Dodaj do ulubionych

dentysta a hiv - jaka moge miec pewnosc??

09.06.05, 12:11
Hej:)
Jakie srodki ostroznosci powinien stosowac dentysta, aby ustrzec pacjentow
przed ewentualnym zakazeniem HIV?
Obserwuj wątek
      • mezczyzna123 Re: dentysta a hiv - jaka moge miec pewnosc?? 10.06.05, 08:01
        mnie też to interesuje. Mo dentysta, a lecze sie w dobrej klinice zakłada
        rękawiczki, wyjmuje wiertła, ale te wiertła wkłada do bor maszyny i częsc
        ekojeści wkłada mi do ust. Wcześniej psika jakimiś płynami odsysacze i
        te "częsci wspólne" ale jakoś ciężko mi uwierzyć że to gwarantuje moje 100%
        bezpieczeństwo. Bo jeżeli wystarczy spsikać rękojescie to po co sterylizować
        inne narzędzia. A gdyby pacjent przede mną miał np. gruźlicę?
    • walerinka Pewność?? - w takim przypadku żadnej 10.06.05, 08:24
      Przypadek sprzed kilku miesięcy. Ułamał mi się ząb, wypadła plomba i miałam
      dziurę, w którą zmieściłabym chyba palec!! Do dziś jestem w szoku, że
      pozwoliłam na takie praktyki. Zobaczcie sami co może spotkać w gabinecie w
      dużym mieście wojewódzkim a nie na jakiejś zapyziałej wiosce.

      Prywatna wizyta u stomatologa, nagły przypadek.
      Niestety to obcy gabinet, mój dr niedostępny. Siedzę na fotelu i powoli
      zamieram. Z reguły jestem asertywna i grzecznie domagam sie tego co mi się
      należy, ale w tej sytuacji nie potrafiłam zebrać myśli.
      Pani dr nie zakłada rekawiczek!!
      Robi mi zęba, w międzyczasie wyjmuje szczypcami z moich ust zaśliniony wacik.
      Za chwile tymi szczypcami szuka w szklanym pudełeczku odpowiedniego wiertła
      (?). Chwyta szczypcami, odkłada z powrotem do pudełka przykrytego szklaną
      pokrywką, chwyta nastepny, nie to nie to, a więc ląduje do pudełka.
      W koncu pani stomatolog otwiera drugie pudełko i gołymi rękami grzebie w
      wiertłach, po chwili znajduje odpowiednie.
      W tych szklanych pudełkach leżą, domyślam się, wysterylizowane wiertła. Ale
      przecież przed chwilą pani dotykała je zaślinionymi szcypcami, swoimi
      palcami. Pewnie przed moim wejściem do gabinetu grzebała tam innymi
      zaślinionymi szczypcami!!!!!!!!! Fe!!!!!!!
      To nie zapyziała wioska, gabinet w centrum dużego miasta. Oczywiście więcej
      tam nie pójdę. Ale chodzą tam inni ludzie. Może nie każdy w stresie, jakim
      jest dla niektórych wizyta u stomatologa, zwróci na takie praktyki uwagę.
      Gdyby pani miała umowę z NFZ to złożyłabym skargę natychmiast.
      Jako pracownik służby zdrowia, wyczulony na higienę, podpowiesz mi co
      powinnam w tej sytuacji zrobić. Kogo zawiadomić?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka