Narkoza??

04.08.05, 17:22
Jakie są skutki uboczne znieczulenia ogólnego? Gdzieś słyszałem, że wypadają
po nim włosy i narkoza skraca życie!!
Czy to prawda ,a może są jeszcze inne minusy narkozy?
Pzdr
    • mar_kotka Re: Narkoza?? 04.08.05, 17:54
      czy skraca życie - JESZCZE nie wiem
      co do włosów - fryzjerka się śmieje,że mam ich zdecydowanie za dużo ;))
      miałam kilka narkoz w życiu,na razie nie zauważyłam minusów...
      • marbor1 Re: Narkoza?? 04.08.05, 19:35
        Kto Ci takich bzdur naopowiadał. To są wieści rodem z magla.
      • klinika84 Re: Narkoza?? 10.08.05, 14:54
        witam, ja mialam w życiu dwie narkozy i ani razu nic mi sie po nich nie
        działo :) Więc nie bój żaby :)
    • zaba_pelagia Re: Narkoza?? 04.08.05, 19:36
      no, ciekawe ostatnio dyskusje u Goździkowej
      • hasanet Re: Narkoza?? 05.08.05, 00:42
        Dlaczego anestezjolog wzbrania się przed kilkakrotnym znieczuleniem ogólnym
        pacjenta w krótkich odstępach czasu?
        asa
        • snajper55 Re: Narkoza?? 05.08.05, 00:48
          hasanet napisała:

          > Dlaczego anestezjolog wzbrania się przed kilkakrotnym znieczuleniem ogólnym
          > pacjenta w krótkich odstępach czasu?

          Aby w jego organixmie nie skumulowały się substancje związane z narkozą.

          S.
          • malutka19a Re: Narkoza?? 09.08.05, 23:20
            mam miec amputacje alca czy konieczne jest znieczulenie ogolne nie chce poddac
            sie snu
            • hasanet Re: Narkoza?? 10.08.05, 09:00
              Narkoza nie jest konieczna. To się robi jednym cięciem.
              asa
    • mol333 Re: Narkoza?? 10.08.05, 09:13
      -Wypadanie włosów? Powiem Ci, że nie wiązałam wcześniej tego z narkozą. Ale po namyśle jestem skłonna do przyznania racji tej teorii. Ja poddawana byłam ogólnemu znieczuleniu 2 razy, raz do cesarki raz do operacji. Po narodzinach synka zaczęły strasznie wypadać mi włosy. Nie wiedziałam dlaczego i dalej nie wiem. W moim przypadku bezpośrednią przyczyną osłabienia mieszków włosowych i wypadania włosów mogła być zarówno sama ciąża jak i narkoza,trudno powiedzieć. Po znieczuleniu ogólnym czułam się dobrze, żadnego specjalnego dyskomfortu nie odczuwałam. Byłam do niego przekonana od początku ze względu na strach przed bólem. Jedynie co pamiętam dziwnego w związku z ogólną narkozą to to, że za każdym razem przy wybudzaniu płakałam jak przy przebudzeniu z koszmaru sennego. Po paru minutach wszystko wracało do normy. Przygotowuję się do drugiej operacji w lutym i też zamierzam poddać się ogólnemu znieczuleniu. Nie mam 100% pewności, że ma ono związek z przypadłością zwiększomego wypadania włosów (w moim przypadku jest to tylko przypuszczenie )a strach przed bólem jest jednak zbyt duży żeby z niego zrezygnować. Pozdrawiam-
      < JUTRO JEST PIERWSZY DZIEŃ Z RESZTY MOJEGO ŻYCIA. CZAS NA ZMIANY! >
      • aga-ka Re: Narkoza?? 10.08.05, 09:21
        Jeśli chodzi o wypadanie włosów to tak na moje oko to na 90% z powodu ciąży.
        Prawie każdej kobiecie wypadają włosy. Zapytaj wśród tych, które rodziły.
        Ciekawe ile znjadziesz takich którym nie wypadały :))

        Ja miałam 2 razy znieczulenie ogólne. I po wybudzeniu też płakałam. Chyba z
        radości że się się obudziłam i już po wszytskim. WYpłakiwałam cały stres i
        strach związany z poddaniem się zarówno narkozie jak i samej operacji.

        NIektóre rzeczy w życiu trzeba zrobić dlatego że trzeba. Ryzyko jest zawsze i
        tego się nie uniknie... Niestety czasami za bardzo skupiamy się na ewentualnych
        stratach zamiast na korzyściach. Jak z tym walczyć? NIe wiem.
        Pozdrawiam. Aga
    • qms Re: Narkoza?? 10.08.05, 15:59
      eee raczej moze sie zdarzyc taka mala drobnostka jak niedotlenienie mozgu..
      ale to zalezy od dlugosci narkozy i innych takich;)
      • aga-ka Re: Narkoza?? 11.08.05, 08:12
        Ryzyko jest zawsze. Kwestia tylko jak duże. Kurcze codzienie rano wychodze na
        ulicę i też nie wiem czy jakiś palant we mnie nie wjedzie samochodem. Ale
        codziennie idę....

        No cóż życie to choroba nieuleczalana - kto żyje ten umiera

        MIłego dnia AGA
        • easystreet Re: Narkoza?? 12.08.05, 05:02
          Cztery razy w zyciu mialam calkowita narkoze i oprocz checi wymiotowania nie
          mialam zadnych problemow. 3 tyg wlasnie byl ten czwarty raz, w czasie operacji
          ortopedycznej. Lekarz dal mi wybor: narkoza calkowita przy ryzyku 1 na 35tys, ze
          sie nie obudze, albo narkoza od pasa w dol z ryzykiem 1 na 50 tys, ze igla
          uszkodzi mi nerwy w kregoslupie.
          Nie chcialam dostac ataku paniki na stole operacyjnym, i tez nie chcialam
          slyszec odglosow narzedzi zbrodni na moich kosciach, wiec poszlam "na calosc".
          Przed momentem zalozenia maski zaczelam sie bac i tylko to pamietam. Po
          przebudeniu zaczal sie bol, ale wiadomo, ze pod narkoza czas "stoi w miejscu" i
          czlowiek zaskoczony jest, ze juz tak szybko "po wszystkim".
          Jak zalecisz sie do wszystkich wskazowek..nie jdzenia i nie picia nawet dwoch
          lykow wody "przed", serce masz zdrowe, to nie ma lepszego polaczenia niz DOBRY
          ANESTEZJOLOG plus NARKOZA, a potem na bol morfina, kodeina, i wszystkie inne
          swinstwa, tak, aby organizm sam mogl dochodzic do zdrowia. I wlosy wtedy
          szybciej rosna (widac po odrostach.. nie uwierzycie, jak szybko rosna, gdy
          czlowiek we snie po-operacyjnym). Co jest lepsze - bol na zywca i to przy
          amputacji?! Trzymaj sie pierwszy Forumowiczu. Mam nadzieje,ze bol juz minal,
          Wyrazy wspolczucia dla Twojego cierpienia! ajjjjjj!
          • easystreet Re: Narkoza?? 12.08.05, 05:05
            Poprawka: 3 tygodnie temu, a nie w sumie 3 tygodnie...to wlasnie efekt
            pooperacyjny: siedzenie i stukanie na tematy zdrowotne bo jeszcze ledwo moge
            chodzic! Prosze o wyrozumialosc. dzieki!
        • qms Re: Narkoza?? 12.08.05, 10:24
          hm.. na to czy wejde pod samochod to mam jeszcze jakas kontrole, nad narkoza
          jakos tak bardzo ni widze;) jesli juz wybierac to moim zdaniem kazda byle nie
          calkowita... nio chiba, ze ktos ma w pupie swoje zdrowie;)
          • aga-ka Re: Narkoza?? 12.08.05, 12:40
            Na to czy sam wejdziesz to może i masz kontrolę ale nie nad jakimś wariatem za
            kierownicą...
            Nie namawiam nikogo do narkozy.... Każdy musi sam podjąć decyzję.
            Pozdrawiam i dobrych decyzji wszystkim życzę. W kwestii narkozy i w ogóle.
            AGA
            • jozica Re: Narkoza?? 12.08.05, 21:36
              Zdecydowanie lepiej na żywca! I zycie się nie skróci i czupryna pozostanie
              jakościowo i ilościowo niezmieniona.

              aga-ka napisała:

              > Na to czy sam wejdziesz to może i masz kontrolę ale nie nad jakimś wariatem za
              > kierownicą...
              > Nie namawiam nikogo do narkozy.... Każdy musi sam podjąć decyzję.
              > Pozdrawiam i dobrych decyzji wszystkim życzę. W kwestii narkozy i w ogóle.
              > AGA
    • kalinosia Re: Narkoza?? 14.08.05, 19:48
      przez ostatnie 2 lata całkowitą narkoze miałam 7 razy (w tym 1 bardzo długą, 4-
      godzinną). W zyciu nie wybrałabym znieczulenia miejscowego. Wolę uśpienie, 0
      stresu, budzisz się i juz po wszystkim. I jak miałam zabiegi to zawsze wolałam
      znieczulenie ogólne (lekarz dawał mi wybór). Co do włosów to obawiam się, że
      coś w tym jest. Mi włosy wypadały potwornie i dopiero lekarz powiedział mi, że
      częściowo może to być przez narkozy (a miałam ich sporo). Od ostatniej narkozy
      mięło sporo czasu i włosy "wróciły do normy". Ale tak jak napisałam, ja miałam
      ich sporo w krótkim okresie czasu. Myślę, że 1 narkoza tak nie wpływa na włosy
      • tudana Re: Narkoza?? 15.08.05, 14:05
        Zdecydowałam się na znieczulenie miejscowe podczas operacji oka (strach przed
        narkozą- ósmą w życiu) Założona 5 lat temu plastikowa plomba przebiła gałkę i
        wyłaziła za wierzch, utrudniając mi mruganie. Wyglądało to tak jak ścięte
        białko, wypływajace z pękniętego, gotowanego jaja. Pani doktor zaproponowała
        znieczulenie miejscowe i zabieg w warunkach ostrego dyżuru.
        Operacja wygladała tak:
        1. Zostałam asystentką-instrumentariuszką (personel poszedł do domu po 15-tej)-
        moim zadaniem było trzymanie buteleczki z miksturą do znieczulania,aby pani
        doktor nie musiała za każdym razem myć rąk i utrzymła sterylność...
        2. Czułam każde szarpnięcie, ukłucie, szycie
        3. Na pytania pani doktor jak to wytrzymuję, mówiłam niezmiennie "daję radę"
        ale tak naprawdę,to bolało strasznie, a ja bałam się do tego przyznać, żeby
        ona nie wpadła w panikę
        4. W połowie zabiegu stwierdziła, że ma złe narzędzie-obręcz do rozszerzenia
        i unieruchamiania powiek i...poleciała na oddział szukać tego przyrządu...
        5. Czekałam kilkanascie minut, dzielnie trzymając rzeczoną buteleczkę...
        6. Nie pogryzłam pani doktor podczas zeszywania gałki
        7. Plomba została zaszyta tylko w 2/3, reszat nadal wystawała
        8. Poinformowano mnie, że to długo nie wytrzyma i konieczna będzie nowa operacja
        9. Zeszłam o własnych siłach ze stołu i udałam się na piechotę do domu...
        10.Po 2 miesiacach od tego eksperymentu, wszystko się otworzyło ...

        Nie wiadomo co jest gorsze...narkoza czy miejscowe...

Pełna wersja