CHWILOWA UTRATA MOWY -prosze o pomoc!

14.08.05, 12:30
Czy ktos miał cos podobnego?moja mama dostaje takie jakby
nagłe,krótkotrwałe/na szczęście/ataki utraty mowy i pamieci/ok.5 min/,nie
może wtedy nic wypowiedzieć-słychac jedynie bełkot-wygląda to
przerażajaco.Traci jakby kontakt z otoczeniem i po kilku minutach zaczyna to
mijać i jest wtedy niby wszystko w porządku.Miała to już 3 razy.Za pierwszym
pogotowie zabrało ją do szpitala tam było wszystko w porzadku i po kilku
dniach wyszła.W domu po 2 dniach znów to samo.Przeważnie jest tak raz na
tydzien-pomimo że je leki/może nie trafiono w odpowiednie/Myśle że jest to
sprawa neurologiczna a w szpitalu nie badał jej neurolog tylko
kardiolog.Obecnie czeka na wizytę do neurologa ale nie wiem czy jej pomoże?Co
można zrobic żeby to sie nie powtarzało?Jaki specjalista mógłby jej pomóc?
    • connie1 Re: CHWILOWA UTRATA MOWY -prosze o pomoc! 14.08.05, 12:33
      Moga to byc epizody tzw. TIA , czyli takich krotkotrwalych , przemijajacych
      udarow niedokrwiennych. Z pewnościa konsultacja neurologiczna, może usg tetnic
      szyjnych. Czy mama nie ma arytmii np. migotania przedsionków?
      Pozdrawiam
      Conka
    • connie1 Re: CHWILOWA UTRATA MOWY -prosze o pomoc! 14.08.05, 12:37
      I oczywiście czy leczy sie na nadcisnienie tetnicze?
      Tu jest fajna stronka o udarach:
      www.zdrowie.med.pl/udar/udar03.html
      Oczywiście jest to tylko hipoteza , tak naprawde proponuje przede wszystkim
      konsultacje neurologiczną
      • ewax100 Re: CHWILOWA UTRATA MOWY -prosze o pomoc! 14.08.05, 12:58
        Mama nie ma nadciśnienia a raczej niedocisnienie ale leki ma przepisane na
        obniżenie-bo to na krażenie.Boże przed chwila znów sie tak zrobiło nie wiem czy
        dzwonic po pogotowie?co robić?
        • connie1 Re: CHWILOWA UTRATA MOWY -prosze o pomoc! 14.08.05, 13:15
          A jaką na diagnoze kardiologiczną? Czy kiedykolwiek byla leczona neurologicznie?
          I przypominam internet nie leczy ,jesli jestes zaniepokojona dzwon ,jeż do
          realnego lekarza!
    • ewax100 Re: CHWILOWA UTRATA MOWY -prosze o pomoc! 15.08.05, 12:13
      Mama jest w szpitalu,dostała kroplówkę ale w szpitalu nie ma neurologa wiec nie
      wiem czy dobrze że tam się znalazła.Takie ataki utraty mowy a potem
      wypowieadanie słów które nie istnieja powtarza sie co godzine.Co robić czy
      szpital powinien wezwać na konsultacje neurologa czy nie?czy tylko ta pomoc ma
      sie ograniczyc do podania leków.Leki brała w domu i to sie zdarzyło wiec nie
      wiem czy one sa nieodpowiednie ale tez wypisane przez szpital.
      • connie1 Re: CHWILOWA UTRATA MOWY -prosze o pomoc! 15.08.05, 12:27
        Niestety nie jestem jasnowidzem , trudno mi wyrokowac , na co dokladnie choruje
        Twoja mama tak na odległość.Te same pytania zadaj lekarzowi prowadzącemu mamy
        lub ordynatorowi
    • ewax100 Re: CHWILOWA UTRATA MOWY -prosze o pomoc! 19.08.05, 18:29
      Mama wyszła już ze szpitala.Obecnie wszystko wróciło do normy,jest na
      lekach.Dignoza to zaburzenia krażenia mózgowego.Była u neurologa jednak nie
      otrzymała skierowania na badania tetnic szyjnych itd.dowiedziała sie że nie ma
      takiej potrzeby ze nic sie nie dzieje.A z reszta jak oznajmiła lekarka:w tym
      wieku....Byłam oburzona czy wieku 75 lat nie nalezy sie człowiekowi leczenie?
      Nie wiem co jeszcze miało sie dziać jak co godzine miała ataki utraty mowy
      wymawiając następnie nieistniejace słowa,znalazła sie w dwóch szpitalach bez
      opieki neurologicznej.Musimy iść prywatnie do neurologa bo jeszcze raz sie
      przekonałam jaka jest ta nasza służba zdrowia-bez komentarza,brak słów.Teraz
      żyjemy w takim stresie żeby to sie nie powtórzyło.
Pełna wersja