sylles 05.09.05, 16:02 2 i pół roku, nie chce jeść, jest zdrowa. co podać żeby miało więcej energii? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
honeybeam Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 05.09.05, 16:19 Jeśli jesteś pewna że jest zdrowa to: pierogi (nie znam dziecka które nie lubi pierogów :) zwłaszcza z owocami, naleśniki, gofry z konfiturami, kopytka z sosem, kluski, pyzy, koktaile owocowe na jogurcie lub śmietanie z dodatkiem cukru (dzieci też to lubią), budynie. Oczywiście najlepiej samemu robione (przepisy na forum kuchnia). A na poprawienie apetytu dużo ruchu i produktów z wit. C (ale z wit. C u dzieci nie należy przesadzać bo ma zły wpływ na kości). Sama byłam strasznym niejadkiem jak byłam mała więc mama stosowała "kluskowanie" i zazwyczaj to pomagało na jakiś czas. Ale każda choroba też zaczynała się u mnie brakiem apetytu. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 05.09.05, 16:43 sylles napisała: > 2 i pół roku, nie chce jeść, jest zdrowa. co podać żeby miało więcej energii? Skoro jest zdrowa to widocznie je tyle, ile potrzebuje. Dlaczego chcesz tuczyć dziecko ? Uważasz, że jest za mało grubasów ? A może wolisz mieć chore z powodu nadwagi dziecko ? S. Odpowiedz Link Zgłoś
martta_k Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 05.09.05, 21:12 masz rację, ja tez byłam niejadkiem, normalnie ze mna to juz była tragedia w młodości:) dosyć że niewiele jadłam to jeszcze ostro wybrzydzałam:D ale taka własnie jest prawda, u mnie w rodzinie panuje przekonanie ze jak sie siada do stołu to trzeba spróbowac wszystkiego, najjeść sie do syta i efekt jest taki ze na 70 - osobowa rodzinke ( rodzenstwo mojego taty i ich dzieci:) ) to wiekszość albo ledwo co miesci sie w normie albo ma lekka nadwage. nie tucz dziecka, nie wmuszaj w nia tez jedzenia jak cos zostawi, bo jak bedzie głodna to przyjdzie do lodówki, a wmuszaniem jedzenia to jeszcze jej to wszystko obrzydzisz a wtedy to juz w ogóle bedzie problem z jedzeniem - wiem to po sobie:) Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 05.09.05, 21:19 sylles napisała: > 2 i pół roku, nie chce jeść, jest zdrowa. co podać żeby miało więcej energii? Spacery na świeżym powietrzu! Energię w dziecku wyzwolisz ciekawymi pomysłami i wspólną zabawą. Zdrowego dziecka nie trzeba na siłę zapychać kaloriami. Odpowiedz Link Zgłoś
sylles Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 06.09.05, 15:40 oj, widać, że nie wiecie co to prawdziwy niejadek nie mieszczący się na siatce centylowej...jest zdrowa, to fakt- miała przeprowadzonych tysiące badań. diagnoza- problem leży w psychice, ma jakiś uraz do jedzenia. piszecie, że sama podejdzie do lodówki- nie podejdzie- uwierzcie. potrafi przez 3 dni zjeść 2 jogurty i tyle. i chętnie pije witaminy.(syropki) nie wmuszam, bo to kończy się wymiotami. taka po prostu jest i mówią że z tego wyrośnie. ale wierzcie mi nie jest przyjemnie jak ludzie oglądają się za takim chudzielcem i niemile komentują. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 06.09.05, 16:41 sylles napisała: > oj, widać, że nie wiecie co to prawdziwy niejadek nie mieszczący się na siatce > centylowej...jest zdrowa, to fakt- miała przeprowadzonych tysiące badań. > diagnoza- problem leży w psychice, ma jakiś uraz do jedzenia. Prawdę mówiąc, to ja się nie dziwię, że ma uraz. Tysiące badań... Biedne dziecko. > piszecie, że sama podejdzie do lodówki-nie podejdzie- uwierzcie. potrafi przez > 3 dni zjeść 2 jogurty i tyle. i chętnie pije witaminy.(syropki) > nie wmuszam, bo to kończy się wymiotami. Czyli jak zmuszasz, to wymiotuje ? Z tego wynika, że zmuszałaś ją do jedzenia. > taka po prostu jest i mówią że z tego wyrośnie. ale wierzcie mi nie jest przy > jemnie jak ludzie oglądają się za takim chudzielcem i niemile komentują. TOBIE nie jest przyjemnie. Dlatego dziecko ma zacząć więcej jeść, aby Tobie było przyjemnie. Straszne. :((( S. Odpowiedz Link Zgłoś
martta_k Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 06.09.05, 17:45 no to rzeczywiście problem, az Ci współczuję bo ja nie mialabym tyle cierpliwości do dziecka, a mała była u psychologa? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 06.09.05, 17:52 martta_k napisała: > no to rzeczywiście problem, az Ci współczuję bo ja nie mialabym tyle > cierpliwości do dziecka, a mała była u psychologa? Uważasz, że TYLKO dziecko powinno być pod opieką psychologa ? ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
