Czy można wyleczyć się z nałogu palenia hipnozą?

IP: 195.117.73.* 22.06.01, 00:12
Palę od 20 lat. Wszystkie znane mi sposoby zawiodły. Czy komuś udało się
wyleczyć przy pomocy hipnozy? Jakie były wasze odczucia? Jak to długo trwało?
Ile kosztowało?
    • Gość: ela Re: Czy można wyleczyć się z nałogu palenia hipnozą? IP: *.ggr.co.uk 22.06.01, 13:01
      Akupresura, hipnoza - to półśrodki, które mogą tylko posłużyć jako narzędzia
      wspierające Twoją motywację.
      Nie ma złotego środka, jeśli nie będziesz silnie zmotywowana do rzucenia nałogu
      palenia - nie uda Ci się.
      Jeśli naprawdę chcesz rzucić palenie - idź do lekarza. W aptekach jest dostępny
      lek na receptę, który jak pokazują badania, jest najskuteczniejszym środkiem
      pomagającym rozstać się z nałogiem palenia. Ale pamiętaj - musisz naprawdę
      chcieć. Cudów nie ma.
    • Gość: Ania Re: Czy można wyleczyć się z nałogu palenia hipnozą? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.01, 00:00
      Wszystko polega na tym, że najpierw przywołujecie złego
      ducha po prostu tym, że parę razy gdzieś w towarzystwie
      zapalicie, że zgodzisz się na to a tym samym zgadzasz
      się na zło, bo w końcu papierochy to zło. I wtedy, gdy
      I raz się zgodzisz na to – muwisz szatanowi tak, a on
      przychodzi i manipuluje twoim umysłem. Chodzi o to, że
      jak I raz powiesz mu tak, to on zaczyna tobą sterować,
      rządzić tobą – bo zauważ – potem przecież już nie chcesz
      palić a jednak palisz. Zgadzasz się na to, więc przychodzi
      i mówi za Ciebie co masz robić a ty mu nie możesz
      odmówić, bo jesteś o wiele słabszy od mocy szatana.
      To właśnieon odbiera Ci możliwość panowania nad twoim
      umysłem, tym, czy zapalisz, czy nie dlatego, że stoisz
      po jego stronie. I teraz wystarczy jemu głupia twoja
      jedna myśł o papierosie, a on zrobi dla ciebie wszystko,
      byś tylko od niego nie odszedł – po prostu Cię w to
      wciąga.
      I stajesz przed faktem, że strasznie źle zrobiłeś – i właśnie o to mu chodzi.
      Jego zadaniem jest właśnie to, że zostajesz sam, bo dzieli cię od Boga
      przepaść. Nagle przestajesz, przestajesz mieć z Bogiem kontakt, no co dopiero
      mówić o zaufaniu do Niego. Twoim panem staje się szatan. Stajesz po jego
      stronie,
      A ty myślisz, że tak za darmo przychodzi uprzyjemnia ci życie... Naiwny jesteś!

      Wtedy wybierasz 2 wersje

      1) Chcesz być przez niego prowadzonym i manipulowanym – wydaje ci się że jest
      Ci z nim świetnie

      2) Sam chcesz panować nad swoim życiem – ale Ci się to oczywiście nie udaje. –
      No w końcu już raz powiedziałeś mu TAK, więc teraz wystarczy, że tylko
      wspomnisz, że masz ochotę na papierocha, trzymasz jego stronę, więc on wszystko
      zrobi dla ciebie. Tj w mafii - i bardzo szybko przychodzi. Teraz tylko mały
      błysk, chwila, koleżanki w pracy z którymi przecież zawsze chodziłeś zapalić,
      twoje malutkie „tak” wystarczy, on już wie o co chodzi, Będzie znów rządził
      twoimi emocjami, umysłem, twoją wolą już nie panujesz nad sobą – NIE MASZ SIŁY
      GO PRZEZWYCIĘŻĆ. Zaczyna się twoja niewola. Chcesz z tym skończyć, a nie
      potrafisz. Obiecujesz sobie mnóstwo rzeczy,
      I skoro sami wywołujemy złe moce, które nami rządzą, niestety są one od nas
      MOCNIEJSZE, to nie łudźmy się, że kiedykolwiek je przezwyciężymy. Będziemy
      trwać w nałogu dziesiątki lat, a nasza pycha i strach będzie nam przeszkadzać w
      pójściu do spowiedzi.

      Po co? Nie, nie po to aby oczyścić się z win (choć to oczywiście przede
      wszystkim) lecz po to by przezwyciężyć szatana, i odejść od niego. Odejdzie od
      nas wtedy skłonność do zła, dostaniemy taką jakby ochronę przed szatanem, który
      nie będzie miał do nas tak szybkiego dostępu. Tą ochroną jest Duch święty.
      Musimy się się do Niego długo modlić, tak serio to co chwilę modlić by
      przyszedł, bo wtedy szatan ma do nas furtkę zamkniętą. Nie stoimy wtedy po
      stronie szatana, więc on nie będzie się tak śpieszyć by przyjść i nami rządzić,
      musimy go długo przywoływać, mówić mu swoje TAK, by znów przejść na jego stronę.
















