kajanika1 10.06.05, 22:53 Mam miec usunieta sledzione w zwiazku z wrodzona anemia hemolityczna swerocytowa.Powod:przelom hemolityczny-jeden raz.Mam 20 lat.Prosilabym o kontakt z osoba o podobnym problemie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lidia.pad Re: jak sie zyje bez sledziony? 11.06.05, 11:44 nie martw się ! Moj znajomy żyje i to dobrze!! bez śledziony 30 lat!!! ma 4 dzieci dobry humor i nic mu nie dolega. Glowa do góry najgorszy jest stres! Odpowiedz Link Zgłoś
canaph Re: jak sie zyje bez sledziony? 11.06.05, 15:03 Hej Nie wiem z czym się wiąże twoja przypadłość i jak usunięcie śledziony wpłynie na Twój organizm. Ja nie mam śledziony juz 1,5 roku. W ferie na Słowacji upadłem na desce i sie stało, myślałem że to żebra i dlatego do szpitala trafiliśmy w ostatniej chwili. Ja straciłem bardzo dużo krwi dlatego po operacji 2 dni byłem nieprzytomny (w Twoim przypadku to raczej nie grozi), ale dosć szybko wróciłem do sił. Teraz nawet czasami zapominam o tym że jestem "niekompletny" przypominają tylko o tym ludzie jak zerkają na bliznę (nie dbałem o nią wogóle, radze Ci smarować czym sie da bo to brzydko wygląda potem, chyba ze nie będą Cię ciąć). Ogólnie dla mnie życie przed i po niczym się nie różni. Pozdrawiam, zycze szybkiego powrotu do zdrowia. Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
demonka Re: jak sie zyje bez sledziony? 12.06.05, 14:13 Można powiedzieć, że jestem świeżo po usunięciu śledziony bo operację przeszłam 18.05.2005 r. Wskazaniem do jej usunięcia były moje problemy ze zbyt małą ilością płytek krwii tzw. trombocytopenia. W sumie jak na razie nie widzę różnicy jeżeli chodzi o jakość życia. Nie trzeba stosować żadnej diety. Ponieważ nie minęło jeszcze tak dużo czasu od operacji jestem na etapie gojenia ran. Muszę dodać, że operację miałam przeprowadzoną laparoskopowo dzięki czemu nie mam dużego cięcia a jedynie 5 dziurek - 4 mniej więcej 1 cm i 1 większą 2 cm przez którą najprawdopodobniej śledzionę lekarze wyciągali i miałam w niej założony dren. Jeżeli Twoja śledzina nie jest powiększona (ma do 10 cm) i nie masz śledzion dodatkowych (co się zdarza) to jest szansa na laparoskopie. Nie wiem gdzie będziesz operaowany i czy tam taką metodę stosują, ale zawsze warto zapytać. Przed wycięciem śledziony powinni wykonać USG dopplerowskie układu wrotnego - pozwala wykryć np. właśnie śledziony dodatkowe i jakieś inne anomalia w budowie. Ja byłam operowana w Warszawie w klinice hematologicznej na oddziale chirurgii www.ihit.ntx.pl ul. Chocimska 5. O splenektomii laparoskopowej możesz poczytać tutaj www.borgis.pl/czytelnia/pnm/2000/04/11.php.Operował mnie właśnie jeden z autorów tego artukułu dr Misiak. W szpitalu mimo laparoskopii spędziałam trochę czasu. Operację miałam w środę 18.05 a od niedzieli wieczorem 15.05 byłam do niej przygotowywana - podawali mi antybiotyki i sterydy w kroplówce. Od wtorku od południa nie mogłam już jeść i dopiero w piątek po operacji mogłam zjeść kleik. W między czasie oczywiście cały czas kroplówki (antybiotyki, przeciwbólowe). Wstałam praktycznie tego samego dnia ale o chodzeniu nie ma mowy. Dopiero na drugi dzień trochę a potem to już z górki. 27.05 wyszłam do domu. Ciężko mi powiedzieć czy w Twoim przypadku przygotowanie i czas pobytu wyglądałby podobnie, ale zawsze będziesz miał jakiś obraz tego jak może to wyglądać. Życzę zdrówka i pozdrawiam, M. Odpowiedz Link Zgłoś
demonka Re: jak sie zyje bez sledziony? 12.06.05, 14:15 A i dopiero teraz doczytałam, że też jesteś kobietą ;-) Odpowiedz Link Zgłoś