Liszaje na twarzy. Od czego ?

28.06.05, 18:18
Od kilku lat, co jakiś czas, na twarzy, nie daleko zewnętrznago końca oka, w
kierunku ucha, robią mi się nieduże liszaje. Srednicy około 1-1,5 cm, mało
widoczne jeśli chodzi o kolor, jednak bardzo chropowate w dotyku. Wyskakują
raz lewej, raz z prawej strony twarzy. NIe pomaga na to ani witamina B ani C.
Potem same nikną na kilka miesięcy bez śladu.
Skąd się to bierze ?
    • yagula Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 28.06.05, 18:30
      Mnie wychodza takie na szyi. Zawsze o tej samej porze roku (II pol. zimy,
      wiosna). Dermat. powiedzial mi, ze to od suchego powietrza, a co za tym idzie -
      od malo nawilzonej skory. Ja z nawilzaniem skory moglabym przescignac
      niejednego, ale widocznie to caly czas za malo. I zawsze musze sie "podleczyc".
      I przechodzi. Pzdr
      • a11b12 Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 29.06.05, 10:39
        To może być prawda, bo ja kremów używam śladowe ilości, zwłaszcza wokół oczu,
        ze względu na alergię,
        ale to nie rozwiązuje problemu.
    • mbb4 Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 28.06.05, 18:59
      spróbuj EPIKREM mnie pomaga
      • angrest Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 29.06.05, 13:39
        Nie rozwiazuje problemu sam krem, to prawda. Dermatolog przepisze Ci masci albo
        lecznicze inne kremy. Sama nic z tym nie zrobisz. Taka masz reakcje skorna, po
        prostu sucha skora.
        Epikrem rzeczywiscie jest OK.
    • mary_ann Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 29.06.05, 15:57
      A ja bym stawiała na alergię nadkażoną grzybiczo bądź bakteryjnie (ew jedno i
      drugie). Spróbuj maści łączącej sterydowo-antybiotykowo-przeciwgrzybicze albo
      od biedy samej przecigrzybiczej. Niestety, wszystko na receptę. Czy nie nosisz
      przypadkiem okularów w metalowych oprawkach?
      • a11b12 Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 29.06.05, 17:51
        Noszę czasem.

        To chyba nie jest zakażenie ani grzybiczne, ani bakteryjne.
        Skóra nie pęka jak przy grzybicy, ani nie jątrzy się jak przy trądziku, po za
        tym są wielomiesięczne przerwy. Jakby to było zakażenie grzybem lub bakterią to
        powinno być cały czas.
        • mary_ann Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 29.06.05, 23:52
          a11b12 napisała:

          > Noszę czasem.

          Często uczulają w nich chrom i/lub nikiel:-)


          > To chyba nie jest zakażenie ani grzybiczne, ani bakteryjne.
          > Skóra nie pęka jak przy grzybicy,

          takie grzbicze nadklażenie nie wygląda jak grzybica stóp! To raczej żółte, ew.
          sączące się strupki...

          ani nie jątrzy się jak przy trądziku, po za
          > tym są wielomiesięczne przerwy.

          Moze być. A kiedy Ci się poprawia?

          Jakby to było zakażenie grzybem lub bakterią to
          >
          > powinno być cały czas.


          Wydaje mi sie, że niekoniecznie.

          • fantagiro30 Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 30.06.05, 08:56
            clotrimazol jest kremem przeciwgrzybiczym, jest również do kupienia bez
            recepty. Jeśli to problem "grzybiczy" to pomoże. Ja mam takie łuszczące się
            plamki na całej twarzy, dekolcie i rękach. Nie widać tego zbytnio "gołym okiem"
            jednak jeśli nałożę podkład na twarz, plamki odróżniają się od reszty skóry.
            • a11b12 Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 30.06.05, 09:06
              Po nałożeniu delikatnego kremu w małej ilości nie odróżnia się od reszty twarzy,
              jednak jeśli tego kremu nie nałożę, to po kilku dniach przechodzi w następną
              fazę , gorszą, robi się czerwone, prowadzi do zewnętrznych kącików oczu i
              odrobinę boli.
              Jednak nakładanie kremu nie jest rozwiązaniem, bo jestem alergikiem i po
              większości kremów łzawią mi oczy, wystarczy sam zapach kremu.

              • fantagiro30 Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 30.06.05, 09:22
                pisząc "podkład" miałam na myśli lekki puder w kremie, nie zwykły krem
                nawilżający. A odróżnia się dlatego, że na tych łuszczących się plackach
                zostaje więcej podkładu niż na zdrowej skórze.
                Spróbuj z tym Clotrimazolem, nie powinien uczulać, ale musisz systematycznie, 2
                razy dziennie przez trzy tygodnie ten krem stosować. Jeśli pomoże, to będziesz
                przynajmniej wiedziała, że to na tle grzybiczym.
                • a11b12 Re: Liszaje na twarzy. Od czego ? 30.06.05, 11:44
                  Nie ma mowy. To lek na receptę. Na pewno nie bez powodu. Za drobna sprawa, że
                  by się narażać na jakieś komplikacje.
                  Skoro samo przechodzi na kilka miesięcy, znaczy, że organizmowi nie dużo
                  trzeba, żeby sam z tego wyszedł. Pewnie mi czegoś brakuje w organiźnie, ale nie
                  wiem czego.
                  A czy to może być od przewlekłych chorób zatok? bo one są przecież niedaleko
                  tego miejsca, tyle że pod spodem ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja