Pediatrzy - czy szczepicie swoje dzieci MMR?

05.05.05, 12:46
Mam rocznego synka, który zgodnie z kalendarzem szczepień powinien otrzymać
wkrótce szczepionkę przeciwko odrze, śwince i różyczce. Mam jednak obawy, bo
znane mi są kontrowersje dotyczące tej szczepionki (rzekomy związek z
autyzmem i chorobą jelit).W zasadzie najnowsze opublikowane badania(te ,
kórych wyniki są dostępne w necie)wykluczają istnienie takiego związku,
ale...sami wiecie. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że większe jest
ryzyko, ze np.zagrożenie niepłodnością z powodu świnki u mojego synka jest
bardziej realne... Czy rodzice-lekarze bez obaw szczepią swoje dzieci? Bardzo
będę wdzięczna za odpowiedź!
    • kol.3 Re: Pediatrzy - czy szczepicie swoje dzieci MMR? 05.05.05, 18:44
      A propos MMR. Zaszczepiłam swojego syna na wniosek lekarza, gdy syn miał chyba
      7 lat, (zamiast szczepienia na odrę lekarz doradził szczepionkę MMR). Następnie
      powiedział, by za 6 lat doszczepić świnkę, bo chłopak jest zagrożony, w razie
      zakażenia, zapaleniem jąder. Kiedy po 6 latach zgłosiłam się na szczepienie
      lekarz stwierdził, że jest ono niepotrzebne. Czy ktoś się może wypowiedzieć?
      • dolores12 Re: Pediatrzy - czy szczepicie swoje dzieci MMR? 05.05.05, 21:25
        podciągam
    • Gość: Basia Re: Pediatrzy - czy szczepicie swoje dzieci MMR? IP: 5.6.1D* / *.cg.shawcable.net 05.05.05, 22:35
      Szczepionka MMR jest szczepionka potrojna - Measles, Mumps, Rubella, co oznacza
      Odra,Swinka,Rozyczka.
      Nie jestem pediatra, pracuje w sluzbie zdrowia 15 lat.
      Mam troje dzieci. Kiedy na poczatku lat 70-tych pojawila sie w Polsce
      szczepionka p/odrze moja wspaniala dr pediatra byla bardzo ostrozna. Pamietam
      jak NIE namawiala do tych szczepien, uzasadniajac swoja ostroznosc nowoscia tej
      szczepionki (moze miala juz jakies sygnaly o reakcjach na nia???)
      O zadnym autyzmie w tych latach o ogole nikt w Polsce nie slyszal. Moi dwaj
      synowie przechorowali odre zupelnie lekko, jeden syn mial swinke bez zadnych
      powiklan, a drugi mimo stykania sie z bratem nie mial zadnych objawow tej
      choroby ( a swinka jest bardzo zarazliwa).Widocznie byl bardziej odporny.
      Natomiast rozyczka jest tak lagodna choroba,czesto przebiega prawie
      bezobjawowo, ze o ogole nie ma sensu szczepic chlopcow. Tylko dziewczynki
      powinny zetknac sie z tym wirusem, bo zachorowanie na rozyczke w czasie ciazy
      grozi powaznymi uszkodzeniami (wadami wrodzonymi)plodu.

      Decyzje o szczepieniach sa bardzo trudne dla matek, w zwiazku z coraz wieksza
      iloscia kontrowersji, masa materialow w tym zakresie jest w jezyku angielskim.
      Jezeli juz zdecydujesz sie na szczepienia, to zawsze mozna sie z nimi wstrzymac
      az wiecej badan w tym zakresie sie ukaze, zwlaszcza jesli dziecko nie chodzi do
      zlobka czy przedszkola. A przy szczepieniu obowiazkowo trzeba poprosic
      pielegniarke o informacje (ulotke)czy szczepionka nie zawiera konserwantu
      THIMEROSAl (bardzo tgoksyczny zwiazek rteci). Na pewno ciagle go zawieraja
      szczepionki p/grypowe.
      W zwiazku z prawdziwa epidemia autyzmu, ADHD i innych nowych chorob dzieciecych
      w USA rozpoczyna sie badanie wplywu szczepien na zdrowie dzieci zakrojone na
      duza skale - potrwa 10lat, obejmie kilkadziesiat tysiecy dzieci i co
      najwazniejsze jest finansowane przez rzad a nie korporacje farmaceutyczne.
      Do czasu ogloszenia wynikow decyzja o szczepieniach bedzie dalej martwic matki.
      • dolores12 Re: Pediatrzy - czy szczepicie swoje dzieci MMR? 05.05.05, 23:11
        Dzięki za odpowiedź. Chyba spróbuję przekonać pediatrę, zeby jeszcze zaczekać,
        na razie nie posyłam malucha do przedszkola, a sama faktycznie w miarę lekko
        przeszłam te choroby. Czytałam sporo po angielsku na temat MMR i nie do końca
        jestem przekonana, że za tymi deklaracjami o nieszkodliwości szczepionki nie
        stoją interesty firm farmaceutycznych.
      • Gość: ania Re: Pediatrzy - czy szczepicie swoje dzieci MMR? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.05, 07:52
        Szczepienia z kalendarza szczepien sa szczepieniami obowiazkowymi i matka nie
        moze decydowac czy zaszczepic dziecko czy nie. Tak jest ze szczepieniem na odre
        swinke i rozyczke w pierwszym roku zycia. Szczepia wiec wszyscy, pediatrzy
        rowniez. Jak wchodzi nowa szczepionka na rynek - zawsze budzi kontrowersje. Z
        uplywem czasu wszyscy sie przyzwyczjaja. Doniesienia, ze MMR wywoluje autyzm
        nie sa potwierdzone. A lepiej jest uchronic przed choroba zakazna niz ja
        przechodzic - powiklania bywaja rozne.
        • dolores12 Re: Pediatrzy - czy szczepicie swoje dzieci MMR? 06.05.05, 11:38
          Ta szczepionka nie jest już raczej nowością, a bodajże w Japonii zrezygnowano z
          jej stosowania z powodu powikłań.
          • Gość: Natalia Re: Pediatrzy - czy szczepicie swoje dzieci MMR? IP: *.chello.pl 06.05.05, 12:19
            jakich powikłań? napisz proszę, nic na ten temat nie wiem, jeśli są skutki
            uboczne - to kiedy one występują? czy jeśli minęło pół roku - to można być
            spokojnym?
        • 5_monika Re: Pediatrzy - czy szczepicie swoje dzieci MMR? 06.05.05, 14:27
          Aniu, szczepienia są obowiązkowe, a ja mogę na nie nie wyrazić zgody.Od wieku 7
          lat musi być dodatkowo zgoda na piśmie.Wszyscy pediatrzy na pewno nie szczepią.
    • Gość: Matka pediatra Re: Pediatrzy - czy szczepicie swoje dzieci MMR? IP: *.chello.pl 06.05.05, 14:06
      Jestem lekarzem pediatrą i matką nastolatka. W ciągu kilkunastu lat praktyki
      nasłuchałam się takich bzdur na temat szczepionek, że można by było napisać
      książkę.
      Ludzie, opamiętajcie się w szerzeniu plotek - dopuszczone do obrotu szczepionki
      ( te stosowane w tej chwili nie 15-20 lat temu) są bezpieczne. Nie wywołują ani
      autyzmu ani ADHD ani chorób nowotworowych ani "paraliżu" - też słyszałam taką
      wersję. Może natomiast występować niewielki odczyn miejscowy ( zaczerwienienie
      w miejscu szczepienia) lub ogolny ( wzrost ciepłoty ciała). Odczyny
      poszczepienne mijają zwykle po 48 godzinach.
      Znacznie bardziej niebezpieczne jest zaniechanie szczepień i narażenie dziecka
      na ewentualne powikłania np. po śwince.
      Moje dziecko było szczepione według indywidualnego kalendarza dostępnymi na
      rynku szczepionkami ( zapewniam, że były one mniej nowoczesne niż te stosowane
      dziś).I co ? I nic. Jest zdrowe, odporne. Raz tylko przy trzecim szczepieniu Di-
      Te-Per powstał odczyn ogólny - temperatura ok 38 stopni przez nieco ponad dobę.
Pełna wersja