pierwotny brak miesiączki..help

13.06.05, 22:58
nie mam miesiaczki od urodzenia...lecze sie juz 4 lata.Biore hormony.Mam juz
tego dosc.nie wiem co mi jest .badania robie regularnie.W usg :mam za mala
macice, nie mam pecherzykow grafa(czy jakos tam).Hormony w normie.Nie wiadomo
dlaczego tak mam.Czy moze ma ktos taki problem?Prosze o porade.
    • vitalia Re: pierwotny brak miesiączki..help 14.06.05, 15:20
      No wiesz ..od urodzenia to raczej żadna kobieta nie ma ,więc nie jesteś
      wyjątkiem. A to się leczy że tak powiem,, w głowie...
      • szykszyk Re: pierwotny brak miesiączki..help 14.06.05, 20:12
        no mysle ze niewiele kobiet nie ma miesiaczki w wieku 20 lat...ale nie rozumiem
        twojego wpisu.jesli cie ten problem rozsmieszyl to po ch*** odpisywalas?zajmij
        sie soba i swoja glowa...
        • vitalia Re: pierwotny brak miesiączki..help 14.06.05, 23:12
          szykszyk napisała:

          > no mysle ze niewiele kobiet nie ma miesiaczki w wieku 20 lat...ale nie
          rozumiem
          >
          > twojego wpisu.jesli cie ten problem rozsmieszyl to po ch*** odpisywalas?
          zajmij
          > sie soba i swoja glowa...
          A jednak ...to problem przysadki mózgowej.
    • 1979ju Re: pierwotny brak miesiączki..help 14.06.05, 22:07
      A badałas tarczycę (TSH)? Jeśli nie, to polecam.

      Pozdr.
    • jadwiga_r Re: pierwotny brak miesiączki..help 14.06.05, 22:11
      Spotkałam podczas pobytu w szpitalu kobietę w wieku 55 lat.
      Zwierzyła mi się,że nigdy nie miała miesiączki.Gdy była nastolatką, jej matka
      nie zainteresowała się brakiem miesiączki u córki.
      Gdy ta kobieta wyszła za mąż zaczęła leczyć brak miesiączki.Przeszła w
      Warszawie w Instytucie różne badania,łacznie z mózgiem. Stosowano dwukrotnie
      próbę wywołania miesiączki, ale bezskutecznie.
      Sami lekarze doradzili jej,żeby nie kontynuowała tego leczenia,bo to może
      wyrządzic jej więcej szkody w organizmie.
      O dziwo,po 50 roku życia przechodziła przekwitanie,co dla mnie laika w tych
      sprawach wzbudziło zdziwienie.
      Alealeale1,bądź cierpliwa,bo leczenie może tak długo potrwać. Medycyna zrobiła
      znaczny postęp w stosunku do lat 70, kiedy próbowano leczyć tę moja znajomą.
      Życzę wytrwałości w podjętym leczeniu.

      PS.Nasunęła mi się myśl,czy nie powinny być obowiązkopwe badania USG macicy w
      wieku dojrzewania. Zapewne dziś nie miałabys tego problemu.
      • alealeale1 Re: pierwotny brak miesiączki..help 14.06.05, 23:08
        dziekuje za rady.robilam badanie tarczycy.jest ok.jesli chodzi o usg macicy to
        mialam robione w wieku 16 lat.jestem przerazona tym ze to moze trwac nawet tyle
        lat!!!mialam tez rezonans glowy i nic nie wykazal,takze tam wszystko w
        porzadku.boje sie ze przez to nie bede mogla miec dzieci...
      • nataszkam Re: pierwotny brak miesiączki..help 15.06.05, 12:09
        jadwiga_r napisała:


        > O dziwo,po 50 roku życia przechodziła przekwitanie,co dla mnie laika w tych
        > sprawach wzbudziło zdziwienie.

        Bo to, ze tak powiem, sprawa bardziej w ... głowie.
        Np. u plemion afrykańskich, gdzie obowiązuja pewne niezmienne reguły zycia,
        nie spotyka sie takich objawów, jak u kobiet z krajów rozwinietych. Ponoc 80%
        Melanezyjek i Japonek też nie zgłasza takich dolegliwosci- ale tam ponoc to
        bardziej kwestia stylu zywienia od dzieciństwa.
    • goska.75 Re: pierwotny brak miesiączki..help 15.06.05, 15:08
      Witam.
      Nie chce Cię martwić, ale prawdopodobnie masz zespół Mayera-Rokitansky'ego-
      Kustera, i nie sugeruj się tym, że badanie USG wykazało macicę, bo równie
      dobrze możesz jej wcale nie mieć lub tylko jej zalążek, ale to można tylko
      stwierdzić badaniem laparoskopowym. Proponowałabym abyś nie traciła czasu i
      udała się z Twoim problemem np. do Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, bo z
      doświadczenia wiem, że w zwykłym gabinecie ginekologicznym będą Cię dalej tylko
      faszerować hormonami, a to i tak nic w tym przypadku nie pomoże. Podaje Ci link
      do poczytania (niestety nie chce mi się wkleić aktywny)
      www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/2003/02/03.php
      Pozdrawiam, i mam nadzieję, że Ciebie ten syndrom jednak nie dotyczy, ale
      powinnaś to ponad wszelką wątpliwość wykluczyć.
Pełna wersja