szukam pomocy dla Mamy

01.07.05, 16:26
Moja Mama jest juz starsza osoba, ma 83 lata. Od 10 choruje na Parkinsona ale
ostanie czasy sa dla mnie i ijej straszne. Wszystko ja pali, cale cialo.
Mowi, ze spala sie zywcem jak w ogniu. Probowalam juz wszystkiego, zastrzyki,
sr. przeciwbolowe nawet innych lekarzy ktorych masa sie juz przewinela i nic.
Placze, krzyczy, jak nie pali to bola ja wszystkie koscie nawet nosa i brody.
Ja juz nie wiem co robic, mam male pole manewru bo probowalam wszystkiego.
Moze wiecie o takim przypadku, moze Wasi rodzice skarzyli sie na cos takiego.
Poradzcie co dawac.
    • eewa2005 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 17:30
      Może warto skorzystac z porady w Poradni Leczenia Bólu?
      • wadera3 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 18:20
        a raczej psychiatry-geriatry.....
        • 48xmax1 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 18:42
          to co napisala wadera3 jest najwlasciwsze - dodam, dobry specjalista/czlowiek.
          • eewa2005 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 18:52
            Na samo słowo "psychiatra" dostaję "czuja": moja siostra była "leczona" na
            depresje bez rezultatu przez jakieś 10 lat. Ja tez- na szczęście tylko przez 6
            miesięcy. Rodzinne skłonnosci do depresji- zdanie wszystkich lekarzy-
            specjalistów psychiatrów, do których trafiałysmy (jeden nawet profesor w AM).
            Po latach okazało się, że to nie żadna depresja, tylko cytomegalia.
            I nasz przypadek nie jest jedyny jesli chodzi o niekompetencje lekarzy tej
            specjalnosci. Dlatego najpierw trzeba podejśc do sprawy na powaznie, a dopiero
            na koncu- rozwazyć koniecznośc odwiedzin specjalisty.
            Pewnie, że to łatwiej: zapakowac z rana i na wieczór psychotropy i ... mieć
            świety spokój. Tylko, że tu chodzi o kogoś bliskiego.
            Jakos w Polsce taka mentalność: po co sie trudzic, ustawiac leki p/bólowe,
            potem liczyć dawki, samodzielnie nimi manipulować. Wystarczy dać leki
            psychotropowe i problem rozwiązany. Nikt nie krzyczy z bólu, bo nie jest w
            stanie wydusić z siebie słowa.
            O ile wiem, ból leczy sie środkami przeciwbólowymi i specjalista w tej
            dziedzinie jest lekarz anestezjolog badź z opieki paliatywnej, a nie psychiatra.
            I może tego sie trzymajmy.
            • wadera3 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 21:58
              bzdurzysz,chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo......
        • zaba_pelagia Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 18:49
          dokladnie,
          to wygląda raczej na psychike niż na fizyke...
    • artur737 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 19:02
      Zespol bolow wzgorzowych???? Trzeba potwierdzic u neurologa.

      Jezeli to wlasnie to, to objawowo troche pomaga antydepresanty. Ale cudow raczej nie bedzie; te bole sa bardzo trudno uleczalne.


      Ostatnio bylo tez troche doniesien, ze choroba Parkinsona moze byc spowodowana obecnoscia kretkow.
      Objaw palenia calego ciala wystepuje tez w boreliozie i dobrze by bylo zrobic badanie w tym kierunku (najlepszy jest Western blot). Moze to byla borelioza od samego poczatku tylko niezdiagnozowana a nie Parkinson.
      • artur737 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 19:54
        Karina, sprawdz poczte
        • venus22 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 20:24
          Dajcie spokoj z tym psychiatra,
          w Polsce widze jakas wrecz psychoza na ten temat, jak tylko ktos krzyczy i
          placze z bolu to - do psychiatry..albo - psychosomatyzacja. co za przesada. Sa
          organiczne przyczyny bolu.

          Na twoim miejscu posluchalabym rady Artura i poszla do neurologa, popros tez o
          jakies srodki p/bolowe zeby mamie ulzyc.


          Venus

          ps- czy mama nie ma cukrzycy bo podobno jest cos takiego jak
          neuropatia "diabetyczna" - diabetic neuropathy.

          • karina62 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 21:50
            Dziekuje Wam wszystkim. Musze pomyslec. Mama byla w ostatnich 2 latach 3 razy w
            szpitalu na neurologii wlasnie z tymi objawami i nic. Przebadana neurologicznie-
            nic, przebadana przez okuliste-nic. Zastrzyki w szpitalu, w domu-nic. A
            zapomnialam, reumatolog tez badal i nic.
            • wadera3 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 21:59
              tym bardziej-to może być "ból duszy"-nie pomogą środki p/bólowe....
              • venus22 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 22:08
                To jeszcze ja zbadaj na borelioze.
                A nie ma cukrzycy?

                Venus
                • venus22 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 22:15
                  >>tym bardziej-to może być "ból duszy"-nie pomogą środki p/bólowe....<<<

                  taaaa, rzeczywscie.. biednej mamie sie tylko wydaje sie ze jak tak boli...

                  Venus
                  • wadera3 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 22:30
                    nie mówię,że mama nie czuje bólu...
                    ale nie każdy ból leczy się analgetykami....
                    pracuję w miejscu,gdzie ludzi boli.....
                  • artur737 Re: szukam pomocy dla Mamy 01.07.05, 22:34
                    To psychomatyzowanie tak bardzo popularne obecnie w Polsce bierze sie jak sadze z mylnych obserwacji i wnioskow, ze jak pomagaja leki na depresje tzn ze choroba jest psychosomatyczna.

                    Nic bardziej mylnego. Leki antydepresyjne sa ogromnie skuteczne w wielu organicznych chorobach i fakt, ze dzialaja sugeruje tylko tyle, ze modifikujac neurotransmitery w mozgu mozna lagodzic niektore objawy wielu chorob.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja