Gość: krycha
IP: *.zchpolice.com
02.05.05, 09:02
wobec tego jestem nietypowa albo bez serca bo mnie cieszy,ze moje dzieci
usamodzielnily się, że skończyly studia, że mają własny dom a ja mam czas dla
siebie i swoje zainteresowania a nawet zwykłe lenistwo. Wcale nie jest mi
przykro, że jedno z dzieci mieszka na drugiej półkuli ale jest szcześliwe a
dzieki internetowi i tak rozmawiamy codziennie. Muszę powiedzieć, że nie wiem
co to jest syndrom pustego gniazda, nie doswiadczam tego, a wszystko
dlategi,że nigdy nie traktowałam dzieci jak swoją własność. Zawsze
wiedziałam ,że przyjdzie moment,że dzieci wyjadą "w świat" bo to ich życie i
mają prawo i obowiązek przeżyć je tak jak chcą. Myśle, że dobrze
przygotowałam swoje dzieci do samodzielnego życia.