Niewydolnosc nerek- do lekarzy.

22.08.05, 17:16
Hej,

mam pytanie następujące:
osoba jest w trakcie chemioterapii. W miedzy czasie lewa nerka ma wymiaru 80
mm na 51 mm , warstwa korowa 6 mm, natomist prawa nerka ma 150 mm na 70 mm i
wartswa korowa 20 mm.Do tego w tej lewej nerce poszerzone UKM.
Kreatynia i mocznik powyzej normy, nie pamietam w tej chwili ile, ale badanie
ogolne moczu jest ok., nie ma zapalenia.

Co to oznacza? czy to oznacza niewyodlnosc lewej nerki, ktora na skutek tej
niewydolnosci sie pomniejszyla, natomiast ta druga nerka zwiekszyla swoje
rozmiary , bo zaczela przejmowac funkcje tej niewydolnej?
Urolog propnuje do tej mniejszej nerki zalozyc dren, po co? zeby czyscic ta
nerke ? Czy to jest konieczne? Czy ta nerka nie wroci do swojego rozmiaru po
chemii?
    • wadera3 Re: Niewydolnosc nerek- do lekarzy. 22.08.05, 18:08
      chyba zadałaś zbyt ogólne pytanie
      • vecka Re: Niewydolnosc nerek- do lekarzy. 22.08.05, 22:33
        hej,

        tzn.?
        Co potrzeba więcej wiedzieć? Tyle wiedzą lekarze i chcą wprowadzać dren.Wieć
        zastanawiam sie czy badanie USG plus mocznik i kreatynina, ktora przy chemii
        zawsze jest podwyzszona, jest wystarczające do tego aby grzebac w tej nerce?
        • franc_tireur Re: Niewydolnosc nerek- do lekarzy. 23.08.05, 10:18
          Vecko, nie bardzo się na tym znam, ale:

          -założenie punkcyjnej przetoki (tego drenażu) jest, jak przypuszczam, związane z
          poszerzeniem UKM (co wskazuje na zastój moczu), służy odbarczeniu nerki z
          zalegającego płynu i nie ma bezpośrednio związku z niewydolnością nerki (tzn.
          związek ma o tyle, że zastój moczu upośledza funkcjonowanie nerki i odbarczenie
          na ogól prowadzi do polepszenia jej pracy, ale niewydolność nie jest powodem do
          zakładania nefrostomii, zastój jest);

          -to nie prawda, że lekarze wiedzą właśnie tyle, ile tu napisałaś; wiedzą ogromną
          masę istotnych rzeczy, o których tu nikt nie ma pojęcia - w jakim wieku jest
          pacjent, w jakim jest stanie ogólnym, jaka w ogóle jest choroba podstawowa (!),
          w jakim stopniu zaawansowania, jak dokładnie jest leczona, czy nerki są
          niewydolne (podstawą do oceny są tu jednak wyniki stężenia surowicy w surowicy
          lub klirens kreatyniny, a nie wymiary nerek, chociaż ich wielkość może wskazywać
          np. na marskość, ale nie to decyduje w ocenie wydolności), co jest przyczyną
          ewentualnego spadku wydolności - czy pierwotna choroba nerek, czy inna choroba,
          czy leczenie, co jest przyczyną zalegania moczu, na jakie jeszcze choroby
          pacjent choruje itd. itd. pytania możnaby mnożyć, a i tak...

          -nikt rozsądny nie udzieli Ci odpowiedzi na Twoje pytania - pierwszą i
          podstawową sprawą jest nieznajomość pacjenta, a po drugie nefrologia i urologia
          to wąskie specjalizacje; ktoś kto się tym nie zajmuje po prostu nie zna
          odpowiedzi; jak podejrzewam, osobą, o której piszesz, zajmują się właśnie tacy
          specjaliści; tylko oni muszą wiedzieć np. jakie dokładnie są wskazania do
          nefrostomii albo jak ocenić funkcję nerek przy przyjmowaniu różnych leków, taka
          wiedza wymaga lat nauki i lat praktyki; dlatego najlepiej po prostu ich pytać
          dlaczego cośtam postanowili zrobić i dlaczego to, ich zdaniem, konieczne.