    • Gość: NoSmoK! Re: Czy można wyleczyć się z nałogu palenia hipnozą? IP: 10.17.10.* / 195.117.242.* 28.06.01, 19:08
      Chcesz wiedziec jak to zrobic?
      Dam ci sposob skuteczny na 100% - to naprawde dziala.
      Od jutra nie siegasz po papierosa.
      po kilku godzinach cos sie wydarzy - w twojej glowie pojawi sie maly diabelek,
      ktory powie - wez zapal! olej to! przeciez palenie jest takie przyjemne, mniam!
      no zapal, zapal, zapal !!! AAAAAAAAA ZAPAL WRESZCIE!
      - Wlasnie tracisz mozliwosc logicznego myslenia, marzysz po prostu o
      narkotyku! - Jak sie tak stanie wyobraz sobie siebie patrzaca wlasnie w tej
      chwili na... siebie - zobaczysz, ze wygladasz zalosnie - uzalezniona od zielska
      istota - i wtedy wykopiesz diabelka na pysk myslac o czyms innym. Czyms na czym
      mozesz skupic swoja energie.
      Przydarzy sie to wiele naprawde wiele razy - musisz wtedy TRZEZWO ocenic
      sytuacje i nie ulegac. Po prostu nie zwracaj uwagi na to pragnienie.
      NIE ULEGAJ i juz. Nie jestes niewolnikiem chemii !!
      I NIGDY NIE ULEGAJ TAKIEJ MYSLI - tylko jednego zapale - to nie zaszkodzi, albo
      bede rzucac stopniowo - to smieszne! tak sie nie da.

      Mnie sie udalo rzucic ten syf. Potem bedziesz to wspominac z usmiechem (twoje
      przezycia podczas rzucania). Rzuc to- naprawde warto! A wiesz dlaczego ?
      WRESZCIE CZUC ZAPACHY! TO JEST PIEKNE - szczegolnie na wiosne! Tego palaczom
      brakuje, choc sa nieswiadomi - i przez to sa bardziej ponurzy - swiat bez
      zapachow jest szary.

    • Gość: ANKA8 Re: Czy można wyleczyć się z nałogu palenia hipnozą? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.01, 23:23
      Tu chodzi o to, czy Ty uważasz, czy palenie jest dobre, czy uważasz, że
      jest złem.
      Wtedy, gdy uważasz, że to złe, nie jesteś manipulowany przez diabła-i wtedy
      jesteś sobą, a, gdy uważasz że to dobre, to już nie ty tak uważasz,lecz diabeł
      Ci to podpowiada, bo przed chwilą miałeś inne zdanie, prawda?
      WIĘĆ NIE DAJ MU MANIPULOWAĆ TWOIMI MYŚLAMI I TWOIMI W KOŃCU, A NIE JEGO
      PRAGNIENIAMI, CHĘCIAMI, ODBIERZ MU TWOJĄ WOLĘ, I BĄDŹ SOBĄ!!!
    • Gość: MAĆ Re: Czy można wyleczyć się z nałogu palenia hipnozą? IP: *.bresa.com.pl 10.07.01, 15:28
      ALE TA ANIA TEORIĘ WYWALIŁA CO?
      JA TEŻ PALIŁEM PRZEZ OK. 7 LAT NONSTOP. NAWET JAK PRACOWALEM W FINLANDII GDZIE
      FAJKI SĄ NAJDROŻSZE W EUROPIE TO I TAM KUPOWAŁEM I PALIŁEM.
      ALE RZUCIŁEM. NA TERAPII U ADWENTYSTÓW DNIA SIUDMEGO BYŁO TAK:
      NA PIERWSZYM SPOTKANIU: ODDAJEMY FAJKI I ZAPALNICZKI, WYKLAD NT. SZKODLIWOSCI
      PALENIA PLUS JAKIŚ NIE PAMIETAM DOKŁADNIE JAKI ALE FILM O SZKODLIWOŚCI PALENIA.
      W DOMU PRZEZ PIERWSZĄ DOBĘ DO PICIA TYLKO WODA - DUUUUŻO WODY I NIC DO JEDZENIA.
      DRUGI DZIEŃ TO USWIADCZANIE W PRZEKONANIU ŻE MY JUŻ NIE PALIMY-TAKA ZBIOROWA
      TERAPIA PLUS FILM O NIKCZEMNOSCIACH FIRMY MARLBORO.
      DRUGA DOBA DUUUUŻO WODY DO PICIA ORAZ JAKAŚ SLABA ZUPKA
      TRZECI DZIEŃ PODOBNIE.
      NA CZWARTY DZIEŃ NAJGORSZY GŁÓD NIKOTYNOWO-PSYCHCZNY JEST JUŻ ZARZEGNANY JEDNAK
      JESZCZE PRZEZ TYDZIEŃ NALEŻY NIE PIĆ KOFEINT ALKOHOLU I NIE JEŚC CIĘŻKICH
      POTRAW.
      ALE NAJWAŻNIEJSZE TO NAPRAWDE CHCIEĆ.
      I JESZCZE JEDNO. TEN SCHEMAT MOŻNA SAMEMU PRZECZWICZYĆ. KOL. RZUCIL JAK MIAL
      GRYPĘ. WIADOMO PODCZAS GRYPY TRZEBA DUUUUŻO PIĆ. WIĘC SKOJARZYŁ TE DWA FAKTY I
      UDAŁO SIĘ. WYPOCIŁ CAŁĄ NIKOTYNĘ, WYPŁUKAL JĄ Z ORGANIZMU I NIE PALI.!!!

Pełna wersja