sunsshine Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 07.09.05, 01:24 NIE TUCZYĆ DZIECKA żeby chciało jeść, POTRAWY MUSZĄ BYĆ SMACZNE I NIETŁUSTE PODAWAĆ DUŻO OWOCÓW I SURÓWEK ZAPEWNIĆ DZIECKU RUCH NA ŚWIEŻYM POWIETRZU A SAMO POPROSI O JEDZENIE JAK NIE PROSI, TO ZNACZY ŻE JEGO ORGANIZM GO NIE POTRZEBUJE (jest przekarmione i jeszcze trawi to co mu wtłoczyłaś) JAK BĘDZIE GŁODNE, SAMO O TYM POWIE Może ci sie tylko wydaje, że komentują, bo to ty chciałabyś, żeby dziecko było grubsze? Otłuszczenie nie jest oznaką dobrobytu twojego i dziecka. Ono jest zapowiedzią chorób. A komentarze są od tego żeby je olać. Ja byłam dzieckiem tuczonym przez babcię i zyskałam na tym pare schorzeń. M.in. w wieku 11 lat miałam miażdżycę. Piszesz że ma uraz do jedzenia. Mnie podawano potrawy jak najtłustsze (bo byłam drobna) i bez przypraw (bo szkodzą - takie było zdanie babci). W sumie były wstrętne, w dodatku czułam się po nich źle i dlatego nie chciałam jeść. Jak ci się ciągle wydaje że dziecko jest za chude to idź się leczyć. Nie zmuszaj bo robisz mu krzywdę. A chyba nie o to ci chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek1956 Do Sylles 07.09.05, 11:25 sylles napisała: > potrafi przez 3 dni zjeść 2 jogurty i tyle. i chętnie pije witaminy.(syropki) Może podjada bez Twojej wiedzy np jakieś ciasteczka,słodycze? Może ktoś z dorosłych (dziadkowie) dokarmia takimi "frykasami"? Jeżeli nie, to podawaj świeżo wyciśnięte soczki z owoców i warzyw, skoro toleruje tylko "witaminki" w płynie. Również poczytaj i weź sobie do serca wszystkie dotychczasowe posty, za wyjątkiem oczywiście użytkownika "honeybeam". Pierożki,naleśniki,kluseczki, słodkości? Może jeszcze z zasmażką "honeybeam"? Odpowiedz Link Zgłoś
eljad21 Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 06.09.05, 18:07 twoja mała ma najprawdopodobniej jadłowstręt psychiczny, nie chodzi o dosłowną anoreksję tylko coś koło tego. Ja też zaczęłam chorować jak byłam malutka. Do wyniszczenia doprowadziłam się już w wieku 9 lat! Teraz dalej choruję na anoreksję. Wyobraż sobie co będzie jak mała zacznie liczyć kalorie!. Nie znam Pani sytuacji rodzinnej, ani małej. Uważam jednak że powinna Pani zgłosić się do psyhologa(także chyba będzie konieczna terapia rodzinna). Mogę podać namiary i bliżej opisać moje przeżycia. Narazie radzę karmić ją -nutridrinkami (dostępne w aptece) lub innymi odżywkami , a prócz tego dawać jej pokarmy które lubi. Można je zostawić w dostępnym jej miejscu(tak by mała mogła jeść po kryjomu- może robi na przekór Pani) Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Re: jak ukalorycznić niejadkowi jedzonko? 06.09.05, 18:41 eljad21 napisała: > Można je zostawić w dostępnym jej miejscu(tak by mała mogła jeść po kryjomu- > może robi na przekór Pani) Super porada, niech mała uczy się jak jeść po kryjomu... Odpowiedz Link Zgłoś
orissa Do Sylles 06.09.05, 18:49 Skoro mała była badana i jest jej stan zdrowia nie budził zastrzeżeń, a Ty nadal się niepokoisz (oczywiście tym, że ona nie je a nie tym, że inni komentują małą chudzinkę), to pójdź na konsultację do innego lekarza. Nie eksperymentuj na własną rękę, jeśli dziecko rzeczywiście zjada Ci jeden jogurt na parę dni i ma odruch wymiotny gdy ją namawiasz do jedzenia, bo wyrządzisz dziecku krzywdę. Zakładam oczywiście, że chcesz aby dziecko jadło normalne posiłki dla zdrowia a nie dla opinii innych. Zapytaj pediatrę do jakiego specjalisty możesz udać się po poradę, może do dietetyka? Odpowiedz Link Zgłoś
a50 Re: 07.09.05, 08:01 Miałam ten sam problem z moim synem. Bez zastrzeżeń zjadał tylko kromkę suchego chleba na spacarze, a przy karmieniu (do 3-go roku życia!) musiałam mu głęboko patrzeć w oczy czy już naciąga go do wymiotów czy nie. Jeśli dziecko jest zdrowe nie zmuszaj do jedzenia, podobno te typy tak mają. Mój syn również był zdrowy, a wyniki badania krwi miał wyśmienite. Zaczął jeść w wieku 4-5 lat i wyrósł na zdrowego 21-letniego wysokiego i dobrze zbudowanego faceta. Nie zaszkodzi skonsultować się z gastrologiem, ale lepiej nie przesadzać. Ja również byłam przewrażliwiona, dopiero dobry pediatra uświadomił mnie, że są dzieci, które jedzą b.mało i to im wystarcza, nie należy im wmuszać jedzenia. Życzę cierpliwości! Odpowiedz Link Zgłoś