Gość: zenon
IP: 217.8.161.*
05.08.02, 14:26
Jeśli masz nerwicę - wiesz jak to jest. Ataki duszności, kołatanie serca,
drętwiejące ręce, dziwne bóle, niepokój sięgający czasem paniki, wrażenie, że
zaraz umrzesz. A to wszystko znienacka, często bez powodu. NO WŁĄŚNIE - czy
komuś udało się pozbyć definitywnie tego cholerstwa??? JAK??? Żyję z nerwicą
już ponad 10 lat, objawy czasem nasilają się, czasem słabną, ale nijak nie
chcą odejść. Staram się raczej unikać środków farmakologicznych (OK.
regularnie magnez i awaryjnie neospazmina czy validol, ale anksjolityków się
boję - z przepisanego Tranxene'u wziąłem 2 kapsułki w miesiąc).
Podzielcie się swoimi doświadczeniami w walce z nerwicą. A może ktoś NAPRAWDĘ
Z TYM WYGRAŁ?