Dodaj do ulubionych

WYROSTEK ROBACZKOWY-jakie mieliscie objawy???

07.09.05, 11:12
Jakie mieliscie objawy zwiazane z wyrostkiem robaczkowym? Slyszalam ze
czasami zanim dojdzie do zapalenia moze bolec nawet kilka miesiecy?? Opiszcie
jak was bolalo.
Obserwuj wątek
    • netka2 Re: WYROSTEK ROBACZKOWY-jakie mieliscie objawy??? 07.09.05, 11:27
      Mnie bolal brzuch przez jakies 6 miesiecy. Zawsze badania wychodzily dobrze i
      bole brzucha nie potrafili zdiagnozowac. Pod koniec listopada brzuch bolal mnie
      przez caly tydzien, objawy tak do konca nie wskazywaly na zapalenie wyrostka.
      Bolalo mnie cale podbrzusze, nie tylko prawa strona. Mialam nudnosci,
      temperatur podwyzszona. Trafilam do szpitala, badania wyszly dobrze. Bylam
      troche odwodniona , bo od paru dni prawie nic nie jadlam i nie pilam, bo nie
      mialam ochoty. Bol nie byl bardzo silny ale lekarze zdecydowali sie na
      operacje. Bylam operowana wieczorem. Jak sie okazalo nie byl to stan ostry.
      Wyrostek byl troche powiekszony, natomiast mialam bardzo powiekszone wezly
      chlonne jelit. Na szczescie mam to za soba.
    • agnieszka_ka Re: WYROSTEK ROBACZKOWY-jakie mieliscie objawy??? 07.09.05, 13:08
      Wyrostek latwo obadac: poloz sie plasko na kanapie, i ucisnij piastka brzuch w
      miejscu na prawo od pepka i troche w dol (jakies 5 - 10 cm). Jesli boli cie
      przy malym ucisku (przy duzym zawsze tam zaboli) to znaczy ze cos z nim jest
      nie tak.
      Przy ostrym zapaleniu to juz nawet uciskac nie musisz bo boli cie samo, wlasnie
      w tym miejscu, i promieniuje na reszte brzucha.
      Poza tym przy zapaleniu wyrostka sie wymiotuje, i ma sie okolo 38, 39 stopni
      goraczki.
      Wiem bo przerobilam to juz 4 razy :)) ale nigdy mi nie wycieli :) Zawsze po
      lekach mi przechodzilo.
      • minia1984 Re: WYROSTEK ROBACZKOWY-jakie mieliscie objawy??? 07.09.05, 20:40
        no ja wlasciwie ma takie objawy ze bolaly mnie plecy od jakiegos czasu po
        prawej stronie na dole( robilam badanie moczu-dobre, bylam u ginekologo- nic
        niepokojacego nie znalazl tylko troszke powiekssony jajnik byl prawy, badanie
        krwi-dobre)no a teraz doszlo do tego pieczenie takie dziwne jakby w srodku na
        dole brzucha po prawej stronie, bol taki tlacy sie,przy mocniejszym nacisku ok
        10 cm pod pepiekiem czuje bol z tylu plecow i z przodu tez poza tym jak sie
        uderzam po prawej stronie w posladek to czuje w srodku bol wlasnie po prawej
        stronie na przodzie ehhhh juz nie wiem co to z kazdym dniem ostatnio boli mnie
        mocniej, robilam dzisiaj usg brzucha ale niby wszystko w porzadku to juz nie
        wiem co to moze byc , mozliwe ze to wczesne stadium wyrostka? jak powiedzialam
        lekarzowi ze bola mnie juz od 2 miesiecy plecy i teraz od jakiegos czasu z
        przodu to powiedzial ze to na pewno nie moze byc od wyrostk ale wczesniejsze
        wypowiedzi mowia co innego...
    • piochosa Re: WYROSTEK ROBACZKOWY-jakie mieliscie objawy??? 07.09.05, 21:23
      Mnie brzuch bolal ale po lewej stronie przez caly tydzien. Zrobilam badania
      krwi ,ktore nie wyszly dobrze i poszlam do lekarza. W gabinecie lekarka zaczela
      naciskac na brzuch i jak nacisnela po prawej stronie tam gdzie wyrostek dopiero
      wtedy rozbolal mnie brzuch po wlasciwej stronie. Prosto z przychodni trafilam
      do szpitala na stol operacyjny,bo mialam juz ostre zapalenie wyrostka.
      Nie pamietam czy mialam goraczke ,ale jedzenie smakowalo mi jak wiory bez smaku
      dlatego nie bylam w stanie jesc.
    • wyrostek2 Re: WYROSTEK ROBACZKOWY-jakie mieliscie objawy??? 07.09.05, 21:44
      Miałam 12 lat.
      Już 2 lata wcześniej leżałam w szpitalu kilka dni na obserwacji z powodu
      wyrostka. Wtedy bolał mnie brzuch ogólnie (jak od przejedzenia). Teraz myślę,
      że to nie był wyrostek.

      Potem kilkakrotnie bolał mnie brzych z prawej strony na dole (raz na kilka
      miesięcy), jednak za każdym razem ból szybko przechodził, myslę, że nie trwał
      dłużej niż 1/2 godziny.

      Gdy miałam 12 lat, we środę wieczór, po pysznym obiedzie (pieczony kurczak) w
      trakcie spokojnej zabawy na dywanie, zaczął boleć mnie punktowo brzuch z prawej
      strony na dole. Położyłam się na chwilę, tak jak wcześniej w podobnych
      sytuacjach. Ból nie ustawał, a raczej nasilał się.
      Poszłam do ojca, który nie będąc lekarzem od razu powiedział, że to może byc
      wyrostek i zabrał mnie na pogotowie. Lekarz przy badaniu nic nie stwierdził,
      gdy badał mnie, brzuch mnie nie bolał, i nie było jakiegoś tam objawu typowego
      dla wyrostka.
      Następnego dnia rano byłam z mamą w przychodni. Brzuch pobolewał mnie uparcie w
      tym samym miejscu, ale nie jakoś mocno. Byłam na kleikowej diecie.
      Mimo to miałam zgagę, dość silną, rodzice dali mi sól vischy (jeśli dobrze
      piszę).
      W piątek bardzo wczesnie rano obudziłam się wymiotując żółcią.
      brzuch bolał mnie wciąż w tym samym miejsu, z bardzo małymi przerwami.
      Rodzice zabrali mnie na pogotowie. Po badaniu lekarz stwierdził: "na pewno
      trzeba operować, to może być skręt kiszek, może też być wyrostek". Jednak
      równocześnie wyraźnie powiedział by nie operować w tym szpitalu ze względu na
      czerwonkę i jakies inne choroby zakaźne.
      Rodzice zawieźli mnie do drugiego szpitala, znów badał mnie lekarz i nie
      stwierdził czegoś tam typowego dla wyrostka, ale postawił podobną diagnozę i
      natychmiast zrobino mi badanie krwi "z palca", i natychmiast, jeszcze przy mnie
      pielęgniarka? lekarka? powiedziała, że mam znacznie podwyższone białe krwinki,
      co świadczy o stanie zapalnym w organiźmie.
      Nie umiem ocenić kiedy byłam operowana, ale myslę, że nie dłużej niż godzinę
      później (a może tylko pół).

      Obudziłąm się w nocy, z wielkim pragnieniem i sondą dożołądkową, czułam się
      fatalnie. Pić mi nie dali. Sonde wyrwałam, i natychmiast zaczełam wymiotować
      czarną krwią. Zleciało się chyba pół szpitala.
      NIe wiem czy zasnęłam czy straciłam przytomność.

      Następnego dnia rano podczas obchodu lekarze przy moim łóżku nie słowem nie
      mówili o moim stanie zdrowia. Jakby ostentacyjnie rozmawiali o mającym nastąpić
      w tym dniu strajku generalnym komunikacji miejskiej. (Wewnętrznie byłam
      oburzona, wtedy i jeszcze wiele lat potem, przeszło mi gdy zrozumiał przyczynę,
      gdy byłam już dorosła, choć nie wiem czy ich postępowanie było słuszne).

      NIedługo potem, jeszcze przed południem, byłam operowana ponownie.
      W niedziele obudziłam sie pół przytomna, nie wiem czy z powodu krytycznego
      stanu czy z powodu narkotyków.

      Dopiero w środę przeniesiono mnie na normalną salę, (a nie taką intensywnej
      terapi), i podali krew, prawdopodobnie powodując konflikt, bo jak przyszła
      pielęgniarka i chciała mi pobrać krew, to okazało się, że nie mogła, bo była
      zbyt duża krzepliwość. Zrobił się jakiś wielki ruch na korytarzu.

      NIe umieli zbadać tej krwi i zawieźli do jakiegoś "mądrzejszego" ośrodka (tego
      dowiedziałm się później , od rodziców) i potem podali jakieś lekarstwo na krew,
      to był jakiś żółty proszek w saszetkach. (Cały czas też byłam pod kroplówką,
      więc trudno powiedzieć czym mnie szpikowali).

      Rodzicom nie powiedziano o drugiej operacji, gdy im o tym mówiłam twierdzili,
      że mi się to śniło. Wątpiwości rozwiała lekarka, która przetłumaczyła z łaciny
      wypis ze szpitala, w którym jest napisane o dwóch operacjach.

      U lekarki byłam z powodu zapalenia żyły spowodowanego zbyt długo podawaną
      kroplówką w jedno miejsce. To samo tłumaczenie z łaciny potwierdzili wkrótce
      potem inni lekarze, bowiem był obowiązek pokazywania wypisu ze szpitala przy
      każdej wizycie u lekarza przez jakiś czas, około 1/2 roku od wyjścia.

      Przeżyłam. Zostały zrosty i inne konsekwencje na całe życie.
      Ciesie się, że żyję.






    • marta147 Re: WYROSTEK ROBACZKOWY-jakie mieliscie objawy??? 10.09.05, 17:08
      Czytałam wasze posty i muszę przyznać,nie miałam takich typowych objawów
      wyrostka. Mnie przez wiele miesiecy bolał żołądek, miałam stan podgorączkowy,
      nikt z lekarzy nie był w stanie rozpoznać wyrostka i nie dlatego że byli
      nieudolni, lecz dlatego że objawy były nie typowe dla wyrosta. Wcale nie bolała
      mnie noga, nie cierpła, ani niebolał dół brzucha. Na operację zostałam zabrana
      ze szkoły i podczas badania też mnie nie bolało,ale podczas badania lekarz
      wyczół guzek i stwerdził cyt: "natychmiast operować ostry stan zapalny
      wyrostka", przede mna była kobieta która miała straszne bóle i wymioty, nawet
      lekarz spytał czy rodziła, odpowiedziała że tak dwójke dzieci, a mnie poza
      żołądkiem nic nie bolało. Po operacji okazało się że w ostatniej chwili
      lekarze zrobili mi operację, bo podczas niej wyrostek już się "rozlał"to taki
      termin medyczny. Potem dowiedziałam się ze ta kobieta która była na Izbie
      Przyjęć jeszcze mogła rok chodzic z takim wyrostkiem a mnie gdyby nie
      przywiozło pogotowie z ostrym bólem żołądka juz mogłam rano nie żyć, bo
      doszłoby do zapalenie otrzewnej???. Dlatego po takim doświadczeniu uważam że tu
      nie ma normy i objawów klinicznych takich samych, a zapomniałam o
      najważniejszym podczas robienia badań miałam bardzo wysoki wskaźnik limfocytów
      i to sprowokowało lekarzy że tu chodzi o wyrostek. jestem juz 20lat po operacji
      mam taki szef że jak boli mnie jajnik to lekarze mówią to wyrostek-ja
      odpowiadam juz gonie mam, blizna jest kosmetycznie malutka i za to jetem
      wdzięczna lekarzom jeden z nich juz nie żyje dr lasek, ale prekuror takiej
      operacji jest w Częstochowie dr. Wyględowski- super - miałam szczęscie do
      fantastycznych lekarzy. I Bogu dzieki za to. Jeśli chodzi o wyrostek to nie
      zwlekajcie!!!!
      • leoncjo1 Re: WYROSTEK ROBACZKOWY-jakie mieliscie objawy??? 12.09.05, 08:52
        Czytając Wasze posty, jako mocno cierpiący na nieokreślone bóle brzucha
        zaczynam mieć po prostu stracha. Czy te różne dotykające mnie dolegliwości nie
        są przyczyną od wyrostka? Czy lekarze, u których bywam nie bagatelizują mojego
        stanu zdrowia.
        Z powyższych wypowiedzi jasno wynika,że prozaiczne dolegliwości od wyrostka
        mogą pojawiać się w róznych częściach brzucha i w różnym nasileniu ale jednak
        chyba jest kilka podstawowych objawów towarzyszących ZAWSZE stanowi zapalnemu
        tj :
        - podwyższony poziom białych ciałek we krwi - chyba > 10 tyś
        - podwyższona tempetarura ciała > 37,5 stopnia C

        Inne :
        - stały, silny ból po prawej dolenej stronie brzucha, zwłaszcza przy
        podniesionej prawej nodze ;
        - silny ból przy naciśnięciu powłok brzucha i nagłym puszczeniu ręk;
        - nudności,wzdęcia i wymioty ;

        Wiemy skądinąd że wyrostek jest niby prozaiczną opepracją czy zabiegiem
        robionym niejednokrotnie chyba nawet przez studentów na stażu czy praktyce ale
        najistotniejsze jest jego zdiagnozowanie i zakwalifikowanie do zabiegu aby
        pacjent nie usłyszał potem od lekarza : "no przyszedł pan w ostaniej chwili"
        albo nie daj Boże za późno.
        • amistan od jednego z chirurgii 12.09.05, 22:57
          NIE MA CHARAKTERYSTYCZNYCH OBJAWÓW ZAPALENIA WYROSTKA ROBACZKOWEGO.
          Te wymienione - owszem są prawie zawsze, ale operowaliśmy "wyrostki" z leukocytozą ponizej 8000, niegorączkujace, bez wymiotów, bez biegunki.
          Zawsze jednak jest ból brzucha po prawej stronie i ból przy naciśnięciu brzucha nasilajacy sie przy nagłym puszczeniu. Przy czym niestety niekoniecznie jest to tak łatwe w interpretacji.
          No cóż, a jeśli ktoś pisze że appendectomia jest zabiegiem wykonywanym przez studentów - to albo naogladał się za dużo seriali, albo podziwiam odwagę tych, którzy o tym decydowali. To powazny zabieg, nieraz o nieprzewidzianym przebiegu. Nie wyobrażam sobie aby mógł go wykonywać student.
          Acha, i jeszcze - jest kilka stanów imitujacych dość dokładnie ostre zapalenie wyrostka. Nieraz otwiera się brzuch i chorego wyrostka nie widać. Taka operacja, swoją drogą, nie jest błędem.
          Jeśli zaś ktoś cierpi na ból brzusia przez kilka tygodni lub miesięcy - z pewnością niemal można powiedzieć że nie jest to zapalenie wyrostka. Co nie oznacza oczywiscie że sie takowe nie przyplacze. Kilka dni wystarcza aby zapalenie wyrostka przeszło w zapalenie otrzewnej. Co mówic o kilkumiesięcznym wywiadzie? Chyba prędzej można by podejrzewać tasiemca uzbrojonego (w szpadel jakiś może?). Są rzadkie przypadki, ale nigdy nie jest to długo trwajace zapalenie, tylko łagodny przebieg przez kilka(naście) dni, którego mozna się później domyslac oglądając wyrostek w trakcie operacji. Jeśli boli Cię brzuś przez dłuższy czas - mizerne są szanse na to abyś nadawał się na stół z powodu wyrocha. pa
    • mabra1 Re: WYROSTEK ROBACZKOWY-jakie mieliscie objawy??? 13.09.05, 12:33
      ja pierwszy atak wyrostka miałam na parę miesięcy przed tym normalnym. I lekarz
      wtedy nie do końca był przekoanny, czy to na pewno jest wyrostek. po paru
      miesiącach jak nie chwyciło to nie mogłąm się wyprostować z bólu. Prawdopodobni
      zdążyłąm wostatniej chwili.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka