Dodaj do ulubionych

Czy z tętniakiem można życ?

13.09.05, 16:35
Babcia mojej przyjaciółki trafiła w niedzielę do szpitala z ogromnym bólem
brzucha. Diagnoza duży tętniak aorty rozwarstwiający się. Stan był krytyczny.
Dzisiaj stan jest stabilny, tętniak sie nie rozwarstwia, wyniki w normie,
babcia siedzi i je. Podają jej leki zachowawcze. Tętniak jest nieoperowalny.
Babcia nie przetrzymała by operacji. Czekamy. Tylko nie wiemy na co. Lekarz
mówi, ze w każdej chwili może pęknąć, ale nie musi. Lekarz rodzinny babci
twierdzi, że ma pacjentów z tętniakiem, którzy żyja na bombie, ale
funkcjonują. Czy ktoś zna podobny przypadek?
Obserwuj wątek
      • do.ki Re: Czy z tętniakiem można życ? 19.09.05, 10:03
        Pekniecie tetniaka to kwestia czasu. Dlatego nikt "nie zna takiego przypadku".
        Trudno jedynie powiedziec jaki to czas. Moze jutro, moze za tydzien, moze za
        miesiac...

        Twoj lekarz rodzinny zna przypadki, gdzie ludzie zyja z tetniakiem nawet nie
        zdajac sobie z tego sprawy, ale tu chodzi o tetniak rozwarstwiajacy, a to troche
        inna sprawa. To nie jest rozdecie oslabionej sciany aorty, tylko czesciowe
        pekniecie aorty.
        Predzej czy pozniej albo peknie, albo obejmie rozwarstwieniem jakies wazne
        odgalezienie aorty (najczesciej ktoras tetnice krezkowa) i Twoja babcia umrze.

        Pytanko: dlaczego babcia nie przytrzymalaby operacji? A jesli nawet, to czy
        rowniez nie przetrzymalaby zalozenia stentu?
        • kasia1302 Re: Czy z tętniakiem można życ? 19.09.05, 10:31
          Dziękuję. Na szczęście to nie moja babcia, ale dobrze ją znam i bardzo sie
          martwię. W tym momencie stan jest stabilny, jutro wyniki rezonansu
          magnetycznego i wtedy lekarze powiedzą czy zabieg jest możliwy. Pierwsza opinia
          sprzed tygodnia była, ze niestety stan jest tak poważny, ze transport nie jest
          możliwy i podobno nikt się nie podejmie (tętniak jest bardzo duży).W szpitalu
          gdzie lezy babcia nie wykonują takich zabiegów, konieczny jest transport około
          70km.
          • grin83 Re: Czy z tętniakiem można życ? 19.09.05, 15:08
            Niestety, podobny przypadek był u mojej babci. Zawsze była zdrowa, na nic nie
            narzekała,aż tu nagle kosmiczne ciśnienie. Potem nic,a po jakimś czasie babcia
            umarła. Sekcja zwłok wykazała tętniaka aorty. Lekarz mówił, że to schorzenie
            niewykrywalne raczej i to kwestia czasu. Po prostu tętniak pękł. Wiem, że Cię
            nie pocieszyłam, ale mam nazdieję, że w tym przypadku bęzdie inaczej. Z całego
            serca tego życzę :)
    • martamar76 Re: Czy z tętniakiem można życ? 20.09.05, 11:23
      Znowu niestety nie pociesze ale moja babcia rowniez zmarla na tetniaka, rowniez
      dowiedzielismy sie o przyczynie smierci po i lekarze mowili ze na pewno zyla z
      tym co najmniej kilka lat.
      Moj ojciec, syn babci w wieku 58 lat rowniez mial tetniaka, wowczas tetniak
      mial 7 cm i lekarze mowili iz mogl rosnac juz od wielu lat... Na szczescie
      operacja powiodla sie, choc lekarze dawali 50% szans na przezycie operacji... I
      pamietam ze bylo ciezko.






Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka