołów. W wyniku ich stosowania pojawiały się groźne powikłania:
                            zaburzenia czynności szpiku kostnego, zaburzenia rytmu serca czy samoistne
                            krwawienia.<

                            www.resmedica.pl/zdart119917.html

                            S.
                              • arnick_a Re: do snajpera 55 10.05.05, 10:28
                                Komu i w czym pomogło owo rodzime badziewie? Używane bywa jedynie jako środek
                                wspomagający. Rumianek, szałwia i mięta dobrze robią na odświeżenie oddechu,
                                ale i tak dają efekt krótkotrwały.
                                Arni
                              • Gość: l79 Re: do snajpera 55 IP: *.crowley.pl 10.05.05, 12:07
                                Ale Ann,
                                Zdrowy chlopski rozum dobra rzecz. Tylko ze dobra jest tez wiedza.
                                Akurat szalwia o ktorej piszesz - a raczej pewne jej chemotypy, te zawierajace
                                tujon - moga powodowac powazne uszkodzenia watroby, halucynacje, a u kobiet w
                                ciazy spowodowac uszkodzenia plodu.
                                Oczywiscie chlopski rozum moze Ci podpowiedziec ze to niemozliwe...
                              • snajper55 Re: do snajpera 55 10.05.05, 13:07
                                Gość portalu: ann napisał(a):

                                > twierdze na podstawie zdrowego chłopskiego rozumu:)))
                                > oczywiście mianem "ziół" nie okreslam substancji niewiadomego pochodzenia,
                                > ale: mięte, rymianej, szałwię... resztę sobie dospiewaj:)

                                Nawet zwykła mięta zbierana w nieodpowiednim miejscu może być powodem poważnych
                                kłopotów zdrowotnych. Efekty uboczne mają wszystkie substancja czynne,
                                nieważne, czy pochodzą z ziół czy tabletek.

                                S.
                            • ania970 Re: do snajpera 55 10.05.05, 11:29
                              Nikt ci nie każe jeść ziółek garściami zamiast chipsów. Oczywiście, że trzeba je właściwie dawkować, bo to są LEKI. A co do ziół niewiadomego pochodzenia, to się zgadzam, nie kupować i nie zażywać. Jednak Alveo jest preparatem wiadomego pochodzenia i posiada wszelkie możliwe atesty i certyfikaty dopuszczające na rynek polski, więc nie uogólniaj. Poza tym Alveo można też kupić w niektórych aptekach!
                              • snajper55 Re: do snajpera 55 10.05.05, 15:22
                                ania970 napisała:

                                > Nikt ci nie każe jeść ziółek garściami zamiast chipsów. Oczywiście, że trzeba
                                > je właściwie dawkować, bo to są LEKI.

                                Nie można właściwie dawkować ziół, ponieważ każda porcja ma praktycznie inny
                                skład chemiczny.

                                S.
      • Gość: Kadzidło Ja mam dość naciągaczy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.05.05, 13:13
        Ja mam dość naciągaczy na różne cudowne leki, których ofiarami padają często
        ludzie, którym medycyna konwencjonalna nie jest wstanie pomóc. W takich
        przypadkach staja się oni pożywką dla różnego rodzaju naciągaczy, którzy
        oferują cudowne leki jak np ALVEO lub INTRA ( te same zioła tylko inna nazwa).
        Wg reklamy te zioła leczą wszystko począwszy od bólu głowy poprzez różne stany
        zapalne, choroby wirusowe do raka włącznie. Żaden z naciągaczy nie wychyli się,
        że zioła leczą np raka, oni tylko w takich przypadkach proponują: "spróbuj
        ALVEO ( lub Intrę)". Na jednym z forów ci cwaniacy starali się namówić w ten
        sposób matkę chorego na rdzeniowy zanik mięśni dziecka na takie wspaniałe
        ziółka. Pewnie wyciąg z ziół potrafi też zmieniać (naprawiać) kod genetyczny?.
        No cóż - pieniądz nie śmierdzi, śmierdzą tylko ludzie, którzy bez żadnych
        skrupułów staraję się je zarobić.
        • ania970 Re: Ja mam dość naciągaczy 10.05.05, 14:01
          A ty ciągle z tym naciąganiem.
          Piszesz o biednych ludziach, którym medycyna konwencjonalna nie jest w stanie pomóc. A zastanawiasz się dlaczego, skoro zdobycze nauki są takie cudowne i mamy takie wspaniałe leki chemiczne? Dlaczego ci ludzie chwytają się ziół jako ostatniej deski ratunku? Bo próbują wszystkiego, żeby się ratować. Czasami jest rzeczywiście zbyt późno na cokolwiek, organizm zbyt wyniszczony. Ale dlaczego nie próbować, skoro lekarze się poddają.
          Poza tym mechanizm działania ziół jest całkiem inny niż leków chemicznych. Ale o tym możesz poczytać jeśli chcesz, choćby w internecie.
          I skończ z tym naciąganiem. Jeśli trafiłeś na złego dystrybutora, który wmawiał ci coś niezgodnego z prawdą, to małeś pecha, ale nie generalizuj.
          • snajper55 Re: Ja mam dość naciągaczy 10.05.05, 15:19
            ania970 napisała:

            > A ty ciągle z tym naciąganiem.
            > Piszesz o biednych ludziach, którym medycyna konwencjonalna nie jest w stanie
            > pomóc. A zastanawiasz się dlaczego, skoro zdobycze nauki są takie cudowne i
            > mamy takie wspaniałe leki chemiczne?

            Ponieważ jesteśmy śmiertelni i czasem nic nie jest w stanie odpędzić od nas tej
            postaci z kosą.

            > Dlaczego ci ludzie chwytają się ziół jako ostatniej deski ratunku? Bo próbują
            > wszystkiego, żeby się ratować.

            Także dlatego, że są oszukiwani przez najróżniejszych szarlatanów.

            > Czasami jest rzeczywiście zbyt późno na cokolwiek, organizm zbyt wyniszczony.
            > Ale dlaczego nie próbować, skoro lekarze się poddają.

            Choćby dlatego, aby nie powiększać cierpień chorego człowieka absurdalnymi
            terapiami. Choćby po to, aby nie wyrzucać pieniędzy w błoto. Choćby po to, aby
            nie pogorszać stanu zdrowia chorego człowieka podejrzanymi pseudomedykamentami.

            > Poza tym mechanizm działania ziół jest całkiem inny niż leków chemicznych. Ale
            > o tym możesz poczytać jeśli chcesz, choćby w internecie.

            Jest dokładnie taki sam. Substancje czynne wyizolowane z różnych naturalnych
            produktów to właśnie te chemiczne leki. Ich przewaga to ustalona dawka i skład
            lekarstwa.

            S.
            • zyrafa46 Ja mam dość naciągaczy. Nikt nie lubi ich.!!!!! 10.05.05, 16:09
              A jaki skład mają (przykładowo):cebula, ziemniaki, chleb, mięso, marchewka,
              herbata, ciasto, jabłko.....? Jadasz tylko przebadane (PRZEBADANE, o DOKŁADNIE
              wyważonym składzie) pastylki?!!! Ręce opadają. Nie wiadomo: śmiać się czy
              płakać. I o czym tu dyskutowac? I z kim? Patrzeę na te Wasze dyskusje...ech,
              czy to nie lepiej iść sobie na spacerek, kwiatki śliczne, wiosenne pooglądac.
              Skoro widać, że nikt tu nie ma zamiaru zmieniać zdania. Niektórzy nawet kiepsko
              myślą. Bez pokazywania palcem. Nie mam zamiaru wchodzic w Waszą dyskusję.
              Proponuję tylko kwiatki miast stukania w klawisze w sumie bezcelowe. Napiszcie
              kochani, czy na prawdę wierzycie w to, że ktoś tu komuś ustąpi? Szkoda drewna i
              Waszych sił na strzały, które do siebie puszczacie. Pozdrawiam serdecznie,
              pogodna, uśmiechnięta do Was wszystkich Żyrafa :-))))))
              • snajper55 Re: Ja mam dość naciągaczy. Nikt nie lubi ich.!! 10.05.05, 16:24
                zyrafa46 napisała:

                > A jaki skład mają (przykładowo):cebula, ziemniaki, chleb, mięso, marchewka,
                > herbata, ciasto, jabłko.....? Jadasz tylko przebadane(PRZEBADANE, o DOKŁADNIE
                > wyważonym składzie) pastylki?!!!

                Tak, jadam przebadane mięso, dopuszczone do obrotu przez odpowiednie służby.
                Nie myl zresztą jedzenia z lekarstwami, które z definicji są substancjami
                mającymi istotny wpływ na działanie organizmu człowieka. Aby ten wpływ był
                przewidywalny, skład i dawka lekarstwa musi być dokładnie okreslona. Nie jest
                ważne czy zjesz 10dkg czy 50dkg jabłek. Jest ważne czy zażyjesz 5mg czy 25mg
                bisocardu.

                S.
                      • arnick_a Re: Ja mam dość naciągaczy. Nikt nie lubi ich.!! 11.05.05, 08:54
                        zyrafa46 napisała:

                        > arnick_a, Ernest Uchnast akurat o mózgu wiedział więcej niz niejeden lekarz.
                        Nie wiem, kto zacz. Wierzę na słowo, tylko co z tego wynika?
                        > dlaczego mam byc cicho przy lekarzach? No nie wiem.
                        Bo pojdą organizować zmasowany atak przeciwko wolności słowa, a ostatnim w
                        kolejce przed gabinetami wręczą na odczepnego rzeczoną książeczkę.
                        Arni
                        ------------------------
                        Ostatni będą pierwszymi.
                      • monast Re: Ja mam dość naciągaczy typu Zyrafa 11.05.05, 10:34
                        Zgadza się, na forum o grzybku tybetańskim usiłowała ludziom sprzedawać algi
                        zamiast tego grzybka,w dod. udzielała szkodliwych informacji o pięlęgnacji
                        grzybka,który nie może mieć kontaktu z metalem a ona radziła używać do tego
                        akcesoriów metalowych, przez które grzybek traci swe właściwóści lecznicze.
                        Uważajcie na żyrafę46,która pisze same głupoty i na niczym się nie
                        zna.Najgorsze jest jednak to,że celowo usiłuje zaszkodzić ludziom.Wysyła
                        uśmieszki,bierze na litość pisząc o tym że akurat płacze, a wytrwale wprowadza
                        ludzi w błąd,szkodliwie im radząc.Pochodźcie sobie trochę po niektórych wątkach
                        a się sami przekonacie,do czego jest zdolna żyrafa46.
                        • snajper55 Re: Ja mam dość naciągaczy typu Zyrafa 11.05.05, 16:24
                          monast napisał:

                          > Zgadza się, na forum o grzybku tybetańskim usiłowała ludziom sprzedawać algi
                          > zamiast tego grzybka,w dod. udzielała szkodliwych informacji o pięlęgnacji
                          > grzybka,który nie może mieć kontaktu z metalem a ona radziła używać do tego
                          > akcesoriów metalowych, przez które grzybek traci swe właściwóści lecznicze.

                          Grzybek traci też swoje właściwości lecznicze od kontaktu z czerwonymi
                          tworzywami sztucznymi. Nic co jest czerwone nie powinno dotykać grzybka.

                          S.
                            • snajper55 Re: Ja mam dość naciągaczy typu Zyrafa 12.05.05, 12:01
                              zyrafa46 napisała:

                              > Cześć, snajper55, ja mam różowe sitko i pomarańczowy kubeczek w czerwone
                              > kwiatki. To chyba nie zaszkodzi,prawda? Byłabym wdzięczna za jakąś pocieszjącą
                              > odpowiedź.

                              Ja bym te kwiatki wydłubał albo zamalował. Już Cię tu oskarżali o mordowanie
                              grzybka za pomocą metalowych narzędzi. Po co Ci kolejny akt oskarżenia ? ;)

                              S.
                              • Gość: zyrafa46 Re: Ja mam dość naciągaczy typu Zyrafa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.05, 13:49
                                Teraz mam inny problem: chyba mu za dobrze w tych kwiatach. rośnie szybko. Jak
                                zechce się nim podzielic - założę z tej okazji nowy wątek...uffff
                                Nie wiem co mi dobrego daje ten "kalafiorek". Nic chyba jednak złego - i pyszne
                                to kwaśne mleko "z niego".
                                Nawet sie przed chwila zastanawiałam Snajperku, co Cie tu nie widac.
                                Ja zmykam, na jakis czas. Pozdrawiam. Wielkie dzięki za pocieszenie względem
                                kubeczka. Skrobałam, paluchy sobie pokaleczyłam. Ale te kwiatki sa na zewnątrz.
                                A grzyb w środku. Oj, same kłopoty. Żyrafa
                                • snajper55 Re: Ja mam dość naciągaczy typu Zyrafa 12.05.05, 20:15
                                  Gość portalu: zyrafa46 napisał(a):

                                  > Teraz mam inny problem: chyba mu za dobrze w tych kwiatach. rośnie szybko. Jak
                                  > zechce się nim podzielic - założę z tej okazji nowy wątek...uffff

                                  No nie wiem, czy to najlepszy pomysł. ;))

                                  > Nie wiem co mi dobrego daje ten "kalafiorek". Nic chyba jednak złego- i pyszne
                                  > to kwaśne mleko "z niego".

                                  Mnie nie za bardzo smakowało. Choć lepsze jest od zsiadłego, które można zrobić
                                  z takiego mleka w butelkach, któe się ostatnio pojawiło w sklepach. Smak ma
                                  może nawet nie taki zły, ale konsystencję ma glutowatą. Normalnie się ciągnie.
                                  Brrr.

                                  > Nawet sie przed chwila zastanawiałam Snajperku, co Cie tu nie widac.
                                  > Ja zmykam, na jakis czas. Pozdrawiam. Wielkie dzięki za pocieszenie względem
                                  > kubeczka. Skrobałam,paluchy sobie pokaleczyłam. Ale te kwiatki sa na zewnątrz.
                                  > A grzyb w środku. Oj, same kłopoty. Żyrafa

                                  Aaa, jak na zewnątrz, to są dla grzybka bezpieczne. ;))

                                  S.
                • kreative do snajpera o ziółkach, rzetelności i nie tylko. 10.05.05, 20:16
                  snajper55 napisał:

                  > Tak, jadam przebadane mięso, dopuszczone do obrotu przez odpowiednie służby.

                  Zadziwiająca ufność, biorąc pod uwagę kreowany sceptycyzm i wrodzoną ostrożność na przekręty,
                  snajper.
                  Ja też nie ufam w to, że wywar, ze wschodu zapewni mi długie i zdrowe egzystowanie. Przede
                  wszystkim wg mnie zapewni to: ruch, zdrowa żywność i jej dodatkowa , właściwa suplementacja oraz
                  zachowanie przyjemnego stanu umysłu.
                  Tu nie liczy się wiara, tylko wiedza.

                  Jako ktoś, kto współpracuje z firmą Amway jestem urażony, że pod przykrywką MLMu dzialają niektóre
                  - na wskroś szemrane - firemki, tak samo jak uraża mi ktoś, kto jako akwizytor biega po domach z
                  produktami, które w zupełnie inny sposób należy promować, bo potem rozgłasza się różne
                  nieprawdziwe historie. Zrozum to.
                  Jeśli ja widzę, że na bazarku ktoś sprzedaje buty Adidas, lub spodnie Wrangler, to nie muszę od razu
                  myśleć, że to jest salon firmowy, rozumiesz? Tak samo jeśli ktoś sprzedaje produkty Amwaya jako
                  akwizytor, nie jest typowym dystrybutorem Amwaya, gdyż te produkty promuje się w inny, rzetelny
                  sposób. Jaki? Nie jest to miejsce do promowania systemu pracy, gdyż zakazuje tego Kodeks Etyczny
                  Amway Corp.
                  Uważam, że jeśli jest ktoś nierzetelny w tym co robi, to straci dwukrotnie.

                  Pozdrawiam.
            • ania970 Re: do Snajpera 10.05.05, 19:35
              snajper55 napisał:
              >
              > Choćby dlatego, aby nie powiększać cierpień chorego człowieka absurdalnymi
              > terapiami. Choćby po to, aby nie wyrzucać pieniędzy w błoto. Choćby po to, aby
              > nie pogorszać stanu zdrowia chorego człowieka podejrzanymi pseudomedykamentami.
              >
              Tylko jak można pogorszyć stan zdrowia chorego, którego lekarze już
              nie chcą leczyć? A pieniądze lepiej zabrać do grobu albo zostawić
              w spadku.

              >
              > Jest dokładnie taki sam. Substancje czynne wyizolowane z różnych naturalnych
              > produktów to właśnie te chemiczne leki. Ich przewaga to ustalona dawka i skład
              > lekarstwa.
              >
              I tu się mylisz. Leki chemiczne wcale nie są wyciągami z naturalnych
              produktów, to są sztucznie wyprodukowane odpowiedniki związków
              chemicznych występujących w naturze. Dlatego zatruwają organizm i
              powodują efekty uboczne.
              Gdyby były wyizolowane z produktów naturalnych, czy nazywałyby się
              chemicznymi?
              • snajper55 Re: do Snajpera 11.05.05, 00:36
                ania970 napisała:

                > Tylko jak można pogorszyć stan zdrowia chorego, którego lekarze już
                > nie chcą leczyć?

                Można do choroby na którą umiera dołożyć mu jeszcze jakieś inne choróbsko, na
                przykład biegunkę po napojeniu chorego naftą.

                > A pieniądze lepiej zabrać do grobu albo zostawić w spadku.

                Nie, lepiej wydac na pielęgniarkę lub wydać na życie będąc na urlopie
                bezpłatnym i zajmując się chorą osobą.

                > I tu się mylisz. Leki chemiczne wcale nie są wyciągami z naturalnych
                > produktów, to są sztucznie wyprodukowane odpowiedniki związków
                > chemicznych występujących w naturze. Dlatego zatruwają organizm i
                > powodują efekty uboczne.

                Nie napisałem, że to są wyciągi. Odpowiedniki substancji naturalnych są
                chemicznie identyczne z substancjami naturalnymi i mają takie same efekty
                uboczne jak i one.

                > Gdyby były wyizolowane z produktów naturalnych, czy nazywałyby się
                > chemicznymi?

                Nie są wyizolowane. Są produkowane na wzór tych naturalnych.

                S.
                • ania970 Re: do Snajpera 11.05.05, 09:46
                  Proponuję, żebyś jeszcze raz uważnie przeczytał ostanie posty moje i twoje.
                  Może zorientujesz się, że sam sobie w kilku miejscach przeczysz. Myślę, że
                  jesteś typem człowieka, który i tak wie swoje. Najważniejsze, żeby się nie
                  zgadzać. Twoje musi być na wierzchu.
                  Cześć.
                  • snajper55 Re: do Snajpera 11.05.05, 16:20
                    ania970 napisała:

                    > Proponuję, żebyś jeszcze raz uważnie przeczytał ostanie posty moje i twoje.
                    > Może zorientujesz się, że sam sobie w kilku miejscach przeczysz. Myślę, że
                    > jesteś typem człowieka, który i tak wie swoje.

                    Kazdy człowiek wie swoje. Czyżbyś Ty wiedziała cudze ? ;)

                    > Najważniejsze, żeby się niezgadzać.

                    Chyba nie, bo z wieloma ludźmi się zgadzam.

                    S.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka