socjolog26
31.05.05, 17:28
Każdy z nas nosi w sobie skomplikowane laboratorium chemiczne, wytwarzające
wspaniałą i wszechstronną substancję. Jej nazwa brzmi "testosteron",
popularnie "hormon męski" (w odróżnieniu od estrogenu, hormonu żeńskiego) i
jest eliksirem męskości. Przywykło się uważać, że testosteron odpowiedzialny
jest jedynie za procesy, związane z dojrzewaniem płciowym, a potem z
produkcją plemników i całym skomplikowanym mechanizmem życia płciowego
mężczyzny. Dziś jednak wiadomo, że testosteron potrafi o wiele, wiele więcej -
a jego niedostateczna ilość w organizmie może być przyczyną wielu schorzeń i
dolegliwości.
Testosteron produkowany jest przez organizm dziecka płci męskiej już w łonie
matki. Między innymi, odpowiedzialny jest on za wykształcenie organów
płciowych i rozwój mózgu. Najważniejsze jednak zadanie ma do spełnienia w
okresie dojrzewania (zwykle około 11-12 roku życia). Jego działanie widać
gołym okiem: Pojawia się owłosienie łonowe a także pod pachami, powiększają
się genitalia, zmienia się głos. Chłopiec staje się wrażliwy na bodźce
erotyczne, ma dużo częściej niż poprzednio erekcję, jądra zaczynają
produkować plemniki. Tak zwane "zmazy nocne", czyli bezwiedny wytrysk
nasienia podczas snu (połączony najczęściej z fantazjami erotycznymi) to
także efekt działania testosteronu. Krótko potem, pojawia się zarost na
twarzy. Na nogach, brzuchu, klatce piersiowej rosną włosy. Ciało chłopca
staje się masywniejsze niż ciało dziewczynki, zwiększa się znacznie masa
mięśni. Jednym słowem, jest to substancja, która z chłopca robi mężczyznę!
Badania nad działaniem testosteronu na organizm wykazały, że jego odpowiedni
poziom w organizmie przyczynia się do szybkiego spalania tłuszczu. Zastrzyki
z testosteronu, aplikowane chorym na AIDS spowodowały przyrost masy
mięśniowej. Interesujące są wyniki nad działaniem testosteronu na psychikę. Z
wywiadu, opublikowanego w magazynie "Playboy" dowiadujemy się, że testosteron
jest hormonem zadowolenia, szczęścia, pewności siebie. Mężczyźni aktywni
zawodowo, aktorzy, politycy, sportowcy produkują więcej testosteronu niż inni
śmiertelnicy. Testosteron hormonem przebojowców? Znamienne, że najniższy
poziom testosteronu stwierdzono u księży katolickich....
W organizmie zdrowego mężczyzny poziom testosteronu podlega naturalnym
wahaniom. Najwięcej jest go rano (podobno poranny seks jest
najprzyjemniejszy), najmniej około godziny 20.00. Wbrew powszechnemu
przekonaniu, wiosną - poziom męskiego hormonu jest niski, najwyższy zaś - w
grudniu! Mężczyzna, który spotka na swej drodze atrakcyjną partnerkę (lub
partnera), zalewany jest dosłownie przez kaskady testosteronu. W trwałych
związkach, nie ożywianych wyobraźnią partnerów - jego poziom spada. Po
rozstaniu, na szczęście znów wzrasta....
Co się jednak dzieje, gdy w organizmie mężczyzny jest za mało testosteronu?
Objawy są bardzo nieprzyjemne i dokuczliwe: Uczucie zmęczenia, brak radości
życia, bezsenność, nerwowość, brak energii i inicjatywy w życiu zawodowym i
prywatnym, depresje. Na dłuższą metę wystąpić może osteoporoza (kruchość
kości), zanik mięśni i przyrost tkanki tłuszczowej. Wszystkie te symptomy
mogą mieć oczywiście inne przyczyny, takie jak na przykład brak witamin lub
nie wykryte schorzenie. Właściwą diagnozę postawić można dopiero po analizie
krwi. Właściwy poziom testosteronu to wartość pomiędzy 350 - 1000 nanogramów
w decylitrze krwi. Przywykło się też uważać, że brak testosteronu występuje
tylko u mężczyzn starszych. Jeszcze jeden przesąd! Nieprawidłowy poziom
męskiego hormonu stwierdza się często już u 20-latków. U mężczyzn powyżej 40-
ego roku życia, normalny jest spadek poziomu o 1% rocznie.
W Stanach Zjednoczonych notuje się od jakiegoś czasu prawdziwą testosteronową
histerię! Zastrzykami z testosteronu leczy się tam nie tylko problemy
seksualne, ale także nadwagę i problemy psychiczne. Rzeczywiście:
Kontrolowana terapia hormonalna pomaga na wiele schorzeń natury emocjonalnej.
Naukowcy z uniwersytetu w Manchester stwierdzili, że zastrzyki hormonalne
mogą podwyższyć sprawność intelektualną i wpływać tonizująco (uspokajająco)
na pacjentów, poddanych silnym bodźcom stresowym. Czy "testosteron przedłuża
życie" - jak słyszy się obecnie z USA, nie można jeszcze z ostateczną
pewnością potwierdzić. Jak zwykle - przesada jest wrogiem rozsądku. W każdym
razie, także w Polsce mężczyźni poddawani są w uzasadnionych przypadkach
terapii hormonalnej.