          Pozdrawiam
          f_t
          • vecka Re: Niewydolnosc nerek- do lekarzy. 23.08.05, 15:14
            Nie twierdze, ze lekarze nic nie wiedza, tylko wydalo mi sie to o tyle dziewne,
            ze USG, na ktorym bylo napisane o poszerzonym UKM to bylo robione juz dawno temu
            i jakos nikt na to uwagi nie wzrocil i teraz nagle zrobil sie problem.
            W pierwszy momencie przyszlo mi do glowy, ze to chemia nerki uszkodzila i sa
            niewydolne na skutek toksycznego uszkodzenia, no ale chyba jednak nie od tego.
            A moze i naczej wiec zadam pytanie.
            Co moze byc przyczyna poszerzenia UKM? Moze zamiast robic ten drenaz warto by
            bylo poszukac przyczyny tego poszerzenia?
            • franc_tireur Re: Niewydolnosc nerek- do lekarzy. 23.08.05, 15:38
              Vecko, chyba nie do końca zrozumiałaś, co chciałam w tamtym poście powiedzieć.
              Chodzi mi o to, że nikt nie podejmie się odpowiedzi, bo nikt tu nie ma
              wystarczającej ilości informacji, żeby Ci jej udzielić i przypuszczalnie nikt
              nie ma wystarczającej wiedzy.
              Jedno i drugie przypuszczalnie mają lekarze leczący osobę, o której piszesz.
              Pytaj ich.
              Przyczyną poszerzenia UKM jest prawdopodobnie jakaś przeszkoda w odpływie moczu.
              Mogę Ci teraz zacząć wyliczać rodzaje przeszkód w odpływie moczu, tylko po co?
              Dopasujesz to jakoś do tego przypadku? Znasz się na tym wystarczająco? Umiesz
              zbadać pacjenta i wyciągnąć z tego badania wnioski, interpretować wyniki badań
              dodatkowych? Jaką masz pewność, że nie wypiszę Ci tu steku bzdur?
              Natomiast skoro lekarze proponują jakieś leczenie, to przypuszczalnie wiedzą po
              co i dlaczego. Przypuszczalnie znają też przyczynę poszerzenia UKM. Pytaj ich -
              będziesz znała konkretną odpowiedź, zamiast mieć zbiór nieprzydatnych przypuszczeń.
              • vecka Re: Niewydolnosc nerek- do lekarzy. 23.08.05, 20:58
                Dzieki za odpowiedz, a swoja droga, to nie wiesz co umiem, a czego nie, wiec tak
                szybko nie zakladaj niczego, a lekarze tez nie zawsze wszytko wiedza.Akurat
                jesli chodzi o urologie, to przeszlam na sobie chyba wszytko co mozliwe i dosyc
                dobrze sie orientuje w tych sprawach i w interpetacji wynikow badan tez, ale nie
                mialam klopotow konkretnie z nerkani, wiec z samej nefrologii duzo nie wiem i
                zastanawiam sie co jeszcze moze byc przeszkoda,jesli to nie jest kamien.
                Lekarze wiedza wiecej niz przecietny pacjent i to jest oczywiste, ale nic nie
                zaszkodzi jak pacjent sam czasem tez sie zainteresuje tym co mu dolega,
                zwlaszcza jak lekarz nie ma czasu np. udzielic na jakies pytanie odpowiedzi, bo
                za drzwiami stoi 50-iu innych pacjentow, ktorych jeszcze tego dnia musi przerobic.
                Zeby udzlic odpowiedzi na pytanie jakie moga byc potencjalne przyczyny
                poszerzenia UKM nie trzeba znac konkretnego pacjenta, bo to sa tylko potencjalne
                przyczyny, a nie konkretne u konkretnej osoby i o takie sie wlasnie pytalam.
                Lekarz tez musi sie najpierw nauczyc tego jakie moga byc przyczyny potencjalne,
                a potem tych przyczyn doszukuje sie u konkretnego pacjenta na podstawie wynikow
                badan i objawow, ale przeciez pacjent jest za glupi zeby umiec zinterpretowac u
                siebie jakies objawy czy tez zeby umial wyczytac cos z wyniku badania.
                POzdr.
Pełna wersja